Skocz do zawartości

Ranking

  1. Mentos

    Mentos

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      2 115


  2. zekker

    zekker

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      8 526


  3. siemalysy

    siemalysy

    Użytkownik


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 614


  4. Maciorra

    Maciorra

    Użytkownik


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 214


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.09.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Bo gravelek musiał schłodzić oponki a ja nóżki, na Bałkanach 36°
    8 punktów
  2. 6 punktów
  3. Gdyby ktoś się zastanawiał co oznacza "SK" w nazwie "Gravelking SK", to uprzejmie informuję, że to oznacza "SandKing". Czuwaj!
    6 punktów
  4. 5 punktów
  5. Do nowego projektu 🙂 (sporo rzeczy jeszcze przyjedzie) Wykonanie zębatki TOP, rzadko spotykana jakość i precyzja... wygląd też super Dodatkowo narzędzie do zębatek z gwintem
    4 punkty
  6. 2 punkty
  7. Bo profil zachęca ale nie na mojego skilla:
    2 punkty
  8. 2 punkty
  9. - tarcza e*13 Helix Core 34T - ściągacz do korb - klucz do nakrętki zabezpieczającej zębatkę przednią Bosch
    2 punkty
  10. Kanał "Konfitura", prowadzony przez Maksyma Szewczuka (sam autor wymienia swoje nazwisko na filmach, więc je podaję) od dawna budzi kontrowersje, ale to co wrzucił w swoim ostatnim filmie moim zdaniem zahacza już o misternie zaplanowaną prowokację (włącznie z samym nagraniem), mającą na celu wykreowanie kolizji auta z pieszym. "Konfitura" działa już w zorganizowanej grupie, stosując manipulację psychologiczną, odwracanie uwagi kierowcy, świadome ustawianie się w martwej strefie tak, by uzyskać materiał obciążający kierowcę. Nawet sposób montażu nagrania specjalnie pomija pewne ważne fragmenty, by wprowadzić widza w błąd. Same zeznania "łysego" (czyli pomocnika "Konfitury") też nie są zgodne z prawdą. Myślę, że paragraf już by się na to znalazł. Mam nadzieję, że "Konfitura" sam wpadnie w końcu we własne sidła i zostanie ukąszony przez prawo, którego niby tak usilnie stara się bronić. Chodzi o tą sytuację z Fiatem Punto. Nie wiem, gdzie ten samochód ma światło cofania (czy w lampie zespolonej i w której), ale ucięcie nagrania tuż przed cofaniem wiele mówi o intencjach nagrywających. Zresztą, samo wrzucenie wstecznego biegu jest zwykle doskonale słyszalne dla kogoś, kto stoi obok samochodu. Widać wyraźnie, że "łysy" świadomie zwleka do ostatniej chwili, wręcz dociskając kolano do zderzaka. Sami oceńcie: Dołączam krótki wyciąg z przepisów (przy pomocy AI): Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym: Zasada ostrożności (Art. 3): Każdy uczestnik ruchu jest obowiązany do zachowania ostrożności, a nawet szczególnej ostrożności, oraz do unikania wszelkich działań, które mogłyby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa. Zasada ograniczonego zaufania (Art. 4): Widząc, że kierowca cofa po chodniku (co do zasady jest to zabronione, chyba że zachowano szczególne środki ostrożności i nie utrudnia to ruchu pieszym), pieszy ma prawo liczyć na jego zgodne z przepisami zachowanie, chyba że okoliczności wskazują na coś innego. Widząc jadący na niego samochód, pieszy musi podjąć działania obronne (np. usunąć się z drogi), aby uniknąć wypadku. Jeśli pieszy świadomie prowokuje potrącenie, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami: Współwina lub wyłączna wina (Prawo cywilne): Przy dochodzeniu odszkodowania z OC kierowcy, ubezpieczyciel lub sąd zastosuje Art. 362 Kodeksu cywilnego (przyczynienie się poszkodowanego). Jeśli pieszy działał z premedytacją, odszkodowanie może zostać obniżone