Tyfon79 Napisano 29 Czerwca Napisano 29 Czerwca Ostatnio GOPR pokazywał sfajczony kask rowerzysty w górach co go piorun popieścił. W ubiegłym roku też w górach gość na gravelu na zjeżdzie przeliczył swoje możliwości i roweru zaliczając drzewo oraz zgon. To są jakieś tematy do dyskusji a jak widać było ani słowa tutaj na tym forum. Za to tona komentowania dziadka co pewnie myślał, że jest nieśmiertelny w temperatury, które parzą roślinność. A czemu tak jest? Bo mamy słowo "wyścig" a jak ono pada to ludziom odwala całkowicie w kwestii logicznego myślenia. No i jest organizator to jest się do kogo przyczepić. Jeszcze brakuje rodzinki obu w mediach i tony pretensji jaki to organizator jest zły i nieodpowiedzialny... 3 Cytuj
kaido2 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 21 godzin temu, RabbitHood napisał: Sorry, ale to jest tylko i wyłącznie wina organizatorów. OD TYGODNIA było wiadomo jaka będzie temperatura - było wysłać do uczestników smsa - dobra chłopaki przekładamy imprezę na następny tydzień. Dodatkowe koszta - ok pewnie by były, ale nie trzeba być lekarzem specjalistą, żeby przewidzieć czym może się taka impreza skończyć. Żadna wina organizatorów, bo uprzedzali jak jest zmienili trasę, ten co źle się czuł już przed startem nawet miał start odradzany. Każdy z nich jechał na własną odpowiedzialność, bo jeden i drugi kwit podpisał ( zresztą standardowa procedura żeby nie było później pitolenia, że org winien). Ale kozaczenie bo co to nie ja i dam radę( bo rywalizacja i się kable w mózgu wypinają) często biorą górę nad rozsądkiem. Zawody w takich warunkach to nie jest nic nadzwyczajnego. Ścigałem się w wielu ekstremalnych cyklach/imprezach gdzie dziennie jechało się 350-500 km ( czy w ciągu 800) w ulewie, palniku 36-40 st, czy lodzie , śniegu, wietrze i ujemnych temperaturach do -15, i był nawet komfort, tylko do tego trzeba się odpowiednio przygotować,a nie jechać na pałę na zasadzie dam rade jakoś to będzie. Nie widzę najmniejszego powodu by impreza miała zostać przeniesiona, czy tym bardziej odwołana, bo niby dlaczego. Każdy swój rozum ma i wystarczy tylko z niego odpowiednio korzystać 8 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Przeczytałem dzisiaj rozszerzoną wersję artykułu chyba na TVN24. O ile to zostanie potwierdzone, to starszy mężczyzna mówił że jest odwodniony po zatruciu sprzed kilku dni, a przyjechał tu żeby wygrać. Nie brzmi to zbyt zdrowo rozsądkowo ogólnie, a tymbardziej gdy mówimy o człowieku w wieku 71 lat. Cytuj
kaido2 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 20 godzin temu, Mentos napisał: Jedyne co bym wprowadził to obowiązkowy zwrot kosztów w wypadku powiedzmy średniej dziennej powyżej 30 stopni, by nie było że zapłaciłem to muszę jechać bo szkoda forsy. Ale dlaczego? Nikt nie zmusza startować, a jak ktoś z pewnych względów wymięka no to sorywinetu. Startujący biorą to na klatę, że coś nie pyknie i DNF. Startowe to mikuś nawet jak wynosi te 800 pln , bo większe koszty ponosi się indywidualnie ( noclegi, wyżywienie, dojazd i ewentualna logistyka podczas brania udziału, szczególnie w ultra maratonie) Koszt w przypadku tego drugiego to niejednokrotnie 2,5 x wpisowego, więc jak widać koszt startowego można by rzec symboliczny Zorganizowanie imprezy to są koszty dla organizatora stąd jasny wpis, że powyżej danego terminu nie ma zwrotów, bo ta kasa idzie w dopięcie i to jest sprawa oczywista. Nikt nie będzie zwracał skoro już wydał ( i się na to zgodziłeś w regulaminie), bo jakby nawet tak miało być to popłynie z torbami i będzie to pierwszy i ostatni raz. Oczywiście można się sadzić jak ktoś nie pojmuje, tylko z marszu jest na straconej pozycji 4 minuty temu, przecietny.kolarz napisał: Przeczytałem dzisiaj rozszerzoną wersję artykułu chyba na TVN24. O ile to zostanie potwierdzone, to starszy mężczyzna mówił że jest odwodniony po zatruciu sprzed kilku dni, a przyjechał tu żeby wygrać. Nie brzmi to zbyt zdrowo rozsądkowo ogólnie, a tymbardziej gdy mówimy o człowieku w wieku 71 lat. Brzmi to klasycznie kablowo wypięciowo + brak pokory i zapewne doświadczeniowo słabo. 1 Cytuj
