Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć, totalnie nie wiem, jak ugryźć temat szosy, bo nigdy na takiej nie jeździłem. Rok temu zrobiłem trasę przez Czechy, Austrię, Słowację i Węgry na rowerze crossowym z sakwami. Teraz szukam szosy, która sprawdzi się w podobnych podróżach, ale posłuży też do szybszych jazd bez bagażu w wolnym czasie.

Nie znam się na osprzęcie, więc jestem ciekaw, co będzie najlepsze w moim budżecie (4000 zł). Zawsze wybieram asfalt, drogi leśne omijam, więc zależy mi na typowej szosie, a nie gravelu, o ile da się do niej zamontować bagażnik.

Napisano

A jak wozisz bagaże? Typowe szosy słabe są w instalacji osprzętu - może nie być mocowań bagażnika, nie ma mocowań na widelcu, poważne błotniki to raczej nie. Najwyżej jak jeździsz z mikro bagażem, typu podsiodłówka plus kieszonki.  

  • +1 pomógł 1
Napisano

Typowe szosy nie mają mocowań pod bagażniki bo raczej nie są do tego projektowane. Ale można to obejść albo torbami bikepackingiwymi (np. podsiodłowa + podramowa) albo kupić system Tailfin (bagażnik + dedykowane torby) ale to cholernie droga opcja. Widziałem jakieś zdjęcia i filmiki z szosowych ultramaratonów i przeważnie uczestnicy używali toreb bikepackingowych.

A jeśli chodzi o rower to w tym budżecie mógłbyś znaleźć coś używanego z karbonową ramą ale będziesz tam miał hamulce szczękowe (np. Centurion Gigadrive na Ultegrze) albo coś z ramą aluminiową i hamulcami hydraulicznymi tarczowymi i w tym budżecie można nawet kupić taki rower nowy (np. Sensa na nowej 105-tce 2x12)

 

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Rowery szosowe z racji geometrii gorzej się prowadzą przy obciążeniu z tyłu niż z przodu/w środku. Im bardziej stromy kąt główki/mniejszy trail/krótsze widełki łańcucha/krótszą baza kół - tym gorzej rower jedzie z sakwami z tyłu, zwłaszcza po trasie pofałdowanej.

Nie mam szosy, ale w jednym rowerze mam główkę 72, bazę 1030, w drugim główkę 71, bazę prawie 1080 i troszkę dłuższe widełki - i nawet przy tak małej różnicy tym pierwszym odczywalnie mniej stabilnie się jedzie z taką samą  kilkukilogramową podsiodłową. Z sakwami kilkanaście kg różnica byłaby jeszcze większa. Offset widelca oba rowery mają taki sam.

Dlatego rowery o geometrii turystycznej  bardzo starego typu, z niskim śladem/trailem mają główny bagażnik typu low rider, czyli nisko z przodu. A tradycyjne crossowe I trekkingowe o łagodniejszej główce mają wydłużone tylne widełki, mocowania pod tylny bagażnik i niekoniecznie inserty na widelcu, a sakwy z przodu są zawsze znacznie mniejsze.

Edytowane przez Miro1970
  • +1 pomógł 1
Napisano

Szukasz roweru do wszystkiego, a taki rower będzie pewnie do niczego. Jeśli mówisz, że robisz długie trasy na crossie, ale chciałbyś czasem bryknąć szybciej na szosie, to kup gravela. Do bikepackingu wszystko, co potrzeba, ma. Do tego kup drugi zestaw kół, cienszych, gładszych i bardziej sportawych (może i lżejszych w sensię karbą?) -  jak będziesz chciał bryknąć na szybko, to zdejmujesz z roweru ten cały turystyczny szpej, zmieniasz tylko koła i wio. Nie będzie to 100% szosa, ale i nie będzie trzeba kupować dwóch rowerów. Przy okazji sprawdzisz, czy zmiana sylwetki z crossowej na gravelową Ci służy i czy czujesz się wygodniej. Bo na szosowym ta sylwetka będzie bardziej agresywnie zgięta i takie przejście od razu może się okazać zawodem.

Na typowo szosowym tego bikepackingu za bardzo nie porobisz, będzie to zawsze duży problem, poza tym obawiam się, że bardziej się zmęczysz w trakcie wyprawy turystycznej. A skoro dopiero chcesz spróbować się pościgać, a turystykę wiesz, że uprawiasz, to zrób porządną turystykę i sprawdź tylko przy okazji, czy to śmiganie szybsze Ci się podoba. Bo oczywiście najlepiej, byłoby dwa rowery - każdy do swojego celu. Więc jak śmiganie wejdzie Ci w krew, to sobie zafunduj szosę z prawdziwego zdarzenia i zostań kolejnym MAMILem :)

  • +1 pomógł 1
Napisano

To będzie mój pierwszy poważniejszy rower, więc chciałbym spróbować czegoś nowego. Przemyślałem to, co napisaliście i pewnie macie rację – dłuższe wyprawy na typowej szosie mogą być męczące. Myślę więc, że gravel będzie idealny na start. Podoba mi się pomysł z wymianą opon, aby w wolnej chwili wrzucić coś węższego i szybciej pośmigać po asfalcie. Na co mam zwracać uwagę przy wyborze gravela w tym budżecie? Nie ukrywam, że dotychczas jeździłem Krossem Hexagonem 4.0, więc spodziewam się dużego przeskoku.

