Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.05.2026 w Odpowiedzi
-
8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
Statyw (opcjonalne, niekonieczne) i samowyzwalacz Bo zajazd leśny.6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Tak to jest jak się za długo na słońcu poleży - w efekcie skorupa płatami odchodzi… Pierwsze kilometry masakra ale po ~nastu już leci jak nawoskowany4 punkty
-
4 punkty
-
Zamontowałem tego droppera w moim eksperymentalnym hardtailu. Jedno zdanie, a ile roboty... Zestaw do routingu pancerzy w ramie okazał się nieprzydatny, bowiem mam poprzeczne żebra wewnątrz dolnej rury i nijak nie mogłem przejść z magnesem. Musiałem rozebrać korbę, wyjąć suport i bawić się w ginekologa, żeby paluszkiem pancerz złapać i go zawinąć do góry do rury podsiodłowej. W końcu się udało. Jak już to zamontowałem i z powrotem skręciłem suport i korbę, to wyszło, że pancerz jest za długi (bo tam na końcu jeszcze dochodzi sztywna fajka do manetki), ale go kurna nie urżnę, bo w środku już linka, a sztycaa w rurze, wsio skręcone 🤷♂️ Potem głowiłem się, jak tę manetkę złożyć. I dziwne, że w końcu doszedłem, bo instrukcja mówi mniej więcej "złóż manetkę". No dobra, złożyłem. No dobra, dropper działa. No dobra, na razie ten za długi pancerze przełknę. Kiedyś to rozłożę i poskracam, tym bardziej że akcja skracania dotyczyłaby również węży hamulców (już raz skracałem i okazało się, że wciąż za mało). Jak już miałem schować sprzęt, to przypomniało mi się, że przedni hamulec jest kapryśny i po wymianie widłów ciągle ociera coś. No to wziąłem się za ten hamulec. I znów męczyłem się długo z ustawianiem. O dziwo lepiej mi poszło, jak wywaliłem rower kółkami do góry i ręcznie lampiąc się na tę szparę to wycyrklowałem jak zegarmistrz. Powiedzmy, że tarcza nie dzwoni, ale za to odkryłem, że klocki jakieś trefne chyba i szarpią przy hamowaniu. No, ale to zostawiam sobie na jakąś inną sesję, bo mnie dzisiaj już wymęczyło. Gdybym miał serwisem zarabiać na chleb, to nawet na przedwczorajszy ultraczerstwy nie byłoby mnie stać z takim tempem.3 punkty
-
Dopiero teraz miałem chwilę żeby założyć patent BBB CoreCAP. Do stożka 40mm wsadziłem 60 mm wentyl. Kupiłem kompletny zestaw - wentyl + zawór. Jeżeli ktoś będzie planował kupno samych zaworów to oczywiście można to zrobić, ale jest jedno ALE => wentyl musi mieć gwint do samego końca. Jeżeli na górze mamy kawałek bez gwintu to nie da się wkręcić zaworka BBB. Pierwsze obserwacje: po 24h trzyma ciśnienie współpracuje z dowolnym ciśnieniomierzem, pompuję się lekko i szybko każdą pompą, nie wymaga wożenia żadnej przejściówki, kompresory na stacjach stają się przyjaźniejsze, nie muszę wymieniać arsenału pompek i głowic CO2, nie założyłem kapturka. Zobaczymy jak to wypadnie w praniu. Producent nie daje kapturka a sama konstrukcja sprawia wrażenie, że nie jest ono potrzebny. PS Nakombinowałem z wentylem i długością. Chciałem maksymalnie skrócić wentyl. Kupiłem dodatkowe wentyle 45 i 50mm. Niestety były za krótkie - 5mm odpada na stopkę. Dodatkowo podkładka pod nakrętką swoje zajmuje. Dopiero na 60mm poszło.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Nikt Ci zdalnie nie powie że ta rama jest pęknięta, spokojnie. Wygląda to poprostu podejrzanie, natomiast do diagnozy jeszcze daleko. Jest prosta metoda weryfikacji. Weź monetę i pukaj jej krawędzią o ramę. Pukaj dookoła i sprawdź czy dźwięk zmienia się przy tej rysie. Jeżeli nie, to włókno jest raczej całe. Jeżeli tak, to znaczy że coś się dzieje.1 punkt
-
Na "żywo" może jest inaczej, na zdjęciu rama wygląda na pękniętą...1 punkt
-
