Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.05.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
11 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
7 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Do elektryka zdecydowanie lepiej brać napęd Linkglide z mniejsz ilością przełożeń.3 punkty
-
3 punkty
-
To jest ciekawe, że zdarza się słyszeć psioczenie na powolną pracę cues, ale równie powolną pracą sram transmission już się wypada zachwycić 😉2 punkty
-
2 punkty
-
Poziomy Cues tak jak w innych grupach Shimano; im wyższy tym lżej. Jednak ciężej niż w zwykłych grupach, bo jak ma być bardziej trwałe to musi być cięższe. W elektryku dużej różnicy to nie robi. Jeśli chodzi o pracę; Linkglide pracuje wolniej, ale bardziej płynnie. To też wpływa na wolniejsze zużycie napędu, ale do rowerów "wyścigowych", gdzie istotna jest bardzo szybka zmiana przełożeń, się nie nadaje. Kumpel ma w elektryku XT 12sp i już nieraz wspominał ze chętnie by zmienił na 10sp Linkglide, bo napęd zwykły zużywa bardzo szybko.2 punkty
-
2 punkty
-
A wystarczyło kupić komplet MT400 za 200zł i mieć dobry hamulec bez kombinowania. Od tarczówek na linkę wolę V-ki z dobrym pancerzem i klamką FR5.2 punkty
-
2 punkty
-
Cykl tych jezior to pięć tras. Już dziś zaliczyłem trzy.1 punkt
-
@dfq też jest tylko głęboko nie widoczne za kołem podbiegunowym tfuu.... zamachowym. A trasa z cyklu dookoła szwajcarskich jezior...znajdziesz 😁 Chyba druga z lewej.1 punkt
-
@pecio @szajbna Powiem tak - nie ze mną te numery, Brunner. Że kawałek papierka? No fekin łej. Wziąłem co było pod ręką, akurat metka od kasku się walała, obciąłem nożyczkami, wkleiłem na kropelkę, trochę się pociapało, chciałem poprawić ale już wszystko nie zeszło, a papierem nie będę szlifował, bo koło przecież wyważone przez NASA; wkleiłem drugi kawałek, odpaliłem wielbłąda i dojechałem te cholerne Ardeny, bo nikt mnie nie będzie robił w Wahoo1a1 punkt
-
Można brać xt i zmieniać łancuch i tryby kasety co 300-400km (bez przesadnego ciśnięcia na wysokich przełożeniach). Linkglide (cues) powinny starczyć na przynajmniej 2x więcej. Znam takich co pokupowali elektryki i używaja tylko 3 najmniejszych koronek kasety - koronka 10T kasety zużywa się po kilkudziesięciu km.1 punkt
-
Kiedyś Cię ostrzegałem przed tym abyś nie zrzucał na sucho. Jeżeli już były pierwsze objawy ze zrzucaniem biegów to znaczy że linka była postrzępiona, być może jakieś drobiny ułamanej linki zablokowały tryby w klamce. Duża igła, dobry wzrok lub coś na oko co dobrze powiększa obraz i dłubać w klamce którą niestety, ale być może trzeba będzie zdjąć z kierownicy, odkręcić wszystkie osłony z klamki zdjąć gumę i do roboty.1 punkt
-
@Thomass13 - tylko, że wyjęcie całej osi powoduje łatwiejsze wyjęcie koła, a po drugie zastosowane rozwiązanie zmniejsza zalety z posiadania sztywnej osi poprzez większą podatność ramy - dla mnie pół środek i trzeba świadomie podejść przy wyborze :).1 punkt
-