teotym Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Z upływem lat doszedłem do prostego wniosku: każda aktywność na granicy możliwości grozi komplikacjami zdrowotnymi, ze śmiercią włącznie. A sport zawodowy i amatorski to regularne stawanie na granicy - to jest wpisane w sam system. Jak ćwiczyłem siłowo na granicy możliwości, to łapałem kontuzje. Więc teraz każda moja aktywność jest z marginesem, żeby odczuć ćwiczenie, ale nie żyłować organizmu do granic. Przez to nigdy nie zbliżę się do wyników ludzi ćwiczących na granicy, ale zmniejszam też szanse na przedwczesne osierocenie dziecka. A formę i tak mam lepszą niż większość moich rówieśników, którzy nie robią najczęściej nic. Jak ktoś lubi rywalizację sportową, to po prostu ceni ją wyżej niż swoje życie i nie ma co szukać winnych. Ja w rowerze cenię możliwość samej jazdy, podróży, widoków, oczyszczenia mentalnego i spokojnej, stopniowej poprawy wydolności. 3 Cytuj
JWO Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Doświadczenie to chyba gość miał. To było klasyczne widzenie tunelowe, liczył się tylko dojazd do mety. Na takie imprezy dobrze mieć kogoś kto będzie studził zapał. Cytuj
kaido2 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 18 godzin temu, burz napisał: „Za bezpieczeństwo uczestników wydarzenia masowego w czasie jego trwania – w tym za odpowiednią reakcję na wcześniej zapowiadane ekstremalne warunki pogodowe – odpowiada przede wszystkim organizator. Zgodnie z polskim prawem, spoczywa na nim bezwzględny obowiązek zapewnienia ochrony, porządku i bezpieczeństwa zdrowotnego oraz technicznego”. Oczywiście i często gęsto jest NNW do tego. Wszystko było przygotowane pod większość uczestników przygotowaną do tego ( bo mamy 2-ch, czyli znikomy procent, którym ta sztuka się nie udała i to na własne życzenie) Imprezy sportowe o danym profilu kierowane są do odpowiedniego targetu Jakoś w ten weekend na Robinsonadzie , na najdłuższy dystans wyjechało z powodu warunków tylko 10 osób z deklarowanych na stracie bodajże 50. Da się być rozsądnym? Cytuj
zekker Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 12 godzin temu, KrissDeValnor napisał: W imprezach amatorskich nie ma wymogu kontroli stanu zdrowia Teoretycznie jest, choć zależy jak organizator do tego podchodzi. Przeważnie przy zapisach na większe imprezy trzeba przedstawić zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do startu lub po prostu tak jak pisze @kaido2 podpisuje się oświadczenie o byciu zdrowym i braniu na siebie odpowiedzialności za to. 12 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Tak swoją drogą, to jeszcze nikt nie potwierdził że przyczyną śmierci było coś spowodowane upałem. Byłoby zaskakujące gdyby było inaczej, ale kto tam wie Najbardziej prawdopodobne przegrzanie, odwodnienie itp. ale w przypadku tego 30 latka równie dobrze mogła być np. ukryta wada serca, a upał i wysiłek tylko to ujawnił. Cytuj
nossy Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Zmarło dwóch ludzi...mówmy albo dobrze albo wcale. 3 strony pie....a o domysłach, rozsądku, braku rozsądku, oceniania na podstawie nie wiadomo czego, jeden mądrzejszy od drugiego., każdy z patentem naprawdę absolutną. 2 Cytuj