Ja futruję pod korek słodycze, bez konsekwencji dla wagi, ale prozdrowotne to nie jest , choć pewnie pośrednio ma przełożenie na jazdę, i to, że od śniadania do obiadu zdarza się nie jeść i 8 -9 g. Wczoraj banan, ciabata z Monte 150 g - wyjątkowo, zazwyczaj jest to serek śmietankowy 135 g lub połowa, i start dopiero po 5 g., bo 2 g. pitolenia przy rowerze, potem raptem 2 g. średnio intensywnej jazdy po lesie - ok. 45 km (wypiłem raptem 250 ml wody), i dopiero po ok 8 g. 40 m. ciasto czekoladowe, a po 20 -30 min. gęsta pomidorowa z makaronem, 90 g parówek drobiowych (4 małe szt.) i 2 plasterkami żółtego sera. 60 -70 km zdarzało mi się robić po zarwanej nocy i podobnym czasie bez jedzenia. Chciałbym mieć z głową poukładane jedzenie i picie (wtedy pewnie lepiej by się jeździło), ale siła złych przyzwyczajeń robi swoje... Teraz wygląda to niestety jak powyżej, i rzadko schodzę z przerwami do 5 -6 g. między posiłkami w dniu, w którym jeżdżę, a dodatkowo podczas jazdy mało piję - nawet jak jest ciepło, to bidon 0.75 l wody zazwyczaj musi wystarczyć, a batonik wlatuje co najwyżej profilaktycznie - np. po 68 z 85 km trasy (na zasadzie strzału cukru zanim dojadę i się ogarnę, bo po dojechaniu nie rzucam się na. żarcie od razu). Miałem też swego czasu "procedurę startową" w postaci nerkowców i daktyli przed jazdą (powiedzmy 10 małych łyżeczek orzechów i 8 daktyli) - no robi robotę, tyle że jak jadłem nerkowce regularnie na miski, to po zimie, kiedy mniej jeździłem, wpadło na wadze 3 -4 kg1 punkt
-
Serwisant przychylił się jak najbardziej do Golda. Także biorę go i odezwę się tutaj po montażu, czy i jaka jest różnica. Dzięki za porady.1 punkt
-
To kupiłem iGPSport Binavi. Jeszcze nie jeździłem. Bogactwo ustawień przygniata. W pudełku uchwyt tylko na gumki, ale za to szkło ochronne i silikonowa osłonka. Czujniki podłączyły się bez problemów, ekran niezbyt jasny. Są za równo profile jazdy jak i definiowanie rowerów. Połączenie z Komoot działa, ale nie tak jak w Wahoo - nowe trasy trzeba aktywnie pobrać, a nie wpadają same. Pożyjemy, zobaczymy. Liczy się dla mnie jazda - działanie nawigacji. Drogo nie było (poniżej 1000). Będzie raport za kilka dni.1 punkt
-
1 punkt
-
Lewy pedał odkręciłem w lewą stronę czyli w stronę przedniego koła, a prawy też w lewą stronę tu już w stronę tylnego koła. Czyli oby dwa pedały miały gwint prawo skrętne. Dziękuje wszystkim za pomoc.1 punkt
-
@DrThuner o podjazdy niech cię głowa nie boli. Wszystko obecnie świetnie się wspina i tylko kwestia nogi. Co do wyboru ja bym Canyona wybrał. Nie ma kabli w sterach, zawieszenie jak znalazł, Shimano i koła systemowe DT i jako jedyny ma suport BSA. Tu nie ma się w sumie do niczego za ta kasę przyczepić. Lapierre ma raczej na pewno Fox'a 34 czyli nie może być 150 skoku bo to by było technicznie mało z sensem. 150 ma jak już pewnie zawias. Przy prawie 100 kg, plecak? to będzie za wiotkie i ja bym się bał zaryzykować. Radony mi się nie podobają i konfiguracja też ale to moje preferencje są.1 punkt
-
Zarówno lewy i prawy pedał przykręcasz w stronę przedniego koła, odkręcasz w stronę tylnego koła.. tak chyba najłatwiej zapamiętać.1 punkt
-
Dobra, nie ma co drzeć szat ciągle. Biorę RS 35 Gold. Jutro jeszcze podpytam serwisanta.1 punkt
-
Ja mam taką metodę - klucz skierowany wolnym końcem w stronę tylnej osi naciskam w dół. Działa z obu stron. Godzinę temu zmieniałem pedaly.1 punkt
-
Jest bardzo sucho w lasach. W ub. weekend zrobiliśmy trasę Veleo Przemsza tam i z powrotem (65km, większość po lasach, szutry) - nie pierwszy raz. Dużo ludzi jeździło, wszędzie w powietrzu kurz i pył. Również tak zakurzonego roweru nigdy nie miałem. Z czarnego zrobił się szary, sandały shimano, napęd to samo. Dodatkowo faktycznie, tej wiosny wyjątkowo dużo dni z silnym wiatrem. @KNKS Nie ma rzeczy niemożliwych - biorę wtedy e-gravela i na lekkim wspomaganiu lecę pod wiatr. Najgorszy ten boczny...1 punkt
-