Apka całkiem fajna, chociaż ciągle mam przed oczyma R jako punkt odniesienia i po ostatnich zmianach ciężko się przyczepić. W Wooshu trochę się jeszcze strzela oczami. Kurcze, tym razem z klejem zlazła część farby z tego g wienka, spróbuję przykleić na kropelkę ale chyba przyjdzie czekać na oryginalną naklejkę. Słabo to rozwiali, przecież mogli to namalować, dużo lepsze rozwiązanie. Ciekaw jestem jak w innych trenażerach to rozwiązują - też w tak kiepski sposób, że jest naklejka? Ten Directo wygląda ciekawie, do 24% nachylenie ale czujnik optyczny wzbudza moją czujność Nie no dajcie spokój - kawał żelastwa za xxxx cebuionów a wszystko psu w ... jak puści kropelka kleju?1 punkt
-
Jak klocek był zalany olejem to niestety trzeba wymienić. Tarczę zdemontuj i porządnie umyj, także w zakamarkach.1 punkt
-
Cues to sięga aż do U8000, co jest poziomem XT. No i jeszcze jest ebajczynowe XT Di2.1 punkt
-
@chrismel, jeżeli cena nie jest dużym problemem to ja bym nawet nie myślał o Cues. Zapewne wiesz jak działa XT, a Cues? Nawet jakbyś nie używał skrajnych zębatek to żaden problem 🙂.1 punkt
-
Awaryjność i zużycie w dużej mierze zależy od sposobu eksploatacji ale myślę,że nie masz racji. Po 4 latach użytkowania takiego napędu nie widzę różnic w awaryjności porównując do 3x8, 3x9 czy 2x9 a napęd ten używany jest w mtb 95% w lesie.. Za to wydaje mi się,że działa to nieco szybciej niż poprzednie, nie ma drastycznych różnic ale można to zaobserwować. Do tego używam cały czas tej samej kasety i zębatki.1 punkt
-
@2marekm No ładny ,ładny ten rowerek tylko z tym zasięgiem to coś słabo (57km na eco przy prawie full accu ?). U mnie aktualnie : Wywaliłem tryb Turbo, mam Eco+, Tour+, Auto, Sport. najczęściej jeżdźę na Eco+ i Tour+ (pod górę lub wiatr), silny czołowy wiatr - Auto (rzadko). Bosch SX wysprzęgla silnik powyżej limitu prędkości (ponoć opór o 50% mniejszy niz w CX) - stąd to lekkie grzechotanie bez pedałowania na wertepach. No i lubi wysoką kadencję (wtedy pokazuje swoją drugą naturę - moc).1 punkt
-
OK. Kupi rower w Niemczech i co dalej? SERWIS! Gdzie? Technicznie fajnie. Ale to nie wszystko.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
To Cię jeszcze trochę potrenujemy. Przeciętna mechaniczna tarczówka działa jak na rysunku. Masz dwie płytki, z kulką ( zwykle trzema ) pomiędzy. Ciągnąc za klamkę ramię na zacisku obraca czerwoną płytką w kierunku zaznaczonym strzałką. Wtedy kulki toczą się po pochylni pod kątem 'a' i dociskają kulkę do zielonej płytki, która dociska klocki do tarczy. Zależnie od kąta 'a' mamy do czynienia z hamulcem szosowym lub góralskim. Kwestia jest taka, że: 1. Długość tej pochylni jest ograniczona i jeżeli kulka wyjedzie z zagłębienia w którym normalnie się znajduje, to możesz zablokować zacisk. Lubiane przeze mnie hamulce Alhonga MD11 mają ten mankament. 2. Ta pochylnia najczęściej nie jest prostą ale wycinkiem krzywej, co zmienia przełożenie mechaniczne. Im wyżej kulka jest na tej pochylni, tym mniejsza jest siła hamowania. Ze względu na punkty 1 i 2, nie powinno się regulować hamulca mechanicznego za pomocą naciągu linki. Trzeba ustawić zacisk 'na luźno' za pomocą wszelakich regulacji które hamulec posiada, ale ramię aktywujące ma być jak najbardziej odkręcone. Idealnie jest, aby ciągnięcie klamki trafiało w punkt aktywacji klocka przy maksymalnie zluzowanej dźwigni na zacisku. W pewnym momencie, w miarę schodzenia klocków, trzeba system zresetować. Jeżeli piszę niejasno, postaram się wyklarować. Czerwone - "szeroki" klocek shimano, 17mm. Niebieskie, tarcza pod klocek 12mm. Dociskając klocek do za wąskiej