Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
6 Sierpnia 2009 - 11 Października 2026
-
Rok
11 Października 2025 - 11 Października 2026
-
Miesiąc
11 Września 2026 - 11 Października 2026
-
Tydzień
4 Października 2026 - 11 Października 2026
-
Dzisiaj
11 Października 2026
-
Wprowadź datę
16.06.2024 - 16.06.2024
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.06.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
12 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Niestety te drzewa z roku na rok są coraz mniejsze. Kiedyś w nocy tamtędy jechałem samochodem, była pełnia, olbrzymi księżyc bardzo nisko centralnie nad tymi drzewami - to był widok, żałuję, że zdjęć nie zrobiłem2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć, na Znajkraj wjechał kolejny raport z nowego szlaku rowerowego, tym razem to szlak Wokół Zalewu Szczecińskiego, czyli piąta pozycja w rowerowym portfolio Pomorza Zachodniego. Szlak można wciąż nazywać stosunkowo świeżym, bo nie tylko, że oddawany w ostatnich latach, to już... świeżo remontowany na tym jednym z najlepszych odcinków, czyli Lubczyna-Dąbie. Najważniejsze: szlak rowerowy Wokół Zalewu Szczecińskiego to 300 kilometrów dookoła Zalewu Szczecińskiego i jeziora Dąbie, ale też innych mniejszych akwenów, jak ujście Świny, Odra w Szczecinie, Roztoka Odrzańska. Jak zawsze, komplet różnego typu wrażeń na blogu i jak zawsze tam również mapa i gpx 👇 Szlak rowerowy Wokół Zalewu Szczecińskiego (Znajkraj) A tu przegląd ściśle rowerowych klimatów. Na pewno najbardziej charakterystyczne dla szlaku Wokół Zalewu Szczecińskiego są szutry, które rozrzucone są w trzech miejscach trasy. Pokonując pętlę zgodnie ze wskazówkami zegara, najpierw trafimy na część niemiecką, to Park Naturalny Doliny Piany (rzeki Peene) między Bugewitz i Anklam: Druga z tych najlepszych części, to - w zależności od pokonywanych dystansów - prawdopodobnie przynajmniej następnego dnia, czyli już za Wolinem, po zjeździe nad polską część Zalewu Szczecińskiego. Technicznie i krajobrazowo - niemal identycznie, to znów szuter, chociaż tutaj już po niewielkich wałach przeciwpowodziowych, których nie było w Niemczech: Potem krótka leśna przerwa, nawet taka z noclegiem może być - w Stepnicy, po której zjeżdża się na szutrową część trzecią - najdłuższą, między Lubczyną a Dąbiem. To ten odcinek wymagał już remontu, między innymi po uszkodzeniach dokonanych przez motocrossowców... 😕 Co ważne i o czym piszę na blogu, szuter nie pojawił się na tych odcinkach ze względu na to, że ktoś uznał, że będzie lepszy. Nic z tych rzeczy - szuter w turystyce zawsze będzie gorszy od asfaltu (bo koszty utrzymania, bo kwestia ochrony środowiska, bo większe opory jazdy, bo... zdrowie rowerzystów), a na tych odcinkach wały nie udźwignęłyby ani ciężkiego sprzętu, ani bardziej wymagającej nawierzchni. Ten "naturalny" wizerunek tej trasy to jednak trochę kwestia dokonywanych przez Pomorze Zachodnie wyborów. A całość zaczyna się od wyjazdu ze Szczecina, który udało się poprowadzić bardzo przyjemnymi drogami. Wspominam nawet, że jest jak w Berlinie - po niezłej infrastrukturze, w niezłym otoczeniu, najpierw typowo miejskim, potem parkowo-podmiejskim wyjeżdżamy ze ścisłego centrum miasta na zupełne jego obrzeża: Potem nie ma szału aż do Trzebieży, jedziemy drogą rowerową wzdłuż szosy. Już po niemieckiej stronie robi się ciekawiej, pojawiają się takie dobre drogi rowerowe, które Niemcy potrafią budować, a nawet sympatyczny singiel, który - jeśli dobrze pamiętam - też jest oznaczony jako ddr. Potem podobne klimaty już na Uznam - w większości ddry biegnące sobie gdzieś opłotkami, a czasami też przejazd jakąś spokojną, cichą szosą. Za Świnoujściem wciąż jeszcze jest awaryjnie i tymczasowo ze względu na strefę bezpieczeństwa wokół gazoportu. To się raczej nie zmieni, więc Świnoujście planuje budowę drogi rowerowej wzdłuż pobliskiej szosy. To chyba dobre wyjście, bo w tym momencie jedzie się między innymi tak: I o ile wielu rowerzystów wzruszy ramionami i nie będzie widzieć problemów w trudnej, piaszczystej nawierzchni, wiadomo, to będąc ojcem z dzieckiem w przyczepce ta perspektywa widzenia problemu zmienia się już dość szybko: Zaraz po tym zejściu zaczynają się prawie 3 kilometry świetnej drogi rowerowej nad samym