do zera, a pieszy może zostać uznany za wyłącznie winnego spowodowania szkody. Odpowiedzialność za wykroczenie: Pieszy może zostać ukarany mandatem za m.in. spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym (Art. 86 Kodeksu wykroczeń) lub tamowanie/utrudnianie ruchu. Odpowiedzialność karna: W skrajnych przypadkach celowe doprowadzenie do zderzenia w celu wymuszenia odszkodowania lub zaszkodzenia kierowcy może być traktowane jako oszustwo lub próba wyłudzenia. Podsumowując – kierowca cofający po chodniku popełnia błąd i odpowiada za bezpieczeństwo manewru, ale pieszy nie ma prawa używać swojego ciała jako fizycznej blokady, ignorując niebezpieczeństwo. Prawidłowym zachowaniem jest zejście z drogi, a ewentualne wykroczenie kierowcy należy zgłosić Policji, np. nagrywając zdarzenie telefonem.
    1 punkt
  11. Sensę znam z CR a Kellysa od "zawsze" jako dobrą Słowacką markę. Zresztą wydajesz tylko ~4 tys a tu nikt nie cuduje z niczym. W sumie przegapiłem tego Kellysa i jak za tą cenę to luks wyposażenie. Dość lekka i fajna wersja Recona. Czego jak pasuje rozmiar, kolor w tej cenie chcieć więcej? Koła są ujowe ale gdzie nie są. Użytkować aż padną lub wcześniej coś lepszego kupć, złożyć.
    1 punkt
  12. Poza tym, przy nieumiejętnym spinaniu można np. wygiąć blaszkę spinki (kiedy jest nierówno ustawiona i użyjemy przesadnie dużej siły), a wtedy trzeba założyć nową.
    1 punkt
  13. Jak wskazano wyżej, nowe karbonowe koła na ceramice za 1000 PLN to żart. W sezonie, w którym ja i córka mieliśmy już gravele, żona jechała z nami właśnie na Trance trasę 120km i tylko opony 2.1 miała (Vittoria Terreno Zero XC). Da się. Co traciła na części asfaltowej zyskiwała w lesie. Ja sam zmieniłem koła na lżejsze (w gravelu) i te 700g na parę przy ruszaniu czuć (zysk z kół, opon i przejścia na mleko), ale to nie jest taka wielka rewolucja.
    1 punkt
  14. Niby tak, jakiś glos rozsądku jest, ale: Widelec karbonowy to nie jest jakaś nowość, obecnie znajdujesz w podstawowych modelach graveli i szos i różnych fikołkowych firmach, ale jakieś plagi połamanych widelców nie widać. Produkcja w Chinach to obecnie już nie jakiś pakistański home work pracujacych ludzi w piżamach pod blachą falistą, Jak wykonawca postarał się by model miał wygładzone sprawy i oferuje pełną rozmiarówkę, zgodną z najnowszymi trendami to nie spodziewał bym się jakieś partacznej roboty przy widelcu, na tyle by strzelił od byle patyka. Projekt ramy tez jest bardzo zachowawczy, bez żadnych udziwnień, które to mogły by skutkować jakimiś problemami. Jak rower jest dostępnyw centrum rowerowym, to postarał bym się zobaczyć na żywo, czesto wybór wtedy się bardziej rozjaśnia.
    1 punkt
  15. Zrób co poleciłem na dwa trzy miesiące, do zimy, te opony nie pozwalają na szaleństwa w Beskidach, ale przez las przejedziesz. Można zejść z ciśnienia, a wracając na miasto dodajesz. Na jesieni możesz kupić na wyprzedaży dowolne koła czy odpalony karbon, czy zwykłe aluminowe ( byle szerokie i tubless ready) I potem zrobisz sobie zestaw na wypad w gôry ( drugi mięsisty komplet opon na mleku, a nie takie jakieś popierdółki jak masz teraz😃) Almotion to najszybsza guma na asfalcie jaką miałem na górskich kołach i kładzie się pięknie na zakrętach czego nie dają opony do ścigania z XC... które oczywiście złe nie są... Trance nie trance zawieszenie zrobi robotę, ciśnienie dobierzezz do wagi i nawierzchi... szerokość 2 zero da trochę ulgi od wiatru, dołącz spining w klubie 2x w tygodniu, średnia na wiosnę dojdzie pod 30. Z tysiącem złotych na kola - żartujesz 😃 Warto spojrzeć w napęd, korba- kaseta, bo koledzy na grawelach będą odchodzić na łagodnych zjazdach. Dokręcają lekką nogą np 40x10, a Ty nie możesz.