tarczy dostaniesz efekt przekoszenia jego powierzchni na punkcie styku, gdzie brakuje szerokości tarczy. Powoduje to mniejsze lgnięcie klocka na górze, rytmiczne podcinanie klocka na dole oraz wibracje wyczuwalne na klamce. Dodatkowo powoduje to gumowe czucie hamulca. Efekt pracy tego fenomentu możemy obejrzeć najlepiej na środkowej parze klocków które pokazałeś. Ale w sumie to na wszystkich widać albo nierówny docisk ze względu na wibracje, albo widoczne przykasowanie dolnego rejonu klocka.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W Krakowie las Wolski polecam sprawdzić osobiście i na kanale Bartka czyli ZedWu na YT W Szczyrku Otik, W Bielsku oficjalne i masa dzikusów (Wiewiór 🤗) zacząć od fajnej rozjazdowo rockenrolli. Srebrna, Czarna, Żar mają swoje fajne flołowe trzaski. W Kasinie b. fajna jest czerwona Anakonda ale to trochę dalej.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Koty na Pomorzu są tak spasione, że zostawiają ślady na betonowych płytach.1 punkt
-
1 punkt
-
Robiłem ostatnio doktorat z tej dziedziny . Do wielkiej trójki należy jeszcze cane creek eeSilk +. Ale po przeczytaniu i obejrzeniu wszystkiego kupiłem teleskopową sztycę XLC Comp SP-S08 za 112 PLN, bowiem doszedłem do tego, że sztyca nie powinna kosztować 1/4 roweru. Wcześniej, w innym (dwa razy droższym rowerze) miałem podobną sztycę Post Moderne. Teleskopowe są gorsze, cięższe, ale drastycznie tańsze. Potwierdzam - działa, nie czuję, bym się bujał, dłonią mogę wyczuć jednak, że sztyca pracuje jedzie się lepiej. Jak masz dobry rower i budżet to warto. Szwagierce sprezentowałem bySchulz - ciężka, ale Mercedes. Jak na fullu. Gdyby nie skurcz portfela to z tych dobrych bym sobie wziął Cane Creek - lżej niż Redshift, elastomer ma naturalne tłumienie, wygląd też spoko. Jak coś kupisz, koniecznie napisz.1 punkt
-
To zależy do jakiego roweru. Mam VCLS w gravelu od ponad 15 tys km. Jest to najlżejsza sztyca amortyzowana. Cudów nie robi ale coś tam działa, w sensie najbardziej to czuć jak sie wsiądzie na podobny rower bez niej i nagle odkrywasz, że tak się nie da jeździć. Z wad to karbon więc trzeba smarować pastą, żeby nie skrzypiało. I to czasem wystarczy na cały sezon i jest cicho, a czasem na kilkaset km i znowu skrzypi. Ustawienie pochyłu to dramat, bo śruba jest od spodu sztycy. Jasne, robi się to w zasadzie raz czy dwa dla poprawki i tyle. Nie czuję żadnego pompowania, to tylko max 2cm i trzeba siły użyć. Nie ma żadnej regulacji. Sztycy Redshifta nie miałem (mam mostek) ale miałem NCX, tylko dawno temu w HT. Redshift będzie działać podobnie, za to jest lżejszy i lepiej wygląda. NCX jako amortyzacja działał znacznie lepiej, bardziej agresywnie, więcej wybierał, choć wymagał przyzwyczajenia. Siodełko się po prostu odsuwa od kierownicy i to dziwne uczucie. Miał 5cm skoku i podczas jazdy po mieście to było podobne uczucie jak jazda fullem. Więc jak ma być lekko to VCLS. A jak być wygodnie to brałbym Redshifta. Gdyby za bardzo bujał, to można kombinować ze sprężynami. Nie wiem jak z montażem podsiodłówki w Redshifcie. W VCLS mam i daje radę.1 punkt
-
Wersje prawie że Monster Grejwel i niechybnie Barbi Lanselot - nawet kobita nie chciała jeździć, a Sobek lubi w różowe1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
