Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      7 695


  2. Strek

    Strek

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      902


  3. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 801


  4. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      11 288


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.02.2024 w Odpowiedzi

  1. 7 punktów
  2. Bo ładna niedziela w lesie była.
    5 punktów
  3. Styczniowe kręcenie wokół komina.
    4 punkty
  4. Bo wyjechał ze stodoły. Pozdrow'er 😘
    4 punkty
  5. Bagażnik SKS Infinity , dedykowaną do niego lampkę oraz błotnik.
    3 punkty
  6. Na dużym i znanym sklepie rowerowym pojawił się ostatnio taki sprzęt https://www.centrumrowerowe.pl/rower-fitness-felt-verza-speed-20-pd38838/ Genialny za te pieniądze
    3 punkty
  7. AD 6. Używam livetracka, moja Pani nie ma wcale Garmina i gdy startuję, to ona dostaje za każdym razem maila z linkiem do śledzenia mojej aktualnej aktywności. Używam ze względów bezpieczeństwa - jakby się coś przytrafiło - będzie w miarę wiedziała gdzie szukać. Ale, jeśli macie w domu iPhony, to lepiej jest włączyć w grupie rodzina Find My. Wtedy każdy z grupy widzi wzajemnie lokalizację pozostałych członków. Ta funkcja oczywiście wymaga telefonu lub zegarka z LTE i działa wyśmienicie.
    3 punkty
  8. Nie jest dobrze. Co prawda nie jest też źle. Można powiedzieć, że jest średnio 😆
    3 punkty
  9. U mnie ostatnio paczki przychodzą na zmianę - raz od Niemca, raz od Chińczyka... Tym razem kolejna z Niemiec, ze sklepu r2-bike - który do tej pory był dla mnie tylko bazą danych w zakresie wagi części. - 2x opona Vittoria Corsa TLR 700x28c - sporo się zastanawiałem jakie wybrać i tu pojawił się r2-bike ze swoją promocją, rozwiązując mój problem - 3x łańcuch Shimano CN-M8100 - jeden dla mnie, dwa dla kumpla - 2x klocki hamulcowe Shimano L05A-RF - zapas do szosy - 2x klocki hamulcowe Shimano G05A - zapas do MTB Klocki wziąłem przy okazji, bo chociaż mam zapas, to coś mnie przy składaniu zamówienia tknęło, żeby zerknąć jeszcze w tę kategorię. No i się okazało, że są w takiej cenie, że tylko głupi by nie brał. 5,17€ za G05A i 10,28€ za L05A-RF. Zaskoczyło mnie, że przyszły OEMy, bo nigdzie nie było o tym mowy i nie spodziewałem się, że Niemcom chce się w to bawić. Tak czy inaczej cena świetna, a pudełka mi niepotrzebne. Gratis dostałem oczo...bitny bidon. Przyda się na trenażer. O ile na niego jeszcze wsiądę... 😜 No i widocznie moja sława Misiożercy dotarła też na zachód, bo w pudełku była również paczka Haribo.
    3 punkty
  10. Bo u mnie też trochę wiosny w środku zimy.
    3 punkty
  11. 3 punkty
  12. 3 punkty
  13. https://www.forumrowerowe.org/topic/103354-rower-romet-29er-czyli-pretekst-do-dyskusji-o-stali/?do=findComment&comment=2464821
    2 punkty
  14. Zjeżdżają zamówienia 1) Lampka tylna Natfire A07 (z niekompletnym uchwytem , na szczęście są dwa) 2) Lampka przednia Offbondage 1000lm HR3-1000 3) Błotnik Zefal No Mud 4) Klocki hamulcowe do Magura Julie 5) Czujnik kadencji/prędkości Magene S3+
    2 punkty
  15. Że co? To ja mam zupełnie odmienne spostrzeżenia. Jak masz możliwość to bierz zdecydowanie hydrauliki. No nie są rowery w teren. Wyciśniesz tyle ile jesteś w stanie 🙂.
