Skocz do zawartości

leejoonidas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    360
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez leejoonidas

  1. Im bardziej wylajtowana opona tym cieńsze ścianki, dlatego potem mleczko zaczyna przeciekać przez ścianki. Ten problem również występuje w oponach innych firm, do takich opon lepiej kupić najbardziej parszywe mleczko TREZADO które zasycha wewnątrz opony i tym samym uszczelnia wszystkie dziury. Firma Trezado ma w ofercie dwa rodzaje mleczka, do opon typu lite i do opon o grubszych ściankach.
  2. O pracy przerzutki NX jest dużo informacji jak również o SX, ogólnie ludzie narzekają że z biegiem czasu pojawiają się luzy na sworzniach pantografu i przez to spada precyzja działania. SX potrafi się złamać po skoku na rowerze, obejma manetki w SX jest z tworzywa i czasami pęka.
  3. Ja zastosowałem zamiennik kupiony w sklepie z uszczelkami.
  4. W tej kwocie masz spore wymagania ale to nie znaczy że nie ma takiego roweru, owszem można taki rower zrobić jeśli potrafisz go poskładać sam od podstaw. W kwestii wagi roweru wszystkie stalowe ramy i widelce odpadają bo są cięższe niż aluminiowe i karbonowe. Do wagi roweru nie przywiązywałbym aż takiej wagi gdyż o prędkościach rozwijanych przez kolarza decyduje w pierwszej kolejności opór powietrza potem opór toczenia a dopiero być może na trzecim miejscu waga roweru a być może nawet na czwartym, bo na trzecie miejsce wsadziłbym czynniki eksploatacyjne roweru i braki w technice jazdy, czyli opory tarcia łańcucha, źle zestopniowany napęd, brudny napęd, lub nieprawidłowa kadencja.
  5. Uszczelka na tłoku w komorze powietrznej do wymiany. Miałem kiedyś wersję 27,5" tego amora i niestety zapadanie się o kilka centymetrów po czasie te amory mają chyba zakodowane przez producenta. Po wymianie uszczelki a nawet dołożenie drugiej obok i jej delikatne zeszlifowanie o kilka dziesiątych milimetra tak aby tworzyła ciasny docisk do głównej uszczelki rozwiąże problem.
  6. Średnica 32/25mm Grubość 3,5mm Zaznaczam że uszczelka nie jest o przekroju okrągłym.
  7. To żeś teraz zabłysną z tym jednym palcem do obsługi manetki Shimano, można jednym palcem można też dwoma, jak kto woli.
  8. Czyli musi być tego sporo w obiegu, ktoś sprowadził tego tysiące sztuk i rzucił na rynek, ci bardziej ogarnięci zorientowali się że mają do czynienia z podrobionym towarem i dokonują zwrotu a inni testują nieświadomie lub świadomie tak jak ja.
  9. Gdzie kupiłeś ten łańcuch? Bo ja swój zakupiłem na Allegro u sprzedawcy 24BikePL za 89,90 pln-ów. Stwierdziłem że nie będę zwracał tego łańcucha tylko przetestuję go pod względem wytrzymałości i kultury pracy. Z pierwszego jestem zadowolony z drugiego niestety nie.
  10. Jak weźmiesz pod szkło powiększające oba łańcuchy to zauważysz że w podróbce wszystkie nacięcia i profile są inne względem oryginału.
  11. Jeżdżę obecnie na podróbce KMC X10, profile blaszek są mniej wyraźne niż w innych KMC które mam. Ogólnie jakość przerzucania biegów jest gorsza ale wytrzymałość póki co jest bardzo dobra, prawdopodobnie już 2 tysiące kilometrów kręci się ten łańcuch w mojej kolarzówce terenowej, mógłbym zrobić zdjęcie tego łańcucha ale nie chcę wzbudzać niezdrowej sensacji gdyż łańcuch jest mocno oblepiony smarem na bazie teflonu, z pomiarów wydłużenia łańcucha wynika że jeszcze jest daleko do granicznej wartości wyciągnięcia.
