Skocz do zawartości

[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?


Rekomendowane odpowiedzi

Kto się nie orientuje w tematach polecam na yt kanał np. "Stop cham", albo "bandyci drogowi" 🫠. Ogólnie z powodu zmiany pogody wysypało naszych kolegów na 2 kółkach, więc tylko wziąć popcorn i oglądać. 

Nie rozumiem też czemu tyle agresji wśród naszych husarzy zamkniętych w swoich metalowych puszkach. Chyba sobie dziadki dodają cm he he. Nie, że ja się nie wkurzam, ale nie tak żeby komuś skakać po łbie. No niestety, zawsze lepiej innych na i przy drodze mieć za potencjalnych debili. Poziom naszych kierowców to dno. Mandaty, prawko za miliony monet i efekt mizerny. Ile jeszcze musi nieszczęść wydarzyć się? Pewnie bez liku. 

Btw podziwiam pana na rowerze na dk92 późnym wieczorem. Jaja ze stali, ale światełko miał. Dosłowne igranie z losem🫠

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A mnie do szału doprowadza dewastowanie lasów, nawet już w nosie mam tą wycinkę, część trzeba wyciąć, część tną na handel, część bo mają widzimisie. Ale syf jaki po tym zostawiają to już przegięcie. Nie wiem jak u was, ale u mnie w okolicach Jury KRK wszystkie gałęzie, drobnica i dziadostwo zostawione na ścieżkach jakby celowo. Do tego porozjeżdżane przez ciężki sprzęt niegdyś super drogi. Mnóstwo kolein, dziur, błota. Wszystko pląta się w napęd, częściowo trzeba w ogóle schodzić i przenosić. 

  • +1 pomógł 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znowu spotkałem gościa z czerwonym światłem z przodu, tym razem idąc jako pieszy. Przejście przez DDR, nawet oznakowane "zeberką", ciemno. Rozglądam się, bo sam jadąc nie lubię jak mi ktoś wyskakuje, widzę czerwone, znaczy, już mnie minął, idę. I mało brakło, a doszłoby do kolizji! Ale tylko skończyło się na "jak k**** leziesz gamoniu" i odjechał. A wyjeżdżałbym samochodem z podporządkowanej to "puszkarz" byłby winny, bo "nie zachował i nie dostosował". Skąd się tacy kamikadze biorą?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.04.2024 o 08:10, seba8121 napisał:

A mnie do szału doprowadza dewastowanie lasów, nawet już w nosie mam tą wycinkę, część trzeba wyciąć, część tną na handel, część bo mają widzimisie. Ale syf jaki po tym zostawiają to już przegięcie. Nie wiem jak u was, ale u mnie w okolicach Jury KRK wszystkie gałęzie, drobnica i dziadostwo zostawione na ścieżkach jakby celowo. Do tego porozjeżdżane przez ciężki sprzęt niegdyś super drogi. Mnóstwo kolein, dziur, błota. Wszystko pląta się w napęd, częściowo trzeba w ogóle schodzić i przenosić. 

Ja odnoszę wrażenie, że to celowe zniechęcanie do pętania się po lesie. Podobnie straszliwe historie o kleszczach, dzikach itp. Po co obcy ma widzieć, jakie wałki się w lasach jeszcze póki co państwowych kręci? Jeszcze by niepotrzebnego hałasu narobił...

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co jak co, ale albo mam pecha, albo kleszczy jest mnóstwo. Miałem wbite w siebie dwa kleszcze. Jednego rano wyciągnąłem, drugiego wieczorem, nie wiem tylko czy ten drugi był po kolejnej jeździe czy się gdzieś ukrył. Żadnych rumieni nie mam, ale jak zacznie swędzieć to masakra. Od kiedy pamiętam taki stan się potrafi długo utrzymać w moim przypadku.

Edytowane przez bastard83
  • Smutny 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

N

W dniu 14.04.2024 o 12:13, Tyfon79 napisał:

Gratulacje dla Gminy Zawoja, zielonej mafii za zrobienie w sumie kloaki z lasu gdzie są single z pod znaku BgT. Blisko połowa zniszczona, uszkodzona w mniejszym lub większym stopniu. Na jesieni ubiegłego roku oddali nową jakąś rodzinną traskę to też sporo uszkodzeń. Niegospodarność w pełnej krasie i w sumie z mojego punktu widzenia najgorszy kompleks tego typu na tej szerokości geograficznej. 