    2 punkty
  16. Odpowiem na kilka kwestii na bazie doświadczeń z Edge 530, niemniej pewne cechy są wspólne dla wszystkich garminów. Synchronizacja przez bluetooth odczuwalnie nie jest szybsza ani wolniejsza niż przez wifi. Jedna aktywność w garmin connect = jedna aktywność na stravie. Czyli wszystko to co zawiera się między wciśnięciem przycisku "start" i zapisaniem jazdy. Można zmieniać kursy, można pauzować zapis itd. Można wstrzymać nagrywanie na 8 godzin i to wciąż będzie jedna aktywność. Po rozpoczęciu aktywności nie da się już synchronizować z telefonem. Można w trakcie aktywności wyznaczać nowe trasy, ale tylko z poziomu komputerka. Chcąc w terenie zsynchronizować się z telefonem trzeba zakończyć aktywność, powrzucać co się chce z telefonu i rozpocząć nową aktywność. W takiej sytuacji na stravie to będą osobne aktywności, podobnie w garmin connect. W czasie jazdy nie trzeba mieć telefonu i nie trzeba mieć aplikacji garmin. Pozycję udostępnia się za pomocą funkcji live tracking. Jeśli chce się korzystać z live trackingu (udostępniania pozycji osobom trzecim) to telefon jest konieczny w charakterze modemu. Nigdy tego nie sprawdzałem, ale moim zdaniem nie jest potrzebny wtedy gps z telefonu, a pozycja jest udostępniana wg modułu gps garmina. Mogę sprawdzić. Czytelność w pełnym słońcu i brak ekranu dotykowego były głównymi motywatorami do porzucenia jazdy z telefonem dla mnie.
    2 punkty
  17. Mnie na rowerze wkurzył ten ch.. wentyl 🤡
    2 punkty
  18. Ale muszę przyznać że wątek zrobił się mmmega ciekawy. Dobrze jest wiedzieć, że nie jestem jedyny w takiej sytuacji, jakoś lżej z tym. Fajną mamy tutaj ekipę świrów, pozdrrrower!
    2 punkty
  19. Spokojnie starczy do 30.09.2025 i to bez dodatkowego smaru, jest już odpowiednio dużo
    2 punkty
  20. Leżakowanie we właściwych dekoracjach.
    2 punkty
  21. 2 punkty
  22. 2 punkty
  23. No to ja się przywitam niestandardowo, bo po bardzo długiej przerwie od forum wczoraj zrobiłem pierwsze 20km. Pierwsze wyjście na rower... po niemal roku.
    2 punkty
  24. Nawet zakładając, że ten silnik ma idealnie płaski przebieg momentu obrotowego pomiędzy 2000 obr/min a 6000 obr/min. to i tak na niższym biegu (3-ce) na kołach będzie cały czas wyższy moment, więc przyspieszenie będzie lepsze. Sam wzrost obrotów (szybkość tego wzrostu) jest rzeczą wtórną i wynika z przełożenia i sumy wszystkich oporów podczas jazdy. W realnym życiu tak nie będzie, bo np. żadna wolnossąca benzyna nie uzyska jeszcze maksymalnego momentu przy 2000 obr.min (może jakieś amerykańskie, stare V8), a żaden diesel nie dokręci do 6000 obr/min.
