Skocz do zawartości

leon7877

Nowy użytkownik
  • Liczba zawartości

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez leon7877

  1. A może pójść w tym kierunku? https://allegro.pl/oferta/kolka-boczne-do-roweru-z-przerzutkami-20-24-7125656559 😀 No to tak badziej z przymrużeniem oka. Ale przynajmniej nie spotkam się twarzą z nawierzchnią
  2. Ok, pomyślę nad tym już na kolejny sezon. Teraz już chyba się nie opłaca, pewnie od połowy lutego albo od marca będzie można normalnie jeździć na zwykłych oponach bez przeszkód.
  3. Ja właśnie taki wypadek miałem, dokładnie w takiej sytuacji jak opisałem - jazda po łuku, z górki, ciemno, niby droga czysta ale na drodze zamarznięta kałuża, której nie zdążyłem wyminąć, bo widoczność słaba, prędkość wysoka i było już na to za późno. Pewnie gdyby to była prosta droga, to by się udało przejechać i zachować stabilność. Na szczęście obitego i odrapanego kolana, podartych spodni i odrapanych dłoni nic się znaczącego nie stało. Teraz uważam bardziej, zwłaszcza że jeżdżę bez kasku. Myślałem, czy lepsze opony nie uchronią przed czymś takim, ale widzę że chyba nie bardzo. No kolcach można człapać sie powoli po śniegu i zachować równowagę, ale to tyle.
  4. OK a z waszego doświadczenia - przykład, jadę asfaltem z prędkością około 45 km/h, po łuku czyli kierownica lekko skręcona i lekko z górki. Na drodze zamarznięta kałuża bez śniegu albo z wodą po wierzchu. W takim wypadku kolce pomogą, czy i tak od razu spotkanie z nawierzchnią? Rozumiem, że kolce sprawdzą się do wolnej jazdy po śniegu, nawet twardym. Ale jednak lód albo lód z wodą to już co innego.
  5. @Punkxtr Jaki konkretnie model masz? W takich warunkach jak na zdjęciu raczej jeździć nie będę, bardziej po chodnikach/ścieżkach gdzie może zdarzyć się lód, a przeważnie warstwa udeptanego śniegu. Rower crossowy, obręcze 28. Teraz mam założone Vredestein Perfect 4 Seasons, które w zimowych warunkach średnio się jednak sprawdzają
  6. No to w sumie te kolce nie dają aż tak dużo jak mi się wydawało. Wystarczy, że będę zjeżdżać z wiaduktu po łuku, trafię na oblodzenie i gleba od razu. Nie mówiąc o jeździe po ulicy, gdybym się wywrócił pod koła tira jadącego za mną, to mogłoby sie skończyć to dość makabrycznie
  7. Witam, Zastanawiam się nad inwestycją w dobre opony zimowe z kolcami, dobre do jazdy po słabo odśnieżonych lub oblodzonych miejskich chodnikach i ścieżkach rowerowych. Wybaczcie, jeśli temat już był poruszany, ale chciałbym zadać konkretne pytanie - po pierwsze czy warto, a po drugie, z waszego doświadczenia - jak się to sprawdza i czy faktycznie przyczepność jest na tyle dobra, że można nie obawiać się jazdy i zakrętów na oblodzonym asfalcie? Powiedzmy, ze jesli się to sprawdza to w moim przypadku cena zbytnio nie gra roli (no może nie tak do końca, ale w granicach rozsądku - około 400 PLN za jedną oponę byłoby jeszcze do przeżycia). Jestem w stanie zainwestować pod warunkiem, że warto. Jakie macie doświadczenia/opinie o wynalazkach takich jak np Ice Spiker Pro? Czy rzeczywiście da się na tym bezpiecznie jeździć w warunkach takich jak dziś - marznące opady i cienka warstwa lodu pomieszanego z wodą na asfalcie? Osobiście ciężko mi w to uwierzyć, może ktoś a jakieś doświadczenie i może się wypowiedzieć w temacie?
  8. Czy taką tarczę w ogóle da się wyprostować? W sumie to sam mogłem ją wygiąć, gdy parkowałem rower na stojaku przed sklepem. Gdy wjeżdża się ciasno przednim kołem pomiędzy pręty, to koło opiera się właśnie na tarczy, chyba trzeba na to uważać.
  9. Może tak być. Miałem nawet wczoraj jechać do serwisu, ale po przejechaniu 25 km tarcza już znów pracuje cicho. Albo jest krzywa lekko, albo jednak trochę piasku dostało się pod klocki, a podczas hamowania to się potem wyczyściło.
  10. Zasadniczo to nie piszcza podczas hamowania, tylko metaliczny dźwięk bez wciskania hamulca, coś jakby tarcza lekko obcierała. Ale raz ten efekt jest, a raz nie no i trochę drażni mnie to. @Charvelmoże tak jest jak piszesz, idzie coś z tym zrobić? Z tyłu takiego efektu nie mam w ogóle. Hamulce Shimano MT-200 a tarcze Shimano RT10, jakie klamki tam są to nie wiem.
  11. Witajcie, Od niedawna mam nowy sprzęt z hydraulicznymi hamulcami tarczowymi. Mam pewien problem z przednią tarczą - czasami gdy pojeżdżę po deszczu lub generalnie w mokrych warunkach słychać metaliczny dźwięk, jakby tarcza tarła delikatnie o klocki - nie na tyle, żeby hamować, ale słychać tarczę. Czy to jest jakaś kwestia ustawienia hamulca? Wydaje mi się, że przy jeździe w deszczu występuje to częściej, ale czasami słyszę to i jak jadę po suchym, chociaż dużo rzadziej. Raczej nigdzie żadnych luzów nie ma, więc nie wiem o co chodzi, a jak pojadę do serwisu to akurat ten efekt nie występuje i twierdzą że z hamulcem jest wszystko ok. Nie widać żadnego brudu na tarczy, możliwe że klocki nie zawsze tak samo się ustawiają bo coś się przybrudziło, tylko tego nie widać? W aż tak złych warunkach nie jeździłem żeby zachlapać hamulce błotem, co najwyżej po mokrej szosie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...