Skocz do zawartości

michalr75

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 206
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez michalr75

  1. Z jednej strony wiadomo że sprzedawcy kręcą wałki i wciskają takie niepełnowartościowe produkty, z drugiej strony jednak - bez jaj - nawet w słabym oświetleniu taka wada lakieru jest widoczna na kilometr. Dwa miesiące to długo żeby coś takiego zauważyć, więc nie wiem czy będziesz w stanie coś ugrać, nawet przy reklamowaniu w sklepie w ramach niezgodności towaru z umową. Sklep musiałby Ci udowodnić że wada jest wynikiem Twojego działania, na przykład przykręcania koszyka na bidon, z drugiej strony jednak jak Ty udowodnisz że nie zepsułeś ramy? Sytuacja trochę patowa.
  2. Tak naprawdę to już nie funkcjonuje termin rękojmia w transakcjach między konsumentami prywatnymi a sprzedawcą - to się teraz nazywa "niezgodność towaru z umową" - i odpowiedzialność w przypadku takiego typu roszczeń spada w pełni na sprzedającego, bez względu czy to jest wada ukryta, czy wynika z innych okoliczności. Jako przykład podam urządzenie w którym padła bateria przed upływem 2 lat od zakupu. Czy to jest wada ukryta? Raczej nie - po prostu bateria się zwyczajnie popsuła, może była źle zamontowana, albo wcześniej przechowywana w nieodpowiednich warunkach - tutaj trudno to zbadać. Sprzedawca odrzucił reklamację zwykłą, powołując się na bliżej nieokreślone ograniczenie gwarancji w przypadku baterii narzucane przez producenta. Ja się nie zgadzam z takim podejściem, bateria powinna wytrzymać te minimum dwa lata, wiec przeszedłem na roszczenie w trybie niezgodności z umową, zrzucając odpowiedzialność na sprzedawcę, który próbował się migać przenosząc odpowiedzialność na producenta, a ten ostatni standardowo odrzucił roszczenie.
  3. Ja tylko zacytuję słowa córki pana Kazimierza, które opublikowała na FB - "szukamy człowieka który miał wygrać te zawody". To trochę pokazuje podejście - ambitne, wiadomo, ale zupełnie nie biorące pod uwagę warunków środowiskowych. Córka też aktywna rowerzystka - na jej miejscu odradzałbym tacie startowanie w takich warunkach. Mój ojciec ma 80 lat, całe życie był aktywny sportowo - w poniedziałek chciał iść na siłkę na trening - odradzałem, mając na uwadze jakie mają być temperatury. Tata zrezygnował, rozsądek zwyciężył. Na zawodach tutaj opisywanych chyba tego rozsądku zwyczajnie zabrakło.
  4. @sznib Trudno się też nie zgodzić z tym co napisałeś.
  5. @EathanJa na to liczę w przypadku Chin - że wygra rachunek ekonomiczny. Oni śpią na światowej kasie, odwrotnie niż w przypadku ruskich, gdzie wewnętrzny kryzys gospodarczy trzeba było tuszowac wszczynając wojny. Polecam tę pompkę, używam od kilku miesięcy.
  6. Kij ma zawsze dwa końce - kupując tanio i dużo od chińczyków niejako wspieramy ich mocarstwowe zapędy, a im więcej będą mieli kasy na np zbrojenia tym gorzej dla np Tajwanu, a może i dla nas w dłuższej perspektywie.
  7. Dlatego warto o tym pisać jak jest okazja.
  8. Temat dętek TPU z Ali zaraz sam się rozwiąże - już teraz ceny poszły w górę dwa razy i zwyczajnie nie opłaca się kupować.
  9. Bo sprzedawcy tak robią, unikając w ten sposób odpowiedzialności za sprzedawany towar i podpierając się opinią producenta, która często jest negatywna dla konsumenta. A nie tak działa niezgodność z umową. Tyle że sprzedawcy liczą ze konsument nie zna przepisów. Ostatnio jedna z firm odrzuciła moje roszczenie gwarancyjne zwykłe - więc zareklamowałem w ramach niezgodności z umową (odrzucenie zwykłego roszczenia gwarancyjnego nie powoduje niemożności wystąpienia z roszczeniem o niezgodność z umową - to bardzo ważne - to są dwa oddzielne tryby). I znów była gadka sklepu że producent to, producent tamto - wiec napisałem im że producent tu nie decyduje, bo odpowiedzialność leży po stronie sprzedającego, podałem odpowiedni paragraf z ustawy itd. I od razu zmieniła się narracja - sklep podjął się bezpłatnej naprawy wady fabrycznej i odesłał naprawione urządzenie na swój koszt. Więc nie można dać się zbyć, niezgodność z umową ma swoje zapisy ustawowe, trzeba się na nie powołać przy roszczeniu i niech sprzedawca udowadnia że źle użytkowałem rower (w tym przypadku). Mało tego - sprzedawca ma ograniczony czas na odpowiedź na takie roszczenie - jak się nie wyrobi to znaczy że akceptuje roszczenie i powinien naprawić, wymienić towar albo zwrócić kasę.
  10. @dragonek W przypadku niezgodności towaru z umową, odpowiedzialność ponosi sprzedawca a nie producent. Sprzedawca musi udowodnić że wada powstała z Twojej winy. Jeśli nie jest w stanie udowodnić, powinien przyjąć roszczenie i odpowiednio zareagować. Często sprzedawcy robią triki, wysyłając towar do analizy do producenta, choć w przypadku tego typu reklamacji, producent nie ma tu nic do gadania. Ja bym zgłaszał z niezgodności towaru z umową - niech udowadniają że uszkodzenie powstało z winy użytkownika - powodzenia. Użytkownik mówi że jeździł normalnie i rama pękła. Dlaczego nie ma mowy o gwarancji?