    1 punkt
  16. Na brzeszczocie Park Toola masz nieregularny nasyp z węglika . Rzaz jest prawie dwa razy większy niż po klasycznym brzeszczocie " ząbkowym " . .Klasyczna piłka lepiej prowadzi się w prowadnicy.
    1 punkt
  17. W zasadzie wszytkie te rowery na dzień dobry wymagają kuracji odchudzającej Na dzień dobry amor. Najtaniej : sztyca , siodełko , kierownica , tarcze Najwięcej : koła i opony Fanaberia : kaseta , korba Kupiłbym tego KTM , wymienił amora i rurki. Jak się wciągniesz , to dalej można myśleć
    1 punkt
  18. Powiem tak . Mam dedykowany brzeszczot Park Toola do cięcia karbonu i jak dla mnie jest gównianą opcją. Wolę ciąć brzeszczotem 24z bo cięcie jest bardziej precyzyjne . Nie stosuję żadnych masek bo nie ma żadnego unoszącego się pyłu. Może jakbym robił w fabryce i na okrągło przez 8 godzin , dzień w dzień chlastał włókno węglowe to bym chodził w niej . Nie oklejam bo nic się nie strzępi. Do cięcia sztyc , kierownic ,etc mam specjalny prowadnik . Na koniec obrabiam brzegi rurki stożkową (wklęsło- wypukłą ) ściernicą . I tyle w tym temacie .
    1 punkt
  19. Zwykły brzeszczot do stali jest ok, ew. do sklejki czy czegokolwiek. Można owinąć taśmą malarską i ciąć przez nią. Nikt tego nie zabezpiecza. Strzępią się przede wszystkim elementy zrobione z maty "szachownica" (która raczej nie nadaje się do elementów rowerowych). Maty gdzie włókna idą wzdłuż (UD) tną się lepiej i łatwiej wyprowadzić krawędź np. pilnikiem lub papierem ściernym. Podczas cięcia ręcznego pył natychmiast opada (analogicznie jakbyś ciął drewno). Nie ma żadnych kłaków które mogłyby się np. wbić w oczy (jak w przyp. włókna szklanego). Warto mieć rękawiczki (jednorazowe). Ciąłem "na żywca" wiele kierownic czy sztyc. Czasami nawet "z ręki" (bez prowadnicy). Nic nadzwyczajnego.
    1 punkt
  20. Normalnym flexem tniesz to w 10 sekund, potem ewentualnie fazka na około i done, a zagadnienie robisz jakbyś na Marsa leciał. 🙃
    1 punkt
  21. Tu masz Kellysa Soot 70 na GRX-ie 1x11 w rozmiarze XL za 4,5 tys. zł: https://allegro.pl/oferta/rower-gravel-kellys-soot-70-wyprzedaz-18451570109?utm_feed=b9034d8a-0c45-4f04-b856-31a0d6cbb818&utm_source=ceneo&utm_medium=cpc&utm_campaign=feed&ceneo_cid=fa1ce4e9-29e7-d8d1-7a53-1124b6233e97 Co prawda rozmiar ten przeznaczony jest do 195 cm wzrostu ale powinieneś się wpasować z tym 1 cm więcej. Najwyżej dasz dłuższy mostek o 2 cm. Ja mam Kellysa Soot 50 w rozmiarze L, chociaż przy 183 cm wzrostu byłem na pograniczu rozmiarów M i L, ale z premedytacją kupiłem L bo chciałem większy z wyższą główką ramy, żeby mieć bardziej wyprostowaną pozycję i musiałem wymienić mostek na 2 cm krótszy bo byłem zbyt wyciągnięty. Kellys to sprawdzona marka, od wielu lat na rynku, żaden krzak. Kiedyś na początku przygody z grawelami i karbonowymi widelcami mieli problem z za krótkim ekspanderem, który rozsadzał rurę sterową ale sprawnie wymieniali widelce w ramach gwarancji i dość szybko zaczęli stosować dłuższe ekspandery - ja jak kupowałem Soot 50 na początku 2024 roku z rocznika 2023, to już miałem ten dłuższy ekspaneder
    1 punkt
  22. Bo tutaj na forum jest dużo osób, które są świadomymi rowerzystami i/lub bardzo dużo jeżdżą i/lub są pedantami 🙂. Nie piszę tego w żaden sposób negatywnie, ale nie wiem czy za 4000 zł kupisz rower, w którym wszystko będzie idealne... Sam mam i Recon`a RL i Gold`a 35, na którym jeżdżę rekreacyjnie po górach i nie narzekam. Rok temu kupiłem Recon Gold za niecałe 100 EUR, na zapas.
    1 punkt
  23. 1 punkt
  24. Nie bardzo. Sam pisałem do sklepu i ogarniałem mailowo. Napisano mi, że nie jest wprowadzony na stronie sklepu.
