Skocz do zawartości

Ranking

  1. siemalysy

    siemalysy

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 608


  2. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      11 670


  3. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 942


  4. yapabaka

    yapabaka

    Użytkownik


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      105


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.08.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. 9 punktów
  2. Bo zawsze lepiej mieć rower ze sobą
    8 punktów
  3. Bo miał być selficzek z rowerem ale nie zdążyłem
    7 punktów
  4. 6 punktów
  5. Bo niecodzienne spotkanie oko w oko
    4 punkty
  6. Z Werony do Wenecji było tak :)| Z następnego pociągu do Udine zdjęcia nie mam ale konduktor kazał wysiadać na najbliższej stacji Jak wracał po sprawdzeniu biletów to pozwolił zostać... Tandemy nie są mile widziane.....
    2 punkty
  7. Oooo !! Jak masz @chrismel sklep stacjonarny gdzie mają Spidelli to najlepiej właśnie będzie przymierzyć .
    2 punkty
  8. Ciekawostka ," bohater " poniższego filmu : poniewiera się po olx w cenie 25 tys . Więc uwaga .
    2 punkty
  9. Bo żona chciała odpocząć pod schroniskiem Herrgottschnitzerhütte
    2 punkty
  10. 2 punkty
  11. bo nie trzeba powodu by jechać w Alpy
    2 punkty
  12. Cześć, ponieważ w czasie ostatniego wypadu rowerowego trochę sobie poprzeklinałem na swój sprzęt turystyczny, postanowiłem podzielić się swoimi doświadczeniami. Od dwóch lat/dwóch wypadów używam sakw Ortlieb Back Roller Plus. Kupiłem je, ponieważ byłem bardzo ale to bardzo zadowolonym użytkownikiem sakw Gravel Pack, tego samego producenta. Dlaczego tak? Bo Gravel Packi są świetne ale ich pojemność to 25 litrów. W sumie czyli 2x 12,5 litra. Czasami trochę brakowało mi pojemności, nawet mimo wieszania u kierownicy torby Topeak Front Loader, która mogła pomieścić śpiwór i część odzieży (ograniczenia związane z kierownicą typu baranek nie pozwalały na wykorzystanie całej szerokości torby). Troczenie części bagażu w wodoodpornych workach, albo do sakw albo do bagażnika, było dość frustrującym doświadczeniem, bo ciągle coś trzeba było poprawiać, dociągać, przytwierdzać… Tymczasem moja żona po prostu pakowała swoje sakwy, zakładała na rower i irytowała się moją walką z sakwami, tobołkami, paskami... Postanowiłem więc kupić większe sakwy, które pozwolą mi spakować wszystko co potrzebuję bez irytującej improwizacji. Wybór padł na BRP – 2x20 litrów, możliwość dokupienia różnych dedykowanych dodatków jak wewnętrzne organizery czy zewnętrzne kieszenie albo dodatkowa torba na bagażnik spinana z sakwami - i wreszcie – dobre doświadczenia z sakwami GP. Tymczasem jedyną przewagą BRP w stosunku do GP była większa pojemność. Dwie kwestie zostały kompletnie spaprane przez Ortlieba, jakby powierzył projektowanie tych sakw praktykantom: 1) tylko 1 hak dolny, przez co sakwa nie przylega całą powierzchnią do bagażnika i „telepie” na wybojach: Znacznie mniejszy GP ma dwa haki: Na szczęście Ortlieb ma w sprzedaży haki zapasowe. Wyjąłem je dziś z paczkomatu i postaram się dołożyć je do sakw, żeby był po dwa na sakwę. 2) Idiotyczny system zapinania za pośrednictwem paska. Sawkę roluje się, po czym zapina się oba końce do paska. Do zapięcia potrzeba dwóch rąk, więc w tym samym czasie drugi koniec się „rozlata”: Owszem, można to ogarnąć pomagając sobie łokciami, kolanami czy nawet językiem ale w GP było prosto, łatwo i przyjemnie – „żeńskie” końcówki zatrzasków są z boku sakwy, „męskie” mają oczko idealnie pasujące do kciuka – w tej sakwie można zapiąć (przy odrobinie wprawy) jednocześnie oba zatrzaski. Do tego ucho mogłoby służyć do zapięcia paska (o tym w dalszej części tej niby-recenzji). Ucho w GP: Pasek w zamyśle projektantów BRP miał ułatwić noszenie sakw na ramieniu ale jeszcze ani razu nie czułem takiej potrzeby, w dodatku ten ochraniacz na ramię, który ma zabezpieczać przed wrzynaniem się paska w ramię po prostu przeszkadza albo w zapinaniu sakwy albo koliduje z tym haczykiem, który przytrzymuje