Skocz do zawartości

Ranking

  1. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      11 683


  2. Wojcio

    Wojcio

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      3 069


  3. dfq

    dfq

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 344


  4. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      4 950


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.07.2026 w Odpowiedzi

  1. 13 punktów
  2. Bo czasami trzeba nosić żeby potem jeździć
    10 punktów
  3. Bo córka i ośnieżone Alpy w tle.
    10 punktów
  4. 10 punktów
  5. Podjąłem kolejną (nie wiem już którą próbę) przekonania moich pań do jazdy na rowerze. Tym razem wypożyczyłem dwa gravele: full carbon, napęd 1x12 AXS, opona 700x45 i wadze poniżej 9 kg. Następnie zaplanowałem traskę na 40 km, 300m up. Na trasie postoje na lody, ciastka, kawę i fajne miejscówki. Przyszła sobota, ruszyliśmy na trasę i szok! Na 40km żadna z Pań nawet słowem nie wspomniała, że są jakieś podjazdy (były dwa po ~3% max). Normalnie na tej trasie z 2 podjazdami zostałyby mi wytknięte 4 podjazdy Po drodze pokropił lekki deszczyk i to też nie było problemem. Panie zaliczyły trasę zadowolone mimo, że uparły się jechać bez pieluch. Po wypadzie dostałem polecenie aby sprzedać oba rowery MTB, które Panie posiadają obecnie i kupić gravele. Tutaj zaczynają się schody! Ma być carbon, ma być elektronika, ma być 9kg ale ma kosztować tyle co alu na napędzie 12s grx
    7 punktów
  6. A jeszcze pojątrzę temat jazdy środkiem. Środkiem drogi nie jeżdżę. Środkiem pasa już często. Większość dróg, po których jeżdżę nie ma pasa szerokości 4m. Nie ma siły, żeby przy podwójnej ciągłej auto mogło mnie legalnie wyprzedzić z zachowaniem metra odstępu, nieważne jak blisko prawej krawędzi bym jechał. Ale próbują. Dlatego jazda środkiem pasa wymusza albo zaniechanie manewru, albo zjechanie całkowicie naprzeciwległy pas ruchu - jak już chcą łamać przepisy, to niech to robią na 100%, a nie udają, że najechanie lewym kołem to tak tylko trochę łamanie i nic się nie stało. I tak, mogliby przy podwójnej ciągłej zrobić wyjątek dla wyprzedzania rowerów, z zachowaniem dodatkowych zasad ostrożności. Byłaby to bardzo życiowa nowelizacja. Nie zgadzam się z interpretacją, że uniemożliwienie kierowcy za mną wyprzedzenie mnie na trzeciego albo na gazetę, to łamanie przepisów i hipokryzja. Nie godzę się po prostu na to, żeby ktoś ryzykował moim zdrowiem i życiem w imię pośpiechu czy jego ego. Taka interpretacja, to godzenie się na prawo siły na drodze. No i przykład, gdzie przepisy trochę bardziej dbają o rowerzystów: https://www.gov.uk/guidance/the-highway-code/rules-for-cyclists-59-to-82 https://www.cyclinguk.org/article/beginners-guide-road-positioning-cycling
    5 punktów
  7. Kryptotale Enduro Fr ultra soft i Re soft po 40 Euro sztuka - w ramach promocji na festiwalu Glemm Ride w Hinterglemm (bracia Godziek byli i pięknie skakali : ) ) - córka zadowolona. Instalacja była dziwna - opony na weszły bezdętkowo wręcz magicznie (przy powolnym pompowaniu podłogową pompką przez zaworek) ale potem jedno koło ciekło przez szew obręczy (z maxisami było OK), nie chciało się uszczelnić i trzeba było kombinować (hint - lakier do paznokci). To tydzień temu, bo przez urlop nie zaglądałem do netu poza mapami, więc na zdjęciu już w testach.
    4 punkty
  8. Bo z Podlasia na Warmię przez Mazury 😉
    4 punkty
  9. Moja była na Kaszubach czyli to standard ogólnopolski Tymczasem 600km na południe jest ładny las, ale akurat ścieżki nie ma w ogóle. Rzeczka "Bajerka".
    4 punkty
  10. Bo Mazury w drodze z Podlasia na Warmię. Widoczek na jez. Śniardwy 🙂
    3 punkty