kaido2 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca (edytowane) 3 strony pie.....a o sytuacji i dlaczego tak się dzieje. Pie.....a na bazie doświadczenia, bo to nie pierwszy raz z takimi akcjami nawet w imprezach w których brałem udział. Na szczęście nikt nie zginął, a było blisko. Edytowane 30 Czerwca przez kaido2 Cytuj
przemeg Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca To był bardzo doświadczony zawodnik, każdy w okolicy z entuzjastów go kojarzył. Taka lokalna legenda, sporo jeździł, jako trener też niejednego wychował. Natomiast - mówimy o tym, że się źle czuł, że po zatruciu i mało rozsądnie. Z drugiej strony, Panowie - chłop 71 lat, odszedł robiąc to co kochał. Na swoich warunkach można powiedziec. Czy to gorsze niż leżeć w łóżku i powoli odchodzić cierpiąc, zjadanym przez raka albo powoli padające narządy? Ja tam tego Pana nie oceniam, tak samo organizatorów nie mam zamiaru krytykować. Każdy dorosły, sami zapaleńcy jechali. 3 Cytuj
KrzysiekCH Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 15 godzin temu, KrissDeValnor napisał: Ciekawe jak sprawy organizacji i odpowiedzialności za ewentualne zejścia wyglądały np. w takim Maroku, gdzie na pustyni startował @KrzysiekCH ? Obstawiam, że nikt za zgony nie odpowiadał - może byłoby inaczej, gdyby medycy np. odmówili pomocy (mało prawdopodobne), a z racji skali trasy, pewnie trudno wymagać, żeby do każdego potrzebującego zdążyli na czas, nawet helikopterem. U nas wtedy nikt nie zginął, ale organizator rzeczywiście wymagał od każdego uczestnika aktualnych badań zdrowotnych potwierdzających brak przeciwwskazań do uprawiania sportu. Pytanie tylko, jak to skutecznie weryfikować — hiszpański organizator nie jest w stanie sprawdzić zaświadczeń lekarskich z całego świata. Na najdłuższym etapie, w trakcie dnia, uznano jednak, że warunki są zbyt trudne — za gorąco i za długo. W związku z tym dopuszczono możliwość skrócenia etapu bez żadnych sankcji. Chętni mogli na jednym z bufetów wsiąść do autobusu i wrócić do bazy. Z tego rozwiązania skorzystało wtedy sporo osób. A i helikopter też był dostępny - każdy też posiadał tracker GPS z przyciskiem SOS. Prawda jest taka, że rolą organizatora jest stworzenie ram wydarzenia, natomiast decyzja, czy ktoś czuje się na siłach, należy do uczestnika — to są dorośli ludzie. Z drugiej strony wszyscy wiemy, jak to wygląda w praktyce. Przygotowanie do takich wydarzeń jak Maroko czy Cape to miesiące pracy, duże koszty i często jedyna szansa w życiu, żeby ukończyć taki wyścig. Dlatego bardzo trudno jest samemu przed sobą przyznać, że trzeba się wycofać — próg podjęcia takiej decyzji jest znacznie wyższy niż podczas zwykłej przejażdżki. I wtedy mogą się dziać różne rzeczy… Odnośnie tego konkretnego wydarzenia – nie jestem w stanie go ocenić, ponieważ nie byłem na miejscu i nie znam szczegółów tego, co się wydarzyło. Chciałbym jednak wyrazić szczere kondolencje oraz oddać hołd pamięci dwóch kolarzy, którzy stracili życie. 4 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 23 minuty temu, przemeg napisał: Z drugiej strony, Panowie - chłop 71 lat, odszedł robiąc to co kochał. Na swoich warunkach można powiedziec. Czy to gorsze niż leżeć w łóżku i powoli odchodzić cierpiąc, zjadanym przez raka albo powoli padające narządy? Przecież tego można było pewnie uniknąć i wystartowałby jeszcze w niejednym wyścigu. 41 minut temu, nossy napisał: Zmarło dwóch ludzi...mówmy albo dobrze albo wcale. 3 strony pie....a o domysłach, rozsądku, braku rozsądku, oceniania na podstawie nie wiadomo czego, jeden mądrzejszy od drugiego., każdy z patentem naprawdę absolutną. Może niech to będzie przestroga dla innych. Tak jak pisałem na początku, dosłownie kilka dni temu ktoś wrzucił temat że jeżdzi 7-8h w upały i mu się głowa gotuje. Cytuj
