Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.09.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
10 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Boleję Panowie strasznie nad Waszą niewiedzą i ignorancją . Nie macie najmniejszego pojęcia jak podchodzić do złożonego problemu ucięcia węglowej sterówki . Śpieszę z wyjaśnieniami . Na początek trzeba zaopatrzyć się na "ali " w poniższy zestaw do "rzezania " karbonu . W kolejnym etapie dla stuprocentowej pewności dokupujemy to : Do utylizacji powstałego odpadu wynajmujemy na tydzień taki zestaw kołowy transportowy : Na samym końcu wywozimy gdzieś na pustynię w środku Nigerii . Po odbyciu tygodniowego leżakowania odpad wraca niezależnym transportem do nieczynnego magazynu w Łomiankach pod Warszawą gdzie bezpiecznie przenika do wód gruntowych. Na tym etapie kończy się cykl utylizacji . 😉3 punkty
-
Niemcy ponć tłuką 800tys rocznie a i tak twierdzą że dużo za mało. No i co do polskich 250tys odstrzałów to jednocześnie szacuje się ich populację w PL na ponad milion. Jak zredukujesz rocznie do 750tys i załóżymy, że połowa z nich to lochy rozpłodowe (ponoć nie minie rok i samica już może mieć młode !!! ) a każda ma od 4-6 warchlaków czyli średnio 5 i nawet jeśli połowa z tych 5 nie przeżyje to daje to ponad 900 tys tych nowych włochatych dzikich świń vs 250tys wybitych. To jest plaga! One są jak szczury, jak ktoś coś z tym na poważnie nie zrobi zaraz będzie naprawdę przegwizdane i dla produkcji rolnej, i astronomiczne odszkodowania, i wypadki na drogach, i zniszczenia w miastach i nawet problem dla samej natury, bo to nie dzikie czasy gdy liczne watachy wilków utrzymywały populację w ryzach. Naprawdę ludzie są tak beznadziejnie głupi nie rozumiejąc problemu a zwłaszcza te debile co łażą i protestują przed odstrzałami.2 punkty
-
W szosowym wydaniu tego Gianta i nad morzem blokowanie można sobie odpuścić. Nie róbcie koledze kakofonii poznawczej większej niż sobie zrobił sam.... robi eksperyment z ogumieniem i ciśnieniem to może przez tydzień dwa nie ruszajmy zawieszenia. Za dużo zmiennych naraz... na razie ten full jest do szosowych treningów na płaskim, idzie pocztą nowa opona przód. Na zawieszenie przyjdzie czas...nie wkręcajcie się w te szyszki i łodyżki bo nasz niebieski jeżdziec ma omijać szyszki łodyżki i koniec... nie po to robimy z tego fula szosówkę żeby po szyszkach jeździć.... jak wejdzie w tryb Mtb, zrzuci ciśnienie do tabelkowego to hulaj dusza, ale w trybie szosowym prowadzimy rower jak szosówkę na wąskich oponach, trzeba sobie wyrabiać nawyki.... jeśli pasja zostanie to prędzej czy później będzie drugi rower.1 punkt
-
Bębenek poszedł na gwincie? No to adieu. Te piasty już lata temu nie cieszyły się dobrą opinią: Kupić porządne piasty, jeśli obręcz jest fajna, to przepleść koło. Jeśli do obręczy nie ma emocjonalnego stosunku - kupić całe tylne koło i się nie pitolić, bo prawdopodobnie wyjdzie taniej, niż przeplatanie. Przykladowe niedrogie koła z popularnego portalu (nie wiem, czy masz tarcze na centerlocka, czy 6 śrub, ale doczytałem, że koła na szybkozamykacz, z szerokością wewn. 21 mm no i z fotki widę, że 32-szprychowe): https://allegro.pl/produkt/kolo-27-5-nexelo-366486-32-nex-tyl-0454f52f-d8af-48e1-ac7f-5e436cea04bb?offerId=18835804167 https://allegro.pl/produkt/kolo-27-5-tyl-alexrims-disc-shimano-tx505-kaseta-32h-3aab6f73-2607-403b-a3f5-ed2f90e23e73?offerId=14841317829 https://allegro.pl/produkt/kolo-27-5-alexrims-md17-tyl-44472250-3e6b-46a0-b4e2-13022cc1dc2b?offerId=16038052270 https://allegro.pl/produkt/tylne-kolo-rowerowe-tyl-stars-27-5-584x19-novatec-nt-f362-kaseta-v-brake-1e2b90d4-c3b0-494e-9380-c1410c7b11a4?offerId=166986405301 punkt
