Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.08.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Może jak masz wyjątkowo mocną nogę albo jak zrezygnujesz z górskich podjazdów to tak.3 punkty
-
Widzę za to to ze jesteście całkowicie jednostronni w ocenach, Konfitura samo zło a ani słowa o jakże częstej bezczelności kierowców. A wystarczyłoby tak nie łamać bezczelnie przepisów żeby Konfitury nie miały nic do roboty. Marvelo z kolei to już ma jakąś obsesję na jego punkcie. Nie widzicie też zupełnie że takie parkowanie często niszczy infrastrukturę i zieleń. Ja oczywiście widzę że Konfitura czasem prowokuje i przesadza ale jeszcze bardziej widzę smutny obraz ze Polakowi kierowcy nawet nie można z reguły zwrócić uwagi ze robi źle bo to wielka obraza majestatu a odpowiedzią jest agresja. 80% tych przypadków to jest po prostu skutek wygodnictwa kierowców. Ale oczywiście ci którym się to nie podoba są zaraz debilami nie? I nawet sugerujesz że byłoby w porządku aby im przywalić. I nie, nie będę tu z wami dyskutował na 20 stron o tym, bo dla większości to oczywiste ze większym problemem jest pogarda dla przepisów na chodnikach niż prowokacje Konfitury. Ja się takich jak Konfitura nie boję mimo ze jestem kierowcą od 25 lat. Zgadnij dlaczego? Może dlatego ze parkuje zgodnie z przepisami a przejście 200m z parkingu do miejsca docelowego nie spowoduje ze mi korona z głowy spadnie.3 punkty
-
Przeplotłem koło (stożek Remerx 36 mm pod nyple wewnętrzne) na nową piastę, szprychy cieniowane Berg (2.0-1.6-2.0) i nyple Sapim Inverted alu. Waga łącznie spadła o około 100 g (40 g piasta, 40 g szprychy, 20 g nyple) ale chodziło bardziej o lepsze właściwości aero i bardziej szosowy wygląd (klasyczna piasta o wąskim korpusie). Praca a nyplami wewnętrznymi jest nieco mniej wygodna i wymaga specjalnego klucza (mam ParkTool SW-15), ale jak się człowiekowi nie spieszy, to wszystko się da zrobić.3 punkty
-
Jasne a Ty za to nie jesteś jednostronny. Ja już pisałem, że potępiam jazdę chodnikami. W tej chwili wypowiedziałem się na temat ulicy nie na 100 metrów gdzie nie masz jak zrobić dostawy. Jak więc nie łamiąc czy naginając rzeczywistość chcesz to zrobić? Pochwal się bo chętnie się dowiem. Co kogo obchodzi ile masz prawko? Jedni robią w miesiącu tyle km co inny zrobi w jeden dzień. Ja 10 lat robiłem jako dostawca i wcale nie dużego auta i jest słabo. Obecnie wiodę spokojne życie i nie mam problemów z parkowaniem. Nie goni mnie czas ani miejsce więc mam ten luksus. Kolega poszedł na robotę do Marko na auto to odszedł po dwóch tygodniach. Nie dlatego, że nie umie jeżdzić czy mu się nie chciało tylko logistyka zaopatrzenia była tak tragiczna, że nie miał ochoty się użerać z ludźmi czy służbami. Pan konfitura i inne łebki tak ochoczo każą wózeczkiem. Ja mam rekord wózkiem z Krakowskiego Rynku i to południowa część na Dworzec Główny tam i z powrotem. Ktoś chętny do pobicia? Nie wszystko wózkiem się daje zwłaszcza jak jest się solo. Gastro a tego od groma to w lecie reżim temperatury wiec nie będziesz jak beduin naginał kilkaset metrów jak mrożonki zaczynają puszczać. Kucharz paprok to puści inny