    1 punkt
  25. Bo warto czasem zaryzykować 😉
    1 punkt
  26. 1 punkt
  27. Koszyk Zefal Pulse S2. Szt. 2. Made in France, ciekawostka jeśli ktoś jeszcze zwraca na to uwagę.
    1 punkt
  28. Bo nad Wisłą: Most k. Kwidzyna. W tle za górką majaczy Gniew.
    1 punkt
  29. Ostatnie espresso na rowerowym urlopie . 240 km jazdy , 16 784 m w pionie w tydzień. Bikeparkowo więcej jak 5-6 dni jazdy z rzędu nie da rady
    1 punkt
  30. 1 punkt
  31. Zigfir - 18 743 km (mtb, szosa + trenażer) [11022 km outdoor] D1ckSteele 8377km(szosa, gravel, trenażer) provayder - 6835km (MTB, szosa, rolka 529km) szamysz83 - 5925 km (MTB, trochę chomik) smw44199- 5707m (cross outdoor) chester_jds - 5365 km (grv, xc) ernorator - 5183km (szosa, gravel, trenażer) Jacekddd - 4171km (velomobil - rower poziomy) dfq - 3840 km [outdoor] Sansei6 - 2266 km (MTB) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] spidelli - 1921 km (gravel: 1460, szosa: 461, trenażer: 1031 - nie liczony do sumy michalr75 - 1840 km (MTB) JWO - 1545 km (MTB) Revolta - 1221 km (mtb) schwinn0 - 446 km (trenażer) Chyba się starzeję, z roku na rok coraz słabiej Coraz trudniej się zmobilizować do jazdy ciągle tymi samymi trasami wokół komina... MTB sprzedane.... Jak żyć? PS. Chociaż przesunąłem swój limit z 300 km na raz na 350. Był apetyt na 400 km ale burza mnie przegoniła do domu
    1 punkt
  32. Moja była sobie kupiła, ale ja rekomendowałem. Trochę zazdroszczę.
    1 punkt
  33. To jest składowa wielu zmiennych - średnica rurek w lagach, grubość ścianki rurek, promień gięcia, offset, średnica sterówki (korona też pracuje), taperowanie w lagach (czyli czy rurka się zwęża ku dropom, przeważnie tak, ale nie zawsze), gatunek stali, długość widelca (czyli a2c), kąt główki ramy i pewnie coś jeszcze, o czym zapomniałem Jeżeli porównujesz widelce o tych samych wymiarach (stałe a2c, offset, średnica sterówki) no to lista nieco się zawęża, wiadomo. Generalnie tak, widelce z gięciem pracują zdecydowanie mocniej niż te z prostymi lagami. Różnica ta jest tym większa im krótszy jest widelec. Bardzo dużą różnicę robi też to, czy widelec ma taperowanę sterówkę, czy prostą - u Ciebie ten dylemat nie występuje. Ale, dwa widelce mające proste lagi też mogą się diametralnie różnić w tym jak mocno pracują - jeden może mieć po prostu dużo większej średnicy lagi niż drugi, lub dużo większą grubość ścianki. Z tych trzech, które pokazałeś, to od lewej do prawej masz je ułożone od najlepiej do najgorzej amortyzującego typu. I różnica pomiędzy 1 a 3 będzie zdecydowanie odczuwalna.
    1 punkt
  34. Odkryłem wielką przewagę rowerów analogowych nad elektrycznymi. Wycieczką na analogu można się pochwalić na forum (dziś 119km i 1100m), a wycieczkami na elektryku, to się nie chwaliłem, bo niby czym, że baterię naładowałem? Może bym się pochwalił, jakbym przejechał Darien Gap, albo Cieśninę Beringa po lodzie Po elektrycznym pobycie w górach mamy analogowy pobyt na Suwalszczyźnie i jest super.
    1 punkt
  35. Kluczowe wyroki w sprawach celowego blokowania aut Skazanie pieszego za tamowanie ruchu: W głośnej sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy (oraz w podobnej sprawie przed Sądem Rejonowym dla m.st. Warszawy), sądy uznały pieszych za winnych wykroczenia z art. 90 Kodeksu wykroczeń (tamowanie lub utrudnianie ruchu). [1, 2] Argumentacja sądów: Sędziowie w uzasadnieniach wprost podkreślają, że pieszy, który staje przed autem, by uniemożliwić mu wyjazd, nie eliminuje zagrożenia, lecz sztucznie wydłuża stan niezgodny z prawem. Obowiązkiem w takiej sytuacji jest wezwanie odpowiednich służb, a nie stosowanie samosądu. [1, 