-
Alternatywą dla komina może być balaklawa - nie mylić z baklawą Jest to kominiarka z odkrytą twarzą - twarz miałem zakrytą wiosną za pandemii, ale zimą sobie nie przypominam, i nie uznaję. Komin może być z merino - kupiłem w Decu, jest długi, i nieco grubszy, więc to na plus. Jednak jak jest kilka stopni mrozu, to dodatkowo można założyć bandanę, albo czapkę - czasem na cieńszy komin. Czapka powinna zakrywać uszy - są takie z odpowiednim wycięciem materiału. Drugim strategicznym punktem są dłonie - tu patenty są różne, np. dwie pary (cienkie wewnętrzne + grubsze zewnętrzne), albo po prostu jakieś grubsze narciarskie, lub podobne, najlepiej z membraną (wiatro i wodoodporne). Nogi traktuję po macoszemu, choć używam ocieplanych leginsów na szelkach, z rozporkiem (praktyczny patent), ale np. ochraniaczy na buty nigdy nie miałem (za to buty z membraną GTX).1 punkt
-
Już nie mogę edytować poprzedniego wpisu, więc wklejam linki tutaj: Base layer rowerowy: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-329813?mc=8649561 Base layer do piłki nożnej: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-349109?mc=8827916 Bluza funkcyjna do biegania: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-357727?mc=8928494 Czapka pod kask: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-336824?mc=8678236 Czapka cieplejsza: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-334458?mc=8669766 Skarpety zimowe: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-380823?mc=8999787 Komin: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-183231?mc=8916432 Rękawiczki zimowe: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-305595?mc=8530326 Jak jest zimniej to dodatkowe wewnętrzne rękawiczki: https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-353808?mc=8946302 A na ekstremalnie zimne dni rękawiczki narciarskie1 punkt
-
Też mam te Rogelli i jakieś 2 godziny wytrzymują bez problemu. Później zaczyna być chłodno. Ja je kupiłem w marcu, czyli koniec zimy na wyprzedaży za 300 zł. I właśnie zimowe ubrania rowerowe najlepiej kupować pod koniec zimy jak są na nie przeceny, teraz będziesz płacił podwójnie. Rękawki u nogawki z Deca mają ten problem, że są przewiewne, nie zatrzymują wiatru a zimny wiatr to największe zło zimą to zimny, przeszywający wiatr. Mam takie w tej wersji jakby dzierkanej na drutach i używam ich latem jak rano jadę do pracy i jest około 13-15°C. To samo z letnimi spodenkami, są przewiewne i odmrozi Ci klejnoty. I z letnimi butami z ochraniaczami, zimno po godzinie, nawet w podwójnych skarpetach. Ale skoro już masz wiatrówkę i lubisz ubrania z Decla to w miarę tanio można skompletować zestaw na górę. Polecę Ci to co ja mam i co mogę z czystym sumieniem polecić. Z dołem będzie gorzej i albo kupisz teraz i przepłacisz albo też coś się pokombinuje. Tak więc góra - nawet na zimne dni wystarczy jak masz base layer w postaci takiej koszulki rowerowej albo, jeszcze lepiej (tańsza i cieplejsza) takiej do piłki nożnej. Na to albo letnia koszulka rowerowa i wiatrówka, które masz, albo, jak jest zimniej, taka bluza funkcyjna do biegania i na to wiatrówka. Do tego komin, np. ten lub ten i czapka pod kask, np. ta lub ta jak jest zimniej.1 punkt
