Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.05.2026 w Odpowiedzi
-
9 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Rok temu wywaliłem amortyzator SR suntour XCM bo mnie denerwowała jego praca i wymieniłem na rock shox reba rl - Rock Shox W tym roku nowe koła - obręcze dt swiss e593, piasty novatec, szprychy dt swiss champion, robię z tego tubeless zobaczymy o co tu chodzi. Zamówione także mleko Stan's, taśma na obręcz i losowe wentyle które podobały mi się z wyglądu ale to mi przyjdzie w sobotę lub poniedziałek.5 punktów
-
Wpadłem wczoraj do Decla po nowy bukłak do plecaka, taki zapinany na "suwak", jakoś mam kosę z zakręcanymi wersjami i... No i dalej będę się "męczył" z zakrętkami, ehhh. No ale żal było nie wziąć - tylko 129pln* minus jakiś tam kupon i mam garba na dłuższe wypady od cywilizacji bez ton szpeju na plecach. * - szukać w Declu wśród plecaków rowerowych. Oznaczony jako "ostatnie sztuki". Nie do namierzenia przez ichniejszą APPkę.4 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Obiecane, dostarczone. Ktoś przemądrzały mi kiedyś wciskał, że wykolejarki GRX ze zwykłymi manetkami MTB (tu połaczone z GX Single Clickiem od RZYGAMa) nie pożenię. Akurat XTek był się wziął w enduraczu zmielił a gravel dostał elektronikę, więc szkoda było nie wykorzystać. I jak to się nie da jak się da i chodzi idealnie😉 Cza ino umić.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1. Zrzuć łańcuch na najmniejszą koronkę z tyłu 2. Odkręć śrubę trzymającą linkę przerzutki przy tylnej przerzutce 3. Najpierw wkręć baryłkę przy manetce tylnej przerzutki aż do końca, a następnie odkręć o jakieś 1.5-2 obroty 4. Naciągnij ( najlepiej kombinerkami złap) linkę przerzutki i tak naprężoną przykręć ponownie. Te 1.5-2 obrotu baryłki powinno Ci zupełnie wystarczyć do ogarnięcia potencjalnych problemów1 punkt
-
A jaka dla Ciebie różnica czy rower nazywa się kolekcja 2026 czy 2025? Patrz tylko na cenę i co za to dostajesz. Co do przyczyn - to zasadniczo brak sprzedaży stanów magazynowych z poprzednich lat. Nie wiem dlaczego 50km na tym Focusie miałoby być męką, na pewno nie przez opony. Jeżeli uważasz że opony 2.4 w MTB to za dużo, to powinieneś szukać innego roweru niż MTB, na co też wskazuje pierwszy post (szutry, drogi leśne i ścieżki rowerowe to nie jest teren dla roweru MTB). Ktoś może jeszcze robi rowery crossowe, moją preferencja byłby gravel ale niekoniecznie Tobie będzie pasował.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@przecietny.kolarz Widziałeś zdjęcie misiaczku? Jaki poślizg? Ta opona ma nieruszony bieżnik.1 punkt
-
Potwierdzam. We wszystkich mam spd i powiedzmy, że dwie pary butów, jedna do codziennego śmigania po mieście, druga do zabawy w lesie, wycieczek itp. Na miasto wybieram modele bardziej "cywilne", żeby się wygodniej chodziło po sklepach. Jeżdżąc codziennie widzę ludzi na szosach z górskimi spd, pewnie z podobnego względu, że mają kilka rowerów i bez sensu bawić się w kilka różnych zatrzasków. Jeżeli obiema nogami naraz trzeba cisnąć lub ciągnąc, to najmniejszym problemem jest tutaj wpływ grawitacji, bo po prostu brak balansu. To tak samo jakbyś próbował biegać skacząc obunóż. Nie ma znaczenia waga nogi pchającej, skoro i tak musisz przepchnąć masę drugiej. Nawet przy zrównoważeniu wagi, trzeba tą pracę wykonać. Jeżeli druga noga ciągnie lub chociaż odciąża korbę, to noga pchająca tej pracy wykonać nie musi, czyli daje więcej w napędzenie roweru. Tak jak wcześniej pisałem, kwestią jest jakie obciążenie mięśni jest efektywniejsze energetycznie, mocniejszy wysiłek jednej grupy, czy mniejszy dwóch. Wracając do samego początku tej naszej wymiany: - są momenty gdzie liczy się siła i tutaj ciągniecie wpiętej nogi daje duże korzyści - są momenty typowo wytrzymałościowe, gdzie granicą jest