Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
7 punktów
-
Jako że znów mamy nowy tydzień... 😂 - 2 koszyki na bidon Elite Leggero Carbon - łożyska Enduro 6802 LLU MAX i Enduro 3802 LLU MAX - do głównego linku zawieszenia OIZa, obydwa zdecydowane zbyt drogie i kiepskie jakościowo, ale nie ma alternatywy - kreatyna ActivLab Creatine Tabs - bo albo mi się wydaje, albo jakoś lepiej się regeneruję przyjmując kreatynę; dodatkowo ta ma fajną postać pudrowych cukierków - 82 żele SIS - miks smaków i wariantów (isotonic, caffeine, nootropics)7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Jeśli to nie do ozdoby warsztatu, to odważnie...5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Też do tego tak podchodziłem ale po przejechaniu jakieś 1500 razy trasy wzdłuż Wisły na północ i z 500 razy na południe odrobinę mi się te opcje znudziły Natomiast odjechanie te 50-100 km od Warszawy stwarza mnóstwo nowych możliwości. @zekker - dzięki za chęć pomocy. Na dole wkleiłem fotkę na której wieszaki są bardzo podobne do tych w Kolejach Mazowieckich. Ale po przespaniu się z problemem doszedłem do wniosku że tam mogę rower przewieźć bez problemu w pozycji poziomej, bez wieszania i na razie mi to wystarczy. Wyczerpanie tych możliwości nowych tras trochę mi zajmie. Tak przy okazji zmierzyłem rower miejski mojej żony. Z grubsza ma 180 cm długości, 120 wysokości. Czyli wieszając go zyskujemy 60 cm szerokości przejścia. Niewiele przy całkowitej szerokości pociągu a jakie utrudnienie dla pasażerów. Ustawiając go pd katem 45 stopni różnica robi się jeszcze mniejsza bo wtedy jego efektywna długość spada do 140 cm. Czyli zyskujemy już tylko 20 cm szerokości przejścia. Trzeba tylko doliczyć kilkadziesiąt cm do całkowitej długości wszystkich miejsc rowerowych żeby rowery pod takim kątem móc swobodnie ustawić. Jak patrzę na te wszystkie "udogodnienia" dla rowerzystów czyli ścieżki rowerowe, miejsca do przewozu rowerów w pociągu to nasuwa mi się taka myśl - tworzę je ludzie którzy albo są idiotami albo głęboko i z całego serca nienawidzą rowerzystów. Chcecie ścieżki ? No to zrobię wam taką że odechce się wam na rowerach jeździć. Muszą być miejsca rowerowe w pociągu ? Dobra, to będą takie że jak ktoś nie przepracował zimy na siłowni to roweru tam nie wstawi. Przy okazji. Przypomniały mi się słowa radnego z gminy centrum w Warszawie - Warszawa to nie wieś żeby po niej na rowerze jeździć3 punkty
-
rękawiczki Eyen Rider Plus okulary Van Rysel Perf 500 Light Photo3 punkty
-
3 punkty
-
Majfrend przysłał mi walizeczkę z bajerami do grzebania w suporcie. Pomyślał nawet nad tym, żebym w ferworze walki nie chapnął zestawu kolegi @Eathan i wrzucił innego "motka" @TheJW, smakowe żelkowe zakupy. Ja to zawsze mam problem z SISami - nie mogę zapamiętać, który mi najlepiej wchodzi. A te Beta Fuel jak znajdujesz?2 punkty
-
Akurat było to w Czechach, słowo "szukam" nieadekwatne Za wiele razy pociągiem nie jechałem z rowerem - raz ewakuacja z Brna - 4 pociągi, w którym tylko dwa nowe składy miały miejsca dla rowerów - akurat ten w Czechach to wspomniany przypadek z zaanektowaniem wieszaka; drugi - polski skład Bohumin - Rybnik - byliśmy pierwsi z rowerami, konduktor nas pouczył, jak je przymocować, było ok. ale po drodze wsiadali ludzie z MTB (Beskidy) i zaczęła się jatka (za dużo chętnych z rowerami). Drugi raz - Austria - podmiejski do Wiednia - nowy skład, zero miejsc na rowery, na szczęście sobota, przed 7 rano, ludzi mało - w 5 osób anektowaliśmy dwa końce wagony przy wyjściu. Drugi skład - nowiuteńki, coś jak nasze Tuskolino (IC Wiedeń - Linz) - 5 haków, ciasnota, manewrowanie rowerami - wejście - 90 stopni w prawo wieszaki, nerwówka bo 5 rowerów a konduktor przebiera nóżkami - ale mieliśmy miejscówki, więc wieszak był tyko nasz. Wreszcie Linz - Passau - dość stary skład