Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      4 806


  2. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      7 695


  3. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      11 294


  4. wr81

    wr81

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 069


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.05.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Bo dzieci nie było ale i tak było iście🫠 Pozdrow'er😘
    12 punktów
  2. 11 punktów
  3. Bo w Kwidzynie za powiedzenie "w Kwidzyniu" można podobno dostać po buzi.
    11 punktów
  4. 7 punktów
  5. 7 punktów
  6. 6 punktów
  7. 6 punktów
  8. Bo ładuję rower świętą mocą.
    6 punktów
  9. Ty to masz chłopie i tak szczęście bo większość małżonek nie podziela pasji rowerowych męża to jeszcze krzywo patrzy na wydatki z tym związane 😁 Mojej powiedziałem, że ma dwa wyjścia: albo zaakceptować albo się przyłączyć - no i tego trochę pożałowałem bo raz stwierdziła, że jedzie ze mną. Nie dość, że kategorycznie stwierdziła, że nigdzie nie pojedzie ze mną "jaj się tak śmiesznie ubiorę", to jeszcze jechała z prędkością między 10 a 15 km/h (dziwiłem się, że jeszcze grawitacja działa 🤣) a jak jej mówiłem, "jedźmy" to odpowiadała "przecież jadę", ja jej na to "żeby jechać trzeba pedałować", a ona "przecież to ma być miła wycieczka a nie wyścigi"... No i tym sposobem w 2 godziny przejechaliśmy 14 km po płaskim. Na szczęście już nie chce ze mną jeździć 😁
    5 punktów
  10. 5 punktów
  11. 5 punktów
  12. @girek spróbuj sobie zwerbować jakiegoś kompana, w kupie siła, będziecie się wzajemnie motywować i nakręcać żeby wreszcie zacząć. A co do Małżonki, to jeśli racjonalne argumenty nie wystarczają, można zawsze iść w rozwiązania bardziej perfidne - zabrać ją ze sobą i zrobić tak, żeby już drugi raz nie chciała
    3 punkty
  13. Bo to zdjęcie wylądowało na tapecie🫠 Pozdrow'er😘
    3 punkty
  14. 3 punkty
  15. W zasadzie jak już druciarstwo, to można (po zastosowaniu tego patentu) punktowo zespawać rury dwoma kablami i akumulatorem, a nadlewki obrobić pilnikiem 😄
    2 punkty
  16. Ile lat już jeździsz, jak masz opanowany rower, ile rozsądku w poruszaniu się? Jeżeli nie jesteś szaleńcem, to mając doświadczenie taką prędkość spokojnie osiągniesz (jesteś wytrenowany) i opanujesz (masz doświadczenie). Silnik z elektryka rozpędzi każdego, czy doświadczonego, czy pierwszy raz dosiadającego roweru. Większy limit, to trochę tak jakby niedoświadczonego motocyklistę wsadzić na 500 czy jeszcze mocniejsze, tak jakby świeżemu kierowcy dać 400KM pod maską. Druga kwestia, to prędkości z jakimi ludzie zwykle jeżdżą. Te oscylują wokół 20km/h, część jedzie bardziej kilkanaście, część powyżej 20. Jeżdżący 30 i więcej to margines. Limit 25 nie odstaje zbyt mocno od tej średniej, więc nie jest elementem zaburzającym ruch. Limit 30 daje już większą różnicę, będzie powodować większą chęć wyprzedzania itp. Gdyby ludzie byli rozsądniejsi, to by można zrobić przełączany limit. Po ścieżkach obecny 25 lub trochę niżej, na jezdni 30. No ale ludzie nie są rozsądni.
    2 punkty
  17. Bo zatrzymał się czas na chwilę czasu 🫠 Pozdrow'er😘
    2 punkty
  18. 2 punkty
  19. Ad. 1 Czapkę śliwek Ad. 2. Żeby na tym jeździć i się nie zabić to najtańszy będzie Force... https://primal.pl/pl/p/Widelec-sztywny-carbon-FORCE-29-485mm/596 a jeśli ma być w pełni węglowy to: https://formicki-bike.pl/pl/p/Widelec-sztywny-Ritchey-WCS-Carbon-1-18-29/31740
    1 punkt
  20. Nie wiem, na co był projektowany, ale widzę, jaką grubość mają elementy, z których się składa. Jeżeli dojdzie do zerwania gwintu lub pęknięcia ktorejś z tych trzech rozpórek, to już dawno będę leżał na ziemi z rowerem na plecach z innego powodu. Poza tym zaznaczam: to nie jest patent na przedłużanie sterówki o 10cm w rowerze do DH, a dorobienie małego fragmentu, żeby mostek stabilniej siedział przy normalnej jeździe. Podejrzewam, że umiejętnie nabita klasyczna gwiazdka (tylko dluższa, z trzema tymi pierścieniami a nie dwoma) dałaby ten sam efekt. Tak czy inaczej jeżdżę tak od początku złożenia tego roweru i absolutnie nic się z tym nie dzieje. Jeśli zacznie, sam dam wam wszystkim znać. Próbowałem najpierw zrobić z dwóch uszkodzonych koron jedną dobrą właśnie spawaniem. Ale nie samemu, oglądając jutuba, a oddając do znajomego, który spawa zawodowo aluminium. Wyszło... powiem tak: bez powodu bym sie nie bawił w takie patenty. A to fotka tutaj i teraz. Nie ruszałem tego, nie poprawiałem i nie dokręcałem od początku marca:
    1 punkt
  21. Mieć szerokość do 0,9 m. Poruszać się za pomocą siły mięśni użytkownika. Napęd elektryczny jest uruchamiany naciskiem na pedały. Zasilany jest prądem o napięciu do 48 V. Moc znamionowa ciągła silnika wynosi do 250 W. Prędkość, do której jednostka centralna wspomaga jazdę, wynosi 25 km/h. Moc wyjściowa zmniejsza się i spada po przekroczeniu ustawowo zadeklarowanej prędkości.
    1 punkt
  22. @tobo temat to "pierwszy full na sudety divide" i stąd to 400 km i 10 k przewyższenia. Dodatkowo z limitem 104 godzin na pokonanie tego.
    1 punkt
  23. 1 punkt
  24. Tak to niestety wygląda, jak dopada nas ta "kiedyś to było" patologia, nazywana dla niepoznaki nostalgią. Kupujemy przepłacone szroty, mimo że doskonale wiemy, że są to przepłacone szroty, które w najlepszym wypadku będą wymagały gruntownego rozebrania do ostatniej śrubki, a w najgorszym akcji rodem z garażu u szwagra przy użyciu pilnika, spawarki i czteropaka. Bo oczywiście nie przyznamy się sami przed sobą, że jedynym słusznym wyjściem jest posypanie głowy popiołem, zezłomowanie tego padła i kupno czegoś, co działa od samego początku. I jeszcze się z tego cieszymy jak te durne pały! 😁 A kurierzy to jedna swołocz, tyle że czasami większa. W pracy zamawiamy zawsze jednego i tego samego, żeby nie musieć tłumaczyć kolejnemu świeżakowi, jak w ogóle do nas trafić, a i tak raz przyjedzie, a raz nie przyjedzie. Prywatnie miałem dostać jedną paczkę przedwczoraj po południu, a dostałem wczoraj pod wieczór. Bo tak. Inną kurier przywiózł mi w ogóle po nocy (dokładnie o 21:40), będąc pod ewidentnym wpływem mocno nielegalnych substancji. PS Psioczymy na OLX czy Allegro, ale zamówcie coś z "normalnego" sklepu i spróbujcie zrobić zwrot. Ja czekałem na list przewozowy, żeby w ogóle móc zwrócić paczkę, dwa i pół dnia, bo nie mogę go sobie sam wystawić, ale musi to zrobić jakaś panienka z okienka. Do tego firma akceptuje darmowy zwrot tylko konkretnym kurierem, który albo przyjedzie do mnie w godzinach, w których wiadomo, że większość ludzi siedzi w robocie, albo muszę lecieć z paczką ładny kawałek do punktu nadania. Ciekawe, ile będę czekał na zwrot kasy. A trzeba było kupić przez to złe, monopolistyczne, uciskające sprzedawców aledrogo 🙄
    1 punkt
  25. To trzeba wziąć na czas, może nawet być do tygodnia. Odwrócić rower kołami do góry i jeżeli jest jakiś otwór w rurze podsiodłowej to wlać przezeń naftę i czekać. Mi takie wyciąganie sztycy zajęło kiedyś prawie tydzień bez uszkodzenia ramy i lakieru. Raz dziennie próbować siłowo obrócić sztycę w rurze lub ją próbować wbić, jeżeli trochę drgnie to już jest dobry znak. Przy siłowym wyciąganiu sztycy wydziela się dużo ciepła, rura podsiodłowa potrafi się mocno grzać.
    1 punkt
  26. Tak jest taka możliwość. W connect masz takie dane, ładnie rozbite na to ile w ciągu tygodnia robisz, miesiąca , roku...Masz ile całkowity dystans wynosi dla danego roweru, możesz zerować, cudować , co tylko chcesz.
    1 punkt
  27. Nie napisałem że Riverside to szmelc, tylko opinia jest przesadzona o nim. Wybór to wybór co bardziej sie komu podoba. Z tych dwóch wybrał bym Giant, bo zrobi to samo co rower z deca, a kaseta od napędu to 80 zł, a nie ponad 200 jak w przypadku Riverside, czyli tańszy w utrzymaniu.
    1 punkt
  28. Ostatnio coś tam dłubałem przy swoim i tak jak zawsze o tym zapominałem, tak tym razem przypomniałem sobie, że sterówkę o 1cm miałem skrócić. Minuta roboty bo rurka alu, to wziąłem brzeszczot i coś tam wcześniej zaznaczając jadę z tematem... I jadę... I jadę... Czas się ciągnie, ręka puchnie, aż zastanawiałem co ja taki słaby jestem po weekendzie. Dopiero jak łepek odpadł, to ogarnąłem co się dzieje. Kiedyś uciąłem kawałek sterówki razem z gwiazdką. Tym razem o gwiazdce pamiętałem. Następnym razem będę pamiętał też o śrubie.