    1 punkt
  25. Jeśli się nie rozumiemy, to trzeba zacząć od podstaw: maszynyproste.ppt (live.com) Przekładnia łańcuchowa (w rowerze) i zębata (w samochodzie) to maszyny proste. Pozwalają zmienić sposób wykonania pracy poprzez zmniejszanie siły potrzebnej do wykonania pracy (ale na dłuższej drodze) lub zwiększenie siły (ale na krótszej drodze). Zawsze jest coś za coś, a w realnym życiu dochodzą jeszcze straty spowodowane tarciem (sprawność mechaniczna). Albo robotę robimy szybko dużym wysiłkiem, albo mniejszym wysiłkiem, ale dłużej (niejako po kawałku, na raty). Dysponujemy jakimś potencjałem na wejściu, a chcemy uzyskać konkretny rezultat na wyjściu. Zwykle chcemy to jeszcze zrobić tak, by było to jak najbardziej efektywne, czyli przy minimalnych stratach mocy. I do tego właśnie w pojazdach służą przekładnie (zwykle wielobiegowe, bo te dają większe możliwości dobierania przełożeń do warunków jazdy). W rowerze im mniejsza zębatka z przodu, tym lżej, ale trzeba się więcej nakręcić. Im większa z tyłu to wychodzi na to samo. Liczy się stosunek ilości zębów. Czemu tak jest, że zwiększymy średnicę tylnej zębatki, to lepiej przyspieszymy skoro jest większa i powinno być ciężej? Dlaczego powinno być ciężej? Skąd taki wniosek? Lepiej przyspieszymy, bo na kole napędowym pojawi się większa siła, tylko że w pewnym momencie nie będziesz potrafił już szybciej kręcić i to przyspieszanie się skończy (a wcześniej już zacznie słabnąć, bo powyżej pewnych obrotów, nawet jeśli będziesz w stanie jeszcze kręcić, zaczniesz generować mniejszą siłę, bo "trudno będzie dogonić pedały", obrazowo mówiąc). Więc powyżej pewnych obrotów trzeba już wrzucić wyższy bieg (twardsze, dłuższe przełożenie), by móc się dalej rozpędzać. Kiedy warto robić te zmiany i w jakim celu (maksymalne osiągi, maksymalna ekonomia) to już zależy od charakterystyki silnika (lub kolarza). W przypadku silników spalinowych masz przykład powyżej, gdzie benzynowe wolnossące 1,4 Rovera jest przedstawicielem typowego silnika 16V, który trzeba kręcić wysoko, by uzyskać maksymalne osiągi. Turbodoładowany silnik diesla będzie miał zupełnie inną charakterystykę i może wymagać innego stopniowania skrzyni biegów, by optymalnie wykorzystać jego potencjał, ale ogólna zasada jest podobna. W przypadku, gdy tym silnikiem jest człowiek, trudniej jest narysować wykres przebiegu maksymalnej mocy i momentu, bo te parametry dla człowieka nie są stałe i np. na krótką chwilę człowiek może wygenerować dużo wyższy moment obrotowy niż przez dłuższy czas, podobnie będzie z mocą maksymalną. Poprawnie zaprojektowany silnik spalinowy może pracować z mocą maksymalną godzinami i nic nie powinno się stać (będzie zachowywał stałe parametry). Człowiek w ten sposób nie da rady. Za to człowiek jako napęd jest nieco bardziej elastyczny, bo w pewnych warunkach może generować moment napędowy już praktycznie od zerowych obrotów, podczas gdy silnik spalinowy musi mieć chociaż obroty biegu jałowego, a najlepiej sporo więcej. Dlatego człowiek nie potrzebuje sprzęgła ciernego, a jedynie wolnobiegu (by móc czasem jechać rozpędem bez konieczności kręcenia pedałami).
    1 punkt
  26. Najgrubszą owijkę jaką obecnie mam założoną to Bike Ribbon CICCIO 4.5mm Gravel Komfort, ale po dwóch sezonach wygląda kiepsko chociaż komfort jest fantastyczny, do drugiego roweru założyłem BikeRibbon GRAVEL PLUS 4mm i jest dość mocna, fajnie wygląda, daje duży komfort.
