Skocz do zawartości

Ranking

  1. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 893


  2. Eathan

    Eathan

    Użytkownik


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      842


  3. zekker

    zekker

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      7 064


  4. Roballinho

    Roballinho

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.12.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Przyznać się, kto to w tym roku był taki grzeczny, że mikołaj mu nowy rower niesie?
    7 punktów
  2. @wr81 zdecydowanie mam takie samo podejście. Używam takiej zwijanej linki Abusa na 4-cyfrowy kod. Używam w formie zapięcia antyporwaniowego a nie antykradzieżowego. W tym pierwszym podejściu KAŻDE zapięcie jest ok, bo chroni wyłącznie przed amatorami okazji. Zastosowanie jest proste. Stawiam rower pod sklepem w zasięgu wzroku i płace w kasie widząc rower. Dzieli mnie od niego kilka metrów i mam możliwość zareagowania. Cieniutka linka, które prawie nie widać może być niezłym zaskoczeniem dla amatora okazji, który chciał po prostu wskoczyć i odjechać.
    6 punktów
  3. @spidelli Ale zdajesz sobie sprawę, że każda szczepionka, każdy lek, każdy suplement może wywołać reakcję niepożądaną? Wystarczy zajrzeć do dowolnej ulotki i masz wypisane jakie i z jaką częstotliwością. A źródła informacji, to jednak proponuję podawać zweryfikowane, a nie antysystemowe itp. To że podpiera się publikacjami naukowymi, nie znaczy, że są one dobrane obiektywnie. Równie dobrze można zrobić taki zbiór badań na temat szkodliwości jazdy rowerem. Bez zestawienia z korzyściami, taka kompilacja nie ma żadnej wartości w szacowaniu ryzyka i będzie się wpisywać w ten sam trend co krytykowane media - napędzać strach, napędzać kliknięcia. Mimo wszystko proponuję nie brnięcie w spiski i politykę, bo to momentalnie rozwali temat.
    4 punkty
  4. Było kiepsko przez kilka miesięcy. Serce wracało do normy pół roku. Robiłem badania, ale wszystko wychodziło w normie. A ja miałem problem wejść po schodach na drugie piętro przez tego "pożal się wirusa" - chociaż nawet szkoda komentować tak ignoranckie wypowiedzi. Dopiero później, przypadkiem, dowiedziałem się od kompletnie niezwiązanego z neurologią/kardiologią lekarza (ale po godzinach POZ) że to paskudztwo jakoś degraduje zakończenia połączeń nerwowych, czy coś takiego. I kilka miesięcy trwa rekonwalescencja. U mnie pomogła witamina B Complex, na początku brałem największą dawkę na receptę, potem i do dziś wspomagam się lekiem OTC właśnie z witaminami z grupy B, bo dobrze działają na układ nerwowy. Ludzie w firmie mieli problemy z koncentracją, pamięcią, ja też wielu rzeczy zapomniałem, czasem tak oczywistych jak nazwiska kolegi z pracy. Sam rower wspominam trudno - pierwszy wyjazd po chorobie, godzinka po płaskim, bulwarem - ledwo wróciłem, tak opadłem z sił. Długofalowo - nie potrafię odpowiedzieć, bo jakiś czas później wyszły problemy z kolanem. Kto wie, może i to paskudztwo coś dołożyło do siebie. I od tego czasu rower poszedł mocno w odstawkę. Ale jeśli chodzi o ogólne samopoczucie wróciło do normy, wytrzymałość też, także byle znów nic nie złapać. Jestem w grupie ryzyka, z racji zażywania immunosupresantów, więc mam nadzieję że będzie dobrze.
