Skocz do zawartości

wojtasin

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 349
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Ostatnia wygrana wojtasin w dniu 18 Stycznia

Użytkownicy przyznają wojtasin punkty reputacji!

Reputacja

1 677 Doskonała

1 obserwujący

O wojtasin

  • Tytuł
    Stały bywalec

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    się biorą dzieci?

Ostatnie wizyty

2 846 wyświetleń profilu
  1. Tak kiedyś było, bo wciąż mam sprawny i lekko obracający się wkład es51, ale ostatni es25 mi się ukruszył dwa lata temu jakieś 8 km od domu, a ostatni es300 padł mi po 8000 km. Za to wciąż mam w wyprawówce wkład, który kupiłem z korbą xt i nic mu nie dolega, od 2015 roku robię tym rowerem po około 2000 km rocznie, warunki wszelakie, obciążenia spore.
  2. Na przełęcz Wilczą jechałem od przełęczy Mikołajewskiej zboczem Jedlinika niby jechałem po nocy i sakwami, ale bywa zdecydowanie zbyt wąsko na jazdę z przyczepką, zakręty bywają ciasne, do tego bywają szykany, ale ogólnie nawierzchnia lepsza, niż na sporej części okolicznych dróg leśnych.
  3. O innym, z innej półki cenowej - giant touhroad (ten droższy).
  4. Koleżanka z tym jeździ i nie narzeka, sakwy miewa raczej wypchane. Macałem ten profil pod błotnikiem, sprawdzałem sztywność całości i trzyma się toto całkiem sztywno, aż byłem zaskoczony.
  5. No tak jakoś - ogólnie są dwie tuleje zaciśnięte w dziurze w ramieniu hamulca.
  6. A może łańcuch podwija ci się zębatce korby? Bo objawy masz wskazujące na to (czyli zajechany napęd).
  7. Tak. Musisz chwycić czymś kołnierz tulei (tego od dołu) i ruszać resztą, powoli i z dużym oporem to się rozdzieli.
  8. Zdjąłem to dopiero dzisiaj, ogólnie plastikowy kołnierz był cały, ale łożysko ma około milimetrowy luz i w zasadzie cała lewa miska nadaje się do śmieci. Moja pani przypomniała mi, że 5000 km temu, w marcu to ja jej wymieniałem blaty w korbie, a łożyska to sprawa ubiegłoroczna i miały już rok i około dyszki przebiegu. Narzeka, bo na jednym kwadracie jeździła 4 sezony (będzie ze 35000-40000 km), a na HTII co roku nowe łożyska.
  9. Według siemnao to wyrób o klasę lepszy, niż Tourney TX, różni się tym, że ma w jakikolwiek sposób zabezpieczony bębenek i jest ogólnie lepiej wykończony.
  10. Większość osprzętu jest tej samej klasy, Romet ma korbę ze zintegrowaną osią i łożyskami htII, w meridzie to korba mocowana do osi na kwadrat, niby mniej sztywne, ale trwalsze (chociaż kto wie, kiedyś suporty octalink były trwalsze od htII, ostatnie dwa zakupy szły w śmieci po 8000 km, z kwadratami może być to samo), merida ma sztywny mostek, romet regulowany (to raczej cecha, niż wada albo zaleta). Zastanawia mnie różnica w wadze - romet ma o jakieś 200 gram lżejszą korbę, ale o 400 gram cięższe opony, skąd się bierze pozostały kilogram?
  11. Dziś lub jutro będę wymieniał, lewa część wkładu już pozamiatana - luz już wyraźny, jeszcze nie rozbierałem, ale wygląda to tak, jakby przetarł się ten plastikowy kołnierz osłaniający łożysko. Przebieg - około 5000 km.
  12. Mam te opony z czasów, jak się nazywały travel contact, kupiłem je w 2009 roku używane, niby po 8000 km, dokręciłem 9000 i są w rowerze do sklepu i na stację. Kupiłem drugi komplet, tym razem 2.0. Jedną mi ukradli z przednim kołem, druga leży.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...