gnomon Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Sugeruje poczytać o udarze cieplnym, przy jakiej temperaturze organizm zaczyna świrować - okazuje się ze jest to temp 39C - gdzie, można dostać udaru cieplnego i zejść. A tego dnia jak pisałem wcześniej, sam byłem na rowerze obok Marek i temp jaką złapał moj garnimn to było 35C srednio a max 39C - o godz 11 byłem juz w domu - nie wiem w jakich godz był wyscig, w pozniejszych godz było tylko gorzej. Gdybym to ja był organizatorem i wiedział o tej granicy bezpieczeństwa 39C - to jednak bym zawody odwołał - bo zwyczajnie, w tej temp organizm nie jest w stanie oddac ciepła do otoczenia - a może z otoczenia tylko to ciepło jeszcze pobrać - dodajmy do tego pełne słońce. W przepisach prawa nie ma takiego nakazu - myślę że to błąd, a może raczej brak odpowiednich regulacji wynikający z danych historycznych o temperaturze, ktora nigdy nie byla tak wysoka - brak, który zapewne wymaga dopracowania - i powinien taki zapis się pojawić, tak samo jak w przepisach BHP można odstąp pracy gdy robi się za ciepło zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Zakładam się, że mimo wszystko, żaden organizator nie chciałby się znaleźć w sytuacji jak w tym wątku i sprawdzać, czy wszyscy fartem dojadą do mety i przeżyają. 2 Cytuj
michalr75 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Ja tylko zacytuję słowa córki pana Kazimierza, które opublikowała na FB - "szukamy człowieka który miał wygrać te zawody". To trochę pokazuje podejście - ambitne, wiadomo, ale zupełnie nie biorące pod uwagę warunków środowiskowych. Córka też aktywna rowerzystka - na jej miejscu odradzałbym tacie startowanie w takich warunkach. Mój ojciec ma 80 lat, całe życie był aktywny sportowo - w poniedziałek chciał iść na siłkę na trening - odradzałem, mając na uwadze jakie mają być temperatury. Tata zrezygnował, rozsądek zwyciężył. Na zawodach tutaj opisywanych chyba tego rozsądku zwyczajnie zabrakło. Cytuj
gnomon Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Mysle, że zabraklo trzech rzeczy: 1. Odpowiedniego przepisu, który reguluje warunki bezpieczenstwa w zakresie max temperatury. 2. Wiedzy o tym jak i kiedy występuje udar cieplny. 3. Wyobraźni i rozsadku uczestnikow jak i organizatora - ale te nabywa się z doswiadczeniem, niestety. Chyba nikt prawa nie złamał, a przepisy czasem, jak w lotnictwie, pisane są krwią. Oby każde nastepne zawody w tymzakresie byly bezpieczne. A tak przy okazji, oprocz tego Bike maratonu, byly MP elity, i chyba cinajmniej 2 ultra wyscigi ;-)) Cytuj
Tyfon79 Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca 4 godziny temu, nossy napisał: Zmarło dwóch ludzi...mówmy albo dobrze albo wcale. 3 strony pie....a o domysłach, rozsądku, braku rozsądku, oceniania na podstawie nie wiadomo czego, jeden mądrzejszy od drugiego., każdy z patentem naprawdę absolutną. Nie ma co gadać bo wszyscy dobrze wiemy jak jest. Część środowiska jak widzę to jakieś dziwne ludki, które do niczego nie potrafią się przyznać. Jak ktoś lezie w góry, w srogim wieku i zaliczy zgon to prosty temat bo tu nie ma co się doktoryzować ani robić za detektywa. Jak chłopaki giną w Tatrach w lawinach czy to pieszo na desce to środowisko od razu wie co jest grane i było przyczyną. Nikt nie mąci, nie nakłada kagańca tylko szybka analiza bo sami doświadczyli tego i owego. Więcej, wielu przewiduje po stylu i zachowaniu, że tylko kwestia czasu jak coś nie wypali. Tu nie można napisać źle? Serio? No wiec ja za pewnym forum z innej dyscypliny gdzie masa ekstremalistów sportowych w tym rowerowych panowie obaj zaliczyli jak na razie ścisłe podium do tegorocznej nagrody Darwina. Ciekawe czemu masa ludków miała choćby plecaczki z bukłakami... pewnie ci co nie liczą gramów i nie liczyli na pudło😂 @gnomon udaru nie dostaje się w minutę czy dwie tylko to proces utraty świadomości i logicznego myślenia. Jest gorzej bo o ile w górach można gdzieś liczyć i to mnie masę x ratowało na zimny potok to w omawianych warunkach lipton. Zatrzymanie się bez opcji natychmiastowego ochłodzenia bywa jeszcze gorsze i tak było w tym przypadku. A jak tu się ochłodzić jak wielu jedzie z jednym bidonem albo dwoma małymi gdzie po pół godzinie w takich warunkach masz w bidonie +40*. Picie czegoś takiego dokłada jeszcze do pieca, który i tak już furczy od temperatury. 1 Cytuj