wydolność krążeniowa, więc zaleta ciągnięcia będzie zależeć od sprawności mięśni, czy duże obciążenie jest efektywniejsze energetycznie, czy lepiej pracować na niższym Można by dodać jeszcze jeden aspekt długodystansowy, jak ma się na wydajność, możliwości depnięcia w kluczowych momentach długotrwałe obciążenie na jedną grupę mięśni, a co będzie się działo jak ta praca rozłoży się na dwie grupy mniej obciążone. Inspiracja z materiału o skurczach: Czyli według tego kryterium ja mam rację skoro stawałem na podium Pucharu Polski RJnO (muszę odgrzebać czy to faktycznie był PP czy inna impreza), zdarzyło mi się wygrać puchar wojewódzki RJnO, a ty się nie ścigasz? Dyscyplina niszowa ale zawodników było więcej niż miejsc na podium (w starszych kategoriach faktycznie bywały pojedyncze osoby). Brakiem stabilności jak zdarzy się stanąć blokiem na kamieniu czy korzeniu. Chociaż według mnie większym problemem są zejścia, niż podejścia. W cywilnym świecie jak się źle stanie to można polecieć na chodach. Kilka razy wychodząc z pracy prawie tak poleciałem, jak stanąłem blokiem na krawędzi schodka. Sporo zależy od konkretnych butów jak głęboko mają schowany blok, jak szeroki bieżnik itp. Między innymi dlatego wybieram buty bardziej turystyczne lub w stronę enduro, a nie typowe xc z wąską podeszwą, dają lepszą stabilność przy chodzeniu.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@wielocyket Ja bym nie kupił tego Riverside'a bez solidnej obniżki, za 1599 zł. niedość że mechaniczne heble to na dodatek uginacz bez blokady skoku. To już prędzej https://sportano.pl/p/670172/rower-crossowy-meski-attabo-sano-3-0-28-szary jeśli cross, za 1 zakup w aplikacji i punktami za rejestrację będzie poniżej 1500 zł. Ale i tak wybrałbym Stevensa do takiej jazdy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Osobiście nie chciałbym jeździć w upalne dni w długich rękawach lub rękawkach, wolałbym krótkie rękawy i krem z filtrem1 punkt
-
@leon7877Mama nie jest osobą starszą, dodatkowo nie ma żadnej gwarancji, że przeszłaby COVID gorzej. A ja zyskałem wiele i wybrałem mniejsze zło, nie zaszczepiłem się eksperymentalnym syfem, który nie był mi potrzebny. Nie jestem fanem przyjmowania czegokolwiek "na zapas", pomijając obowiązkowe szczepienia, a pozostałe leki biorę jak muszę. Jak lubisz się faszerować chemią, proszę bardzo, ale nikt mnie nie przekona, że COVID jest niezwykle groźną i zaraźliwą chorobą, na którą umierają wszyscy, którzy się nie szczepili. Ot, choroba celebryta swego czasu. Moda minęła, wojna się zaczęła, słuch o COVIDzie zaginął.1 punkt
-
1. A ci co się nie szczepili na c19 mieli masowo padać jak muchy (albo mieć krytyczne powikłania), tak twierdzili różnej maści covidowi celebryci. Jakimś cudem nic takiego nie ma miejsca, ale paru takich zaszczepionych nienawistników już wącha kwiatki od spodu. 2. Zyskał, to że nie wziął nieprzetestowanej wystarczająco szczepionki, która ma mniejsze/większe skutki uboczne. Jak medykamenty nie są niezbędne to się ich nie bierze. Włączając w to leki przeciwbólewe.1 punkt
-
Człowieku uspokój się i nie zarzekaj się że nie będziesz się szczepił bo pan Tedros Adhanom Ghebreyesus już zapowiada następną pandemię, pewnie będziesz jednym z pierwszych którzy ustawią się w kolejce. Badania nad tym preparatem który przyjąłeś i jego działaniem w okresie krótkoterminowym zakończyły się dopiero w zeszłym roku. W okresie długoterminowym badania właśnie trwają, grupa eksperymentalna która poddała się badaniu obecnie liczy kilka miliardów ludzi, dlatego pilnie obserwuj co się z Tobą dzieje bo do zakończenia badań jest jeszcze kilka lat.1 punkt
-
