Skocz do zawartości

Ranking

  1. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      1 354


  2. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      2 096


  3. Jurek63

    Jurek63

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      929


  4. Strek

    Strek

    Użytkownik


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      912


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.03.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Bo niby ładnie ale wiosny jeszcze nie widać.
    11 punktów
  2. Były dwa - zgłupiałem 🤪 Bo kładka na wielką rybę.
    10 punktów
  3. Bo monument w blasku słońca, idzie ciepło 👌
    9 punktów
  4. Oj tam, oj tam - ja już (nie)czuję i czasami (nie)widzę przez zwiększoną pracę kichawy i puszczające załzacze. Więc tak: Spring is comin' Bo plan był wbić się na kładkę.
    7 punktów
  5. 7 punktów
  6. Wiosna, ale jesień też jest ok.
    7 punktów
  7. Na jeziorze leży leń, nic nie robi cały dzień.
    4 punkty
  8. Wentylki, taśma i strzykawka do mleka (2 wężyki w komplecie - jeden po prostu wtykany do wentylka, drugi z dodatkową nakładko-obejmą, pewnie żeby nie spadał czy coś) + klucz do wentylków. Teraz jeszcze muszę dokupić drugą oponę (może się trafi taniej 👉👈) i mleko. I czekam na te kilka stopni więcej żeby się na balkonie ze stojakiem rozłożyć
    4 punkty
  9. Magicshine model Allty 1200U. Całkiem solidnie wykonana, uchwyt wydaje się być nawet pewniejszy niż oryginalny od Wahoo. Całkiem niezła z tego wyszła waga, łącznie z Wahoo jakieś 690 gram.
    3 punkty
  10. W dniu 16.02.2025 o 14:00, pecio napisał: Możesz jeszcze miedzy łożysko a ten dekiel dać coś pokroju PM600 . Świetnie izoluje główne łożysko od syfu i przedłuża eksploatację. Oczywiście pod warunkiem ,że działają uszczelniacze między tutką a bieżniami. Najpierw sam podpuszcza, a potem się nabija
    3 punkty
  11. Pączków nie ma, ale też jest zajęczaście.
    3 punkty
  12. Bo zamkowe klimaty, @kazafaza narobiłeś smaku ostatnim zdjęciem.
    3 punkty
  13. @CoolBreezeOne: do pierwszego zakrętu …bo pysznego tłustego Wam życzę!
    3 punkty
  14. Bo jakoś zawsze było nie po drodze, żeby zobaczyć dokąd ta prosta
    3 punkty
  15. Kilka sekund temu nie wiedziałem, że jakiś facet może nie wiedzieć, na czym pracuje układ hamulcowy każdym samochodzie osobowym. A płyn do kierunkowskazów wymieniasz na zimowy czy jeździsz cały sezon na letnim? Jak się jest totalnym łamagą i nie wie za którą stronę trzymać śrubokręt to w sumie co by się nie kupiło to i tak nic się samemu nie zrobi, co za różnica jaki to będzie hamulec, jak się nie rozumie postępu i zalet rozwiązania nowego nad pradawnymi które dobre były kiedyś, kiedy jeszcze nikt nie stosował powszechnie tych obecnych to też nic nie poradzę. Żadne argumenty nie trafią, i nie ważne czy to szosa czy mtb.
    2 punkty
  16. Wybacz zatem, ale nie mam na tyle motywacji by wyłożyć z własnej kieszeni 4,49zł na rozszerzenie do odtwarzania *.heic na komputerze z windowsem 😉
    2 punkty
  17. Jak dla mnie Oxfeld wychodzi lepiej osprzętowo (napęd Altus/Alivio 3x9, hamulce Shimano mt200) niż Raymon (napęd Tourney/Acera 3x8, hamulce Tektro 275). No i jest tańszy choć moim zdaniem brzydzszy
    2 punkty