  12. Pod sakwiarsto to bardzo dobry będzie stalowy Marin Muirwoods rocznik 2022, widelca karbonowego nie ma ale za to ma dużo otworów montażowych pod koszyki bagażniki przód tył, jak i pod pełne błotniki. Wywalasz fabryczne opony a w ich miejsce wstawiasz inne szersze i masz rower do tyrania w trudnym terenie o właściwościach Hardtail-a typu Trail. Podpytaj o ten rower chłopaków z działu o stalowych rowerach gdyż ktoś tam ma jeden egzemplarz w użytkowaniu. No i ta cena która jest bardzo zachęcająca.
  13. Dzisiaj produkowane opony trochę jednak różnią sie od standardów sprzed 7-8 lat. Dodatkowo powszechne jest użytkowanie bez dętek na ciśnieniu grubo poniżej 2 bar Możesz Zenek wyjaśnić tę różnicę w standardach opon sprzed 7-8 lat w stosunku do obecnie produkowanych? Z tą powszechnością użytkowania opon bez dętek to już bardzo pojechałeś do przodu. Kiedy mówię znajomym lub obcym mi osobom że jeżdżę na oponach bez dętek i w dodatku na ciśnieniu poniżej 2 bar to mam wrażenie że jakoś dziwnie na mnie patrzą, po chwili pada pytanie czy aby te 2 bar ciśnienia to nie jest za mało? Jeszcze coś na temat dawania podkładek pod nyple gdy obręcz nie jest oczkowana. Prawie dziewięćdziesiąt kilka procent obręczy nieoczkowanych w nowych rowerach nie ma podkładek pod nyplami, nawet w systemowych kołach to się zdarza. No i co się dzieje? Nic się nie dzieje, koła jeżdżą. Najszybciej obręcze zabija źle zrobiony naciąg, co z tego że koło równo się kręci skoro każda szprycha ma inną wartość naciągu. guma 2,2.na obręczy 22mm nie ma stabilnego podparcia bocznego i przy ostrzejszym zakręcie moze się zsunąć z obręczy. Obręcze pod systemy bezdętkowe obecnie mają taki profil wewnątrz że aby zdjąć oponę bez powietrza z obręczy to trzeba czasami najpierw oponę przydepnąć butem i oburącz chwycić obręcz i szarpnąć do siebie aby opona zlazała z profilu obręczy. Przyznam Zenek że wiedzę na tym forum to masz największą ze wszystkich jak i też czasu masz sporo aby to wszystko napisać, ale czasami potrafisz odlecieć z tymi swoimi wywodami od panującej rzeczywistości w świecie rowerowym.
  14. Jeżeli to ma być obręcz o tej samej szerokości wewnątrz to mogłaby być obręcz ALEXRIMS MD23 29"x32 ale niestety nie jest asymetryczna, z asymetrycznych mogłaby być RYDE Trace Trail 29'' 622x25 o wewnętrznej szerokości 25mm. Obie są dostępne na Allegro.
  15. W tej przyziemnej cenie są również 32H w ilości 20 sztuk na Allegro, a szerokość wewnętrzna obręczy 23mm w zupełności wystarcza na dzisiejsze standardy do opon maksymalnie 2,0". Z moich doświadczeń z tymi obręczami wynika że opony dość dobrze się zakłada jak i ściąga, przez ostatnie pół roku wyprodukowałem cztery koła na tych obręczach.