nie przyjmie i zwrot. Jasne wielu przegina zwłaszcza takich z "suchym" towarem co na dobry wózek wejdzie i tu zgoda ale wybacz kurna jak stoi śmieciarka i aby ją wyminąć trzeba z pół metra zahaczyć o chodnik to się to umożliwia a nie robi z siebie idioty a z drugiej strony bohatera na YT. Ja go dość długo oglądałem ale mi przeszło jak czepia się nawet policji w trakcie interwencji. Polemizuje, poucza ich gdzie mają stawać. Nie wiem może ja jestem inny ale są jakieś granice wnerwiania innych gdzie staje się to przeciw skuteczne. Jak ty naprawdę sądzisz, że kurier sporym dostawczakiem w ścisłym centrum będzie tracił czas na szukanie miejsca by się tą swoją krową zmieścić to gratulacje. No nie to się nigdy nie wydarzy. Jak trafi na podłe służby 3,4,... raz to się zwolni. W jego miejsce przyjdzie zielony jeszcze jelonek i będzie jeszcze gorzej. Jak chcecie mieć super porządek trzeba zrezygnować z usług kurierskich. Zaraz, zaraz ale jak to tak nie dowiozą mi pod samiuśkie drzwi? No nie to tak to nie może być🤣 @mgmarcingrychtol dokładnie mam takie samo spostrzeżenie ale jak widzisz u nas auto nie ważne jakie czy praca nim to robota po złości dla wielu. Opłaty to jeszcze małe ci napiszą. Więcej tak by najlepiej z auta zrezygnować. Takich mamy mądrych rodaków. Miasta wydają zgody na budowy tego czy owego a potem dzielnie zwalczają auto jako wszelkiej maści zarazę. Osobliwe zjawisko rzadko poza naszym krajem spotykane.2 punkty
-
@Maciorra To nie mój rower! Znalazłem w internecie! W życiu bym czegoś takiego!2 punkty
-
W BB jest wypożyczalnia Dartmoora, mają też Thunderbirda, zapewne ze współczesnym górskim napędem. Weź go sobie na 1 dzień, pojeździj sobie w górę i w dół po bielskich trasach i będziesz wiedział, czy duża kaseta jest przydatna w górach, czy nie. Spoiler alert: jest przydatna:) Edyta dodaje, że jeśli to nie jest Twój jedyny rower, to nie ma się co zastanawiać nad napędem na płaskie tereny - taką krową i tak się kiepsko jeździ po łatwych płaskich trasach, więc lepiej tu władować napęd typowo górski, a lokalne na lokalne trasy brać drugi rower.2 punkty
-
Problem polega na tym, że taki kanoniczny napęd 1xX z mamucią kasetą jest przeznaczony właśnie do orki w górach. Gdzie siłą rzeczy większość czasu się pod górę jeździ. Poza nimi to sprawdza się średnio, gdyż jakkolwiek byś tego nie zestawił, będziesz wozić zbędne biegi i ograniczysz dostępne do 6-8 z 11. Lub odwrotnie - jak optymalnie zestawisz napęd na 'płaskie' to w górach braknie przełożenia. Za czasów złej, niedobrej, fuj, obrzydliwej przedniej przerzutki można to było ze sobą pożenić, ale to było dawno temu, wujowe i powodowało raka.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Insta360 Luna Ultra - czyli zdecydowanie nie sportowa, choć też mieści się do kieszeni od spodni. I robi całkiem przyjemne fotki.2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
30/51(52) to przy cięższym rowerze i zwyklejszym człowieku konieczne w górach. Zawodnicy XC mogą mieć większe korby. Ja mam kasetę 5100 (11-51) w rowerze grawelowatym (z korbą 42) i cały zakres pracuje - ta dziura o której mowa jest wyczuwalna na asfalcie, w terenie, gdzie kadencja się zmienia nie jest to problem. W analogowym górskim 10-51 z korbą 30t i czasem się łapię na chęci wrzucenia czegoś bardziej miękkiego.1 punkt
