Skocz do zawartości

Ranking

  1. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      2 173


  2. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      11 606


  3. spidelli

    spidelli

    Użytkownik


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      6 242


  4. Jurek63

    Jurek63

    Użytkownik


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      955


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.04.2025 w Odpowiedzi

  1. Na ekraniku telefonu to nawet ja ładny jestem, jak sobie selfie strzelam. A wystarczy spojrzeć w (bez)lustro, żeby poznać prawdę... Nie wiem jak u Was, ale u mnie już stoi elektrownia atomowa. I nawet jakieś testy przeprowadzają, tylko chyba średnio udane.
    13 punktów
  2. 10 punktów
  3. Bo minimal nr 2. Inspirowane mistrzem Pierścińskim.
    9 punktów
  4. 8 punktów
  5. 7 punktów
  6. Bo zawsze mnie cieszy jak tam jestem. Boli, nie? A na ekraniku telefonu niby takie ładne jest
    5 punktów
  7. Próbuję przekonać się do pstrykania zdjęć telefonem. No i ciężko będzie.
    5 punktów
  8. To nie jest rower. W świetle prawa to motorower elektryczny. Ten wynalazek trzeba zarejestrować, o ile przejdzie badania techniczne. Kropka. Mam nadzieję, że służby wreszcie się wezmą za takich delikwentów, którzy śmigają motorowerami po chodnikach i DDR-ach. A wysokie mandaty ostudzą zapał do łamania przepisów i zdrowego rozsądku.
    4 punkty
  9. To jest Forum Rowerowe. Rowery to pojazdy napędzane siłą mięśni. O jeździe "na manetce" nikt tutaj nie będzie rozmawiał. Tym bardziej o samobójcach rozpędzających chińskie badziewia do prędkości 50km/h.
    4 punkty
  10. Pierwsze 3h i ~70 km zrobione w tych spodenkach. Plusy: fajna lekka kompresja, brak sylikonów w nogawkach budził moje wątpliwości. Jednak nogawka jest na miejscu i NIC się nie przesuwa, zdecydowanie fajna sprawa. Pewnie z uwagi na brak sylikonu spodenki nie sprawdzą się z nogawkami, ale głowy nie dam, wkładka - idealnie przylega, sprawia wrażenie opinającej podczas chodzenia, w czasie jazdy bardzo wygodna, po ~70 km i 3h zero dyskomfortu, odszycie zdecydowanie bez uwag, przy 26 stopniach w spodenkach nie było gorąco, Plusy ujemne: szelki - cieniutki materiał, przy zakładaniu trzeba zwrócić uwagę by je odpowiednio ułożyć. Potem nie ma już żadnych minusów.
    3 punkty
  11. Bo minimal nr. 1 i zagadka znajdź kolarza.
    3 punkty
  12. Bo nie było drzewa, na które można zmykać
    2 punkty
  13. Zamontowałem kartridż dostosowany do manetki i manetkę na kierownice do amora: Teraz przynajmniej używam tej blokady, bo wcześniej kręcenie na amortyzatorze było do dupy, choć niektórzy twierdzą w "internetach", że to nie problem...
    2 punkty
  14. Cześć, chce sobie kupić coś takiego: Pojazd Elektryczny dla dorosłych E-BYCCO 3000W 52V 23AH Gruba Opona 55KM/H - 7841902497580 - 17287460045 - Allegro Ma ktoś jakieś doświadczenia z tą firmą / tym rowerem? Cena wydaje się niezła jak za to co oferuje, na chińskich stronach z wysyłką z EU wychodzi poniżej 4 000 pln. Co warto w takim wynalazku wymienić z chinolitu na europejskie żeby było trochę bezpieczniej? Czy 3 kw to wystarczająco dużo mocy na takie szerokie opony? Jaki to ma realnie zasięg, awaryjność? Jak to się prowadzi przy 50 km/h? A może warto rozważyć inny trochę droższy model? Z góry dzięki za odpowiedzi. Interesuje mnie jazda na manetce, możliwie bez pedałowania. Jeździć będę tym głównie po moim lesie, drogach szutrowych i czasem ścieżką rowerową do pracy. Nie zamierzam tym jeździć w centrum miasta przy ludziach. Wiem że to nie do końca dopuszczone do ruchu, nie przeszkadza mi to.