  11. Jesteś już blisko - problemem są ludzie, zgadza się. Jak im dasz e-ulepa bez kagańca, to będą jeździć bez wysiłku 40-50kmh, czy nawet te 32, w miejscach w których nie powinni, nie mając odpowiedniego doświadczenia żeby ogarnąć sytuacje awaryjne, mając pod sobą dodatkowe 10-30kg masy względem zwykłego roweru. Ty jadąc z takimi prędkościami po pustej drodze nie stwarzasz żadnego zagrożenia i wiesz co zrobić, gdy sytuacja nagle się zmieni. A ktoś na e-motorynce, bez uprawnień i bez doświadczenia może tyle jechać po płaskim, bez wysiłku, w miejscu gdzie jest duży ruch mieszany. Nie kłóć się dla samego kłócenia, zastanów się, jakie mogą być tego konsekwencje. Wiem że jesteś za tym, by każdy odpowiadał za siebie i miał wolność wyboru, ale zwróć uwagę, że taki ktoś może być zagrożeniem dla innych, którzy nie bardzo jak mogą się przed nim obronić.
    3 punkty
  12. Bo chyba mu za ciepło, strachu temu.
    3 punkty
  13. Dorzucę do listy narzędzi dla tych, którzy mają problem z pressfitem - sprawdzian średnicowy nastawny (np. firmy Limit 32-54 mm, 30-40 zł). Najpierw na suwmiarce ustawiamy 40,95 mm (jeśli ktoś ma mufę typu "41 mm") i blokujemy śrubą. To jest minimalny wymiar, który powinien mieć otwór w ramie. Następnie w szczęki suwmiarki wkładamy sprawdzian i blokujemy jego nastawę. Od tej pory, używamy sprawdzianu jako całkiem wygodnego narzędzia do sprawdzenia mufy w rowerze. Nie jest to idealne, ale znacznie lepsze niż sama suwmiarka, którą wcale nie jest tak prosto poprawnie sprawdzić średnicę w paru miejscach, łatwo o błąd gdzie się oprą ostre szczęki. Takim sprawdzianem, możemy też obracać wew. i sprawdzać gdzie wymiar się nie zgadza. W oparciu o wyniki, można pomyśleć nad konkretnym rozwiązaniem. Dodam tylko, że suwmiarka musi być bardzo dokładna (~0,02 mm), bo jak widać na poniższym sprawdzianie "go nogo", zakres jest bardzo wąski. Inny przyrząd do weryfikacji typu "go nogo": https://www.bicycleservicecentre.co.uk/product/go-nogo-gauge-pressfit-shimano-bb86-bb92/348 (~200 zł) Sprawdzian w kształcie walca, ale o dwóch różnych rozmiarach. 40,95 mm który powinien dać się lekko wcisnąć i 41,00 mm, który nie powinien wchodzić. Innym potencjalnym problemem jest brak osiowości otworów, ale to już inny temat.
    2 punkty
  14. @Eathan Morał z tej opowieści jest taki ...... lepiej śmigać z kumplami , a Panie podrzucić po drodze do Rossmanna. Niech buszują w kosmetykach. 😉😁
    2 punkty
  15. 2 punkty
  16. Bo można sobie było wybrać powód irytacji.
    2 punkty
  17. Bo una lattina di Coca-Cola, per favore.
    2 punkty
  18. Bo trochu czerwonego w planie ....
    2 punkty
  19. Powinno być ok, 80 Nm to bardzo dużo jak na taki rower. Bateria trochę mała ale na 60 km w średnim trybie powinno wystarczyć.
    1 punkt
  20. Ja do grawela, do MTB zresztą też, mam zwykłe tanie pompki z wężykiem - taką (są pod różnymi nazwami/firmami, jedną chyba nawet mam Radvika) i mimo, że od początku chciałem sobie kupić Lezyne Pocket Drive to te tanie już ze mną zostały. W sumie nie są złe, swoją robotę robią. Później wymyśliłem sobie, żeby kupić taką mini elektryczną jak ta Topump TB2 Pro Mini ale zeszłej jesieni i wczesną zimą miałem pechową serię i praktycznie co każdy albo co drugi wyjazd łapałem kapcie i pomyślałem sobie, że zapewne tą elektryczną bym zapominał ładować i bym miał problem, a ręczna działa zawsze 😁. Zresztą w tych pompkach chodzi o to, żeby napompować tyle aby dojechać do cywilizacji i dopiero tam napompować tyle ile trzeba, albo na stacji benzynowej (trzeba wozić ze sobą adapter) albo w domu. Czasami, podczas tej czarnej serii musiałem dopompowywać co 2-3 km ale do domu dojechałem Rowerygórskie FS
    1 punkt
  21. Zupełnie się z Tobą zgadzam - tylko nie umiem znaleźć roweru z takim silnikiem w zakładanym budżecie😀
    1 punkt
  22. Mi się świetnie sprawdza elektryczna minipompka BSCOBBER z Ali. Ma wyświetlacz, kosztuje 139 zł. Pompuje koło MTB 2.4 29" do 2 bar w 90 sekund. Ręcznie małą pompką to była męczarnia.
    1 punkt