Napisano

Dobrze by było gdybyś kupił już rower z hamulcami hydraulicznymi co może być przydatne w tej Twojej turystyce, obładowanym rowerze i jeszcze do tego w jakimś bardziej pofałdowanym czy górzystym terenie. Do 4 tys. zł chyba nic nie kupisz takiego nowego ale jeśli możesz dołożyć kilka stów to już da się coś znaleźć. Do turystyki napęd 1xx jest wystarczający, do tych szybszych jazd bez bagażu lepszy byłby napęd 2xx. Teraz kwestia czy bagaże chcesz wozić w sakwach, na bagażniku czy w torbach bikepackingowych - jeśli w sakwach to szukaj roweru coa dużo insertów bo współczesne grawele dzielą się na takie bardziej "sportowe" z agresywniejszą sylwetką mniejszą ilością insertów (brak mocowań do błotników, bagażnika, brak insertów na widelcu) i na takie bardziej turystyczne, które mieszczą szersze opony, nawet 2", i mają pierdyliard mocowań i insertów 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Dodatkowo, standardem w rowerach lepszych niż najtańszych są widelce karbonowe - pamiętaj, że przesiadka z roweru z amortyzatorem może być lekkim zdziwieniem, ale serio czujesz każdy kamyczek, więc ten karbon robi ciut więcej elastyczności. Tak samo sztyca karbonowa - ciut więcej amortyzacji z konstrukcji, niż na stali (ja załątwiłem to tanim chińczykiem). Dalej - osprzęt. Uznane marki już mają groupsety dla graveli (generalnie bardzo trywializując - przód bliższy szosie, bo większy blat, tył bliższy rowerowi XC, bo większy zakres zębów i często sprzęgło w przerzutce, poza tym szosowa linia łańcucha tam jest). O montażu bagażu pisano, o hamulcach pisano. Aha, prześwit - obecnie uznaje się, że lepiej by rama roweru dawała możliwość wsadzić szerszego kapcia, więc ten "tyre clearance" jest jakimś tam argumentem, ostatecznie zawsze warto mięć więcej wyboru w razie "w".

  • +1 pomógł 1
Napisano

Generalnie możesz w jutubie wyszukać "gravel do 4000" i dostaniesz masę filmów, zarówno sprzedawców rowerów jak i jutuberów, opisujących różne rowery. Wprawdzie po przejrzeniu tego będziesz miał niezły mętlik i serio zastanowisz się, czy z tego 4000 nie zrobić 5000, a może 6000, ale zawsze warto zobaczyć, co widzą inni. Inna grupa filmów, to wszelkie typu "na co zwrócić uwagę przy kupnie pierwszego gravela" i tego typu. 

Najważniejsze i tak będzie, by rama dobrze była dopasowana do Ciebie, a jeśli masz silny pierwiastek żeński, to kolor będzie się liczył i w ogóle by się podobał. Chyba jeżdżenie na rowerze, na który nie można patrzeć jest najgorsze :) Musisz dobrze się czuć z takim rowerem - fizycznie i mentalnie. Z pewnością docenisz różne możliwości trzymania kierownicy, czego na flatbarze po prostu nie ma.

I chyba warto obejrzeć używki. Byle niezajeżdżone, bo wymiana całego napędu (bez manetek) to będzie ładnych parę stów. Jak się rozglądałem za rowerem dla siebie, to owszem, znajdywałem sprzęt mało jeżdżony. Problemem second-handu jest niestety brak wyboru rozmiaru ramy, co zawęża opcje (najpierw szukaj pod wymiar, potem patrz, co to takiego). Zawsze używka będzie jakąś opcją jak budżet ogranicza. 

  • +1 pomógł 1
Napisano
13 godzin temu, Wojcio napisał:

A jak wozisz bagaże? Typowe szosy słabe są w instalacji osprzętu - może nie być mocowań bagażnika, nie ma mocowań na widelcu, poważne błotniki to raczej nie. Najwyżej jak jeździsz z mikro bagażem, typu podsiodłówka plus kieszonki.  

Można zamontować to https://www.tailfin.cc/category/racks-rear-systems/?v=288404204e3d I problem znika. Nawet na ultralekkim carbonie działa. 

Napisano

Ktoś kto nigdy nie jechał na szosie - najlepiej w zimie odwiedzić kilka sklepów , dużych , np Centrum Row, Deka, gdzie jest szansa zrobić kółko pod dachem, i zasiąść na rozstawionych z szosówkami  trenażerach... i ogólnie sprawdzić baranki, rodzaje klamek hamulcowych, proporcje ciała rozmiary, preferencje ... potem Tou Yub, i kto wie może bike fiting przed zakupem?   
Nie każdy zachwyci się oponą 25, 32, czy 47 mm, uchwytem na klamkach z mocnym pochyleniem do przodu, po prostu ciężko doradzać.  W sezonie ciepłym można niektóre rowery wypożyczyć i się oswoić lub zniechęcić.  
 

Zrobiłem kilka tysięcy km na klasycznych szosowych, wąskich oponach z sakwami, nie jest to optymalne, jest niepraktyczne i przeszkadza dlatego jeśli szosa - to nowoczesna, do której wchodzą koła z szerszymi oponami.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...