    2 punkty
  15. W opisie aukcji sprzedający uczciwie ostrzega: Maksymalny przebieg: 128 km i potem na śmietnik. Żeby potem nie było rozczarowania.
    2 punkty
  16. Znam 2 przypadki kiedy kierujący takim wynalazkiem miał sprawę w sądzie i dostał grubo po kieszeni. Wszystko jest cacy póki nie będzie jakiejkolwiek draki, nawet nie z winy kierującego ów wehikułem. Potem biegły ocenia, że to nie miało prawa poruszać się po drogach (brak homologacji - zagrożone karą do 30k), nie było rejestracji (min. 1,5k), nie było OC (min 1,5k). I każdorazowo z automatu kierujący współwinny. Ale IMO to nie wystarcza. Czekam jak będą urządzone polowania na takie czarownice jeżdżące na tym po DDR czy chodnikach. Chociaż pewnie moje niedoczekanie bo 99% tego szrotu ujeżdżają dostawcy żarcia pracujący dla firm z Hameryki. Swoją drogą - nie tknąłbym żarcia, które dotykał czy transportował typowy przedstawiciel tych firm w PL.
    2 punkty
  17. "nie powstrzymacie mnie" - rozśmieszyłeś mnie na maksa 🤣. Pudzianie, z tego czegoś taki rower elektryczny jak ze mnie Kubuś Puchatek 😛.
    2 punkty
  18. @chudzinki torba pewnie do wożenia tego fullfejsa, którego widać na zdjęciach górskich:)
    2 punkty
  19. Rower crossowy z napędem 1x11, z blatem 36 z (max 38 z) to jeden wielki kompromis.
    2 punkty
  20. Generalnie lipa z listonoszami jest, u mnie na wsi połowa ludzi nie dostała rachunków za prąd, dopiero upomnienia przyszły na czas
    2 punkty
  21. Rozeszło się po mieście że listonosz puka dwa razy ?
    2 punkty
  22. Śmiało podłączaj, później update fw, kalibracja i jedziesz ! Tylko pod ten kabelek pasuje tylko taki model
    2 punkty
  23. Bo wyprowadziłem 26era po zabiegu na przejażdżkę 🫠😉 Pozdrow'er 😘
    2 punkty
  24. Czasem zdarzają się fotki z "bohaterem drugiego planu". Tutaj mamy dwoje bohaterów pierwszego planu, umiejscowionych na łodydze kwiata :D.
    2 punkty
  25. Wygarnąłem z paczkomatu 7 paczek To chyba mój multiskrytkowy rekord
    1 punkt
  26. Problem ze to Ty spamujesz na forum rowerowym.
    1 punkt
  27. @burz to jest rower i tak, będę tak robił proszę, nie zaśmiecajcie tematu liczę że dostanę od kogoś kto to ma rzeczową odpowiedź a nie jakieś lamenty, trochę tego w polsce sprzedali więc na pewno tacy tu są : )
    1 punkt
  28. Ryjku, połowa mijanych przeze mnie w mieście ludzi ma nawet fabrycznie światło z odcięciem ustawione w kosmos, walą nawet najsłabszymi lampkami prosto w gały.
    1 punkt
  29. No widzisz. Teraz już coś wiesz. Można powiedzieć, że czas spędzony na gapieniu się w monitor nie był czasem straconym. Może następnym razem, zamiast kupować badziewny chłam z Ali, poszukasz czegoś co będzie "right tool for the job" 😀. ...ale czego się spodziewałeś po urządzeniu, które emituje rozproszone światło 270° (Knog Blinder Square) ? Oślepia, bo nie ma odcięcia i w żaden sposób nie kierunkuje strumienia światła.
    1 punkt