    1 punkt
  27. Jeśli wolisz ramę tzw. damską to u Marina jest model Fairfax z niską/damską ramą. Jak nie boisz się używek to w tym budżecie na olx można kupić używanego Cube SL Road Pro lub nawet Cube SL Road Race na tysiąc razy lepszym osprzęcie niż te Mariny w podstawowym wydaniu
    1 punkt
  28. Co do Team Marin to trzeba sprawdzić, czy jest "poprzeczka" wstawiona w tylny trójkąt, tuż poniżej łączenia z rurą podsiodłową. Tam najczęściej rama pękała. Czy ta poprawka jest skuteczna - nie wiem, przestałem się interesować tym modelem ale linkowałem kiedyś temat z amerykańskiego forum, może są jakieś aktualne wpisy - gdyby temat TM był aktualny
    1 punkt
  29. Odgruzowałem tego kasztana którego zrobiłem na zeszłoroczny zlot dla kolegi i w sumie nim nie jeździłem, wiec dziś był dziewiczy rejs pośród leśnych ostępów. Pozdrow'er😘
    1 punkt
  30. @TheJW Ewidentnie chainstay skurczył się od zimna, poczekaj do wiosny aż się ociepli, nie używaj do tego czasu trzech najmniejszych koronek gdyż łańcuch będzie tarł i bił o ramę a kultura pracy tylnej przerzutki jak i całego napędu będzie daleka od ideału. Nałóż trochę tawotu na łańcuch, wydłużysz znacząco czas do wymiany zużytych komponentów. Na koniec zjedz snickersa, nic tak nie pomaga i nie daje ognia w korbę jak ten niewinny baton wypełniony orzeszkami z karmelem, oblany mleczną czekoladą. Pozdrow'er😘
    1 punkt
  31. W sumie to nie sprawdzałem, a specyfikacja o tym nie mówi. Teraz mam 2,25 po obu stronach i jeszcze jest dużo zapasu.
    1 punkt
  32. Do wydania jest 5 -7 k, o ile się nic nie zmieniło (czasem budżet się zwiększa, rzadziej zmniejsza), a ja na razie podałem przykłady i swój punkt widzenia, bez rzucania linkami do konkretnych propozycji zakupowych (zresztą Sensa ma agresywną geometrię, więc raczej dla dobrych technicznie i w górach na własną odpowiedzialność). Co do gwarancji, to można różnie podchodzić do tematu - wiadomo, że lepiej mieć lepsze warunki, ale tej dożywotniej bym się tak kurczowo nie trzymał (teraz rowery zmienia się częściej/dokupuje kolejne - takie są fakty), nie zawsze też reklamacje są uznawane... Czasy się zmieniają - popatrz na czym teraz ludzie startują, a nagle okaże się, że kąt główki 66° sprawdza się jednak jakimś cudem również na podjazdach (np. NS Bikes Synonym - fakt, że to już full XC), ale to też całokształt decyduje, a nie sam kąt główki. Tak samo z oponami - nie ma sensu brać z myślą o górach czegoś, gdzie rama mieści ledwie 2.25" (np. Radon Jealous)... Aaa, i żadnej Judy Silver ! PS jakie opony Ci się mieszczą ?
    1 punkt
  33. No właśnie, dlatego mówię że akurat Meridy są świetnie wycenione. Za 4,7k w tym przypadku masz M6xxx/M7xxxx i fajnego Markhora, na fajnej ramię z dożywotnią gwarancją.