dedykowany rowerom - pół wagonu prawie jak stajnia dla koni - naście stanowisk na rowery, bez ścisku - jedyny sensowny pociąg jaki do tej pory spotkałem, służący przewozowi rowerów. Zgadzam się z opinią, że - podobnie jak sporo ścieżek rowerowych - tak miejsca do przewozu rowerów projektują ludzie w najlepszym wypadku obojętni rowerom Tak, to moje osobiste opinie, moje doświadczenia, rozumiem, że ktoś miał inne i jest zadowolony z symbiozy roweru z pociągiem. Dla mnie pierwszym wyborem jest zawsze auto (może dlatego że lubię siedzieć za kółkiem) Rozumiem, niewykluczone, że i ja odszczekam to co wyżej pisałem2 punkty
-
Koła karbonowe sprawdzają się bardzo dobrze tylko ich koszt jest wysoki. 'Zwykłe' koła na aluminiowych obręczach w zupełności wystarczą. W pedałach SPD nie ciągniesz do góry pedałów na prostych odcinkach, jeżeli już to właśnie na trudniejszych podjazach albo podczas mocniejszych sprintów. W moim przekonaniu Twoje pojęcie o rowerach i tematyce jest na ten moment ograniczone więc sugerowałbym jednak trzymać się pierwotnie założonego budżetu i ewentualną nadwyżkę przeznaczyć na jakiś dobry kask, spodenki i SPD (jeżeli się zdecydujesz), żeby nie zrobić niepotrzebnej wtopy w sprzęt, z którego nie będziesz zadowolony. Jeżeli nie jesteś pewien do końca czego chcesz/potrzebujesz spróbuj porzyczyć jakiegoś gravela (np. w Decathlonie) albo pytaj o dni testowe (Rondo, Focus, BMC takie miewały) lub po prostu pojedz do sklepu i przejedź się kilkoma różnymi rowerami różnych marek. Będziesz miał jakieś porównanie co Ci bardziej pasuje bo tutaj każdy będzie w pewien sposób podpowiadał nieobiektywnie - ktoś dokładnie wie czego potrzebuje i buduje rower, ktoś musi mieć wszystko naj, ktoś nie wyobraża sobie jazdy bez tego czy tamtego...2 punkty
-
Kurde, one naprawdę są karbonowe! Jak zobaczyłem to od razu pomyślałem, że jakieś takie liche się wydają, ale jak wyciągnąłem z opakowania i pomacałem to są jednak naprawdę sztywne i solidne. Waga ~17,5g sztuka - dla potomnych, bo dla mnie to akurat była kwestia drugorzędna. Mimo wszystko dzięki za wszystkie inne propozycje, może ktoś inny kiedyś skorzysta.2 punkty
-
Mnie Giant zawiódł, przy dolewaniu wywaliłem co zostało i wlałem Stansa. W 3 rowerach. Bez problemów. Byle się na napalić na Stans Race, bo to specjalny produkt na któtkie użycie. Teraz idzie tylko Stans - czy najlepszy - nie wiem - ale OK.2 punkty
-
@chrismel jesteś w grupie rowerowej, która ma rower do pucowania/oglądania. Przewożenie roweru pociągiem jest dla tych, którzy na tych rowerach jeżdżą. I nie przejmują się ryskami 🙂 Ja osobiście przewożę rowery po całej Polsce już od kilku lat, jest różnie - w sezonie większa sraczka, większy tłok. W zimie pusto cicho i spokojnie. Trzeba pamiętać, że prawdziwa rowerowa przygoda zaczyna się w pociągu2 punkty
-
2 punkty
-
Okropne ma parcie na szkło, jak celebryta jakiś. Na każdym zdjęciu musi być.2 punkty
-
Bo zamek (albo pałac) i drzewo maczugowe przed nim P.S. Okazało się, że pałac jest zamieszkany, jak blokowisko jakieś - od strony wewnętrznej pełno drzwi (każde inne) i aut zaparkowanych przed nimi. Widać wschodni Niemcy tak jak nasi za komuny włączali tego typu obiekty do ichnich PGR-ów i zasiedlali je pracownikami2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Osprzętowo podobne, ja z wymienionych brałbym karbonową Almę, ze względu na ramę. Natomiast jak możesz co nieco dołożyć to brałbym Canondale, chociaż wydaję mi się, że bywał taniej: https://www.mammothbikes.com/pl/cannondale-scalpel-ht-crb-4-2023/p-5548971 punkt
-
Idź w Forka 955. Lepiej się go nosi i błyskawicznie zapominasz o zegarku na ręce. Bez problemów też z nim się śpi. Fenix jest wielki , ciężki i na mniejszych nadgarstkach prezentuje się jak budka dla szpaków. Jeżeli chodzi o funkcje to nawet połowy w Forku tego co tam jest nie potrzebujesz a co dopiero w Fenix'ie.1 punkt