-
1 punkt
-
Naturalne jest dla ludzi normalnych a debile zawsze mają problem. Tak było do czasu jak nie pojawiły się kamerki i atencja z kasą. Na tej ulicy nie ma chyba ani jednego miejsca dla dostaw a jest nie jedno gastro gdzie dostawa trwa dłużej niż kurierka. Te mędrki tak samo stały rowerami i robią to nadal jak jest odbiór śmieci. Dawniej ktoś mądry by podszedł rower do śmieciarki, delikwent z liścia i już problem jeden mniej a dziś ludzie się boją nagrywania i konsekwencji. Zawsze mają najwięcej do gadania w miejscach "wybitnych". Kościoły w centrach miast, bazarki, giełdy, cmentarze, budowy. Odpuścili rejony szpitali bo jestem pewien, że albo faktycznie ktoś w nerwach obił by im gęby albo nawet było by gorzej. Skoro kosę może zaliczyć lekarz to jaki problem z kimś kto tak się zachowuje. Żaden na dłuższą metę nie ma odwagi naprawdę zawalczyć z armią cwaniaków w strefach parkowania i tak dalej. Tych co nawet nie wyjdą bo potencjalny mandat to jak drobne na tacę. W Krakowie przy Błoniach, parku genialne urzędasy zredukowały miejsca parkingowe. Parkowanie skośne, łatwiejsze zastąpili równoległym a dawne miejsce znowu dostali piesi terroryści, którzy parę metrów dalej mają 5 metrową autostradę. Teraz jeszcze dojdą problemy na ulicy bo nie każdy umie parkować równolegle. I tak jest wszędzie bo u nas trwa eksodus z wsi do miast i choćby góry srały aut musi przybywać a legalne miejsca parkingowe są albo likwidowane albo znacznie skracane. Nikt z tych cwaniaków, które mają zasięgi ani jeden raz nie uderzył do urzędu by nagrać co mają do powiedzenia ci którzy mają organizować ruch i ogólne funkcjonowanie w miejskich molochach. Szanowny @Jaco80 jednak nic oczywistego nie widzi. Zapewne jak nie ma jak stanąć z dostawą to niech ich nie będzie. W ogóle niech tam żadnych usług nie będzie i wszyscy będą zadowoleni🤣1 punkt
-
Jako ciekawostkę dodam, że nyple, które zastosowałem mają system Secure Lock, czyli takie dwa zapunktowane miejsca po przeciwnych stronach. Ma to zapewne przeciwdziałać luzowaniu się, ale moim zdaniem tylko niepotrzebnie zwiększa tarcie podczas dokręcania i daje uczucie, jakby gwint nieodpowiednio się zazębił. Zwłaszcza w kombinacji ze szprychami cieniowanymi, które mają małą sztywność skrętną, nie jest to optymalne połączenie, bo szprycha skręca się jeszcze bardziej.1 punkt
-
Jak się nie siedzi w temacie rowerów by nawet nie wiedzieć, że np.150mm to wartość skoku amortyzatora/zawieszenia lub co to są stery to trzeba powoli zacząć siedzieć. W sieci są tony materiałów na ten temat w tym budowa roweru czy to sztywnego czy w pełni zawieszonego. My możemy ci coś podpowiedzieć do wiedzy ale nie do wiedzy o wartości prawie zerowej. Na pewno zapomnij o używce no chyba, że od sąsiada czy rodziny bo popłyniesz finansowo. O ile nie poszerzysz wiedzy, nie masz nikogo ze znajomych w temacie, kogoś czy jakiegoś serwisu to raczej zakup wysyłkowy nie wchodzi w temat. Tylko zakup stacjonarny w ogarniętym sklepie wchodzi w grę co też komplikuje temat pod względem finansowym.1 punkt