    1 punkt
  34. @leejoonidasten? https://bike-room.pl/pl/p/Rower-gorski-GT-ZASKAR-LT-29-ELITE-M-DKB/19182 Nie żartujmy, Tourney z przodu i SX z tyłu to jakaś padaka. @KrissDeValnorfakt, że lepiej się zjeżdża na główce ramy 68 i niżej, ale za to podjeżdżanie już nie jest tak efektywne na takich trailowych rowerach. Coś o tym wiem bo mój poprzedni rower miał taki kąt główki. Ok, w dół to jechało bardzo fajnie, ale pod górę niekiedy była męczarnia. W Meridzie jest odwrotnie, podjeżdżanie to wręcz przyjemność, natomiast zjeżdżanie też jest ok, nie czuję zagrożenia lotem przez kierownicę. Co do "okazji" a'la Sensa - mając do wydania 5k nie będę proponował ludziom roweru za 8k. Jest jakiś model Sensy karbonowy z 5,5k, nawet fajny konfig, ale ja jednak wolę marki bardziej znane. W Meri masz dożywocie na ramę i amor jak zarejestrujesz rower, to też ma znaczenie. Czy Sensa da mi takie warunki gwarancji? Nie sądzę. Poza tym pytanie w jakim terenie ma być używany rower, do większości zastosowań Meri się nada znakomicie. I przypominam że jeszcze niedawno kąt główki 70 to był standard w pucharze świata XC i jakoś wszyscy żyją 😉
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. A nowego Keplera towarzystwo widzioło? Szukam czegoś podobnego wizualnie, zwłaszcza jeśli o wideł chodzi
    1 punkt
  37. To może ja coś dodam ze swoich doświadczeń z ostatnich 12 lat z napędami MTB 3x8 , 3x9 , 3x10 , 2x10 i 1x12... Jeżeli chodzi o przesiadkę z 3x8 na 3x9 to jakiegoś specjalnego szału nie zauważyłem, jedno i drugie było spoko do wszystkiego, hardtail 26". Później był hardtail 27,5" 3x10. Podobała mi się precyzyjna praca, miałem wtedy grupę Deore z korbą 24-32-42 i kasetą 11-36. Jeździłem tak kilka lat do momentu zajechania napędu, zakładałem że wtedy pomyślę co dalej. Zacząłem zauważać, że bardzo rzadko korzystam z przodu z koronki 24T, używając z nią kilku największych koronek z tyłu dostawałem przełożenia, na których w zasadzie nie byłem w stanie normalnie jechać bo albo było zbyt lekko albo teren był tak stromy, że już i tak trzeba było pchać. Podobnie rzadko korzystałem z 42x11 na końcu kasety. Najczęściej poruszałem się ze środkowej tarczy po prawie całej kasecie i z największej na asfaltach bo moje rowery służą mi do wszystkiego. W zeszłym roku przy okazji remontu napędu postanowiłem porządnie sobie to wszystko przeliczyć i dobrać optymalny napęd dla siebie. Koniec końców padło na starszą korbę deore FC-M610 28x38 i kasetę 11-36. Zostałem przy 10rz bo bardzo lubię pracę i kolorystykę manetek XT z tamtych lat, nie chciałem ich zmieniać na nowsze Udało mi się kupić na ebayu nową przerzutkę przednią FD-M786, tylny XT ze sprzęgłem bez problemu na alledrogo. W moim odczuciu jest to najlepszy napęd jaki do tej pory miałem. Jeżeli chodzi o asfalty i codzienną jazdę transportową z punktu A do B to praktycznie nie schodzę z 38 i łańcuchem latam prawie po całej kasecie, może bez 2 największych koronek. Z kolei podjazdy lub ogólny teren to 28 z przodu i łańcuch w zasadzie też po całej kasecie. Niektóre biegi są zbliżone do innej kombinacji z tarczy 38, ale dla mnie to jest plus. Plus w takim sensie, że przełożenia 28x[...] wystarczają mi na wszystkie terenowe prędkości więc w zasadzie chwilowo korzystam z trybu 1x10. Z kolei na asfaltach rzadko używam mniejszej tarczy, 38 z przodu ogarnia szeroki zakres kasety więc jest to takie drugie 1x10 tylko w trybie turbo