  18. I ile tych klocków rocznie zużywasz? Tak, przy wymianie klocków trzeba wyciągnąć koło lub odkręcić zacisk. W gorszych bo inaczej nie wyciągnie się klocków, we wszystkich bo i tak trzeba cofnąć tłoczki. Tyle, ze przy normalnej jeździe to jest operacja z raz w roku. Super, że nie trzeba ściągać koła do zmiany klocków, ale za to jak trzeba wyjąć koło, to trzeba hamulce rozpinać lub spuszczać powietrze, bo opona nie przejdzie przez szczęki Kwestia w jakich warunkach się jeździ, jedne nie zetrze tak jak piszesz wcześniej, bo chce coś nowego, inny zajedzie kilka obręczy zanim piasta padnie. Odkąd mam solidniejsze koła pod tarcze, to nie muszę się bawić w centrowanie. Raz, że po prostu się tak nie krzywią, dwa drobne bicie w zasadzie na nic nie wpływa. Przy hamulcach na obręcz nawet drobne odchyłki dają różnicę. Odpukać, wgniotki to już w ogóle. Baryłka nie wystarcza, bo klocki nie są prowadzone równolegle, no chyba że ktoś w hamulcach szosowych odgrzebał patent shimano z v-ek. Można jakiś czas korygować wyłącznie naciągiem linki, ale wtedy klocki krzywo się wycierają. Co jakiś czas trzeba poprawiać ich ustawienie, a to jednak trochę czasu zajmuje. Przy tarczach mechanicznych też jest zabawa, chyba że zacisk z oboma klockami ruchomymi. W hydraulikach nie trzeba robić nic w tej kwestii, same sobie regulują odległość od tarczy. W mieszczuchu cenię sobie brak ścierającego się i spływającego z obręczy syfu. Zimą koła były dosłownie czarne. Tak jest to pod pewnymi względami bardziej złożony układ ale odwdzięcza się lepszą pracą i mniejszym nakładem na co dzień. Tak jak w każdym układzie hamulcowym o który się dba. A ten skrajny przypadek należy wyrzucić do kosza, bo nic sensownego nie mówi o hamulcach. Tak samo można podawać skrajne przypadki starcia klocków na obręcz przy każdym wyjeździe (zdarzyło mi się, że na 20-25km w błocie tył z dobrze łapiącego zrobił się ledwo co, tak zjadło klocki). Są też skrajne przypadki, że ludzie rozwalają klocki lub tarcze przy jednym zjeździe, ale jak każda skrajność to nie jest miarodajne. Przy szacowaniu kosztów eksploatacji trzeba przede wszystkim brać średnią, a ta imo jest lepsza niż hamulców na obręcz. To nie jest fanatyzm, to po prostu praktyka i piszę to jako osoba częściowo zmuszona do wejścia w tarcze (po prostu w 2010 jak kupowałem nową ramę pod 29er-a, to nie było już nic pod v-ki). Piszę jako osoba bardzo sceptycznie podchodząca do hydrauliki, że na linkę można wszystko samemu ogarnąć. Nawet jeszcze niedawno miałem w mieszczuchu tarcze na linkę (trochę już zużyte z tego górala z 2010) i były na maksa upierdliwe z ciągłą korektą ustawienia nieruchomych klocków. Obecne hydrauliki po prostu działają i generalnie tylko sprawdzam czy klocki są jeszcze ok. Piszę to mimo przejść z nietrafionymi kombinacjami tarcza - okładziny, gdzie tak średnio to działało, gdzie trzeba by co i raz bawić się papierem ściernym, bo klocki się szkliły.
    2 punkty
  19. 100 km na Rouvy to ja jeszcze wytrzymię ale w Systm X były taki dni endurance 2,5 albo 3 h na niskim tętnie ze słupkami do oglądania. Dobrze, że można to było do paska spuścić i na pierwszy pan rzucić jakiś film...
    2 punkty
  20. Czyli coś tam się znasz, bo coś świta😝. Hipotetycznie tak ale to zależy od tego jakie są przełożenia. Tutaj mamy 32 na korbie do 11 na kasecie przy czeskim i 36 na korbie do 11 na kasecie przy Romecie, zatem Romet będzie szybszy. Ale jakbyś miał np 34/10 w napędzie jednorzędowym to już by nie był. Miekkie biegi też wypadają lepiej na korzyść Rometa. Czyli jak pisałem Romet lepszy😄