kazafaza Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca Cześć pamięci kolegom którzy odeszli, serdeczne kondolencje dla rodzin oraz bliskich. I może od tego wypadałoby zacząć swoje wpisy w tym wątku zamiast mędrkowania, że przecież dorośli byli i takie tam. Co do powodów, dla których kolarze odeszli, nie ma co gdybać tylko poczekać na oficjalne ustalenia. Owszem, warunki były bardzo trudne / wymagające ogromu zdrowia i racjonalnego rozkładu sił i pożywienia. A ile razy przyszło Tobie być na krawędzi? Bez przekraczania granic nie ma progresu. Trzeba się zbliżyć do ściany żeby ją przeskoczyć. Dla jednego taka ściana to murek a innego niczym Wielki Mur. A obserwujący z boku nie bardzo wiedzą z czym mierzą się inni, no chyba że posiedli zdolność telepatii, czytania w myślach, rozmowach z duchami itepe. Ktoś tutaj jest medium? Macie pewne info ile każdy z tytułowych zawodników wypił, zjadł, odpoczywał? Te emoji w tytule też średnio poważne - @KNKS możesz jeszcze edytować tytuł i usunąć te infantylne ikonki? Według mnie nie przystają do powagi tematu, to nie tiktok a my nie mamy ~nastu lat. Panowie, jeśli nie jesteśmy w stanie z szacunkiem porozmawiać o tym przykrym zdarzeniu to nie najlepiej o nas świadczy. 16 minut temu, Tyfon79 napisał: Tu nie można napisać źle? Serio? Teoretycznie można ale po co? Chcesz pisać źle? Chcesz czytać złe teksty? Z tym Darwinem to się zagolopowałeś trochę. 2 Cytuj
JWO Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca @kazafaza ale ten wątek chyba nie ma być Kolazy Pamięci Żałobny Rapsod. Wątek ma raczej pomoc jak uniknąć takich sytuacji. Wiec niech każdy pisze co myśli. Nikt tu raczej niegrzecznie się nie zachował. Cokolwiek ustali prokuratura, czy winni kolarze, czy organizatorzy, to zabił ich upał. To ostrzeżenie dla innych. Sam kilka lat temu robiłem po 150km +, w temperaturze 35-40 stopni ( w wieku po 50tce). Przyznam szczerze ze nie myślałem ze to może mnie zabić. Ale wtedy 35 stopni, to była normalna letnia temperatura. 1 Cytuj
kazafaza Napisano 30 Czerwca Napisano 30 Czerwca „Chyba”, „raczej”a Ty już wiesz że cokolwiek ustali prokuratura to zabił ich upał. W sumie to masz rację - niech każdy pisze co myśli - przynajmniej wiadomo będzie z kim warto debatować. 1 Cytuj
zekker Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca 20 godzin temu, gnomon napisał: Sugeruje poczytać o udarze cieplnym, przy jakiej temperaturze organizm zaczyna świrować - okazuje się ze jest to temp 39C - gdzie, można dostać udaru cieplnego i zejść. Podaj źródło, bo wygląda to na jakąś bzdurę wyplutą przez SI. Jeżeli mowa o temperaturze, to chodzi o temperaturę ciała powyżej 40°. Do takiego stanu można się doprowadzić przy niższej temperaturze powietrza, wystarczą warunki, kiedy ciało nie da rady odprowadzić nadmiaru ciepła (np. wysoka wilgotność). No i podstawą jest czas wystawienia na warunki uniemożliwiające schłodzenie się. Gdyby było inaczej, to nie dałoby się korzystać z sauny, wykonywać wielu zawodów związanych z wysoką temperaturą. Organizator nie ma jak monitorować temperatury zawodników, a temperatura powietrza nie oznacza, że tyle samo ma organizm. Za: https://naukatolubie.pl/smiercionosne-zniwo-upalow/ Cytat Nie mówię tutaj o forsownych ćwiczeniach czy o pracy fizycznej. Mówię o normalnym funkcjonowaniu. I okazało się, że: Przy wilgotności 100 proc., nasz system chłodzenia przestaje dobrze działać powyżej 30 st. C. Już przy 25/26 st. C jest mocno obciążony. Przy 60 proc. wilgotności limitem jest 38 st. C, ale już przy 35 ledwo ciągnie. Przy bardzo niskiej wilgotności, jesteśmy w stanie funkcjonować do około 43 st. C. Jak widać granica nie jest ostra, a trzeba jeszcze dodać wysiłek do równania. 