-
Jako użytkownik korby 30T - nigdy nie brakowało mi przełożeń, głównie korzystam z biegów od 1 do 10 (12-rzędowa kaseta 10-51). Jeżdżę na niskim ciśnieniu w oponach, w terenie i z wysoką kadencją, a podjazdy lubię podjeżdżać a nie prowadzić, nawet takie z nachyleniem >20%. Zdaje sobie sprawę, że dla użytkownika, który używa roweru głównie na utwardzonych "prostych" drogach 30T to będzie za mało - kwestia tras po jakich się poruszasz.1 punkt
-
@XC100S obecnie jest to coraz częściej spotykane dla silników w kole, już wspomniałem że ten ma: https://pl.fiido.com/products/fiido-c11-pro-city-e-bike?gad_source=1&gclid=Cj0KCQjwqIm_BhDnARIsAKBYcmt1P0vZfoo0NfFF0OHO08MgXmefQjzuDn8r4DzyiMBhEXnZKZoeKbAaAi9MEALw_wcB Mają też niektóre modele Winora, i pewnie znajdą się też inne...😉1 punkt
-
W Gdańsku polecam: https://www.gdansk.pl/zielony-gdansk/punkty-selektywnego-zbierania-odpadow-komunalnych-na-terenie-gminy-miasta-gdansk,a,292261 punkt
-
Po pierwsze -- sprawdź poprawność zamocowania koła w ramie. W tym celu popuść zamykacz , rower stojący na kołach dociśnij do ziemi i z powrotem dźwignię zamknij. Sprawdź rezultat. Jeżeli dalej bije to w kolejnym kroku sprawdź poprawność osadzenia opony na obręczy. Jeżeli są odchyłki to dobij ciśnienia ( nie więcej niż 4 bar ) aż usłyszysz trzask wskakującej opony na rant. Potem ciśnienie ustaw do roboczych wartości. Jeżeli opona jednak była dobrze osadzona to zostaje ostatnia opcja - źle wycentrowane koło. W tym celu udaj się na serwis aby "wyrównać " naciąg szprych.1 punkt
-
Regulamin prawdopodobie nakazuje dostosować się do poleceń personelu , a jak znajdzie się cholera to narzuca powieszenie. I nie za bardzo jest płaszczyzna do negocjacji. Pociągi najczęściej nie są dla Ciebie, trafisz na taki gdzie jest dużo ludzi, i Twój rower będzie zmasakrowany.... Dlatego nie warto na nich polegać bez wcześniejszego sprawdzenia co to za połączenie, jaki skład, i jaka frekwencja. Albo posiadać rower klasy trzeciej.1 punkt
-
Możesz też trytkę zapiąć i przyciąć, żeby niemal dotykała obręczy - będziesz miał "wskaźnik". Generalnie chyba wszystkie troszkę biją na boki i góra-dół; jak uznasz że za dużo to oddaj koło do serwisu. Czasami - jak Kolega wyżej pisze - opona jest krzywo osadzona. Możesz wtedy wyjąć koło, upuścić nieco powietrza i ją pościskać bokami przechodząc po obwodzie albo dociskać z wyczuciem do podłoża obracając po kawałku - tak aby guma pracowała - może coś się lepiej ułoży. Ale idealnie to chyba nigdy nie będzie. Bywa i tak, że opona jest wypaczona - długo leżała albo była źle wykonana i ma "kartofla" - tu już pupa zbita raczej.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Patrz przed siebie dziadku, bo doprowadzisz do upadku (statywu z aparatem, co se go kupiłeś latem)1 punkt
-
1 punkt
-
W zeszłym tygodniu powiedziałem sobie "KONIEC Z ZAKUPAMI!". No ale zeszły tydzień się skończył, więc... - wieszak na rower WR1 100/80 pana Jarosława Znajdka - żeby do kompletu z MTB na ścianie w pokoju wisiała też szosa - lampka Trek Ion 200 RT - bo tak sprytnie naprawiałem wczoraj Bontrager Ion 100 R, że wylądowała prosto w elektrośmieciach1 punkt
-
@ernorator gdyb te korby miały ramiona o długości 160mm to byłbyś teraz bogatym człowiekiem1 punkt
-
1 punkt
-
Tak. W okolicach 5 kafli wymieniam zespół koronek 10-12 i walę kilosy dalej . Na kasetach XT 8100 ( one się nie rozsypują ) jestem stanie zrobić ponad 20 kmm. Też taka sama procedura - po 5kkm wymiana 10-12 , po 10 kkm wymiana wszystkich pojedynczych . Trzon zostaje. U mnie najwięcej dostaje w pupę pierwsza połowa zakresu kasety z naciskiem na najmniejsze trybiki. I to jest właśnie piękne w kasetach Shimano w porównaniu do Srama , że można je odbudowywać tanim kosztem .1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
