Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Pamiętam użycie skuwacza w trasie jeden raz, a to było w ubiegłym stuleciu - ale wtedy to bym chyba do rana maszerował, jakbym nie naprawił. Narzędzie do bezdętek - 1-2 razy na rok, multitool co druga wycieczka (bo tylko ja wożę).

 

Napisano

Ja też jestem team "no skuwacz". Nigdy nie miałem z tym problemu, ale może to zasługa zawsze przedwczesnej wymiany łańcucha.

I dlatego skuwacza nie mam (mam spinkę w razie czego), a poza tym to sam dobieram sobie potrzebny set narzędzi (grzechotka i set imbusowych, mikrokombinerki, łyżki, przejściówka do wentyla, linka przerzutki, itp.). Baaaardzo rzadko używam tych narzędzi, ale set, który mam, to wynik wieloletniego doświadczenia i kwestii, czego naprawdę potrzebuję. No i tak to sobie układam w podsiodłowej, że żadne opakowania "dedykowane" do jakiegoś setu by mi nigdzie nie weszły.

Napisano

@chester_jds przedwczesna wymiana nie pomoże  na zerwany łańcuch np. podczas zmiany na podjeździe ;) Co ciekawe spinka też Ci wtedy nie pomoże bo musisz usunąć uszkodzone ogniwo. W każdym razie wychodzie z założenia, że miejsca dużo nie zabiera a działa odstraszająco heheheh

  • +1 pomógł 1
Napisano
34 minuty temu, Eathan napisał:

@chester_jds przedwczesna wymiana nie pomoże  na zerwany łańcuch np. podczas zmiany na podjeździe ;) Co ciekawe spinka też Ci wtedy nie pomoże bo musisz usunąć uszkodzone ogniwo. W każdym razie wychodzie z założenia, że miejsca dużo nie zabiera a działa odstraszająco heheheh

Mam podobne doświadczenie. Zerwałem łańcuch ruszając ze świateł na łańcuchu, który miał przejechane jakieś 300-400km i to łągodnego użytkowania.

Napisano
13 minut temu, Eathan napisał:

@chester_jds przedwczesna wymiana nie pomoże  na zerwany łańcuch np. podczas zmiany na podjeździe ;) Co ciekawe spinka też Ci wtedy nie pomoże bo musisz usunąć uszkodzone ogniwo. W każdym razie wychodzie z założenia, że miejsca dużo nie zabiera a działa odstraszająco heheheh

Oj, ja sobie doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Z jednej strony staram się unikać sytuacji mogących prowokować zerwanie, z drugiej - będę doraźnie usuwać pina na chama, zrywając urwane ogniwo kombinerkami, a potem wiązać spinką. ;) z dwojga rzeczy skuwacz ma bardzo wąskie zastosowanie - a kombinerki dużo szersze.

Do tej pory rzeczy, które realnie mi się przytrafiły w trasie, to: oczywiście kapeć w dętce, obluzowanie lewej korby HT2 - po wymianach elementów, odkręcenie pedału (wewnątrz, nie na korbie - od tego czasu nasadka cienkościenna trafiła do zestawu), poluzowanie kapsla, mostka, kierownicy, itp. - ale to głównie po pracach przy rowerze, zerwanie linki przerzutki tylnej, ułamanie uchwytu na bidon, zerwanie szprychy (a to bardzo dawno), 

  • +1 pomógł 1
Napisano
2 godziny temu, RabbitHood napisał:

Trzeba będzie kiedyś zrobić na forum ankietę z pytaniem - ile razy w ciągu ostatnich 10 lat skorzystałeś ze skuwacza w trasie.

Lepiej mieć i nigdy nie użyć niż potrzebować 40km od najbliższej cywilizacji nie mieć. Lata temu męczyłem się blisko 2h za pomocą kamieni, niszcząc przy okazji 2 klucze od mieszkania ;)

Napisano

Do katalogu sytuacji kiedy skuwacz się przydaje dodam zmielenie tylnej przerzutki. Życzę powodzenia w skracaniu łańcucha w sytuacji kiedy trzeba sobie awaryjnie zrobić singlespeeda.

Oidp dwa razy zerwałem łańcuch i dwa razy zmieliłem przerzutkę w swojej karierze cyklisty... Bez skuwacza to można jeździć jak się ma rower na pasku:P

Napisano

Jak się robi jakueś długie tripy po górach to jazda bez skuwacza to jak jazda bez dętki, nawet mając "kabanosy" i mleko - no sense. W elektryku to już wręcz mast have!!!

Napisano

Kolega @Eathan pozytywnie zweryfikował skuwacz łańcucha..

Screenshot_2026-01-26-13-42-02-625_com.brave.browser.thumb.jpg.52ac508eb76ec81c121f0178b794914b.jpg

10 godzin temu, Eathan napisał:

...Skuwacz jest podobny do tego z zestawu powyżej. Używałem bez problemu usunąłem uszkodzone ogniowo. 

 

Ale są konstrukcje bardziej przyjazne dla moich "wydelikaconych paluszków", (chociaż smaru się nie boją😉)...

IMG_20260126_110104.thumb.jpg.5baed619d591441011fd440cc2295613.jpg

Ale to nie znaczy, że wożę tą "bryłkę żelaza"😄, raz przetestowałem w domowych cieplarnianych warunkach i ok!   Gdy się zdecyduję na zabieranie skuwacza, to odczepię go od tego uchwytu i dołączę do wypróbowanego zestawu narzędzi. 

Napisano

  @Eathan tu pełna zgoda, we warsztacie odpowiednie narzędzia. Twoja propozycja, aczkolwiek  elegancka, ma niedostatki (istotne dla mnie):

1) nie obsługuje wszystkich szerokości łańcuchów, tu dla szerokich trzeba kupić następny skuwacz,

2) jak sam piszesz: konieczny wymienny pin.

Ja posługuję się takim, w rękawiczkach bo mnie pije w palce😉😂, można kupić na Ali, można na Alledrogo:

Screenshot_2026-01-26-16-16-08-843_com.brave.browser.thumb.jpg.1d96f63122ac71c2fc06f35fac7918f9.jpg

Zaleta: ma regulowane przeciw-kowadełko i dzięki temu:

1) obsługuje wszystkie szerokości łańcuchów,

2) po wyregulowaniu pozostawia oryginalny pin w oczku łańcucha, który można zakuć powtórnie👍, nie potrzeba pinów łamanych.

Przydatna uwaga: do poprawnego zakucia przystępujemy z puszką piwa (koniecznie z puszką), bo po otwarciu ukazuje sie blaszka idealna do wsunięcia między oczko łańcucha i gwarantująca niezbędny luz do prawidłowej pracy👍, co zrobić z płynną zawartością tego przyrządu warsztatowego(?), każdy zdecyduje sam😉.  Zdrówka🍻 😂😂😂

  • Haha 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...