  11. A co nie działa? Z moich doświadczeń czasami re -routing wariuje, ale dla ogarniętego rowerzysty to nie jest jakiś mega problem, zwłaszcza że wciąż jest mapa do dyspozycji gdzie widać np. narysowany ślad, więc można operować logiką i umiejętnością poruszania się w terenie żeby wrócić na ślad. Jak ktoś nie posiada tych umiejętności to może nie powinien zbytnio się oddalać od domu Edit: moje statystyki są podawane z następującą konfiguracją urządzenia: Satelity - wszystkie, dwa zakresy Podświetlenie - domyślne, adaptacyjne Czujniki - moc z jednego ramienia korby, transfer tętna z zegarka, albo pas na klatę.
  12. Nie wiem czego więcej można wymagać od takiego urządzenia niż to co oferuje Coros. Przecież tam wszystko jest co trzeba żeby sprawnie i bez problemu nawigować, mierzyć, a nawet zrobić ustrukturyzowany trening.
  13. dla ściganta różnica 5g na typie wentyla też nie zrobi żadnej różnicy
  14. Latam na Cyclami w MTB i awarie są sporadyczne.
  15. Jeździłem przez całe lata z licznikiem który wyświetlał tylko kreskę i jakoś dałem radę, bynajmniej nie były to szosy i asfalty, tylko w większości leśne ścieżki, później przesiadłem się na licznik z mapami, zupełnie podstawowymi, bez jakichś kombinacji z OpenStreet czy Topo i też dałem radę. Więc pozostanę przy swoim zdaniu - ogarnięty rowerzysta sobie poradzi bez pierdyliarda opcji w liczniku. Znam też takich którym wystarcza Locus w telefonie żeby się nie zgubić w terenie.
  16. Kolejna garść statystyk, bo licznik dojechał do końca baterii: dni użytkowania: 39 całkowity czas jazdy: 63,6h zysk słoneczny: 39,2%
  17. Zigfir - 11 205 km (mtb, szosa + trenażer) [4571 km outdoor] D1ckSteele 5370km (szosa, gravel, trenażer) provayder - 5367km (MTB, szosa, rolka 529km) chester_jds - 3755 km (grv, mtb) szamysz83 - 3628 km (MTB, trochę chomik) smw44199- 3206km (cross outdoor) ernorator - 2936 km (szosa, gravel, trenażer) dfq - 2863 km [outdoor] Jacekddd - 2767km (velomobil - rower poziomy) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] michalr75 - 1840 km (MTB) Sansei6 - 1202 km (MTB) JWO - 1070 km (MTB) Revolta - 892 km (MTB) schwinn0 - 446 km (trenażer)
  18. Czytam te wywody o tych licznikach i dochodzę do wniosku że człowiek coraz mniej sam jest stanie ogarnąć, bo wszystko robi za niego elektronika - masakra.
  19. Ten Scott to powiedziałbym że rower XC ze sztywnym widelcem, fajna maszyna, jako miłośnik MTB, jeździłbym DSX też bardzo fajny, taki właśnie szybki i zwinny gravel z prostą kierownicą, kosztujący połowe tego co Scott
  20. Zigfir - 10 080 km (mtb, szosa + trenażer) [4005 km outdoor] D1ckSteele 4420km (szosa, gravel, trenażer) provayder - 4140km (MTB, szosa, rolka 529km) szamysz83 - 3337 km (MTB, trochę chomik) chester_jds - 3092 km (MTB, GRV) smw44199- 2548km (cross outdoor) ernorator - 2255 km (szosa, gravel, trenażer) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] dfq - 1826km [outdoor] michalr75 - 1419 km (MTB) Jacekddd - 1200km (velomobil - rower poziomy) JWO - 1070 km (MTB) Sansei6 - 1008 km (MTB) Revolta - 892 km (MTB) schwinn0 - 446 km (trenażer)
  21. Nie ma co się bac SPD - jak przyglebiłem w zimie to bynajmniej nie SPD spowodowały złamanie nogi bo oba się elegancko wypięły
  22. Ja bym się zastanowił do czego będę używał roweru i jakie będę miał opcje rozbudowy. Jak do ciężkiego tyrania w terenie z obciążeniem torbami bikepackingowymi to brałbym aluminium, natomiast jak jazda tylko na lekko to mocno bym się zastanawiał nad KTMem. Karbonowa rama, napęd w sumie wystarczający, jedyny minus to amortyzator - jak można w taki rower pchać takie kowadło Jak autor by za jakiś czas miał wolne środki to można w miarę tanio wymienić na Rebę i wtedy już taki rower byłby całkiem całkiem. Za Kellys przemawia amor i napęd XT, no ale oba rowery pewnie będą ważyć podobnie, więc jak później da się z KTMa zrobić lekką maszynę do fajnej jazdy to bym rozważył.
  23. Dobrze że są na forum takie humorystyczne tematy do poczytania przy herbacie
  24. Nie miałem takiego przypadku, więc nie pomogę. Na pewno się nie logowała na innym urządzeniu, np. komputerze? Poza tym jeśli ma opcję Kontynuuj logowanie, to ja bym kontynuował
  25. Sporo ma klocków z węgla - rama, sztyca, hamulce, kierownica, fajny osprzęt XT/SLX, amor można odżałować, ważne żeby był powietrzny. Za 5k taka specyfikacja wydaje się bardzo ok, o ile gwarancja jest sensowna, bo wszystkie komponenty węglowe to brandowane chińczyki i nie wiadomo ile to wytrzyma.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...