  30. Zdania mogą być różne, bo naprawdę wiele tych funkcji smart może być konkretnemu użytkownikowi zupełnie zbędna, a ktoś inny nie wyobraża sobie używania roweru bez nich. Z mojej strony tak naprawdę jedyną interesującą wydaje się blokada silnika. Tylko do kwietnia tego roku eBike Lock (oczywiście działający nieco inaczej niż ten ze smart systemu) był dostępny nie tylko w smarcie, ale także jako płatna opcja do wykupienia przez aplikację Connect dla zestawów System 2 (jeśli miałeś Nyona lub starego Kioxa). Tylko to jest przeszłość, bo właśnie odświeżając wiedze, doczytałem, że Bosch wycofał możliwość wykupienia tej opcji... To pokazuje, dlaczego warto jednak iść w smart system - po prostu tylko on będzie rozwijany - zarówno programowo jak i sprzętowo. BES2 będzie sobie trwał i powoli usuwał się w cień. Przecież już teraz jest znacząca różnica, bo do BES3 są baterie 750 Wh i 800 Wh, a w starym systemie można co najwyżej użyć 625 Wh. Więc nie bajery programowe (choć jeśli ktoś je lubi, to także), ale po prostu szanse na modernizację i dostępność elementów stanowią o sensowności zakupu roweru ze smart systemem.
    1 punkt
  31. To tak na szybko: Ostatecznie zwykła Orbea M30. Oryginalne druciane opony 28 mm wyleciały, a weszły zwijane Vittoria Corsa 32 mm + dętki TPU. Jeździ się super, bez dużego wysiłku z wiatrem polecę 40 km/h, a pod wiatr 30 km/h. Nie trzeba kupować dedykowanego uchwytu na licznik - wystarczy lekko odgiąć pancerze i wejdzie garminowski. Po 2-3h pojawiają się dolegliwości i trzeba się wyprostować. Przejechane 500 km, a teraz w tygodniu będzie dużo jazd na szosie, to szybko dobiję do 1000 km. Pedały innej firmy kompatybilne z LOOK. Buty Shimano, ale muszę poszukać innych, bo jest problem, co występuje w większości butów rowerowych, czyli język wrzyna się w ścięgno i powstają rany. Muszę jeździć z całkowicie poluzowanym jednym pokrętłem BOA. Są o rozmiar za długie, bo mam szerokie stopy. Na obozie: BMC Roadmachine Tiagra Di2 56 - pozycja mocno pochylona, ale zero dolegliwości i świetnie się jeździ Specialized Aethos 105 Di2 56 - pozycja ta sama, ale szybko zaczynał boleć kręgosłup, zwłaszcza odcinek piersiowy i szyjny, rower mało stabilny Na początku trudno było się przyzwyczaić do elektroniki, a po powrocie trudno było znów przestawić się na mechanikę. Przejechane blisko 1000 km i ponad 15 000 m przewyższenia. Dla porównania w 2024 wyszło 33 000 m przewyższeń, a w 2022 i 2023 tylko 20-25k. Zajechałem kolana i próbuję je zregenerować, bo za 2 tygodnie startują maratony i znów będzie dużo pod górkę. Myślę, co jeszcze można zrobić, bo lepiej zapobiegać niż leczyć, a znam dużo osób ze środowiska, co miało operowane kolana. Chcę tego uniknąć. Jeśli chcecie, to w odpowiednim dziale przygotuję szczegółową relację z opisami, mapami, zdjęciami i wideo. Wnioski: Nie ma co bać się sportowej pozycji z maksymalnie obniżonym mostkiem, a dolegliwości to nie wiadomo, co jest przyczyną. Kiedyś doświadczony kolarz stwierdził, że powinienem być dobrze rozciągnięty na szosie. Jestem zapisany na fitting, a czy mi w czymkolwiek pomoże, trudno powiedzieć. Gość raczej nie jest fizjoterapeutą, a sklep robi fitting od niedawna za pomocą komputera. Jeśli jest dobrze, to nie wiem, czy psuć. Mają być pomiary, testowanie różnych siodełek, mostków i kierownic w twoim rowerze. Oprócz fittingu zapłacisz za siodełko, mostek, kierownicę, itd. Obecne siodełko jest wygodne mimo braku dziury i nie poci mi się tyłek. Brakuje mi elektroniki. Dużo wygodniejsze jak się przyzwyczaisz. Gdybym dziś wybierał rower, wybór padłby na wyścigowy rower typu Focus Izalco Max, Cannondale Supersix, BMC rozmiar 56. Póki co zostaję przy obecnym. Zastanawiam się nad zmianą kół na karbonowe. Czy taka zmiana dużo mi da. Obecnie mniej się męczę podczas jazdy, a osiągam większe prędkości. Choć na obozie się zajechałem, to może pozytywnie wpłynie na osiągi. Spytacie, dlaczego M30, a nie M35i. Dyskusja toczyła się w kilku miejscach i