16 godzin temu, Tyfon79 napisał: w takich warunkach masz w bidonie +40*. Picie czegoś takiego dokłada jeszcze do pieca, który i tak już furczy od temperatury Czysto fizycznie to w bardzo niewielkim stopniu. Po prostu masa płynu z bidonu jest ułamkiem masy ciała i nie jest w stanie podnieść za bardzo temperatury (bot wypluł, że 0,5l 40° podniesie o jakieś 0,03° przy masie 70kg). Analogicznie wypicie zimnej wody wcale tak dobrze nie schładza całego organizmu. 1 Cytuj
KNKS Napisano 1 Lipca Autor Napisano 1 Lipca (edytowane) 18 godzin temu, kazafaza napisał: Cześć pamięci kolegom którzy odeszli, serdeczne kondolencje dla rodzin oraz bliskich. I może od tego wypadałoby zacząć swoje wpisy w tym wątku zamiast mędrkowania, że przecież dorośli byli i takie tam. Ten temat nie jest księgą kondolencyjną. Na składanie kondolencji jest inne miejsce i inny czas. Ten temat ma pomagać unikać sytuacji prowadzących do unikania sytuacji/skutków takich jak w/w. 17 godzin temu, kazafaza napisał: „Chyba”, „raczej”a Ty już wiesz że cokolwiek ustali prokuratura to zabił ich upał. Działania prokuratora noszą znamiona standardowych działań, kiedy śmierć następuje z przyczyn innych niż naturalne. Co wyjdzie po badaniach post mortem ? Można tylko domniemać. Jeśli prokuratura uzna że organizator przyczynił się do powyższej sytuacji, to postawi zarzuty osobom odpowiedzialnym za organizację. To nie są żarty, bo począwszy od postawienia zarzutów, sprawa przyjmuje charakter sprawy karnej i jako taka jest dalej procedowana. Czyli prokurator będzie wnioskował o ukaranie, a sąd posadzi organizatora na ławie oskarżonych. Będzie wzywał świadków, powoływał biegłych itp... Edytowane 1 Lipca przez KNKS 1 Cytuj
kazafaza Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca W dniu 29.06.2026 o 14:35, KNKS napisał: A ty co? Dziecko? Jak kupujesz mikrofalówke to tez wymagasz informacji żeby nie suszyć w niej zwierząt domowych? 🤨 Zawodnicy podjeli samodzielnie decyzję o starcie i wystartowali. Tylko ktoś kto nigdy nie startował może mieć problemy ze zrozumieniem, że na zawodach czasem odcina tlen. W tym wypadku, niestety, zakończyło się to w sposób fatalny. Niczyja wina. Jeżeli w ten sposób „Ten temat ma pomagać unikać sytuacji prowadzących do unikania sytuacji/skutków takich jak w/w.„ to nie bardzo wiem co masz na myśli pisząc o pomaganiu. Zdążyłem się zorientować, że to nie księga kondolencyjna, dziękuję, myślałem tylko o zwykłej ludzkiej empatii i przyzwoitości. Orientuję się w działaniach prokuratury w takich i podobnych przypadkach, dziękuję za rozwinięcie. 1 Cytuj
KNKS Napisano 1 Lipca Autor Napisano 1 Lipca Bardziej chodziło mi o to, żeby zwrócić uwagę że, powszechne w ferworze walki "odcięcie prądu", w okolicznościach wyjątkowo niesprzyjających warunków meteorologicznych, może doprowadzić do śmierci. I to był pierwotny sens mojego posta. 2 Cytuj
kazafaza Napisano 1 Lipca Napisano 1 Lipca Nawodnienie w diecie sportowca: https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/nawodnienie-w-diecie-sportowca/ Warto też pomyśleć o butelce z filtrem - można uzupełniać zapas „z kałuży” (oczywiście wszystko zależy od jakości filtra) ale to dobra pomysł na dłuższe trasy z dala od cywilizacji. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.