Skocz do zawartości

Ranking

  1. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      2 178


  2. Greg1

    Greg1

    Użytkownik


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      3 397


  3. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 426


  4. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      11 631


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.01.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Las Vegas albo Las Palmas - zawsze je mylę.
    14 punktów
  2. Bo wczoraj było tak, a dziś już sypie śnieg.
    10 punktów
  3. Bo mi polerkę przelotki las->DDR zrobili
    8 punktów
  4. W końcu dorobiłem się porządnego setu imbusów, przy okazji dokupiłem brakujące mi narzędzie do tarcz.
    6 punktów
  5. Bo przede mną tylko sarenki tu były
    6 punktów
  6. Skąd od razu takie negatywne nastawienie? Gość w pierwszym poście napisał, że zdarzało mu się robić rocznie 10k km, to nie jest mało, takich wyników nie robią ludzie leniwi albo szukający tanich wymówek. To nie jest powód do pogardy, że dopadła go proza życia, która oczywiście sama w sobie nie jest niczym negatywnym, ale zupełnie po ludzku może spowodować, że gdzieś facetowi już trochę brakuje ognia do sportu. I według mnie fajnie, że przyszedł na forum i szuka jakiejś inspiracji jak go znowu rozpalić, zamiast spocząć na kanapie na wieki.
    4 punkty
  7. Też pierwszy raz w tym roku, testowanie nowych gripów ESI w mtb i nowej kurtki. Dwie godziny w lesie minęły nie wiadomo kiedy, pogoda super, lekko poniżej zera, biało. Mimo, że było lekko poniżej zera to błoto na drogach leśnych nie zamarzło i momentami było naprawdę ciężko przejechać
    3 punkty
  8. 3 punkty
  9. Zaczne od tego ze od paru miesiecy mam 70 lat.Jezdze od dziecka z rozna intensywnoscia.Z doswiadczenia moge powiedziec ze forme mozna poprawic w kazdym wieku ,chociaz jest to coraz trudniejsze i wymaga trudu i znoju.W wieku 50-53 bylem na pewno w lepszej formie niz w przedziale 40-45.Badz optymista 37 lat to jeszcze wiek sportowy.Przepraszam za brak polskich znakow ale taki mam komputer.
    3 punkty
  10. Ja to chyba zaliczam się do tej drugiej grupy.😁
    2 punkty
  11. Ten oto wątek pokazał, że większość z nas forumowiczów to oldboje 50+ albo co najmniej 45+ 😁
    2 punkty
  12. A ja się cieszę jak wyskoczę nawet na godzinę. Do tego ile mam czasu na rower dopasowuję trasę i rower, jak mam tylko godzinę to biorę fitnessa, którego wykorzystuję jako szosę z prostą kierownicą i jadę na szybką przejażdżkę po asfaltach i ścieżkach rowerowych a jak mam 2 godziny to biorę mtb i jadę się umęczyć w lesie na lokalnych pagórkach
    2 punkty
  13. U mnie każdy czujnik (cad & speed) oprócz gumeczki z zestawu zaprzyjaźniony jest z opaską zaciskową vel trytytka🙃
    2 punkty
  14. Hmm popatrzmy na mój ostatni sezon gdzie zrobiłem ok 1 tys km i ok 10 tys up czyli gvwno odnosząc się do czasu z przed pandemii. Do tego zero enduro. Jak do tego doszło? Ano wymyśliłem sobie nową pracę i takie wyzwanie na rok może ciut więcej. A że pracowity jestem i pokazałem to trzeba zapitalać solidnie. Do tego nie mały dom i ponad 20 arów działki trzeba obrobić. Doszło zajęcie się starszą mamą więc jak ktoś twierdzi, że można zawsze znaleźć czas na jazdę to ma nie po kolei pod sufitem, prowadzi zawód syn lub jest tfu...influenserem tego i owego albo ma wszystko w tyłku z żoną i dziećmi na czele. Niestety z czegoś trzeba zrezygnować bo inaczej to życie złudzeniami. Na godzinę czy dwie to mi szkoda nawet wyjeżdżać za bramę. Mi się zaraz kończy kontrakt i już tylko dla lekkiego sportu i zabicia czasu 1/4 względnie 1/2 etatu. Pytanie zasadnicze ilu tak jak ja w wieku 45 lat jest w stanie sobie na takie coś pozwolić?