Na zrobienie kasa była i być może dofinansowanie . Sukces odtrąbiony i na tym myślenie się kończy.  Na utrzymanie  monet już brak.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@pecio no nie, to nie jest tak jak piszesz z tym utrzymaniem. Dość napisać, że gmina pozyskała możliwość użytkowania od Słowaków budynków Korony Ziemi. Niech nawet zrobią płatny parking na utrzymanie ścieżek to zapłacę ale nie za jazdę w leśnym rynsztoku. Teraz na wszystko ciągną kasę z UE. Obok park robi za ponad 70 baniek na pięknej w sumie polanie jakieś zakichane centrum edukacyjne. Problem to organizacja LP i to wszystko. Nie ma na tą mafię żadnych mocnych. Ponoć mieli już tyle nie ciąć w szczególnych miejscach no to gdzie jak nie w takich właśnie zwłaszcza, że rozchodzi się o paredziesiat hektarów. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.04.2024 o 08:10, seba8121 napisał:

A mnie do szału doprowadza dewastowanie lasów, nawet już w nosie mam tą wycinkę, część trzeba wyciąć, część tną na handel, część bo mają widzimisie. Ale syf jaki po tym zostawiają to już przegięcie. Nie wiem jak u was, ale u mnie w okolicach Jury KRK wszystkie gałęzie, drobnica i dziadostwo zostawione na ścieżkach jakby celowo. Do tego porozjeżdżane przez ciężki sprzęt niegdyś super drogi. Mnóstwo kolein, dziur, błota. Wszystko pląta się w napęd, częściowo trzeba w ogóle schodzić i przenosić. 

No właśnie, dupę czymś podcierać trzeba, raczej papier z lokalnego drewna 'ekologiczniejszy' niż ten z drewna targanego z Amazonii itp, więc ja tam generalnie z wycinką nie mam problemów, ale z tą dewastacją szlaków i ścieżek to już masakra, zwłaszcza po zimie jak się gdzieś wpakuję i nie da się jechać a cofać mi się nie chce. Kurde jakby to mieli w obowiązku/umowie sprzątnąć, wyrównać i środkiem sypnąć z metr szerokim klińcem, mmmmmm, pomażyć można. 

  • +1 pomógł 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.04.2024 o 08:10, seba8121 napisał:

A mnie do szału doprowadza dewastowanie lasów, nawet już w nosie mam tą wycinkę, część trzeba wyciąć, część tną na handel, część bo mają widzimisie. Ale syf jaki po tym zostawiają to już przegięcie. Nie wiem jak u was, ale u mnie w okolicach Jury KRK wszystkie gałęzie, drobnica i dziadostwo zostawione na ścieżkach jakby celowo. Do tego porozjeżdżane przez ciężki sprzęt niegdyś super drogi. Mnóstwo kolein, dziur, błota. Wszystko pląta się w napęd, częściowo trzeba w ogóle schodzić i przenosić. 

Myślałem, że tylko w mojej okolicy takie cyrki.  U mnie była identyczna sytuacja. Mieliśmy fajną ścieżkę, która w lokalnym lesie zahaczała o dwie fajne miejscówki, gdzie w weekendy jest tam mnóstwo ludzi. Jak ktoś jest z kuj.-pom. to może kojarzyć Kamień św. Wojciecha i Łączkę Papieską przy rzece Wda - naprawdę świetne miejsca. Łączyła ich taka ścieżka na skróty, ale pewnego dnia robili tam wycinkę i ścieżka przestała istnieć, bo wszystko było zawalone gałęziami i potem wszystko zarosło. W tym samym miejscu, tylko w innym kierunku, wzdłuż rzeki była fajna ścieżka MTB i sytuacja ta sama. Niby jest wyjeżdżona nowa zaraz obok, ale to już nie jest to samo. Też przeszło mi przez myśl, jakby to było zrobione celowo, bo nie chce się wierzyć, że ci co wycinają te lasy są aż tak ograniczeni...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Według mnie to czyste lenistwo i cięcie kosztów.
Mają zlecenie na wycinkę, a nie sprzątanie. Zlecający z kolei ma w zadku sprzątanie, bo to wydatki, więc po co, zwłaszcza jak to nie jest znaczony szlak. Dodatkowo mogą jeszcze mydlić oczy, że specjalnie zostawiają, żeby się naturalnie rozłożyło...

Inna sprawa, że jeżeli takie ścieżki nie są przeorane, a tylko zawalone ścinkami gałęzi, to można się skrzyknąć i uporządkować.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, wojtbike napisał:

Myślałem, że tylko w mojej okolicy takie cyrki.  U mnie była identyczna sytuacja. Mieliśmy fajną ścieżkę, która w lokalnym lesie zahaczała o dwie fajne miejscówki, gdzie w weekendy jest tam mnóstwo ludzi. Jak ktoś jest z kuj.-pom. to może kojarzyć Kamień św. Wojciecha i Łączkę Papieską przy rzece Wda - naprawdę świetne miejsca. Łączyła ich taka ścieżka na skróty, ale pewnego dnia robili tam wycinkę i ścieżka przestała istnieć, bo wszystko było zawalone gałęziami i potem wszystko zarosło. W tym samym miejscu, tylko w innym kierunku, wzdłuż rzeki była fajna ścieżka MTB i sytuacja ta sama. Niby jest wyjeżdżona nowa zaraz obok, ale to już nie jest to samo. Też przeszło mi przez myśl, jakby to było zrobione celowo, bo nie chce się wierzyć, że ci co wycinają te lasy są aż tak ograniczeni...