Mam pytanie do antyszczepionkowców - gdzie te masowe zgony po szczepionkach? Wszyscy zaszczepieni mieli zacząć padać po pól roku od rozpoczęcia akcji szczepień, potem mieli padać po roku. Gdzie te stosy trupów? Może gdzieś je schowano? Ktoś wie? Co do tematu - ja zaszczepiłem się w pierwszym rzucie, czyli 2 w sumie 3 dawki Phizera. Od tamtego czasu więcej już się nie szczepiłem. Na grypę nigdy sie nie szczepiłem ani nigdy nie miałem grypy. No, może kiedyś w podstawówce. Nie pamiętam żebym przechodził covid - nie działo sie nic innego, niż w czasach przed pandemią, ot przeziębienie i ból gardła + katar kilka razy, bez gorączki. Może to był covid, może nie. Nie wiem bo nie robiłem testów, ale z mojego punktu widzenia to było tylko przeziębienie taki jak zwykle czasem się zdarza. Na 100% potwierdzony covid w moim otoczeniu zdarzył się dopiero w styczniu 2024, gdzie rodzice sie testowali i u matki wynik pozytywny, u ojca negatywny chociaż to ojciec chorował ciężej. U mnie znów raczej jak zwykłe przeziębienie. Na logikę to wszyscy pewnie mieli covid, łącznie ze mną. Test nie zawsze prawidłowo działa, zwłaszcza taki domowy robiony samodzielnie. Żadnego spadku formy nie zaobserwowałem. Po tym jak przeszło, od razu znów wszystko normalnie. Teraz już raczej ryzyko jest minimalne, nowe warianty są łagodne. Nie zamierzam więcej się szczepić na covid, na grypę tez nie.1 punkt
-
A w roku 2010 a potem 2012 i w następnych latach ostrzegano że będzie akcja szczepień w skali globalnej i jaki jest tego cel.1 punkt
-
ludzi którzy uwierzyli że szczepionka to mikroczip albo element planu depopulacji jak najbardziej trzeba się bać1 punkt
-
Ale to wciąż nie daje odpowiedzi na pytanie, jaki jest wpływ preparatu na populację, biorąc pod uwagę - długi termin, interakcje z innymi lekami, niewykryte choroby itp. Kilka lat temu była awantura dot. zawartości "ciał smolistych" w wędlinach. W dymie wędzarniczym są zawarte niebezpieczne substancje ale w śladowych ilościach. Tymczasem ja zażeram się wędlinami kilkadziesiąt lat; od niedawna dodatkowo z solą drogową i antybiotykami (pasze dla zwierząt). Nie sądzę, żeby ta skłonność do (przemysłowego) mięsa była dla mnie w długim okresie zdrowa... Firmy farmaceutyczne też nie są święte. Zróbcie sobie research ile kasy płaca na odszkodowania. Staroć: Medyczny gigant zapłaci rekordowe odszkodowanie - Money.pl Wróćcie pamięcią do świńskiej grypy - o dziwo Polska pod rządami Ewy Kopacz nie wpadła w paranoję szczepień. Tymczasem inne kraje europejskie wpadły. Dlaczego Szwecja reagowała inaczej na C-19 niż reszta Europy? Bo wyniosła lekcję ze świńskiej grypy. Znajoma mi raportuje z Niemiec - tam się znów rozkręca paranoja z maseczkami. Żeby nie było - jak ktoś chce nosić maskę i testować na sobie leki - jego sprawa. Ja uważam, że przeciętny człowiek jest w stanie poprawić odporność w sposób mniej inwazyjny. Sorry ale jeśli moja żona przeszła C-19 czy cokolwiek innego (a na pewno leżała w łóżku przez tydzień z gorączką), a ja się nie zaraziłem, to mam podstawy wątpić w różne "autorytety" medyczne, zwłaszcza te, które współpracują z firmami farmaceutycznymi. Nie ma w tym nic nagannego, że lekarz albo szpital współpracuje z firmą farmaceutyczną, o ile jest to jasne i czytelne dla wszystkich. Tutaj macie przykład powiązania lekarzy z firmą farmaceutyczną: Real‐world experience with Grazoprevir/Elbasvir in the treatment of previously “difficult to treat” patients infected with hepatitis C virus genotype 1 and 4 - Zarębska‐Michaluk - 2020 - Journal of Gastroenterology and Hepatology - Wiley Online Library Nie dotyczy to C-19 oczywiście ale znajdziecie tam dwóch apostołów kowidowej apokalipsy i zwolenników szczepień. Pytanie - czy byli obiektywni i bezinteresowni w swoich opiniach? O tym, że wśród lekarzy zdarzały się osoby o innych poglądach wspominał już @marvelo - ale zostali zaszczuci i uciszeni. Podkreślam raz jeszcze - i proszę sobie to rozstrzygnąć we własnym sumieniu - czy Wasze zdrowie/kondycja ucierpiało z powodu infekcji czy iniekcji? Proszę wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt - za NOPy uznaje się incydenty w okresie 14 dni od podania leku. Jak ktoś umrze na serce miesiąc później to związek ze szczepieniem nie jest już oczywisty. Nie wiem, czy zgony sportowców na serce są teraz częstsze niż kiedyś czy tylko się je nagłaśnia...1 punkt