-
W płaskopolsce nadal możesz być szybszy niż żona na elektryku. Jak pojechaliśmy wiosną na Rugię ze znajomymi na elektrykach (my analogowo) to ciągle im uciekaliśmy. Tylko na mocnych podjazdach mieli wyraźną przewagę. Jak rower lekki, opony śmigle, to na 25km/h nie trzeba być Pogačarem. Ale jak to nie jest problem, to zwróć uwagę na rowery z wyciąganą baterią. Nasze elektryki (też mamy) ważą ok 19kg, ale jak bez baterii, to na bagażniku jedzie 16,7kg, a to już masą wielu analogowych. Samych rowerów nie polecę (to enduro) ale co do zasady - wyciągana bateria, karbon i brak przydasiek (bagażniki, nóżki, amortyzatory) da ci małą masę. Jak nie ma amortyzacji, to poza asfaltem proponuję opony od 2” w górę. Co do zasięgu, to w górach mam moc ustawioną zwykle na max 100w, więc moja bateria starcza na 4h - w górach to może być nawet 20km (mój rekord pionu na tym rowerze to 2000, a cała trasa ok 50km była, ale połowa z górki ). Jak mniej sportowo, to to jest ok 20kg i wyjmowana bateria https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-simplon-chenoa-365-e-pd52198/?v_Id=2857621 punkt
-
Ze względu na lepszą współpracę i kompatybilność komponentów z tej samej firmy sugeruję użyć łańcucha Shimano z kasetą Shimano zamiast łańcucha KMC.1 punkt
-
7-8 tys. zł to już sporo i można znaleźć coś znanej marki, co się łatwiej sprzeda w razie czego. Ważne, żeby były "współczesne standardy", czyli hydrauliczne hamulce, sztywne osie, minimum karbonowy widelec albo i cała karbonowa rama. No i żeby mieścił opony minimum 28c a najlepiej 30-32c. Nie napisałeś swoich gabarytów więc nie wiemy jakie rozmiary rozpatrywać. Z nowych chyba jeszcze ciężko znaleźć coś rozpoznawalnej marki w zakładanym budżecie bo jeszcze mamy sezon rowerowy ale już wkrótce, jesienią, zaczną się wyprzedaże. Ale tak na szybko (trochę powyżej budżetu ale jak się zaczną jakieś wyprzedaże to może będzie się mieściło): - karbonowy Trek Emonda Sl 5 w rozmiarze 54 i 60 za 8,5 tys. zł: https://rower-sport.pl/pl/p/TREK-EMONDA-SL-5-DISC-Carbon-Blue-SmokeMetallic-Blue-SUPER-OFERTA-/7550 - karbonowy Giant TCR Advanced 2 za 8,7 tys. zł: https://www.giant-bicycles.com/pl/tcr-advanced-2-pc-2025 oraz: https://sprint-rowery.pl/rower-szosowy-giant-tcr-advanced-2-pc-2025 - karbonowa Orbea Orca M30 za 8,3 tys. zł: https://www.rowerzysta.pl/rower-szosowy-orbea-orca-m30-2024-czarny - aluminiowa Orbea Avant H30 z 7 tys. zł: https://www.greenbike.pl/rower-szosowy-orbea-avant-h30-105-hydraulic-w-100-gotowy-gratis-p-7605.html Chociaż nie wiem czy bym dał 8k PLN za nowy rower nie wiedząc czy mi się spodoba. Raczej bym celował w używkę albo bym przez kilka weekendów wypożyczał i testował. Możesz też popatrzeć np. na szybkierowery.pl albo Bernard Rowery - oni maja używki z gwarancją albo jak się trochę znasz to na olx - ja np. rok temu kupiłem 3 letniego, aluminiowego Treka Emondę ALR 4 ze sztywnymi osiami i hydraulicznymi hamulcami za 3,2 tys. zł1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pogrzebałem trochę i im głębiej tym gęściej. Ciut za głęboko, żebym