    2 punkty
  15. Ja chudy jak szczapa, za to koza ze zdjęcia mocno utyta wagowo i jakoś się to życie kompensuje. I tego Wam wszystkim w 2024 roku życzę - jak w jednym miejscu czegoś braknie, to żeby w drugim nadrobić. Szczęśliwego Nowego Roku!
    2 punkty
  16. @Punkxtr. To jest nas dwóch i pewnie też się tutaj narażę. 🤣 Hahahaha zupełnie jakbym siebie słyszał, mam dokładnie tak samo, tyle że rowery to nie tylko jedyne moje hobby . Moje znajomki jak dobrze pójdzie że z 2 razy w roku się spotkamy, to też tylko tematy na to ile czasu na wszystko brakuje. Bamber rośnie, bolące kolana, plecy, nadciśnienie.... I nic z tym nie robią i nawet nie chcą nic robić ( szczerze to nawet takich ludzi mi nie szkoda) . Wiadomo starość każdego dopada, ale jak widzę moich rówieśników a też mam 40 lat, że łeb albo łysy albo siwy, wsiada do wiekowego mercka, albo mam problem z dobiegnięciem do autobusu, to jestem najszczęśliwszym chłopem ze wsi 🙃. Każdy niech sobie układa to życie jak chce, ale gadanie o tym jak mieliśmy kiedyś - a jak mamy teraz, dobre jest jedynie w rozmowach w toku .
    1 punkt
  17. @pecio Słit focia 👍 Mnie się dlatego podoba w DE/AT/CZ że są te budki przy trasach rowerowych, w taki czerwcowy dzień to takie zimne, gorzkie smakuje jak nigdy A wracając do W/kg - to znacie moje rozczarowanie związane z alpejską trasą i malejącą prędkością przy wzrastającym % nachylenia. Na Rouvy po tych watach widać, kogo gonić/uciekać, a kim sobie głowy nawet nie zawracać; gonił mnie tak ktoś większość trasy i odskakiwałem mu na podjazdach, dopóki się nie zrobiło naprawdę stromo, wtedy prędkość mi malała do jakichś 3,5 czy 5 km/h a siły nie było na twardsze przełożenie i w końcu pękłem 😎 Ale naprawdę zabolało, jak okazało się, że ten mijający mnie awatar ma cycki 🤣
    1 punkt
  18. @FigoiFago dodaj aspekt wieku do współczynnika. Młody źróbek będzie fruwał od 5 w górę. Stary dziadzio to zaczyna latać od 3,5 😄😉
    1 punkt
  19. Mi podczas ostatniego testu wyszło 3,35 W/kg. @pecio fruwanie zaczyna się przy 4 W/kg. Mowa oczywiście o amatorskiej jeździe
    1 punkt
  20. Zegarki Wahoo zaczynają dopiero "raczkować" i do Garmina mają bardzo daleko . Komputery rowerowe Wahoo bardziej nastawione na wyczyn. Do turystyki ta platforma odpada - MAPY. Po za tym jeżeli chodzi o konfigurowalność to na razie Garmin wygrywa. W Wahoo tak samo są wtopy w sofcie. Za Garminem przemawia ogromna różnorodność - każdy znajdzie coś dla siebie. Co do nadmiarów bajerów - odhaczasz ptaszka przy funkcji i po problemie. Tak w telegraficznym skrócie. 😁 A co FTP @spidelli to masz bardzo przyzwoity rezultat. Przy 3,5W/kg zaczniesz fruwać.😉 Moja skromna rada- utrzymaj to i będzie bardzo dobrze. Chyba ,że planujesz jakieś starty w 2024 ? Jak tylko turystyka ambitna to utrzymaj płaską krechę w słupkach na tym poziomie co masz. Jak to ktoś już powiedział - co za dużo to nie zdrowo. Szkoda było by się wypalić na starcie 2024.