Dynks do korby bo mi się mój postanowił zdematerializować oraz nowe rękawiczki letnie, bo jedną Endury mi w zimie jakaś menda ukradła z szafy (w życiu się nie przyznam, że to ja zgubiłem). Gripgrab Ride Rc Max.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja bardzo stary cap , prawie z nadwagą , stówkę wciągam przed śniadaniem na czczo . I tak dzień w dzień z małymi przerwami w cyklach. O normalnych porach to walę w soboty i niedziele ale też więcej niż sto. Siadam jadę i dopiero pod domem kończę jazdę. Nie robię żadnych przerw ,postojów no chyba późną jesienią / wczesną zimą na kawkę na Orlenie.1 punkt
-
1 punkt
-
U mnie nagromadziło się trochę zakupów przez ostatnie 2 tygodnie 😊 1. Przerzutka + manetka Alivio M3100 do roweru żony na wymianę produktu marki Decathlon - już zamontowane więc bez zdjęcia. 2. Tarcze i klocki na zapas. Póki co nie potrzebuję ale cena mnie skusiła 😁 3. Napęd do mieszczucha bo Claris 2x8 jednak denerwował - wjedzie Deore M5100 z korbą GRX FC600 4. Kamizelka USWE Rush jako alternatywa dla większego plecaka Rockrider - szukałem czegoś co nie będzie tak wielkie i pozostawi dostęp do kieszonek na plecach. 5. Były jeszcze fotochromy Julbo Intensity ale mi nie leżały więc Sutro mimo, że nie są idealne zostają i czekają na innego rywala.1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj nabywałem nowego skilla warsztatowego. Kumpel pozbywa się starego 26" karbonowego ściganta i była mała, ale ciekawa robótka: manetka Xloc od RockShox'a sparowana z amortyzatorem Revelation XX do odpowietrzenia. Zamówiony olej, zestaw do odpowietrzania z pudła po amortyzatorze i moje kolorowe torx-kredki. Robota zakończona sukcesem. A tak btw, jednak linka robi jak dla mnie robotę No i druga sprawa: myślałem, że jeszcze Bike Maraton 2026 Harrachov-Jakuszyce pocisnę na starych laczkach, ale chyba jednak trzeba będzie sięgnąć do szafki po nowe kapcie. Nie wiem ile z nim jechałem, ale dojechałem do bazy. Pewnie nawet bym nie zauważył, tak ładnie trzyma ciśnienie, gdyby na ostatnich nastu kilometrach po DDRze coś mi nie zaczęło stukać w asfalt. Myślałem, że jakiś kamyk się zaklinował. Dopiero na myjce go zauważyłem. Dzisiaj już nie miałem weny zająć się sprawą - jutro ekstrakcja i ocena szkód.1 punkt
-
Akcja ratunkowo-przygodowa. Wyszło, że wymiana kasety i łańcucha w rowerze córki, to za mało - konieczna nowa zębatka korby. 1 maja wieczór, na wyjeździe w Dolinie Baryczy. W Internecie córka znalazła sklep we Wrocławiu, który ma odpowiednią zębatkę. Rano pociągiem, razem z rowerami z Milicza do Wrocka. Zakup i instalacja na chodniku, a następnie piękne 75km przez Dolnośląską Krainę Rowerową z powrotem to Milicza. Tanio nie było, bo jedyną dostępną zębatką to był Garbaruk.1 punkt
-
Przejechałem 35km dzisiaj bo ładna pogoda, po lasach i wałach wrocławskich, Wyjeżdżając już z lasów osobowickich i wracając już do domu, widzę z daleka że stoją 4 kosze na śmieci w tym miejscu: https://maps.app.goo.gl/FbNom438PaUEMoz49 i ktoś wyrzucił niedogaszonego grilla do czarnego plastikowego kosza i z daleka widziałem że się kopci z niego i akurat jak przejeżdżałem obok to się zaczął kosz palić WTF Zatrzymałem się, wyciągnąłem swoją butelkę z wodą pitną ugasiłem pożar, poprosiłem przechodzącą obok parę z wózkiem dziecięcym, żeby mi przypilnowali roweru bo muszę skoczyć zaczerpnąć wody z Odry w butelkę i ugasić całkowicie ten tlący się kosz. Byłem jedyną osobą która się zatrzymała przy palącym się koszu na śmieci. Pożar ugaszony jedno wezwanie straży pożarnej mniej, obstawiam że zajęłyby się wszystkie 4 kosze które tam stały. Wrocław uratowany.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Gwarancja jest na to, że działa. W przypadku elektryka ważny jest też stan akumulatora, bo wymiana to spory koszt.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