-
Wszystko jest czemuś podporządkowane. Jeśli ma być bezwzględnie szybko, to nie ma litości, bo każdy wat pchany w amortyzację będzie watem straconym w napędzie. Ponieważ opory toczenia mają ścisły związek z powierzchnią styku koła z podłożem (dlatego najmniejsze opory są na kolei, gdzie powierzchnia styku koła z szyną mierzona jest w mm2 a sam zestaw kołowy stanowi masę całkowicie nieodsprężynowaną), więc im twardsza opona tym ta powierzchnia jest mniejsza. Oczywiście to ma swoją cenę, o czym już było. Jesteś ewidentnym teoretykiem, to sobie to wszystko możesz rozpisać na wzorach i dojść do tego, że z jednej strony masz elektrownię ludzkiego organizmu, a z drugiej: masę do napędzenia (Ty+rower), opory toczenia (łożyska piasty, tarcie opona-podłoże), oraz opory powietrza (jak bardzo Ty na rowerze stawiasz opór powietrzu to kolejne pole do eksperymentów). O oporze wynikającym z gradientu nie piszę, bo to zależy od trasy i dotyczy każdego. I dochodzimy do nieodkrywczego wniosku, że rower lekki, z wąskimi oponami, na którym człowiek (najlepiej też nieciężki) ma sylwetkę możliwie najbardziej aerodynamiczną, będzie szybszy od roweru ciężkiego, z grubymi oponami z niskim ciśnieniem, jeszcze z pochłaniaczami energii - amortyzacją, na którym to rowerze siedzi się jak na krześle. Ostatecznie fizyki nie oszukasz, to nie matrix.1 punkt
-
Ugięcie amortyzatora to jest praca do wykonania (w sensie fizycznym), ta praca nie pochodzi z niebytu, tylko jest to część energii, którą wydatkujesz na pedałowanie i wprawianie roweru w ruch. A więc jeżeli część z tej energii pójdzie nie w obrót koła, tylko w ugięcie amortyzatora, to... resztę sam sobie dopowiedz. Hint: rowery szosowe nie mają żadnych amortyzatorów, damperów, czego tam jeszcze. Hint2: wspólnie z kolegami z klasy zastanówcie się, po co wymyślono blokady amortyzatorów?1 punkt
-
Rower jest najtańszym elementem w jeździe na rowerze. Prawdziwe koszty zaczynają się później. letnie krótkie spodnie + nogawki zimowa mogę się nie sprawdzić. Odmarznie ci tyłek i klejnoty. koszulka letnia + rękawki zimowe też się nie sprawdzą z ochraniaczami na buty też może być różnie. będą Ci marzły też dłonie Generalnie wszystko zależy od tolerancji na zimno, temperatury za oknem. PS Pod kas czapeczka do biegania z Decathlona daje radę.1 punkt
-
Brzeszczot drobny, pryskacz do kwiatów z wodą, stary mostek (bo jest lepszy do trzymania kąta), rękawiczki jednorazowe, papier ścierny jakiś 500. Nakładam mostek tam gdzie ma być cięcie, psikam wodą, przycinam (w trakcie czasem psikam wodą). Potem obrabiam krawędzie papierem. Koniec.1 punkt
-
Koła ZEN są bardzo dobre, do tego profesjonalna obsługa. Produkują obręcze dla wielu firm, które składają i sprzedają koła. Na forum WeightWeenies jest 75 stron wątku o ich produktach. Z chińskich kół mam jeszcze 3 komplety Farsports -dwa do gravela i jedne do szosy. Świetne koła: jeden komplet gravelowy ma prawie 30 tys. przebiegu i zero problemów. Gdyby będę zamawiać kolejne koła to na pewno zapytam w jednej z wymienionych firm.1 punkt
