Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Hej,
 

wczoraj i dziś w Szczecinie mocno wiało. Dziś 6 m/s w porywach do 12 m/s, chociaż jak dla mnie to porywy były ciągle. Wczoraj miałem dość po 500 m, dziś po 3 km. 
A jak u Was? Przy jakim wietrze odpuszczacie?

Pozdrower

Napisano (edytowane)

W Krakowie dziś były porywy do ponad 25 m/s, polazłem się poszwędać z lustrzanką zamiast na rower.

Na rowerze w takich warunkach to tylko gdzieś w las między drzewa. :P

Edytowane przez keltu
Napisano

U mnie w Świnoujściu też od kilku dni ostro wieje. W piątek pojechałem szosą, lekko ponad 50 km, połowa trasy pod wiatr, powrót mniej więcej z wiatrem ale wypompował mnie ten wiatr okrutnie bo duża część trasy na totalnie odsłoniętym terenie blisko wybrzeża więc nie miało co hamować tego wiatru.

Wczoraj wiało jeszcze bardziej niż w piątek więc wyciągnąłem mtb i pojechałem do lasu

Napisano

No jak jest powyżej 20m/s to wolę odpalić trenażer. Jak jest mniej to nie odpuszczam, tylko wbijam większa kadencję, klata jak najniżej zaciskam zęby i jakoś jadę ale dużo wolniej do tego musowo słuchawki i coś ciężkiego do słuchania żeby zagłuszyć szum. W ten weekend np. miałem pierwsze 2h w twarz i było ciężko za to jadąc z powrotem jak latawiec XD

 

Napisano

Dla mnie może wiać nawet i 70 km/h byle w plecy ;)

Jak wieje to też próbuje schować się w lesie, byle nie na skraju czy gdzieś przy polanach gdzie większa szansa na wiatrołomy.

Ogólnie z wiatrem nie walczę za mocno, ot lżejsze przełożenia i czekam aż będzie chociaż z boku wiało, najgorzej jak wmordęwind i jeszcze pada, ale do pracy trzeba codziennie jechać... najwyżej po pracy już nie się nie chce więcej kręcić.

Napisano

Ja trochę na południe od Szczecina. Nie odpuszczam. Chyba, że kręcę i stoję w miejscu to wtedy na trenażer😄. Ale jak już wieje powyżej 40km/h to raczej odpuszczam. I tak ustawiam trasy aby jak najmniej wiało z przodu. Albo tak wybieram, że z wiatrem jadę, dojeżdżam do celu i z powrotem pociągiem do Stargardu(do domu autem) bądź na miejscu docelowym mam prywatną taksówkę i wracam autem do domu.

Napisano (edytowane)

Do 15m/s można jeszcze w miarę bezpiecznie podróżować, ale znacznie wolniej. Powyżej to są dni, może 2, 3 rocznie, wiec nie miałem okazji sprawdzać, ale powiew 25m/s potrafi przewrócić stojącego człowieka, więc rowerzysta ma jeszcze gorzej. Wczoraj zrobiłem 40km w porywach do 12-14m/s, średnia prędkość wyszła niecałe 18km/h. W sumie odpuszczam jak mocno pada deszcz, a tak jeżdżę praktycznie zawsze👍 Jedyne co planuję podczas jazdy, to omijać okolice z drzewami przy drodze, żeby nie dostać jakąś gałęzią.
Z obserwacji poczynionych przez ostatnie kilka lat, to nie widzę rowerzystów w obcisłych gaciach: po zachodzie słońca, po deszczu, zimą, podczas opadów śniegu i niskiej temperatury 😁

Edytowane przez smw44199
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, smw44199 napisał:

.Z obserwacji poczynionych przez ostatnie kilka lat, to nie widzę rowerzystów w obcisłych gaciach: po zachodzie słońca, po deszczu, zimą, podczas opadów śniegu i niskiej temperatury 😁

A to nie tak, że normalni ludzie dostosowują aktywność do warunków atmosferycznych? Po jaka cholerę jeździć na rowerze w śniegu/mrozie ? Można sobie skoczyć na biegówki, na zimowy trekking albo uskuteczniać skitury. 

1 godzinę temu, kaido2 napisał:

Nie odpuszczam :) 

Proste. Wiatr to naturalny element treningu. Bywa irytujący, ale przez ostatnie kilka sezonów nauczyłem się z tym żyć. Poza tym , w sezonie zimowym, na Teneryfie, nad Gardą czy w Calpe tez wieje jak cholera.