mnie zjechali, że tyle chcę wydać na rower na ciężkiej ramie. Faktycznie rama OMR jest ciężka i można upolować tanio rower na ramie OMX, tylko dla amatora waga ramy nie ma dużego znaczenia, a jest ryzyko, że przy kraksie pęknie. Te rowery mają takie malowanie, że karbon widać gołym okiem. No i w ogóle to stacjonarnie się nie kupuje, tylko na Pepperze. Ale wtedy w serwisie powinni im powiedzieć - idź z tym rowerem tam, gdzie go kupiłeś, czyli do Niemiec, do Hiszpanii, do Włoszech. No i teraz mam problem, bo włożyć lepsze kółka to moment, ale z przejściem na elektronikę będzie trochę zabawy.
    1 punkt
  32. Ale, że co? Licznik w pęcherz chcesz sobie wsadzić?
    1 punkt
  33. 1 punkt
  34. Bo poniedziałki najlepiej spędza się w pracy. Mnie jednak nie było dzisiaj dane zaznać tej przyjemności i musiałem gapić się na Tatry zamiast w ekran.
    1 punkt
  35. Bo ...... w tych burzliwych czasach czasami trzeba z szerszej perspektywy rzucić okiem .
    1 punkt
  36. Lubię małe ptaszki - powiedziała, robiąc mu zdjęcie. W tym momencie zaczął się zastanawiać, czy mówiła o tym z prawej strony kadru, czy...
    1 punkt
  37. Chodzi o kąt wypięcia. Ogólnie ja wolę 10tki. Szybciej idzie się wypiąć gdzie prze 17 to już nieźle trzeba stopę wykręcić.
    1 punkt
  38. Bo jechać tam, czy nie jechać...
    1 punkt
  39. @szajbna Znajdź mi proszę te przepisy, zgodnie z którymi mogę wjechać na przejazd i mam zawsze pierwszeństwo. Nie jak już na tym przejeździe jestem, ale tak na chwilkę wcześniej... Dojeżdżam do jezdni, widzę nadjeżdżający samochód, nie ma żadnych innych znaków tylko ten o przejeździe dla rowerów, więc sobie wjeżdżam...
    1 punkt
  40. @HSM Ja to widzę trochę inaczej. Kierowca zbliża się do przejścia. Ma "zasrany obowiązek" przepuścić wszystkich którzy będą z niego korzystać i ma się zachować tak by zdążył odpowiednio wcześnie zareagować. Ma to oznakowane a na znaku ma.... info, ze jest to tez DDR. Tak naprawdę nie ma dla niego znaczenia czy ktoś przejdzie czy przejedzie, jest poinformowany o jednym i drugim. I.... moim zdaniem, skoro nie można przejechać to po co dodatkowe oznaczenie i na jezdni i na znaku...
    1 punkt
  41. @Przemo_zg nie chcę rozwlekać tematu, ale chyba masz nieco zbyt optymistyczne spojrzenie na kwestie gwarancyjne... Gwarancja producenta roweru jest w sumie dobrowolnym jego zobowiązaniem i to na warunkach, jakie sobie wymyśli. Zazwyczaj na rowery nie masz gwarancji całościowo, a tylko na podzespoły sygnowane przez tego producenta (ramę, sztywny widelec, jakieś elementy wyposażenia). Nie wierzysz - zobacz sobie warunki gwarancyjne w polskiej dystrybucji na te Scoty https://www.scott.pl/dokumenty/gwarancje/scott - instrukcja i gwarancja 2025.pdf Inne elementy (amortyzator przedni, silnik, bateria, elementy napędu) będą już objęte gwarancją ich producentów (Suntour, Bosch, Shimano). W dodatku jak w zapisach gwarancyjnych masz obostrzenia (jak ścisłe zalecenia konserwacyjne dla amortyzatorów - w tym przeglądy), to przy ewentualnym roszczeniu możesz się potknąć o taki drobiazg jak brak dowodu przeprowadzenia np. serwisu amortyzatora co ileś tam godzin jazdy... Tak naprawdę, to ta gwarancja na rower chroni Cię w zasadzie w bardzo rzadkich przypadkach pęknięcia ramy w trakcie eksploatacji. To już zdecydowanie lepszą ochronę dają przepisy konsumenckie - czyli o zgodność towaru z umową, gdzie po pierwsze usterki usuwa sklep a nie producent, nie ma takich zastrzeżeń, a usterki zauważone w ciągu chyba pierwszych 