-
Ludzie ogarnijcie się z tymi lumenami do pozycyjnych. Potem jeżdżą z takimi po nocy i walą po oczach.1 punkt
-
1 punkt
-
W tym roku podobnie, tylko zatrzymałem się w Kwaszeninie, przy wejściu na szlak na Roztokę (dużo miejsca, bez problemu można stawiać samochód). W lewo jest bardzo dobrej jakości asfaltowa droga (zamknięta dla ruchu samochodowego) do Arłamowa. Na terenie obiektu byłem pierwszy raz i muszę przyznać, że robi wrażenie. Toż to całe miasteczko. Chyba z godzinę zajęło mi wstępne zapoznanie się z terenem, i to z pozycji roweru. Potem trasa przebiegała przez Makową (od Arłamowa chyba cały czas w dół, pięknie się zasuwało), Rybotycze (ciekawa architektura, dużo starych domów przy samej drodze), Posadę Rybotycką, Trójcę, aż do głównej drogi i do miejsca startu. Wyszło jakieś 50 km. Nawet na głównej szosie mały ruch, piękne widoki, naprawdę polecam. Rowerowo czuję się spełniony. Lubię rowerem po szutrówkach, nawet szlakach pieszych, ale jednak po asfalcie to się płynie. Trochę mnie na tym crossie wytelepało poprzedniego dnia w Bieszczadach i ten gładki asfalt to była ulga.1 punkt
-
Najtańszy sensowny MTB to Stevens Devil's Trail: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-stevens-devil-s-trail-pd48331/?v_Id=261180 Jego jedyny minus to brak sztywnej osi z tyłu. Za to ma całkiem dobry widelec (znacznie lepszy niż Judy Silver i atrapa ta od Suntoura). Onnę sobie odpuść, bo nie dość, że ma atrapę przedniego amortyzatora, to jeszcze nie ma sztywnej osi nawet z przodu, Judy Silver ma górne golenie pokryte badziewiem, które jest bardziej podatne na zarysowania i mniej odporne na przeciąganie interwałów serwisowych. SRAM SX to dziadostwo. Możesz mieć problem ze zmuszeniem go do poprawnej pracy.1 punkt
-
1 punkt
-
Powiem ci, że może być ciężko to coś uciszyć - możesz spróbować zalać olejem i wytrzeć z wierzchu do sucha. Co do torpedo - przy odpowiednio napiętym łańcuchu nie ma prawa spaść.1 punkt
-
Generalnie nie rozumiem jaki ma sens porównywanie kół z gwarancją realizowaną lokalnie w PL, pełną fakturą, serwisem, pewnością parametrów i odpowiedzialnością producenta do czegoś, co nawet ma opis, z którego wynika wszystko i nic typu "koła do szybkości gravela dostosowane do jazdy profesjonalnej na trasach dla polepszenia prędkości" itp, gdzie waga podana jest czasami chyba bez szprych (bo realne różnice rzędu 100-150g vs. deklarowana waga są regularne), a nowe koła potrafią przyjść z biciem rzędu 2mm i odpowiedzialność producenta za produkt jest żadna. Nawet 'gwarancja' jest wątpliwa - koledze np. uszkodzoną felgę elitewheels (pęknięcie przy nyplu po niecały miesiącu od zakupu!) zaproponowało że wymienią, ale musi im sam odesłać do Chin, a w przypadku chęci zwrotu - cła/vatu (coraz częściej naliczają) i innych ewentualnych opłat nie odzyskamy. To dwa różne produkty, to jak wziąć losowe rowery szosowe (w tym jeden od Mietka bez papierów i gwarancji) i powiedzieć "no to rower i to rower".1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bo moja ulubiona łąka na rozgrzewkę przed maratonem po podwórku u @Dokumosa1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