Aleś mi przypomniał babę z gegry z podstawówki, wymień jakieś tam prawo czy lewo brzeżne dopływy, chyba Wisły ....Brda, Wda, Wieżyca...." o ile dobrze pamiętam 😀

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

A propos gałęzi, to trafiają się też "układacze" - dzisiaj w lesie trafiłem fragment z ewidentną robotą tych gamoni (teren wolny od quadów)...  W okolicach pól i łąk, inny bystrzak pozwolił psu wykopać dość głęboki dołek na drodze w mini lasku - kiedyś życzyłem mu, żeby sobie w nim nogę skręcił :devil: 

No i na koniec psie g... na przecięciu ścieżki rowerowej z chodnikiem (jest to jeden z powodów, z których wolę ulice od DDR), a dosłownie 50 m dalej następne na szutrówce w parku 💩  O końskich w lesie nie wspominam, chociaż : są jakieś przepisy regulujące poruszanie się konno na terenie miejskiego rezerwatu ?  Policja pewnie może, a ludzie ze stadniny ?  Przecież służby leśne już samochodami jeżdżą.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O tak, głębokie dołki kopane przez psy na leśnych ścieżkach to jakaś masakra - jak chodzę ze swoim psem do lasu na spacery to je nagminnie zakopuję żeby ktoś sobie nóg nie połamał. Zresztą nawet mój pies kiedyś biegnąc wpadł w taki dołek wykopany centralnie na środku ścieżki i całe szczęście, że sobie nic nie połamał

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Śmieć zgłaszany przeze mnie i na Zamkową w Suchej do LP i policję i nadal w tym naszym bantustanie robi swoje. Doszło nowe czyli mycie auta w potoku... Na dziś chyba pójdę siedzieć gdybym miał okazję na spotkanie. Może trzeba obić gębę to zrobi się większy dym bo normalnie jak widać nic się nie wskóra w tym kraju. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja p...ole, naprawdę jak się zgłosi to na policję czy do LP to nic z tym nie zrobią skoro widać mordy, co robią, tablice itp?

Donosy typu, że przycinam drzewo w domu a jakiś idący drogą obok ubrany jak idiota dosłownie na tęczowo lewak z partnerem i dwoma mopsami mnie upomina (niedawno się niedaleko wprowadzili do jakiś szeregówek), że "morduję" drzewo, ja mu by spadał, a on że dzwoni na straż miejską, po czym straż przyjeżdża, mnie przeprasza że muszą, a jego opierddziela,  że jak jeszcze raz bezzasadnie ich wezwie to on mandat zapłaci (powiedzieli mi to jak przyjechali, te gamonie więcej podobnych donosów złożyły na sąsiadów np. za palenie ogniska normalnymi obciętymi gałęziami, albo na grzanie auto zimą na swym podwórku) to jednak co innego niż tutaj.

Nie można by jakoś zrobić akcji pozgłaszania tego w więcej osób?

Edytowane przez Mentos
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mentos napisał:

Ja p...ole, naprawdę jak się zgłosi to na policję czy do LP to nic z tym nie zrobią skoro widać mordy, co robią, tablice itp?

Dostał 5 stów i chyba tyle samo po dymie na kanale Terenwizja. Ja mały żuczek jestem ale tam przejechało się po kanale i nie tylko kupa osób. Jego morda i tych panienek jest znana w rejonach Bielskich lasów czy okolic Jeleśni. No co to jest 5 stów? Więcej nie dostanie bo nie ma podstaw. Rezerwaty tysiak a tylko parkowi mogą skierować sprawę do sądu na max 5 tys. Nie ma mocnych jak widzisz a film z rejonu szlaku przy skałkach na Magurce Radziechowskiej czyli wszystko wokół to LP. Prywatny las to plankton tutaj.  

Edytowane przez Tyfon79
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj w Krakowie była masa krytyczna rolkarzy, i olał bym to, ale jakiś wuj albo wujowa spryskali mi siodełko i chlapacz sprejem. Musiało się to stać na moście Grunwaldzkim , bo tylko tam jechałem koło tej hołoty. Rolkarze macie u mnie przeje....   i tak dalej.

20240426_083407.jpg

  • +1 pomógł 1
  • Smutny 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po maratonie w trójmieście z dziesięć lat temu przespałem noc i w dżinsach jechałem Ddr na pociąg, nagle wysypała się masa patriotyczna jakby  meczu siatkówki rzeka ludzi w tym na drodze rowerowej,  no ale bez zastrzeżeń, rozumiem zwalniam grzecznie , a oni po troszeczku mi robią miejsce, normalna sytuacja , mega tłum... nagle mimo to jeden skanduje " zakaz pedałowania" a tłum to chwyta i niesie się radosne echo... ale dalej grzecznie się przeciskam pod prąd... potem patrzę dużo grantowych a za nimi druga procesja tęczowociałowa z bębenkami i banerami... ot trafiłem na manifę i kontr manifę naraz. Ale na pociąg ciężko było się dostać, bo Policmajstry blokowały. 
ciekawe że ludziom tak potrzeba tej gromadnej ekspresji , i zamiast  nie wiem społecznie sadzić drzewa, łażą i skandują...

Dziś w Waw jakaś odmiana masy krytycznej... palanci działacze pijawki żerujący na dobrych intencjach uczestników , mam do nich gniew, psychole korkotwórcy :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...