6 czy 12 miesięcy uznaje się za istniejące w momencie zakupu i nie musisz prowadzić sporu ze sklepem, A no i zapomnij o reklamacjach/zgłaszaniu roszczeń dot. elementów eksploatacyjnych (ten opisany przez Ciebie łańcuch, , blat i kaseta, klocki hamulcowe, tarcze hamulcowe, przewody i pancerze)... Tego nie obejmują żadne gwarancje. Zupełnie inną sprawą jest sprawność w dochodzeniu swoich praw i reakcji na zgłaszane roszczenia. Sklepy w Polsce (jak nie będziesz smart i nie powołasz się na przepisy konsumenckie - choć to też ma swoje ograniczenia) będą szczęśliwe mogąc Cię ignorować długi czas, bo nie one są wówczas stroną Twoich roszczeń. Rower będzie wędrował, albo zdemontowane z niego części będą czekały na łaskawą odpowiedź serwisu dystrybutora, przedstawiciela producenta w Polsce, a czasem i samego przedstawiciela np. na Europę. To wcale nie musi wyglądać tak różowo, jak sądzisz. Z drugiej strony duże niemieckie sklepy wysyłkowe w rodzaju tego bike-discount lub bike24 mają takie obroty i tak opracowane procedury zgłaszania roszczeń, że czasem możesz załatwić u nich rzeczy szybciej niż w "salonie" za rogiem. Dochodzi oczywiście pewna logistyka (bo wysłanie roweru to jednak coś więcej niż wysłanie jakiejś małej części), ale niekoniecznie na Twój koszt, a poza tym zdarzały się historie, że np. klienci z Polski (aby uniknąć wysyłania roweru) otrzymywali propozycję naprawy w lokalnym warsztacie i refundacji kosztów. Zresztą możesz zapytać sklep o to sam mailowo. Radon to taka marka własna bike-discount, więc to dobry adresat do kierowania zapytań. No i na koniec - ja wiem, że to są spore pieniądze i złożone maszyny, ale nie popadajmy w paranoje, że od razu wszystko będzie się sypać. Podstawowe części rowerowe raczej nie powinny sprawiać Ci problemów, a silnik i bateria mogą po jakimś czasie być najbardziej kłopotliwymi elementami tego roweru. Tylko to będzie niestety po takim czasie, kiedy żadna gwarancja czy prawa konsumenckie Ci nie pomogą. Na forum pojawiały się teorie, że nieserwisowany regularnie silnik (w znaczeniu specjalista otwiera, sprawdza, czyści, smaruje) w zależności od warunków eksploatacji w końcu dochodzi do stanu agonalnego, ale tego przez te 2 lata nie zauważysz... Zresztą jak bym wysupłał 25 tys. na dwa rowery dla rodziców, to chyba za zaoszczędzone pieniądze na takich Radonach od razu zarezerwował jakąś kwotę na sensowny przegląd zerowy tych rowerów w zaufanym lokalnym warsztacie żeby mieć pewność ich późniejszej bezproblemowej i długiej eksploatacji. Tak sam z siebie... Przy tych kosztach, to nie powinno już robić różnicy.
    1 punkt
  42. Z mojego wieloletniego doświadczenia w jeździe na rowerze przez cały rok w każdych warunkach wynika że kurtka wodoodporna nie rozwiązuje problemu deszczu. Bo mokną nogi i do kompletu potrzebne są także wodoodporne spodnie. Te z kolei powodują że woda ścieka z nich do butów więc potrzebne są stuptuty. Żeby mieć naprawdę pełny komfort potrzebne są także wodoodporne rękawiczki. Do kompletu potrzebne są także wodoodporne buty i sama membrana w nich nie wystarczy. Muszą mieć język z zakładką bo inaczej woda wleje się do nich górą. Robi się drogo i niewygodnie. Więc jak naprawdę nie musisz to może warto sobie odpuścić całkowicie wodoodporność, nie wyjeżdżać w deszczu albo kiedy jest bardzo duża szansa opadów (polecam https://www.meteo.pl/ ). A jak czasami złapie Cię deszcz to gdzieś przeczekasz albo skrócisz wycieczkę.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...