    1 punkt
  29. 1 punkt
  30. Bo bocian (tam już dawno nie ma stacji paliw) Podlasie, bocian, patrz bocian, jak on żyje to znaczy, że my też możemy.
    1 punkt
  31. Czyli 240+ lat na jednym zdjęciu, to jakby XVIIIw Bo warunki narciarskie nie napawają optymizmem
    1 punkt
  32. Bo jest w tym wszystkim jakieś szaleństwo 🙃
    1 punkt
  33. A propos tematu - będzie opowieść o ludzu z OLX oraz ostrzeżenie przed kupowaniem 'na nostalgię' Wzięło mnię na realizację pewnego konceptu który miałem od lat - na zbudowanie sobie oldskulowej endurówki. Takiej z okresu 2005-2008. Używając ile się da komponentów z mojej ulubionej grupy Shimano - Saint M800. Decyzja została ostatecznie podjęta kiedy udało mi się kupić korby z tej grupy w odpowiednim rozmiarze ( 180mm ). Zacząłem szukać ramy pod "projekt" I trafiłem na OLX na rower na ramie którą zawsze chciałem - Banshee Rune w pierwszej wersji. Istotny szczegół - w moim rozmiarze. Tyle, że rower był w abstrakcyjnej cenie, jak na jego wiek - 4300zł. Komponenty co prawda solidne, w miarę, ale mimo wszystko. Pół roku urabiałem człowieka do sprzedaży na części. Ostatecznie umówiliśmy się na ramę, damper, amor koła i mostek. Za kwotę która aktualnie nie ma znaczenia - wiedziałem, że przepłacam. Kupowanie amora 1.5" i kół 26" w roku pańskim 2024 to swego rodzaju masochizm. Enyhał. Części przychodzą. Problem nr 1 - rama miała mieć "wymienione tuleje" - i pewno miała, ale nie pomogło to na luzy na zawieszeniu, które lata jak szmata. Luzów w domniemaniu miało nie być, bo sprzedający nie wspomniał, za to wspomniał o tych tulejach. Ale ten rocznik Runy był 'niesławny' z tego problemu. Wiedziałem co kupuję. Skończyło się na toczeniu drobnych tulejek i wybieraniu luzów za pomocą podkładek dystansowych do łożysk. Luzy udało się w praktyce całkowicie usunąć. Problem nr 2 - gwint w mocowaniu PM amora jest wyrobiony. Śruba praktycznie wpada do środka, za to adapter PM 160-203 był wklejony do mocowania na jakiś glut. Umówiłem się, że sprzedającym, ze pokryje koszta naprawy ( w praktyce: koszt używanych dolnych goleni ). W międzyczasie nabyłem zestaw naprawczy helicoil, torebkę sprężynek. Gwintowanie magnezowych goleni było odrobinę stresujące... ale udało się ogarnąć. Problem nr 3 - koła rozplotłem, piasty powędrowały na OLX. Niestety - zamiast obiecanych Hope PROII dostałem starszy model Hope Bulb. Ale hope to hope, pewno dam radę opchnąć. Miesiąc ( ok, trzy tygodnie ) później przednia się sprzedaje, ale zanim zdążę ją spakować widzę... że trzy z sześciu mocowań tarczy są pęknięte. Anuluję wysyłkę i powiadamiam sprzedającego, że sprzedał bubla. Oburzył się okrutnie i idzie w zaparte. Dobra, 15 letnia piasta to drobna wartość, ale rękojmia mimo wszystko obowiązuje. Ja za to, nie zrażony kontynuuję składanie roweru. Problem nr 4 - top-cap sterów jest pęknięty. Toczę nowy. To 1.5" i nowe są idiotycznie drogie, a tokarkę mam. Problem nr 5 - w końcu składam wszystko do kupy. Pomijając jakość zdjęcia, rower jest prima sort A.D. 2008. Obręcze co prawda współczesne i zamiast hopów 6ti są chińskie mechaniki... ale ja lubię mechaniki. Ale oczywiście jest problem - damper wymaga serwisu. Tłumienia praktycznie brak. W międzyczasie - sprzedający bulwersuje się, że chcę aby załatwił sprawę rozwalonej piasty. Teraz jesteśmy na etapie: czy chce mi się iść na Policję i wykłucać o 150zł, czy ile ta piasta jest warta. Dzisiaj rano, idąć po sprawunki, patrzę się na damper i gumeczka jest podejrzanie wysoko na shafcie. Wczoraj spadałem z murków w drodze do roboty, więc dobiłem zawieszenie. Wymierzam 51mm. Koleś przez X czasu popinkalał na rowerze pod damper 200x57 z damperem 200x51 - uwalając sobie jakieś 20mm skoku zawieszenia. Kurtyna. P.S. Rower fajny, żałuję, że nie kupiłem te 15 lat temu. Poza tym kupię damper Coil 200x57 lub 200x56. Idealnie Marzo Roco, DSP, Elka lub Manitou - bo czerwony pasuje pod rower.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...