pas przy sakwie (patrz wyżej): Jest to upierdliwe, jeśli w czasie biwaku zmieni się Wam objętość sakw, bo wypakujecie zakupy albo zjecie wiezione ze sobą liofy i zmniejszy się pojemność sakw, przez co liczba "rolek" do wykonania i trzeba na nowo ustawić długość paska. Niby drobiazg ale jak się jest w niedoczasie, to wszystkie takie pierdoły irytują i opóźniają. Dużo sensowniejszym rozwiązaniem – moim zdaniem – byłoby oferowanie akcesoryjnych (dodatkowych) pasów, dopinanych gdzieś w te "oczka na kciuk" jak w GP - dla tych, którzy noszą sakwy na ramieniu. Mój werdykt: BRP powinien mieć taki sam system zapinania, jak GP + dodatkowe pasy do kupienia. Tyle o sakwach. Ale to nie koniec, jest jeszcze torba Ortlieb E-Trunk. Osobiście nie jestem fanem takich toreb ale żona ma, używa i – jeśli użyję całego uroku osobistego, jaki posiadam – przewozi w niej czasem jakieś puszkowane wyroby 0,5 l nabyte w drodze kupna w napotkanym sklepie. Torba ta ma jednak bezsensowny system montażu. Najpierw jednak rzućmy okiem na system mocowania sakw – jest on pomyślany w taki sposób, że sakwa ma „ucho” do podnoszenia, zupełnie jak siatka na zakupy. Podniesienie sakwy za ucho powoduje jednocześnie otwarcie uchwytów: Po umiejscowieniu sakwy na bagażniku wystarczy puścić uchwyt i odpowiednio wyprofilowane elementy zamykają się na prętach bagażnika: Odczepianie sakwy jest łatwiejsze, bo przy mocowaniu trzeba celować hakami w pręty, a przy demontaży wystarczy po prosty złapać sakwę za ucho i zdjąć z bagażnika (ucho otworzy „zamek” i sakwa wyjdzie bez oporu). Do tej pory - brawo Ortlieb, tak trzymać - intuicyjne, proste, wygodne... Tymczasem, w przypadku tej torby, zastosowano rozwiązanie odwrotne – aby otworzyć „zamki” uszy trzeba dociskać do dołu. Co to oznacza? Zakładanie torby jest proste – celujemy w pręty i nakładamy ją na bagażnik. Pomagają w tym plastikowe uszy, które w naturalnym odruchu naciskamy do dołu, co jednocześnie otwiera zamki i umieszcza torbę we właściwej pozycji na prętach bagażnika; puszczamy uszy, zamki zamykają się, a torba zostaje stabilnie przytwierdzona do bagażnika. Poniżej pozycja „otwarte” (przy czym robimy poprawkę, że zdjęcia wykonano techniką „dogóramynogi”, co oznacza odwrócenie kierunków – widzicie to, co widzi bagażnik patrząc w górę): i „zamknięta”: Do tej pory szło łatwo. Ale demontaż torby bywa już trudniejszy. Jeśli nie macie na bagażniku sakw – jest równie prosty jak zakładanie, chociaż nieco nienaturalne jest otwieranie zamków przez naciskanie uszu do dołu, by potem unieść sakwę. W przypadku demontażu wygodniej byłoby, gdyby system działał identycznie jak przy sakwach – odczepiając ciągnę do góry za uszy, zamki otwierają się, a torba daje się łatwo unieść. Większy problem jest przy sakwach na bagażniku. Być może moja żona ma niewłaściwy bagażnik ale jest to Ortlieb Quick Rack, a więc wszystko w rodzinie i nie powinno być nieporozumień. Jeśli chcecie mieć na bagażniku combo składające się z sakw i tej torby, to musicie sakwy przenieść na dolne poprzeczki bagażnika, tak aby E-Trunk można było zapiąć do górnych. Nie da się inaczej. Ale mimo tego, przy odpinaniu E-Trunka będziecie musieli wykonać nienaturalny ruch naciskania ku dołowi w celu otwarcia zamków, by płynnie przejść do użycia siły w przeciwnym kierunku czyli ku górze - w końcu chcecie torbę zdjąć. I wreszcie czas na sakwy – utrudniają one naciskane uszu ku dołowi, bo Wasze ręce muszą dosłownie wciskać się w sakwy, żeby dało się odblokować "zamki" E-Trunka. Nie jest to ani rozwiązanie optymalne, ani wygodne. Raczej idiotyczne. W tym wypadku wygląda to tak, jakby każdą funkcję E-Trunka i sakw Ortlieba projektowała inna osoba/zespół i wszyscy oni spisali się świetnie ale finalnie wszystkie elementy nie współpracują ze sobą harmonijnie, tak jak nie współpracowali projektanci. Wreszcie nadszedł czas na puentę - cenię sobie Ortlieba, rzekłbym że warto zapłacić nie małe pieniądze za ich wyroby ale jednak trochę poprawek byłoby wskazanych...
    1 punkt