-
@marvelo, ty nie próbujesz tego zrozumieć. Ty już dawno zrozumiałeś, tzn. przyjąłeś taką wersję jaką uważasz za jedynie słuszną. Nie neguje - masz prawo do swojego zdania. Jedyne co teraz robisz, to pod pozorem próby zrozumienia kolportujesz w świat jedynie słuszne twoim zdaniem poglądy/teorie/gusła, jak zwał tak zwał. Każdy dorosły, rozumny, przez okres w którym towarzyszy nam/lub nie C19 zdecydował już, którą ścieżką podąża. Po co spamować gdzie się tylko da. Szanuję twoje zdanie, ale skup się na temacie formy fiz. po C19 a nie na tym "co nam mówiono...". U mnie w robocie, już dawno zarobiłbyś wpis "praca nie temat". Zapytałbyś dlaczego - dostałbyś odpowiedź: [Covid-19] Wpływ na formę.1 punkt
-
Tak, wyrzućmy naukę i rozum przez okno, bo politycy spaprali sprawę... Mam wrażenie, że społeczeństwo jest coraz głupsze i całą wiedzę zdobytą w szkole wyrzuca, bo w internetach wiedzą lepiej.1 punkt
-
Najlepsze, że te całe "osiągnięcia nauki" doprowadziły najpierw do zamykania lasów, stoków narciarskich, cmentarzy, gabinetów lekarskich przed pacjentami.... Profesor Szumowski (nazwisko zobowiązuje) najpierw wyśmiewał maski, potem nakazał ich noszenie. Żonglowano liczbami, w mediach odpalono "liczniki trupów", facet o pseudonimie Pinokio był jednym z wodzirejów tej narracji i rządził (bywało że przy wsparciu "opozycji") rozporządzeniami pisanymi na kolanie. Dziwne, że ów Pinokio był tak wybiórczo wiarygodny.... Kłamał we wszystkich sprawach poza C-19? A jak działał ten system, oparty o "naukę"? Otóż, żona - po teleporadzie dostała polecenie z Sanepidu udania się do punktu pobrań przy szpitalu - 20 km od miejsca zamieszkania. Gorączkowała, więc nie było mowy, żeby pojechała autem, ja ją zawiozłem. Odsiedziałem godzinę w aucie, podczas gdy ona, wraz z innymi, musiała odstać tę godzinę na mrozie przed szpitalem, bo punkt był w kontenerze na parkingu. Zastanawiam się, jak np. osoby starsze, bez "auta w rodzinie" miały się dostać do tego punktu? Tylko komunikacją zbiorową albo okazją, z życzliwym sąsiadem. Potem kolejka na parkingu.... Dość darwinowskie podejście do sprawy... Patrząc na te procedury, doszedłem do wniosku, że zaszczepieni, owszem chorują ale nie zarażają, natomiast nieszczepieni zarażają, nawet jak nie chorują. Aż raptem, w lutym 2022 r. covid zniknął, a wraz z nim samozwańczy apostołowie. 2 tygodnie po tym, jak wypuszczono mnie z kwarantanny - a nie miałem żadnych objawów - wpuszczono kilka milionów ludzi z kraju, w którym służba zdrowia działa jeszcze gorzej niż u nas, a problemem są choroby takie jak koklusz, odra czy - niestety - HIV. Co wiemy na temat stanu zaszczepienia dzieci w Ukrainie przed chorobami zakaźnymi przed którymi chronią szczepienia? - Szczepienia.Info (pzh.gov.pl) Zobaczcie, czym zajmuje się ministerstwo zdrowia: Komunikat w sprawie realizacji szczepień ochronnych u dzieci, które przekroczyły granice Rzeczypospolitej Polskiej z Ukrainą w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa - Ministerstwo Zdrowia - Portal Gov.pl (www.gov.pl) Nie macie wrażenia, że robią nas w bambuko? Niestety ale wszystkie te nieszczęścia są cynicznie wykorzystywane przez różne osoby i instytucje i pewne sprawy po prostu poszły za daleko. Odpowiadając na pytanie - covid nie wpłynął na moją formę fizyczną, bo nie chorowałem. PS. Cały powyższy wywód to fikcja literacka a wszystkie podobieństwa do osób publicznie znanych i nieznanych są niezamierzone1 punkt
