Mod Team KrissDeValnor Napisano wczoraj o 21:09 Mod Team Napisano wczoraj o 21:09 Miałem dwa razy kapcia w Konstancinie, i o tym pisałem. Raz byłem w lesie 30 km od domu, i podpompowywałem kilka razy podczas powrotu. Wtedy to była awaria Presty, którą potem jeszcze długo katowałem - a raczej siebie, i dalej jeździłem, bo ciśnienie wolno schodziło - pewnie niektórym na mleku schodzi podobnie, albo i szybciej (co 2 -3 dni przed jazdą dmuchałem). Jeśli nie jest to środek puszczy, to zazwyczaj w promieniu kilku km jest jakaś komunikacja, tyle że czasem rzadko kursująca... W ostateczności telefon do przyjaciela, pomoc okolicznych mieszkańców itp. (czasem nawet domororośli serwisanci dzwonią po transport - sytuacje i awarie bywają różne, a nie każdy jest w końcu Mac Gyver'em) Cytuj
chester_jds Napisano wczoraj o 21:24 Napisano wczoraj o 21:24 52 minuty temu, KrissDeValnor napisał: sam mam lekkie uczulenie na rowery w komunikacji, bo co to za commuting Jo, też mnie to wnerwia. Ale co innego, jak ktoś podjeżdża zbiorkomem, bo ma awarię (flak, zerwany łańcuch, itp), a co innego z wygody, bo 500 metrów podjeżdża do komunikacji, potem 10 km komunikacją i znów 500 m rowerem Nie pamiętam, kiedy autobusem wiozłem rower. Metrem kilka razy się zdarzyło, ale tam są inne warunki. Ale zawsze to było po awarii. No i pociąg jest zawsze dobrą opcją, jeśli jest niedaleko linia kolejowa (i nie są to Kaszuby w środku sezonu z ograniczeniem miejsc rowerowych). Cytuj
leejoonidas Napisano 14 godzin temu Napisano 14 godzin temu Mój pierwszy dzień na rowerze postawionym na rolce po artroskopii kolana, na razie kręcę tylko z minimalnym obciążeniem. 6 Cytuj
Greg1 Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu Cytat na razie kręcę tylko z minimalnym obciążeniem To znaczy z pustą sakwą? 😁 Cytuj
leejoonidas Napisano 9 godzin temu Napisano 9 godzin temu No jasne że z pustą, a nawet kręciłem przez chwilę bez łańcucha aby rozciągnąć wszystkie tkanki wokół kolana. Powiem że nie jest łatwo, trzydziesty siódmy dzień po zabiegu a kolano jest nadal tkliwe, sztywne i słabe. Cytuj
Greg1 Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu @leejoonidas Może za długo czekałeś z rehabilitacją? Ja po artroskopii kolana (wycięcie łękotki przyśrodkowej) od razu po wyjściu ze szpitala robiłem jakieś napięcia mięśni czworogłowych ud i inne ćwiczenia na siedząco a na rower (ja pożyczyłem od znajomych stacjonarny) wsiadłem już chyba po dwóch tygodniach od zabiegu Cytuj
leejoonidas Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Skądże znów, od dnia zabiegu codziennie ćwiczę nogę, jedynie na początku lekarz zabronił mi zginać kolano powyżej 90 stopni, a potem zmienił na 120 stopni i od tego momentu wiedziałem że mogę próbować już kręcić na rowerze. 1 Cytuj
Turysta05 Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Ja też mam artroskopię za sobą, chirurg powiedział, że trudny nietypowy przypadek, jednak w miarę szybko, bez bólu, doszedłem do formy, oczywiście nie formy wyczynowca😂, nadal muszę się oszczędzać😉.. 7 godzin temu, leejoonidas napisał: ...Powiem że nie jest łatwo, trzydziesty siódmy dzień po zabiegu a kolano jest nadal tkliwe, sztywne i słabe. ..to długo, nie powinno boleć, @leejoonidas chodzisz na konsultacje pooperacyjne? To wygląda na przewlekły stan zapalny, a ortopeda potrafi to wykryć. Mnie wyratował z "łokcia tenisisty", to też paskudztwo😢. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.