  13. Szorujemy w temacie rowerowym jako takim na tego typu imprezach po dnie wiec chyba trzeba przywyknąć do takich wyników. Jak musi być fatalnie jak w męskiej elicie xco jedzie gość który chyba dopiero po studiach zaczął profesjonalnie się ścigać. Jest nawet lepiej bo jego trener z tego co da się wyszperać nawet nie mógł zdobyć biletów by kibicować swojemu zawodnikowi. Albo tu jest coś pomieszane albo tam jest taki gnój w tym związku, że klękajcie narody.
    1 punkt
  14. @chrismel w Castelli zwłaszcza w gaciach uważaj na rozmiarówkę. Generalnie bierze się rozmiar lub dwa większe niż normalnie , wszystko w zależności od kroju . W Castelli są trzy typy .
    1 punkt
  15. Możesz też przerzutke zmienić na GX, albo najtaniej NX. Gdybyś tak zrobił to jeszcze przymiar za 30 PLN do regulacji kółka prowadzącego względem kasety. Cokolwiek zrobisz to pamiętaj że łańcuch to podstawa. Czy Sram czy Shimano to cena za łańcuch w granicy 200 PLN musi być. On pierwszy się zużywa i niszczy resztę.
    1 punkt
  16. Smar sobie od razu kup żeby oringi tłumika posmarować przed zamontowaniem.
    1 punkt
  17. Wszystkie gacie , koszulki, bluzy, kurtki są bezbłędnie wykonane. Dla przykładu w gaciach Free Areo trzeciej generacji mam nalatane cztery sezony i baaardzo " gruby" dystans i dalej wyglądają jak nowe. Nic nie przetarte , szwy całe. To samo dotyczy się koszulki i bluzy z tego samego okresu. W Premio śmigam dopiero od trzech miesięcy . Mam gacie w komplecie z koszulką. W Premio gaciach masz je tak uszyte , że praktycznie jest minimalna ilość szwów są tylko z trzech paneli. Resztę sprawy załatwia kosmiczna technologia i materiał który bez szwów jest tak tkany ,że zawiera w sobie różne grubości , nici i spełnia w różnych strefach inne zadania.Nie wiem jak to robią, jak kroją taki materiał dla mnie kosmos. Tam gdzie inne firmy wszywają mankiet lub stosują kompresyjne panele w Premio masz to w materiale wbudowane.
    1 punkt
  18. Kiedy tak się angażujesz w pomoc w znalezieniu lampek, że sam kończysz z nową... 🥲 Knog Blinder R-150
    1 punkt
  19. Nie dziś, tylko z czwartku na piątek, gościłem zbłąkanego łudstokowca rozkochanego w bajkach wszelakiej maści. Panie i panowie: są palety, są rowery więc jest Maestro @Sobek82 p.s.: nie zabrałeś kabli do Meridy 😘
    1 punkt
  20. 1 punkt
  21. 1 punkt
  22. 1 punkt
  23. 1 punkt
  24. 1 punkt
  25. Czapce piny odpadły, spinka ósemka idealna rozmiarem:
    1 punkt
  26. Aż czasami człowiek tęskni do tych barbarzyńskich czasów, gdzie się ładowało rowerów ile pociąg z gumy wytrzymał Miałem okazję przejechać się pomorskim Impulsem (31WEbb), obecnie jeżdżącym na trasie SKM Trójmiasto. Bez szału i bez wpadek. Opona 2,4" weszła w zasadzie bez problemu, może nawet 2,6" by dała radę. Na długość rowery już zachodziły na siebie. W samym stojaku rower mało stabilny, trzeba skorzystać z pasa. Potem dosiadły się osoby między innymi z gravelami. Był problem, żeby postawić obok mojego, kierownice haczyły o siebie. Żeby wyciągnąć rowery przy oknach, to te od korytarza też trzeba. Brakowało mi miejsca siedzącego przy rowerze. Tu gdzie siedzieliśmy, to były miejsca dla osób ograniczonych ruchowo, poza tym jak więcej ludzi wsiądzie, to traci się kontakt z rowerem. Z drugiej strony brak składanych siedzeń jest na plus, ludzie bez rowerów tak chętnie nie zajmują tej przestrzeni.
    1 punkt
  27. Oryginalnie Marin Bobcat Trail 3. Po jednym sezonie w miarę bezproblemowej jazdy postanowiłem trochę podpimpować sprzęt i wymieniłem cały napęd na Deore 1x10 plus dodatkowo blat z przodu z 32 na 36 Deckass za namową kolegi z forum. Dodatkowo włożyłem opony Maxxisa, nowe siodło, alarm Knog Scout, zacisk sztycy i zmieniłem kolor napisów na jednolity czerwony za pomocą folii polimerowej i programu graficznego. Hamulce mam względnie dobre, więc zostawiam do zarżnięcia, tak samo jak amor i obręcze kół. Rowerek zacny do moich potrzeb, czyli do eksplorowania równiny warszawskiej.
    1 punkt
  28. Wyprawa w Himalaje. Jadę jako trzeci, to było jakoś na 4000 m n.p.m.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...