-
Jak ja się cieszę, że funkcjonowanie świata nie jest oparte na "chłopskim rozumie".1 punkt
-
Czy naprawdę nie możecie dać sobie siana z tymi politycznymi, spiskowymi i innymi "antysystemowymi" gadkami? Czy w każdym zakątku internetu musicie robić bałagan swoimi "mądrościami"? Nikogo zdrowo myślącego nie przekonacie tymi bzdurami i wklejenie 1000 filmików tego nie zmieni. Serio, nie o tym jest temat. Jak chcecie na poważnie, to załóżcie odpowiedni temat w nierowerowych zakątkach forum. Jak nie na poważnie, to dajcie se siana.1 punkt
-
Tak cię to dziwi że ludzie kręcą gównoburzę? Niektórzy nie zgadzają się z ciągłym wracaniem do skompromitowanej pandemii i opowiadaniem jak to ciężko ktoś przeszedł kowidka. Ile można czytać o tych pierdach kowidowych, mam wrażenie że niektórzy to tęsknią za tym aby znów wróciły informacje ostrzegające pod tytułem "Zostań w domu", żeby wrócił nakaz noszenia szmaty na ryju, żeby wróciły "obozy kowidowe", jeden taki miałem obok w Goczałkowicach Zdroju, kompleks sanatoryjny obstawiony przez policję przez całą dobę z zakazem wstępu. Dajcie już spokój z tym kowidem bo to się od samego początku kupy nie trzyma, po co o tym pisać.1 punkt
-
Ja od siebie powiem tylko tyle, że rower to był mój lek na całą telewizyjną histerię. Dużo wolnego czasu, zamknięte bary i dyskoteki to spowodowało jakieś 20-25 dni na rowerze w ciągu miesiąca i tak przez ponad rok. Byłem za kowida przeziębiony ale nie pozwoliłem sobie wsadzać żadnych patyków do nosa aby pobrali smarki i w zależności od tego co ten magiczny test znalazł w moim nosie przepisali mi kwarantanne i leżenie w łóżku lub leżenie w łóżku bez kwarantanny. Myślę, ze największy uraz w zdrowiu jaki mógł ludzi spotkać był spowodowany siedzeniem w domu, brakiem kontaktu z innymi osobami i rozpieprzenie układu nerwowego karmiąc się telewizyjną papką i oddychaniem przez plastikowe szmaty. Osłabienie, omdlenia, kołatanie serca po kowidzie ? No cóż taka to teraz choroba 21 wieku, widać na boiskach piłkarskich, maratonach... Jedni powiedzą, ze po kowidzie a drudzy, w tym ja, że po zastrzyku. Co do odpowiedzi na głównie pytanie w wątku to uważam, że po każdej chorobie człowiek jest osłabiony i trzeba czasu aby wrócić do jakiejś formy - ale mówie to z perspektywy amatora i turysty rowerowego - jak to wygląda u trenujących i ścigających się to nie wiem.1 punkt
-
1. Ogłoś zamiar reformy wszystkich aspektów życia społeczeństw przez wprowadzenie globalnego zarządzania i to przesłanie powtarzaj do znudzenia. Szczególnie ostatnio chwytliwym zdaniem jest "Zrównoważony Rozwój". 2. Jeśli to nie jest przekonujące to symuluj fałszywe scenariusze pandemii, które pokażą dlaczego świat potrzebuje globalnych zmian. 3. Jeśli fałszywe scenariusze pandemii nie są wystarczająco przekonujące, ostrzegaj przed globalnym kryzysem lub poczekaj na niego a potem powtórz punkt pierwszy. Media na całym świecie, jak najęte katarynki, prawie nieprzerwanie mieliły temat pandemii próbują robić to do tej pory aby pomóc w realizacji punktu pierwszego i drugiego. Myślę że ten temat należy szybko zamknąć bo może się za chwilę z tego zrobić niezła pyskówka wyznawców i przeciwników C19.1 punkt
-
Szczerze nie szczepiłem sie na tego pożal sie wirusa ze wzgledów takich że temu nigdy nie dowieżałem i do tej pory nie wierze.Poza tym kto sie szczepił tera kazdy choruje wymioto wszystkich w pracy. Zona miała covida co było potwierdzone za chwile mnie i jeszcze jedna osobe w domu wzieła choroba pewni to to samo jak nazywaja. Szczerze gorzej sie czułek rok puzniej jak mnie wzieła grypa od całego covida, normalnie wstac nie mogłemz łozka prze 2 dni. Co do samej formy wiecej km zrobiłem na rowerze w tym roku jak lata wczesniej.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