    1 punkt
  21. W weekend przykładny dziadziuś będzie się bujał w Księstwie Cieszyńskim 😁 u młodych . Tak , że z mojej strony odpada huśtanie kołowrotka. Do piątku nadrobię w realu to potem mogę łapać spokojnie oddech.
    1 punkt
  22. @Jurek63 niestety nie, to w płaskoHolandii.
    1 punkt
  23. O ile co do zwiększenia wymaganej odległości mam ambiwalentny stosunek, to za nie zachowanie nawet tego 1 metra, kary powinny być dużo wyższe. Jak ktoś wpadnie pod koła, to nie będzie tłumaczenia "Panie władzo, wąsko było". Ostatni punkt o agresji to zdecydowanie coś co powinno być uregulowane i to nie tylko w przypadku rowerzystów. Takie akcje jak celowe spychanie z drogi, czy brake checki, powinny skończyć się czymś więcej niż mandatem.
    1 punkt
  24. 20250301_182747.heic Niestety, nie ma galerii Google
    1 punkt
  25. Nie wiem. Zwykle jak zamierzam jakąś sztycę nabyć to obczajam manual serwisowy albo chociaż service kity do tego konkretnego modelu i na ich podstawie coś tam jestem w stanie wywnioskować Co do alu to na stopach 70xx anoda jest trwalsza.
    1 punkt
  26. Ten Raymon kosztuje 2500 zł... i osprzętowo zdecydowanie wychodzi najlepiej, później Oxfeld. Oxfeld osprzętowo wychodzi najlepiej. A jesteś pewny, że rama męska może być?
    1 punkt
  27. Ten Elops Speed może mieć zbyt pochyloną/sportową pozycję na codzienne dojazdy do pracy. Lepszy byłby rower tego typu: Rower miejski długodystansowy Elops 500 wysoka rama ELOPS | Decathlon oczywiście osprzęt nie powala, hamulce v-brake, napęd 1x9 ale do miasta wystarcza i jest tanie w utzrymaniu
    1 punkt
  28. Zigfir - 3799 km (mtb, szosa + trenażer) [948 km outdoor] Bliitz - 3130 km (szosa, gravel, trenażer) michalr75 - 1530 km (Terenówka, Mieszczuch (vintage MTB) Zbyszek.k - 1221 km. (trenażer + gravel) przecietny- 1000 km (grv, mtb) ernorator (gravel, szosa, trenażer) - 958 km smw44199 - 849 km (cross) SpinOff - 839 km (gravel, trenażer) thorcik - 802 km (MTB) revolta 709 km (MTB) Electronite - 696km (szosa) Jacekddd - 660 km (velomobil - rower poziomy) provayder - 652km (szosa, MTB) CoolBreezeOne - 597 (MTB) TheJW - 573 km (MTB, dojazdowy ) dfq - 554 km (MTB, trenażer) JWO - 469 km (MTB) Sansei6 - 350 km (MTB) Lextalionis - 323 km (gravel) Grochu86-240km(gravel,szosa) Joker86 - 225 km ( gravel) NeefMe - 183 (MTB) spidelli - 119 km (35 szosa, 52 gravel, 32 MTB), 146 km trenażer (nie liczę do dystansu) Eathan - 64 km (gravel) l2cz3k - 46 km (MTB) Moj dystans to na razie tylko dojazdy do pracy. Od poczatku grudnia nie uzywam samochodu na dojazdy. Dobrze ze wiosna idzie. Bedzie mozna pojezdzic dluzsze trasy.
    1 punkt
  29. Wejdzie, ale po jednym jesiennym sezonie lakier będzie zdarty koło opony.
    1 punkt
  30. Pływanie jest dobre, bo jest ogólnorozwojowe - praktycznie wszystkie mięśnie pracują. Ze względu na kolarskie problemy z szyją, lepiej unikać żabki, a dla pleców styl grzbietowy jest bezpieczny (motylek/delfin niekoniecznie).
    1 punkt