    1 punkt
  21. Te pierwsze BGsy - szkoda kasy na to. Te drugie jak najbardziej.
    1 punkt
  22. Najprościej wymienić śrubę. A odkręcić - są specjalne " odkrętaki" do takich wyrobionych gniazd w śrubach ( eleganckie rozwiązanie) a takie mniej to wbić śrubokręt z dobrym hartowanym grotem . O ile dobrze myślę ,że to ta śrubka 😁.
    1 punkt
  23. Mnie za tydzień stuknie 45 lat. Mam trójkę dzieci, wyżła, któremu codziennie trzeba poświęcić minimum 90 minut na spacerze i nikt mnie nie przekona, że na jazdę zawsze się znajdzie czas. Ja muszę takie aktywności planować minimum 2-3 dni wcześniej. Ostatnio jeszcze rozsypało mi się kolano i doszło do tego, że więcej przyjemności obecnie znajduję z dłubania przy rowerach, niż z samej jazdy. Zwłaszcza, że mogę wejść do warsztatu na 30 minut, coś grzebnąć, pobrudzić się, a potem jak gdyby nigdy, nic, przejść do codziennej rutyny.
    1 punkt
  24. Ja dziś zaliczyłem lodowisko. 1.50h. Nie powiem, trochę się zmęczyłem bo śnieg nieco lód przysypywał. Aerobowy 4.7/5, beztlenowy 2.7/5 . Było piknie biało i prawdziwie 🤣
    1 punkt
  25. Kupić badziewny rower i jeździć na badziewnym rowerze wykładając stopniowo kasę na ulepszenia co finalnie wyjdzie drożej niż zakup gotowego rozwiązania a znając życie apgrejdy zakończą się w momencie kiedy będzie szukał nowego sprzętu bo ten się już po prostu znudzi
    1 punkt
  26. Uwielbiam kanał tego koleżki. Na koniec testów wszystko jest w takim stanie, że nadaje się tylko do śmieci. Szkoda, że spora część testowanego sprzętu dostępna jest wyłącznie w USA.
    1 punkt
  27. Właśnie skończyłem jazdę po " bajce o Reksiu" 😉. Zawsze to była padaka ( nie bajka! ) teraz uważam ,że totalna. W lipcu jak robią festyn na Krupówkach to jest mniejszy ścisk. Algorytmy bardziej skopane niż na Rouvy. Wjeżdżam z asfaltu na szuter to zamiast dołożyć oporu , redukują prędkość. Zaczynam w dzień , za chwilę mam noc aby o poranku dobić do końca trasę 10 km. I nawet tam ta cukierkowa ekologia zawitała - co chwile turbiny wiatrowe 🙃. Pomijam fakt , że jak osiołek w bajce Fredry można paść wśród "pożywienia" .....nie wiadomo kogo gonić 😉😁 Jednak ❤️Rouvy.
    1 punkt
  28. @DiMoonn 32€ bo to w Niemcowym OBI kupowane, ale widzę w PL w podobnej cenie. Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, ale w zasadzie wszystkie narzędzia z Wera jakie miałem w ręce i używałem są bez zarzutu. Moim mażeniem jest klucz dynamometryczny, miałem okazję używać i to było coś naprawdę high end!
    1 punkt
  29. Piasty specialized to : https://bearpawls.com/BMB-004.html W katalogu dostępne bębenki
    1 punkt
  30. Zgadzam się z @lewocz Jak już jest bagażnik to znaczy, że torba podsiodłowa to za mało. Owszem, można minimalistycznie wozić worek ale bagażnik lepiej wykorzystać pod sakwy, choćby takie małe, jak np. GravelPacki (2x12,5 l) a wierzch bagażnika - np. do przewozu namiotu (albo kilku butelek wody mineralnej). Dwa lata temu tak jeździłem - bagażnik, GravelPacki, namiot + jakieś dodatkowe tobołki w workach, a z przodu - Topeak Frontloader. Ale pierniczenia z tym było co nie miara - mnóstwo czasu traciłem na motanie bagażu i wiecznie coś się luzowało. W zeszłym roku dokupiłem duże sakwy (2x20 l) ale i podsiodłówkę Topeaka (tę średnią). Zamysł jest taki, że już nie mieszam stylów, jak zachwalałem w tym wątku - albo duże sakwy z bagażnikiem albo Front- i Backloader. Inaczej - z namiotem - sakwy, bez namiotu - tobołki.