Edytowane przez KNKS
Napisano

@KNKSteraz już czaję  :)

1 minutę temu, D1ckSteele napisał:

Znam takiego jednego który z kolegami jeździł 4 godziny przy minus 20 XDDDDDDDD

Nawet odbywa się ultra maraton gdzie ludzi nie brakuje i ludzie się ścigają. 

piątek-27.jpg

Najdłuższy dystans kończy w nocy przy podobnych temperaturach :) 

Napisano

No zdarzało mi się butować ( przełaj jednak nie opuszcza) w pewnych specyficznych miejscach i warunkach  gdzie było już mega dla wybitnych koneserów, a odpuścić nie mogłem z prostej przyczyny ;) Musiałem być  w robocie na daną godzinę, dst 100 km ( ze samiuśkich gór) od miejsca zamieszkania , komunikacji 0 :) 

Zawsze mówiłem tak:

Jeżeli organizator odpuszcza imprezę  w danych warunkach , to ja też odpuszczam , bo nie ma potrzeby rzeźbienia bez potrzeby chyba , że? Plan tego wymaga. Niestety jeszcze mi się to nie zdarzyło no i dymam w tych wichurach, śniegach, lodowiskach :)  Ale z drugiej strony? Jakby to nie było fajne to bym ten rower już dawno rzucił w....  :) 

 

A trzecia sprawa. Co wypracuje to też moje ;) 

  • +1 pomógł 3
Napisano

Kwestia jaka jazda.
W tygodniu do pracy, to nie odpuszczam. Musiałoby chyba 100km/h wiać z porywami >150km/h.
Jazda dla przyjemności, to kwestia nastroju, oceny. Np. w święta odpuściłem, bo nie chciało mi się walczyć z wiatrem, a w lesie miałem obawy, czy nie będzie łamać gałęzi (po zimie część drzew może być nadwyrężona). Inaczej to wygląda przy mniej więcej stałym, silnym wietrze, a inaczej jak szarpie.

  • +1 pomógł 2
Napisano

Już kilka razy zmieniałem plan wycieczki, by była z wiatrem (i powrót PKP). Tak można dość daleko i szybko dojechać jak celem jest turystyka krajoznawcza. Do pracy jeszcze wiatr mnie nie powstrzymał, a z uwagi na przewagę wiatrów zachodnich najczęściej mam do roboty pod wiatr. 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Czasem można się naciąć na takie prognozy.
Kiedyś spojrzałem, SE - no to całkiem niezły na trasę z Tczewa wzdłuż Wisły. W praktyce był bardziej E niż S, może nawet bliżej ENE, a odcinek Stablewo - Leszkowy też bardziej E niż N. Cóż, nie zawsze można na łatwiznę z wiatrem ;) 

Najgorzej jak się zmienia. Rano do roboty pod wiatr, a powrót też pod wiatr bo się zmienił kierunek na standardowy.

  • +1 pomógł 1
Napisano
W dniu 8.04.2026 o 07:45, bashey_pl napisał:

tak ustawiam trasy aby jak najmniej wiało z przodu

Nie wszędzie tak się da - w takim Świnoujściu np. można jechać tylko na zachód albo wschód bo na północy i południu woda. I też nie można sobie wybrać, tzn. można ale ci co mieszkają po zachodniej stronie Świny, na wyspie Uznam, jeżdżą na zachód w stronę Usedom, a ci co mieszkają po wschodniej stronie Świny, na wyspie Wolin, jeżdżą na wschód w stronę Dziwnowa/Wolina. W drugą stronę na drodze jest prom, który pływa co 30 min. i jak źle trafisz na powrocie to może się zdarzyć, że będziesz czekał pół godziny na prom, czekał spocony po trasie, ostygniesz na wietrze a tam zawsze wieje. Nad morzem zawsze wieje z zachodu albo północnego-zachodu (zimą z południowego-zachodu) więc zawsze połowę trasy masz pod wiatr 😁

  • +1 pomógł 1
Napisano
11 godzin temu, zekker napisał:

Najgorzej jak się zmienia. Rano do roboty pod wiatr, a powrót też pod wiatr bo się zmienił kierunek na standardowy

No jeśli chodzi o 3miasto, to niestety bryza dodaje swoje w rytmie dobowym i wiele razy przyszło mi 2x pod wiatr rano/popołudniem, a niby kierunek przeciwny :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...