morzem, do Międzyzdrojów, choć naturalnej, to utwardzanej tak, że jazda tam to jeden z najlepszych momentów nad polskim morzem: W Wolińskim Parku Narodowym pojawia sie "2 minus 1" w wersji z brukiem po środku, czyli rozwiązanie, którym ostatnio zachwycałem się w Brandenburgii: I jeszcze ten leśny przerywnik w okolicach Goleniowa, między szutrami nad Zalewem i Dąbiem: Naprawdę, dużo fajnego jeżdżenia, a co najważniejsze, jeżdżenia w bezpieczny, wygodny sposób. Trasa została ułożona tak, że wykorzystuje w ogromnej większości drogi rowerowe i inne, jednak zamknięte przed samochodami. Cisza, spokój, bezpieczeństwo - wszystko to, czego potrzeba, by wyjechać kilka dobrych rowerowych dni w zwykłym kumpelskim lub rodzinnym składzie. A oprócz jeżdżenia oczywiście jest też oglądanie. Przyjemnym miastem jest Szczecin - tu można bez problemu spędzić dzień przed lub po trasie. A na trasie do zobaczenia między innymi dawna hitlerowska fabryka benzyny syntetycznej w Policach, fajne Ueckermünde, bardzo ciekawa pozostałość mostu kolejowego Karniner Brücke (mój faworyt), Świat Traktorów, obiekty militarne Świnoujścia, Podziemne Miasto czy Woliński Park Narodowy: Wszystko to składa się na dobrą, bardzo uniwersalną trasę i turystycznie, i bardziej wyczynowo na gravelu. My bawiliśmy się doskonale Pozdrowery 👊 Szy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@chopmaz nie aktualizuj do 21.17!!!!!. Właśnie czytałem na forum Garmina ,że w 840 wyskakuje dalej błąd z wysokościami.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@WaGiant Ja też https://postimages.org Na forum nie ma sensu, bo to zepsuje każdy obraz.1 punkt
-
1 punkt
-
Można chyba podejrzewać, że to robota kormoranów. Wiele opisów mówi o ich kolonii, która ma tam się znajdować, ale nie ma po nich śladu. Prawdopodobnie drzewa są już na tyle słabe, że nie ma mowy o robieniu na nich gniazd, więc kormorany poleciały zniszczyć inny las. Widać za to gniazda mew, ale już w "parterze". Szy.1 punkt
-
1 punkt
-
Masz bardzo duży przekrok w stosunku do wzrostu. Potrzebujesz roweru z krótką, górną rurą i stosunkowo dużym stack żeby zniwelować różnicę poziomów siodło/kierownica. Biorąc taką orbea w rozmiarze S kierownica ląduje ci ~22mm niżej niż masz obecnie, to bardzo duża różnica.1 punkt
-
Cyt. "można kombinować szukać i dopasowywać coś w sklepie z oringami ale czasem jest ciężko cos wpasować" Kiedyś reanimowałem znajomemu jakiegoś starego RS, na którym bardzo mu zależeło, a do którego nic się nie dało kupić... Znalazłem hurtownię z o-ringami, dałem im do pomiaru (sam pomiar kosztował kilka dyszek, ale dobrane były z dokładnością do 3 miejsc po przecinku ;)) i musieliśmy kupić po kilkadziesiąt szt. każdej z uszczelek, ale dało się 😛1 punkt
-
No cóż ostatnie zdanie sprowadza się do tego, że miał pecha bo większość miała by taki sam kibel w tej chwili jak on. Zasadniczo po tym co też wczoraj widziałem mam powyżej uszu zajmowania się nieodpowiedzialnymi osobami, którzy swoim zachowaniem w dzisiejszych czasach demolują komuś życie. Czas zająć się prawdziwymi ofiarami w tym przypadku tym gościem, który w tak małej mieścinie ma przesrane. Osoba, która wczoraj zmiotła tego rowerzystę też była jak widziałem w kiepskim stanie, zniszczone auto i kupa problemów za chwilę na głowie. Pod nowiutką kładką przypominam. Równie dobrze to mogłeś być Ty czy ja jadący w góry na rower.1 punkt
-
Ja polecam genialnego Castelli Perfetto. Bardzo oddychalna i chroni przed lekkim deszczykiem lub mżawką. Przy tym wiatroszczelna i pomimo iż w specyfikacji podany limit temperatury do 18 stopni to spokojnie daje radę do 20 stopni bez zapocenia a to wszystko przy normalnej jeździe jak zawsze.1 punkt
-
"2 - 1" spotkałem koło Gryfina i na Mazurach, fajne rozwiązanie Ja mam niecała pętelkę bo z Nowego Warpna do Ahlbeck i Świnoujścia i chętnie ją domknę Na mnie zawsze piorunujące wrażenie robią te upiorne, martwe drzewa stojące w wodzie, idealna sceneria do horrorów; mimo że zwykle trafiam na takie widoki za dnia i w słońcu1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wiem skąd bierzesz te 300km/h, skoro szacowałem na 80 co i tak jest za dużo w tym miejscu. No ale jak widać kit, że jechał za szybko, to zawsze jest tylko wina pieszych włażących pod koła...0 punktów