    4 punkty
  5. Zdecydowanie tragedia - dwa la ta temu przez pół lutego i marca dochodziłem do jakiejkolwiek normy po styczniowej koronie. Oprócz normalnego spadku formy pozimowego doszedł jeszcze spadek wydolności oddechowo-krążeniowej, mięśnie chciały a człowiek nie miał czym oddychać. Co do szczepionek nie będę się wypowiadał, bo polski internet (pod wpływem pewnego "życzliwego" nam sąsiada) jest środowiskiem bardziej toksycznym w tej kwestii od jakiegokolwiek preparatu medycznego.
    3 punkty
  6. Jak ktoś na tym forum jeszcze nieświadomie kupuję coś do zapięcia, to jest... nie ważne, bo raczej Ci co to oceniają chyba są ultramegaorłami elokwencji... Chłop sobie kupił zapięcie świadomie, ale nie... są tacy co wiedza lepiej i to udowdnią.. bo na siku w krzakach trzeba kuźwa dwa u-locki na każde koło i łańcuch do ściany na zawsze..
    3 punkty
  7. Szczerze nie szczepiłem sie na tego pożal sie wirusa ze wzgledów takich że temu nigdy nie dowieżałem i do tej pory nie wierze.Poza tym kto sie szczepił tera kazdy choruje wymioto wszystkich w pracy. Zona miała covida co było potwierdzone za chwile mnie i jeszcze jedna osobe w domu wzieła choroba pewni to to samo jak nazywaja. Szczerze gorzej sie czułek rok puzniej jak mnie wzieła grypa od całego covida, normalnie wstac nie mogłemz łozka prze 2 dni. Co do samej formy wiecej km zrobiłem na rowerze w tym roku jak lata wczesniej.
    2 punkty
  8. Poskładaliśmy go do kupy, ale nie chciał działać...
    2 punkty
  9. You have to take advantage of the good weather fethiye tours
    2 punkty
  10. Cześć. Przeszukałem forum, ale zaskakująco, nie znalazłem dedykowanego tematu. Jakie macie doświadczenia z przechorowaniem koronawirusa i jak wpłynęło to na waszą formę? W moim otoczeniu niektórzy przechodzą zakażenie dosyć szybko, ale innych mocne osłabienie trzymało nawet miesiąc, a znam też przypadek arytmii serca. Powrót do poprzedniej formy u niektórych potrafił trwać kilka miesięcy. Wspólny wniosek jaki wyłania się z opowieści kolarskiej braci, to ostrożny powrót do treningów, tak aby nie osłabić organizmu i nie spowodować dodatkowych powikłań. O tyle dobrze, że obecne warianty koronawirusa, atakują głównie górne drogi oddechowe, a nie płuca. Jeśli o mnie chodzi, to dopiero co nabyłem własne doświadczenie. Covid zafundował mi ponad półtora miesiąca bez roweru, głównie przez powirusowe infekcje i chroniczne zmęczenie. Jak ktoś lubi liczby, to FTP spadło z 4,2W/kg na jakieś 3,1W/kg, chodź pewnie szybko odbije w górę. Przynajmniej pierwszy raz czuję taką motywację żeby kręcić na trenażerze w zimę
    1 punkt
  11. W Zasadzie jeden wał, niemniej wolę shimano z uwagi na: - serwisowalne sprzęgło - lepszy (bezpieczniejszy) sposób zaciskania korby - nie trzeba rozbierać manetki żeby przełożyć linkę - tańsze części zamienne.
    1 punkt
  12. 1 punkt
  13. Dzięki za słowa wsparcia i rozsądku. Zastosowanie dokładnie jak opisane: siku, wejście do wiejskiego sklepu, postój na zakup lodów dla dzieci itp. tak żeby nikt nie wsiadł i nie odjechał gdy przez 30 sekund się nie widzi roweru. Nie przypinanie na 10 godzin pod dworem PKP. Żeby dorzucić z drugiej strony do ognia do powyższych zastosowań parę miesięcy temu nabyłem jeszcze bardziej kontrowersyjny produkt (również firmy Knog - przyznaję lubię w sumie ich produkty ale tylko kupowane zdecydowanie poniżej cen katalogowych..)...
