Skocz do zawartości

wojtasin

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 430
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Ostatnia wygrana wojtasin w dniu 6 Kwietnia

Użytkownicy przyznają wojtasin punkty reputacji!

1 obserwujący

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    W rozjeździe

Ostatnie wizyty

3 879 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika wojtasin

Mentor

Mentor (11/13)

  • Automat Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Reaktywny
  • Od roku

Ostatnio zdobyte

2,1tys.

Reputacja

1

Trafne odpowiedzi

  1. Sam sobie odpowiem: 1. Obowiązek istnieje, ale ze strony tunezyjskiej dostałem informację, że jeśli planuję trip z noclegami w różnych miejscach i organizowanych na bieżąco, to w zasadzie powinienem pojawić się pierwszej nocy w punkcie, który mnie zgłosi, zostanę zapytany o przebieg trasy, ale nikt nie będzie mnie monitorował. 2. Chcemy płynąć z Palermo do Tunisu, więc problemem są Włosi i ich zryte przez covid mózgi - do wejścia na prom wymagane są bilet powrotny oraz udokumentowane rezerwacje na wszystkie noclegi pomiędzy kursami, co jest do ogarnięcia - albo przez booking.com i zaklepanie noclegów w miejscach, gdzie jest darmowe odwołanie rezerwacji, albo bardziej etycznie - część miejscówek w okolicach Tunisu wystawia oficjalny glejt na długość pobytu, a nieoficjalnie spędza się u nich jedną noc, a później to już jak u ludzi. W skrócie - w tym momencie podróż do Tunezji przez Włochy to porażka i lepiej bujać się tam bezpośrednio, albo przez Francję.
  2. Wybieram się jesienią do Tunezji, planujemy spanie w namiocie, ale jest pewne "ale" - w wielu miejscach czytałem, że istnieje w Tunezji obowiązek zameldowania się w miejscu, gdzie zamierzamy spędzić noc i powinien to zrobić albo hotel, albo gospodarz, na którego zaproszenie przebywamy w danym miejscu i który nas gości. Nie znalazłem żadnych konkretnych informacji w komunikatach dla turystów z ichniego MSZ (tam wciąż głównie o covidzie), kierunek wśród rowerzystów mało popularny, więc informacji z tej strony też niewiele (od Francuza, który był tam kilka lat temu dowiedziałem się tyle, że jako Francuza obowiązywały go inne zasady, niż pozostałych obcokrajowców). I teraz pytanie do osób, które były tam na wyjazdach niezorganizowanych - jak w praktyce wygląda sprawa z obowiązkiem meldunkowym?
  3. Chwyty z pierwszego linku sprawdzą się przy kierownicach z mocnym gięciem, chwyty meridy są dość specyficzne i do ergonów im daleko.
  4. To jakbyś gdzieś zobaczył back roller plus ze starym mocowaniem, do poproszę o sygnał. Szukam od dość dawna i na razie nie udało mi się tego nigdzie znaleźć.
  5. Niestety, Ortlieb przestał stosować mocowanie QL 2 i porzucił je na rzecz QL 2.1, a w tym starszym był o wiele szerszy zakres regulacji położenia dolnego haka. Szeroki zakres regulacji ma Vaude, ale nie ma małych sakw.. Widziałem też sakwy Cube, ale z ceną to trochę popłynęli (6 paczek za komplet 2x15 l).
  6. Jeśli naprawdę chcesz brnąć w sakwy, to musisz szukać czegoś z mocowaniem w stylu QL albo Click - ogólnie czegoś z zamykanym górnym hakiem i bez odciągu na dole. W tej chwili najtaniej wychodzą ortlieby Sport Roller City. Jeśli pogodzisz się z niższą dostępnością, to kup wodoszczelny worek i jakieś paski do troczenia.
  7. Trasa strasznie popularna, ale darzę ją dużym sentymentem i zawsze chętnie oglądam relacje. Spaliście w namiotach? Z ilości bagażu wnioskuję, że tak, ale pewności brak.
  8. Bo jak nie poszedłem do pracy, to wstałem wcześniej.
  9. Jeśli to Złota Góra, to spałem na tej wierzy kilka lat temu (i drogą noc na wierzy w Paprotni), całkiem blisko masz do południowej Wielkopolski i wyższych górek, ale tam ogólnie jest wyżej i mniej efektownie. Bo pojechaliśmy na festiwal foodtracków, a po drodze trafiła się interesująca przyrodniczo miejscówka i w sumie to już nie byliśmy głodni. P.S. Miejscówkę, niestety, odkryli też inni i to kolejne miejsce, gdzie pojedziemy z workami wyzbierać śmieci.
  10. Na przykład niektóre vittorie 38 mogą nie pasować, bo rozkraczają się do 40 mm, a schwalbe, które powinny mieć 37 mm, realnie mają 35 mm. Jeśli to ta sama rama, co w rc520, to na tył więcej, niż 35 raczej nie ma co pchać, przy 35 mm jest jeszcze ciut luzu, ale dla mnie trochę zbyt mało. Z przodu przy oponie 35 mm jest jeszcze około 1 cm zapasu z każdej strony.
  11. Kojarzę gościa, który pojechał z Polski na Gibraltar na elektryku, ale nie wiedział, że się nie da i dojechał - strona już nie istnieje (ostatni raz zaglądałem tam w 2017 roku, wtedy komuś o nim pisałem, jako ciekawostce. Pamiętam też faceta, który w 2012 roku jechał trasę Cpae To Cape (z Przylądka Północnego na Przylądek Igielny), ale strona również poszła się paść, została tylko domena: http://www.capetocape2012.com/
  12. Moje wymarzone i ulubione stany Azji Środkowej od jakiegoś czasu i z różnych przyczyn odpadają (już znalazłem w miarę tanie połączenie do Osz, już planowałem Górski Badachszan, zjazd doliną Bartangu), więc wymyśliliśmy sobie w ubiegłym roku Tunezję, ale absurdalne obostrzenia wprowadzone przez ten kraj skasowały go z listy. W planach było jeszcze Maroko, Portugalia, Bułgaria, w końcu z zagranicznych wypadów wyszedł nam tylko ten do Skalnego Miasta. W tym roku znów zaczęliśmy planować i nagle okazało się, że od 1 marca Jordania się otwiera, znoszą obostrzenia, a bilety kosztują takie pieniądze, że żal nie skorzystać. Pojechaliśmy i pomimo gorszych momentów było dobrze. Żeby nie powielać bytów, to relację słowną można znaleźć tutaj Zdjęcia: https://photos.app.goo.gl/FcoyTCs7rGF3HCcQ7 Trasa - https://ridewithgps.com/routes/39273616 Film (jestem boomerem, nie umiem kręcić, nie umiem montować, ale za to mam macbooka xD)
  13. Ujeżdżałem dwie Gazele, modele z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, obie moich starszych sióstr, kiedyś był lans na przerzutkę z tyłu, później jedna siostra kupiła jakąś przechodzoną damkę marki Simplon i to była inna klasa roweru, Gazela wyglądała przy tym, jak biedna kuzynka. W przypadku Gazeli, po latach problemem okazał się rozmiar kół, jakoś nie szło pożenić hamulców z kołami 28", problemem były sensowne gumy na koła 27". Rama, jak kolega wyżej pisał, wiotka, ciężka i ogólnie - kiepska. Zdarzyły mi się po drodze jeszcze wagant i huragan 2, ale też nie polecam, huragan może sztywniejszy, ale też bez finezji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...