  16. Patrząc tylko z czysto technicznego punktu widzenia to zamiana korby i suportu na Deorkę 32T jest możliwa ale może oznaczać szybsze zużycie mniejszych koronek? Mniejszych koronek jest bez liku do kupienia na sztuki za kilkadziesiąt złotych. Aby te koronki zużyć to trzeba tysiące kilometrów przejechać czyli kilka lat jazdy. Zmiana na mniejszą zębatkę z przodu wyciszy pracujący napęd przez zmianę kąta przebiegu łańcucha (przekos). Po zmianie będzie można mielić pedałami jak szalony, w przypadku Twojej żony będzie kręciła jak szalona. Ogólnie same zalety wymiany przedniej zębatki na mniejszą, po za kosztem zakupu nowej korby lub zębatki, ale zębatki chyba nie kupisz do korby SAMOX AC-40 Z zabawy kalkulatorem wyszło, że rower straci na szybkości Rower nie straci na szybkości, Twoja żona po zmianie zębatki pojedzie z taką samą średnią prędkością jak jeździła a może się okazać że prędkość ta minimalnie wzrośnie ze względu na inne zestopniowanie napędu bardziej miękkie, jedyna utrata jaka będzie to na maksymalnej prędkości która i tak nie jest wykorzystywana przez Twoją żonę. Do tego rozwiązania można zakupić tanią i solidną korbę na kwadrat Sunrace FCM800
  17. No właśnie ta kadencja, u mnie jest ona na poziomie 90-100 obr/min dlatego mam tak małą zębatkę z przodu 30T, mając taką kadencję potrafię dokręcić do 40km/h. Czy napęd 1x ... ma sens w rowerze wyprawowym? Trzeba by zapytać kogoś kto przejechał przynajmniej jedną wyprawę z takim napędem, bo póki co są wypowiedzi osób które prawdopodobnie nigdy nie przejechały żadnej wyprawy na takim układzie napędowym. Ja przejechałem na takim napędzie kilka wypraw, kilka tysięcy kilometrów na rowerze wyprawowym i nie widzę sensu posiadania w napędzie kilkudziesięciu kombinacji przełożeń, zazwyczaj jeździ się na kilku kombinacjach, trzeba tylko dobrać odpowiednią zębatkę z przodu i kasetę która jest ciasno zestopniowana, dla mnie ideałem takiej kasety jest SLX M7000 11-46. Miałem też okazję jechać na kasecie 11-50 ale jest zbyt dziurawa.
  18. A piszą że z Trezado z biegiem czasu oddziela się woda, jednak ten fantastyczny Stans też się rozwodnił. Nie ma się co przejmować ten stan może utrzymywać się miesiącami, efekt pocenia się występuje czasami w oponach o cienkich ściankach lub gdy opona parcieje i pojawiają się mikro pęknięcia na jej powierzchni które widać dopiero pod lupą. Są mleczka rekomendowane do opon o cienkich ściankach i do opon o grubszych. Trezado ma w swojej ofercie coś takiego. U mnie od setek kilometrów mam ten efekt po wyciągnięciu jakiegoś druta i nie przejmuję się tym bo powietrze nie schodzi.
  19. Dlaczego by nie złożyć roweru od zera, rower taki będzie uszyty na miarę pod jego właściciela i jego różne fanaberie. Nie trzeba będzie nic zmieniać i niepotrzebnie inwestować w coś co się kupiło gotowe do jazdy ale niestety nie spełnia naszych wszystkich wymagań. Kompletnych ram z widelcami jest duży wybór w rozsądnych cenach tylko należy zapytać tutaj na forum gdzie szukać. Rower taki wcale nie musi być droższy od tego kupionego w sklepie, należy mieć umiar w doborze części, jakieś Garbaruki i inne tego typu wynalazki należy sobie odpuścić ma być prosto i solidnie, nie musi być zbudowany z nowych rzeczy, na OLX ludzie sprzedają części prawie nowe albo z przebiegiem kilkuset kilometrów, prawie zawsze tak zrobiony rower wychodzi lepszy od sklepowej masówki. Sam osobiście w zeszłym roku złożyłem dla siebie dwa rowery wyprawowe od zera, z tego jeden pojechał już ze mną w podróż liczącą 1700 kilometrów, drugi pojechał w trasę 1800 kilometrów jako jeszcze MTB obecnie jako gravel. Oba rowery różnią się od siebie, jeden to prawdziwa wyprawowa trailówka MTB na stalowej ramie z kilkudziesięcioma punktami montażowymi, drugi to gravel własnego pomysłu na stalowej ramie Marin. Jedynym punktem wspólnym w obu tych rowerach jest napęd 1x11, 30T/11-46. Rowerem wyprawowym nie bijemy rekordów prędkości ale podążamy powoli do celu, napęd