    1 punkt
  14. Kolego, bez urazy, ale myślałeś kiedyś o tym żeby zainwestować w słownik poprawnej polszczyzny ? Ortografia i interpunkcja to nie fizyka kwantowa i dzieci na poziomie 4 klasy szkoły podstawowej potrafią pisać bez błędów oraz stosować zasady interpunkcji. Jeśli nie jesteś w stanie opanować powyższego, to zawsze pozostaje autokorekta dostępna w większości przeglądarek. Kolega @SpinOff pytał o przypadki związane z przechorowaniem C19. Skoro w niego nie wierzysz, to jakim cudem miałbyś go przechorować ? @pecio Respirator to niestety ponury prognostyk... Od siebie dodam, że w moim otoczeniu większość osób po C19 wróciła do formy, po krótkotrwałym osłabieniu. Pomijając tych którzy nie podołali ☠️
    1 punkt
  15. Baryłka standardowa, taka jak w tej manetce: Małym imbusem lekko wykręcasz jedna część, przez dziurkę przeciągasz linkę, potem wykręconą cześć wkręcasz, coby linkę zablokować.
    1 punkt
  16. Znaki szlaków rowerowych, w tym przypadku pewnie R-4. Można ciasno, żeby wymusić spowolnienie, a można ciasno, że nie wykręcisz. Jest też zasadnicza różnica między singlami, gdzie masz jasno na tablicy, że wjeżdżasz na własne ryzyko, gdzie jest opis na jakie przeszkody można trafić, a drogą publiczną. Na drogach powinno się skupiać na tym co się dzieje w około, a nie wypatrywać czy jakiś debil nie postawił słupka lub barierki na środku i nie raczył ich jakkolwiek oznaczyć. Wkurza mnie, że mamy takie przyzwolenie na bylejakość infrastruktury dedykowanej dla nas rowerzystów.
    1 punkt
  17. https://community.covidvaccineinjuries.com/ ta jeśli chodzi o źródło 1000 recenzowanych artykułów.... wszystkie są na zasadzie, szczepiłem się a potem dostałem wylewu. Przypadek? Nie sądzę! A co do pośpiechu to faktycznie dopiero 30 lat badań....
    1 punkt
  18. @Sobek82 wiem wiem, ale forumy to myślałem, że się ostały od takich "mądrości" 😉
    1 punkt
  19. W sumie to dawno nie używałem bukłaka - fakt, że jest bardzo wygodny, zwłaszcza jak trzeba trzymać kierownicę - łatwiej złapać ustnik niż macać za bidonem ale nigdy nie lubiłem płukania bukłaka Strasznie to upierdliwe. Nie trzaskam co prawda długich tras na MTB, z dala od cywilizacji - w przeciwieństwie do graveli, na których lubię się włóczyć ale głownie po asfalcie. Kupiłem taką zwijaną linkę i zacząłem korzystać z wiejskich sklepów i stacji paliw, żeby dokupić wodę w razie potrzeby. Zapinam rower pod sklepem, licznik odpinam i do kieszonki, telefonem i tak płacę - jak na razie żadnych przygód. Nawet jeśli używam plecaka z bukłakiem, to 2 litry wody, jakieś drobiazgi typu dętka czy multitool - to zupełnie co innego niż pakowanie się w plecak na wyprawę, raczej nie stanowi to dużego obciążenia. Autor wątku w sumie też pyta o plecak na drobiazgi... Ale i tak wolę nerkę. Mam taką symetryczną Camelbaka - po dwie kieszenie - z jednej strony narzędzia, dętka, z drugiej - telefon, a pośrodku jest miejsce na bidon.
    1 punkt