się dogrzebał do wszystkiego. W polskim prawie nie ma definicji światła odblaskowego. Jest za to w Regulaminie nr 48 Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych https://op.europa.eu/pl/publication-detail/-/publication/db34f4ef-21c4-11ec-bd8e-01aa75ed71a1 Trzeba by się wgłębić w wyjątki, co faktycznie oznaczają. Ten temat z innego forum z kolei sugeruje, że takie światło powinno mieć oznaczenie homologacyjne (w sumie logiczne skoro jest urządzeniem): https://forum.norcom.pl/index.php?/topic/7234-taśma-odblaskowa-zamiast-światełka-w-motcyklu/ Czyli faktycznie taśma odblaskowa może nie spełniać wymagań lub nie będzie jak udowodnić (np. brak oznaczeń normy europejskiej). Z drugiej strony czy te kawałki plastiku po klika zł spełniają? W sumie, u nas oświetlenie rowerowe nie wymaga homologacji, nie ma w zasadzie żadnych norm. Inna historia czy policja podczas kontroli jest w stanie to ocenić, czy raczej (zdroworozsądkowo) tylko "sztuka jest sztuka". Każdy normalny policjant nie będzie się czepiał, byle rower był widoczny na drodze. Wolę właśnie w taki zdroworozsądkowy sposób podejść do sprawy, bo chyba właśnie o to chodzi w oświetleniu pozycyjnym, żeby było widać. Co po nawet najlepszym, homologowanym oświetleniu jak przyczepione bez sensu, zasłonięte, z wyczerpanymi bateriami? Służbista będzie się czepiał i znajdzie cokolwiek, żeby się wykazać. Jako ciekawostka, to u nas opony z odblaskami są w zasadzie nielegalne, bo nikt na świecie nie produkuje żółtych, wszystkie są białe. Ciekawe czy ktokolwiek u nas już wyłapał za to mandat. Ciekawe cy mi grozi za kolorowe odblaskowe napisy na obręczach.1 punkt
-
W cycplusie fajnie to zrobili, że w zależności w którą stronę zamkniesz pokrywkę baterii to masz cad lub speed1 punkt
-
Proste... Wieje biedą... 😅 Co ty bredzisz... Po to istnieje forum, żeby każdy mógł publikować swoje opinie. Poniekąd słuszne. Możesz tworzyć jakieś durne wynalazki i się nimi cieszyć, ale na opinię postronnych raczej nie masz wpływu, Dziwadła, na ogół, cieszą tylko właściciela/konstruktora. Ale skoro się wznieciłeś, to napisz do Pana, może rozczuli go twoje zainteresowanie i dostąpisz zaszczytu pomacania "na żywo". 😁 Tak jest , rower ostateczny. Pojedziesz na nim Puchar Swiata XC, zjedziesz zawody DH, przetrwasz apokalipsę zombie a na koniec trzaśniesz Wisłę 20 000 😄. Producenci już się czają żeby rozpocząć masową produkcję.1 punkt
-
🤣🤣🤣🤣🤣🤣... kurna znowu nafajdałem śliną na monitor😂1 punkt
-
Odkryłem wielką przewagę rowerów analogowych nad elektrycznymi. Wycieczką na analogu można się pochwalić na forum (dziś 119km i 1100m), a wycieczkami na elektryku, to się nie chwaliłem, bo niby czym, że baterię naładowałem? Może bym się pochwalił, jakbym przejechał Darien Gap, albo Cieśninę Beringa po lodzie Po elektrycznym pobycie w górach mamy analogowy pobyt na Suwalszczyźnie i jest super.1 punkt
-
Zrobiłeś 4000km na jednym łańcuchu w 13rz. napędzie "jedynkowym" ? Ciekawe czy napęd przyjmie nowy łańcuch... A co do długości, jesli napęd działał bezproblemowo, policz ogniwa i wszystko będziesz wiedział.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