2] Sztucznie wykreowane potrącenie: Gdy autor nagrania dąży do eskalacji i „kładzie się” na maskę wolno toczącego się auta, biegli sądowi z zakresu rekonstrukcji wypadków bez problemu wykazują, że zdarzenie było wynikiem świadomego działania pieszego, a nie błędu lub agresji kierowcy. W takich przypadkach kierowca jest uniewinniany z zarzutu potrącenia, a pieszy ponosi pełną odpowiedzialność za spowodowanie zagrożenia. [1] Jaki z tego wniosek? Prawnie sytuacja jest jasna: kierowca odpowiada za nielegalne parkowanie lub jazdę po chodniku, ale pieszy odpowiada za celowe prowokowanie i tamowanie ruchu. Fakt, że kierowca złamał przepis, nie daje pieszemu prawa do popełniania innego wykroczenia czy przestępstwa przed kamerą dla zyskania wyświetleń. [1, 2]
    1 punkt
  36. "Łysy" nie był przypadkowym przechodniem, miał doskonałą świadomość, że kierowca, rezygnując z wjazdu na chodnik po "perswazji" kobiety blokującej tam wjazd chce wrócić na drogę cofając, powinien mu to umożliwić lub nawet pomóc, a nie specjalnie czekać w martwej strefie na "potrącenie". Cała sytuacja niczym się nie różni od sprowokowanej stłuczki dla wyłudzenia odszkodowania. A "Łysy" powinien odpowiedzieć za składanie fałszywych zeznań. Właściwie oni wszyscy to już zorganizowana grupa przestępcza. Jakaś odległa intencja (że to niby dla poprawy bezpieczeństwa) nie ma tu nic do rzeczy. Preparują potrącenia, kłamią, wprowadzają policję w błąd, narażają kierowców na odpowiedzialność większą niż na to zasługują. Dla mnie to już jest moralne dno. To co mi wypluło AI: Tak, opisane działanie wykreowania fikcyjnego potrącenia jak najbardziej może być uznane za przestępstwo wyłudzenia pieniędzy lub odszkodowania. W polskim prawie karnym zachowanie polegające na celowym upozorowaniu wypadku (np. wkroczeniu za cofający pojazd w tak zwane martwe pole) w celu zdobycia korzyści finansowej wyczerpuje znamiona poważnych przestępstw. Kwalifikacja prawna czynu W zależności od tego, od kogo sprawca próbuje uzyskać pieniądze, czyn ten kwalifikuje się z konkretnych przepisów Kodeksu karnego: Oszustwo tradycyjne (art. 286 § 1 k.k.) – ma miejsce, gdy „poszkodowany” żąda gotówki bezpośrednio od kierowcy na miejscu zdarzenia (np. strasząc wezwaniem policji) lub składa fałszywe oświadczenia ubezpieczycielowi. Jest to doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd. Zagrożenie karą wynosi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. [1, 2, 3] Oszustwo ubezpieczeniowe (art. 298 § 1 k.k.) – ma miejsce, gdy sprawca celowo wywołuje zdarzenie (prowokuje potrącenie), aby uruchomić procedurę wypłaty z ubezpieczenia OC pojazdu. Samo spowodowanie takiego zdarzenia w celu uzyskania odszkodowania jest przestępstwem, nawet jeśli ubezpieczyciel ostatecznie pieniędzy nie wypłaci. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. [1, 2, 3, 4] Zbieg przepisów – jeśli oszustwo ubezpieczeniowe się powiedzie i pieniądze z polisy OC zostaną wypłacone, sądy najczęściej skazują sprawcę na podstawie obu tych artykułów jednocześnie, co skutkuje surowszym wymiarem kary (do 8 lat więzienia). [1] Dodatkowe konsekwencje dla oszusta Poza zarzutami o wyłudzenie, osoba prowokująca takie zdarzenie naraża się na inne konsekwencje prawne: Zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie (art. 238 k.k.) – jeśli wezwie policję i skłamie, że doszło do potrącenia z winy kierowcy. Fałszywe zeznania (art. 233 k.k.) – za składanie nieprawdziwych wyjaśnień w charakterze świadka lub poszkodowanego. Wpis do Krajowego Rejestru Karnego (KRK) – uniemożliwiający m.in. podjęcie pracy w wielu zawodach. [1]
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...