    1 punkt
  31. W pradawnych czasach montowano ochraniacze na przeżuwaczki np. https://i.postimg.cc/kX5CzSbw/image.jpg
    1 punkt
  32. Prędzej cały rower ukradną / licznik niż ktoś się będzie bawił w demontaż czujnika. To już na siłę szukanie problemów.
    1 punkt
  33. ^^^ Mogę potwierdzić, jakoś Everesting 10k zrobiłem na 50kę, nigdy nie czułem się silniejszy i wytrzymalszy, wcześniej bym nie dał rady, więc całe życie przed Tobą!
    1 punkt
  34. Ja znam gości 60+ którzy trzymają koło gościom w okolicach 30. Są to pewnie wyjątki potwierdzające regułę, niemniej dają nadzieję że ten sport można uprawiać naprawdę długo.
    1 punkt
  35. Ja apogeum formy rowerowej osiągnąłem w wieku 37-42 lata. Wcześniej dzieciak był, czasu nie było. Dzieciak podrósł, trochę czasu się zwolniło to zacząłem śmigać.
    1 punkt
  36. @gyrill Poczekaj az dzieci (juz dawno powinno byc drugie ) podrosna, bedziesz mial wiecej czasu. A jak sie wyprowadza to juz w ogole miodzio. Ja mam kikanascie lat wiecej, a potrafie przejechac kilka setek ze srednia powyzej 20km/h. Oczywiscie mlodszy i sprawniejszy nie bedziesz, ale jak piszesz nie jestes pro.
    1 punkt
  37. Roam mimo napędu 2x ma bardzo podobne najlżesze przełożenie, mały blat na korbie ma kilka zębów więcej ale za to ma kasetę 11-42 gdzie Kellys 11-36.
    1 punkt
  38. Jak dla mnie sam układ napędu 3x to dyskwalifikacja roweru, noooo chyba, że mieszkasz w wysokich górach albo jeździsz na dwutygodniowe wyprawy z sakwami gdzie potrzebujesz mega lekkich przełożeń. Giant roam 0, roam 1, canyon pathlite, polygon heist
    1 punkt
  39. W końcu znalazłem odpowiednią funkcję dla ramy – commuter-doczepkowóz. I gwóźdź programu, montaż błotochronów w ramie i widelcu, które nie mają dziurek. No, może nie do końca, bo jakieś trzy się znalazły. Dzięki za sugestię z podgumowanymi opaskami. Pomysł dobry, jest sztywno. Przód – kątownik z komody Ikea, bo fabryczny był za krótki. Pewnie wkrótce zardzewieje, ale wtedy pomyślę nad czymś, czego ruda nie chwyta. Opaska. Trochę za duża średnica, bo źle wymierzyłem przekrój owalnej rury. Przez to musiałem skręcić 3 cm wyżej niż zakładałem. Tył – opaska na dolnym mostku. Na górnym zamiast metalowej blaszki z zestawu, zrobiłem otwór w błotniku i skręciłem połączenie śrubą. Jeszcze nie testowane na mokrym, ale co mogło by pójść nie tak. Może dołożę dwa gumowe fartuchy na końcach błotników, zobaczymy...
    1 punkt
  40. Ja dzisiaj wszystko podwójnie. Zachęcony możliwościami - umyłem pod prysznicem drugi rower. Z fullem 29" nie było tak łatwo jak z szosą, ale dałem radę. Ubrałem dwie choinki - warsztatową i domową. Chociaż "ubrałem" i "choinki" trochę średnio pasuje. I jeszcze trening machnąłem, dwie traski na Rouvy: płaskie 54km w Holandii i niecałe 5 "rozjazdu" w Yokohamie.
    1 punkt
  41. Bo na rozwidleniu spotkałem doktora Żywago.
    1 punkt
  42. Przyznać się, kto to w tym roku był taki grzeczny, że mikołaj mu nowy rower niesie?
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...