  31. Beskid Żywiecki nie jest glupi...jeśli chodzi o szlaki piesze to jest Plisko, Diablak i okolice , można się przemieścić w okolice Rajczy , Ujsoly i zaliczyć worek raczański....ogólnie ładnie, tzn. gibasz 2h pod górę ciemnym lasem z niedźwiedziami i wilkami żeby u góry zobaczyć piękne widoki. Rowerowo- nie sprawdzałem. Zakopane- to może Kościelisko i Tatry Zachodnie, szlaki przepiękne, rowerowo mozna autem skoczyć gdzieś w okolice jeziora czorsztynskiego, velo dunajec, Pieniny, można skoczyć na Słowację...nudy nie będzie, ale będą tłumy. Karkonosze- czyli blisko Szklarskiej i gór izerskich. Szlaki piekne- spokojnie można rozpisać tras na 7 dni z czeską stroną, rowerowo- można skoczyć w Rudawy i góry Kaczawskie, po samym Karkonoskim jeździć nie wolno, obok fajne trasy pod mtb, fajne też na szosę...latem dużo ludzi w Karkonoszach, każdego roku jestem na wiosnę i jesien, lata unikam. Bieszczady- temat rzeka, jest gdzie chodzić, można skoczyć na Solinę gdzie będą tłumy, ale nawet latem szlaki boczne są mniej zatłoczone, rowerowo od szosy przez mtb po enduro...każdy znajdzie coś dla siebie.
    1 punkt
  32. @martinnoo elegancko ci robota wyszła. U mnie jest jeszcze kilka miejsc, za które muszę się zabrać, ale jakoś tak zawsze coś po drodze. Beżowe Barzo też pogoniłem na handel. Zdecydowanie nie pasowały do mojej niebieskiej S. U ciebie też ciemne robią robotę. Wrzucałeś jak z fabryki 2,25 czy dałeś 2,35? A, i błotniki to złoooooo 👹
    1 punkt
  33. Wystarczy 3szt w (bundle deals) kupić i już mamy cenę w granicach 13zł z przesyłką za zielone z metalowym wentylem😉 Na + trzymają rewelacyjnie ciśnienie
    1 punkt
  34. Mam alphę w jednym z rowerów. Mechanizm aktywujący sztycę działa bajecznie lekko, chyba najlepiej ze wszystkich które mam. Na ten moment działanie nie odbiega na minus od żadnej bardziej markowej.
    1 punkt
  35. Kilka pogrzebaczy, mazidło i jakby jakiś korek...
    1 punkt
  36. Dropper z Niemiec, tarcza która może uratuje działanie hamulców na mtb i parę części do renowacji szosy.
    1 punkt
  37. Wklejam odnośnie Limoteca super porównanie z Tranz X wykonane przez @Dokumosa w wątku zakupowym:
    1 punkt
  38. Proszę Cię, @afly...przecież nikt nie każe mu tego smaru szpachelką nakładać. Lekko na ośkę, rozprowadzić palcem, na gwint nieco więcej i nie ma tragedii. Wożę tak rower od lat i oś łapie syf, owszem...gdy przy wykręcaniu wypadanie mi w piach. 😁
    1 punkt
  39. Bo torby wytarły na ultramaratonach logo. Bo renowacja główki mojej wyścigówki na Wisłę 1200
    1 punkt
  40. 1 punkt
  41. @Sobek82 To wszystko to Twoje dzieci? Jaka pustynia taka karawana.
    1 punkt
  42. Przy takich założeniach jechałbym w okolice Siennej/Czarnej Góry/Rychlebów, mam tylko małe wątpliwości co do "braku ekstremalnych zjazdów". Będziesz miał w okolicy dużo celów rowerowych, zarówno naturalne szlaki jak i bikeparki, do połączenia z włóczeniem się po górach. Plus nie będzie tam miliona ludzi - ale jak jest rozpatrywane Zakopane to nie wiem czy jest to zaleta. Nie wiem co rozumiesz przez "ekstremalne zjazdy" - na naturalnych bywa mocno "enduro", zapewne da się ułożyć łagodniejsze pętle. Co do Podhala - jest tam sens zabierać rowery, kilka miejscówek zaraz koło Zakopanego plus niedaleko Nowy Targ, można pojechać otwartymi dolinami po polskiej i słowackiej stronie Tatr (nudne szlaki ale widokowo ładne). Natomiast sam pomysł wybrania się do Zakopanego latem jest naprawdę niemądry, wspieram Twoją perswazję
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...