ma być tak zestopniowany aby nie pokonała nas żadna górka, żadne wzniesienie, jak do tej pory po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów na takim napędzie rowerem obładowanym bagażami nie musiałem kłaniać się żadnej górce nawet w trudniejszym górzystym terenie. Czy wybrać stal czy aluminium? Jak dla mnie tylko stal, jak się taki stalowy rower obciąży gratami i jedzie się po nierównościach to dopiero wtedy czuć jak on pięknie pracuje, jak się delikatnie ugina, jaki daje komfort mimo że rower nie posiada żadnego amortyzatora. Z pozdrowieniami od : NORDEST SARDINHA 2 FRAME MARIN MUIRWOODS w wersji gravel
  20. No dobra, minęły dwa dni jak zadałem pytanie na temat wyjazdu na wyprawę elektrykiem i są pierwsze wnioski, baza pomysłów tworzy się dzięki wszystkim którzy się wypowiedzieli w temacie. Wiemy że dwie baterie muszą być, ale czy dwie ładowarki, no nie wiem, jedna ładowarka waży prawie 1,5kg i zajmuje sporo miejsca, trzeba by ją jeszcze kupić, lepszym pomysłem będzie budzik, w każdym telefonie jest, ewentualnie wypić kilka piw przed snem wtedy parcie na pęcherz nas obudzi a przy okazji zmienimy baterie. Gdzie ładować baterie? To jest największy problem, bywam każdego roku na kempingach i polach biwakowych i widuję jak ludzie zostawiają swoje telefony w łazienkach podpięte do gniazdka zresztą sam też tak robię dlatego kemping jest dobrą opcją, myślę że agroturystyka jeżeli trafi się po drodze raz na kilka dni też wchodzi w rachubę, będąc na godzinnym obiedzie w knajpie można podładować baterie o jakieś 15-20%. Jest jedna i chyba najważniejsza informacja dotycząca baterii które pojadą na wyprawę że są i nie trzeba ich już kupować, baterie są przyzwoitej mocy 745 i 600 Wh, ta większą ma 20 Ah pojemności. Baterie zostały przetestowane pod względem zasięgu, na tej większej kobitka uzyskała imponujący wynik jadąc w miarę spokojnie i ekonomicznie na jednym ładowaniu 220 kilometrów, na mniejszej 150 kilometrów, czyli można przyjąć realną wartość zasięgu na poziomie około 300 kilometrów. Rower jest z silnikiem Yamaha czyli wychodzi na to że to dobry wybór. Co do samej jazdy to średnia prędkość raczej poniżej 20 km/h, w końcu to ma być wycieczka przy okazji krajoznawcza, rowery będą miały założone opony w rozmiarze powyżej 2,2" bo będzie dużo jazdy w terenie, droga po linii prostej jest tylko umowna bo przecież nie przejadę przez rzekę gdy nie ma mostu. Jazda od godziny dziewiątej do osiemnastej daje możliwość przejechania 100-120 kilometrów bez napinki a przy okazji zwiedzenia czegoś. Panowie co dalej? Chętnie poczytam wasze pomysły na wyprawę elektrykiem.
  21. No dobra czyli jednak jest to możliwe i już ktoś to zrobił nie wiedząc o tym że tego nie da się zrobić, ale on to zrobił z tej niewiedzy i to mi się podoba. Tyle wiem że dobrze byłoby mieć ze sobą dwie baterie, gdy jedna się skończy to zakładam drugą i wtedy wiem że jeszcze dzisiaj muszę gdzieś tą pierwszą naładować lub przynajmniej podładować. Można by podładować ją gdzieś w knajpie w trakcie jedzenia obiadu, myślałem też nad tym aby na godzinkę zatrzymać się na jakiejś stacji kolejowej bo tam też jakieś gniazdko się znajdzie. Rowerem pojedzie kobieta o wadze około 70kg, plus do tego waga roweru około 24kg, czyli do 130kg nośności roweru jeszcze mamy spory zapas na bagaże, reszta ekipy pojedzie na zwykłych rowerach, czyli tempo bedzie niskie jak dla elektryka co może wpłynąć pozytywnie na czas pracy baterii. Spanie i domek pojedzie z nami, ultra lekki namiot poniżej 2kg i lekkie maty i śpiwory puchowe. Trasa przejazdu jak najbardziej po linii prostej, czyli po jak najkrótszej drodze do celu. Dziennie średnio 100 kilometrów, maksymalnie do 120 kilometrów na dzień jazdy. Co dalej? Macie jakieś pomysły?
  22. Panowie mam dość dziwne pytanie, czy wyjazd elektrykiem z sakwami na wyprawę około 2000 kilometrów jest możliwy i jakbyście to widzieli w realu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...