  20. Używam ciężkiego u-locka od ~15 lat ( tzn, różnych ). Roweru jeszcze mi nie ukradziono. Za to parkujących rower za pomocą lineczki za 20zł widuję na pęczki - no to im kradną.
    1 punkt
  21. Blokada, czy inny ulock jest do odstraszenia przeciętnego "okazyjnego" złodzeja. Profesjonalista się nie przejmie. Z tym, że profi jest niewielu.
    1 punkt
  22. Moje stanowisko podziela opinię Krossa. W tego tupu rowerze 160 z tyłu blokujesz koło wiec większa mija się z celem. Natomiast to "truchło" z przodu zwane widelcem nie zdzierży większej tarczy niż 160 bez przyśpieszenia agonii uginacza ( o potencjalnej utracie uzębienia nie wspominam).
    1 punkt
  23. A co do "wyprowadzania samochodów z centrów miast" to temat na osobny wątek - tyle się wokół tego nieprawd opowiada w Polsce że aż człowiekowi smutno nad poziomem samochodozy w narodzie.
    1 punkt
  24. To samo można napisać o właściwie wszystkich produktach dostępnych na rynku. To ma przeciwdziałać okazjonalnemu beznarzędziowemu zaborowi mienia na krókich okazjonalnych postojach. Ten konkretny egzemplarz jest wygodny dla mnie: rozmiar w sam raz, dobrze się okręca, silkon którym jest oblany jest miekki, nie stuka podczas jazdy , 3 kluczyki w komplecie itp. Za 20PLN jestem zadowolony.
    1 punkt
  25. Poplock do Judy Knogi do przypinania i świecenia w dość dobrych cenach.
    1 punkt
  26. Rama (Ritchey Ultra 50th Anniversary) ramą, ale ta figurka... No i napis w moim przypadku jest w 100% prawdziwy.
    1 punkt
  27. bo w 2024 prawdopodobnie ciąg dalszy trasy... chorwackie klimaty
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Bo jesienno-zimowy sezon rozjeżdżania dróg leśnych rozpoczęty ☹️
    1 punkt
  30. Bo po tygodniu bez kontaktu z rowerem, każdy kilometr to radocha, nawet w dwustopniowy mróz Dzisiejsze rowerowe losowanie wygrał Unibike 😉
    1 punkt
  31. Bo wreszcie jakieś promienie Słońca.
    1 punkt
  32. Gdy 5 km od domu dochodzi Cię ledwo co słyszalny głos: Łuuuukasz, kask zapomniałeś!
    1 punkt
  33. 1 punkt
  34. @peciodlatego użyłem słowa ciemniaki bo nic innego nie pasuje. Do tego złodzieje i pseudomafijne struktury gdzie w jednym miejscu musisz zabulić x2 tylko dlatego, że masz rower. Ile to już z 7 rok tworzą ścieżki koło Wierch Porońca? Nie chodzi o kasę bo tą ciągną jak odkurzacz od wszystkich jak leci włącznie z UE więc temat wyjaśniony. TPN jak i część innych parków to jest u nas jakiś obraz nędzy i rozpaczy pod względem rowerowym. Co zabawne wiele tras rowerowych mogło by być zupełnie bokiem puszczony poza tymi pieszymi po już istniejących drogach, starych ścieżkach. I nie chodzi o jakieś wielkie ilości. Słowacy od wielu lat sukcesywnie tam gdzie ma to sens i nie przeszkadza przyrodzie wpuszczają rowery. A uznaniowo jak cię wpuszczą jak wszędzie stoi buda i łebek z "dej, dej, dej"? Mnie najbardziej wnerwia jak nie mogę nawet w takim listopadzie w tygodniu wyskoczyć szeroką w sumie płaską drogą na Rusinową. Co do patusów na rowerach to o ile nie włączymy do tego elektryków a powinny mieć absolutny zakaz to nie widzę tutaj jakiejś patologii. To nie my śmiecimy po szlakach, i to nie dla nas te szalki się usztucznia.
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. 1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...