Dodatkowo bardzo fajnym zabiegiem, który sobie chwalę jest redukcja z 38 na 28 z przodu co bardzo upłynnia zbliżanie się do podjazdu. Miałem okazję jeździć na 1x12 znajomego przez jakiś czas i drażniły mnie dwie rzeczy. Jazgot łańcucha przy dużych skosach i fakt, że im większa koronka z tyłu tym dłużej przerzutka "zbiera się" z przerzucaniem łańcucha. Wiele razy miałem okazje bez większego wysiłku wyprzedzać na asfaltach jednorzędowców, którzy już kręcili jak chomiczek w kołowrotku, a ja całkiem luźno uzyskiwałem większe prędkości od nich. Generalnie bawi mnie widok tych ludzi, zwłaszcza z tarczami 30 lub 32, którzy okrutnie mielą żeby jechać Co mogę doradzić autorowi tematu i innym, którzy mają taki dylemat: 1. Napędy 1x to napędy wywodzące się ze sportowej jazdy, które marketing na siłę upycha do niższych modeli rowerów rekreacyjnych bo sportowcy na takich jeżdżą więc są fajne...Owszem, to są bardzo dobre napędy do ścigania się w terenie bo brak przedniej przerzutki upraszcza sprawę. Ale pamiętajcie o jednej rzeczy - profesjonalni zawodnicy mają ze sobą ludzi i sprzęt, dobierają korbę i stopniowanie kasety za każdym razem inaczej w zależności od specyfiki trasy maratonu. Mają te biegi, które będą im najbardziej potrzebne, innych się pozbywają. To jest wyspecjalizowany i sportowy sprzęt, który dla zwykłego rowerzysty będzie problematyczny bo mimo wszystko wybór przełożeń jest zawężony. To, że sportowiec ściga się na takim rowerze w górskich lasach nie oznacza, że ten rower będzie dobry dla Zygmunta z Suwałk... 2. Napędy 3x to konstrukcja pamiętająca dawne czasy biegów 6- i 7-rzędowych z tyłu, zbyt dużo jest zabawy z przerzucaniem łańcucha z przodu. A im więcej biegów na kasecie tym więcej zdublowań lub konfiguracji bliskich zdublowaniu, które nie mają większego sensu. Ja postawiłem na napęd 2x10, jak ktoś chce to może być 2x11. Dlaczego? Jest prostszy, nie ma takich bezsensownych zdublowań jak 3x i oferuje dużo przydatnych przełożeń w rowerze użytkowanym 50/50 w terenie i na asfaltach, dla zwykłego amatora, dla codziennej frajdy. 1x był dla mnie zbyt ograniczający i ubogi, w terenie było ok, ale na twardych drogach brakowało mi szybkich biegów i komfortu spokojniejszego pedałowania. Gdybym miał kilka rowerów i do jazdy w terenie miałbym oddzielny rower to byłoby tam 1x i full suspension. Ale ponieważ jestem zwykłym rowerzystą amatorem i chcę dobrego hardtaila do tańca i do różańca to zostaję przy 2x I tutaj zgodzę się z poprzednikami co do jednej kwestii - nachalne pakowanie 1x wszędzie i ograniczanie dostępności ram, kształt rurek uniemożliwiający montaż przerzutki, brak prowadzenia do linki. Jest racja w tym, że napędy 2x czy 3x nie umarły śmiercią naturalną w ramach postępu, a zostały wykluczone przez ślepy marketing. Niedawno kupiłem RS Rebę i denerwuje mnie ta ich manetka blokady bo nie mam gdzie jej zamontować żeby było ok, a widać że jest przewidziana w miejsce przedniej manetki przerzutki...To trochę jak z silnikami 1.0 turbo w samochodach - nie ma co się chwalić, że klienci takie kupują skoro nie daje im się innego wyboru...Gdzie te czasy, gdy można było kupić Fiata Punto 1.9 JTD 130KM...
    1 punkt
  38. On One Mulo, wyhaczony jeszcze przed świętami na promocji. Fix, oponki 40C i riser. I obowiązkowo stalowe "wachlarze"
    1 punkt
  39. Twoja twarz brzmi znajomo. Pozdrow'er
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...