  23. Ale TYLKO jeśli to nie zagraża bezpieczeństwu/ jest bezpieczne dla rowerzysty. Podoba mi się w ogóle to akcentowanie bezpieczeństwa na każdym kroku, widać, że przepisy z czegoś wynikają, mają sens, a nie są z dupy i nie stają się polem do idiotycznych interpretacji, które w tym wątku można było poczytać. Nie ma tematu, jeśli coś stwarza niebezpieczeństwo, nie jest dozwolone/nakazywane. I wszelkiej maści legalny onanizm literalnie czytający przepis i krzyczący, że rower ma zjechać idzie po prostu do kosza.
    1 punkt
  24. @Eathan potwierdza się to co pisałem kiedyś. Każdy ma inną anatomię , preferencje , pozycje . Musi wkładka zgrać się z siodełkiem . Jest wiele zmiennych. Inna sprawa jest taka , za młodego na byle desce nabitej gwoździami , w zwykłych gaciach ( kto słyszał o pampersach ) człowiek popylał z uśmiechem . I nic pupce nie dolegało , zero skarg , wniosków i zażaleń . Na stare lata zrobiła się ( nie jestem Beatą 🤣) ze mnie księżniczka na ziarnku grochu vel piesek francuski . To tu fałdzik w pupkę kole , "szefek" się gdzieś wrzyna ..... jednym słowem masakra. 😉😁
    1 punkt
  25. Zapomniałeś napisać że jeszcze ładne musi być
    1 punkt
  26. Karmicie trolla i jakby to ujął "robicie mu zasięgi" zamiast ignorować.
    1 punkt
  27. Faktycznie Castelli i inne gacie z gatunku " lepsiejszych " 😉mają szew drabinkowy . Obok chinol od YKYW Jeszcze inne gacie z tych lepszych : A tu porównanie bezpośrednie "wewnętrznych" szwów Castelli vs YKYW : Po lewej Castelli. Generalnie widać , że w Castelli jest "szef" wszystkich "szefów"😁 Idealnie płaski bez zgrubień typu powróz jak u "chińczyka "
    1 punkt
  28. E-ulepy same nie jeżdżą. To nie sprzęt jest problemem, a kierujący nim ludzie. A ja na poniższym zdjęciu jadę rowerem, motorowerem czy już motocyklem? Wszak prędkość przekracza już konstrukcyjne ograniczenie dla motorowerów. W tym miejscu nawet już nie pedałuję, bo trzeba hamować przed stopem. Wciąż robię to legalnie, bez konieczności posiadania OC, numeru rejestracyjnego, przechodzenia badania technicznego itp. Tylko dlatego, że nie korzystam ze wspomagania silnikiem i że to, na czym jadę, prawo nazywa rowerem. Tak też można na analogu:
    1 punkt
  29. Jak najbardziej odwrócić, ewentualnie zmienić na krótszy.
    1 punkt
  30. Szosą powyżej 25 km/h to się często jedzie pod górę (taką krótszą lub łagodniejszą), więc z punktu widzenia wieloletniego użytkownika rowerów bardziej lub mniej szosowych zapewniam Cię, że 25 km/h dla sprawnego rowerzysty na efektywnym rowerze bez wspomagania to prędkość śmieszna, bo zdecydowaną większość życia rowerowego na szosówce spędza się przy prędkościach znacznie większych, nawet nie będąc mocnym amatorem. To nie ja tu mieszam, bo dla mnie DDR oznacza jedynie Deutsche Demokratische Republik. Tak jak tamten twór, drogi dla rowerów powinny zniknąć na rzecz poszerzenia ulic o pas pobocza i większej ilości miejsc parkingowych. Drogi dla rowerów nie nadają się do normalnej, a tym bardziej wygodnej, szybkiej i bezpiecznej jazdy rowerem, czy to będzie rower analogowy, czy wspomagany. A jeśli chodzi o jazdę rowerem po drodze, to im mocniejszy rowerzysta i im jest w stanie utrzymywać wyższą prędkość i szybko się rozpędzać, tym bezpieczniejszy jest wśród samochodów i mniej im przeszkadza, zwłaszcza w miastach gdzie prędkość jest bardzo często ograniczona do 40 km/h lub nawet niższej. Jeśli nie ma limitu na wytrenowanie własnego organizmu do generowania na rowerze analogowym mocy przy pomocy mięśni, to dlaczego nie umożliwić słabszym rowerzystom zrównania się możliwościami z wytrenowanymi? Nawet z punktu widzenia tej samej osoby, np. nieźle wytrenowanego amatora, nie zawsze może on chcieć męczyć się na rowerze, bo akurat poza treningiem może traktować rower też komunikacyjnie, np. jako dojazd do pracy fizycznej na odcinku 20 km. Dlaczego w tym dniu nie mógłby legalnie zastąpić własnego wysiłku (choćby tylko w części) pracą silnika elektrycznego, uzyskując dokładnie takie same prędkości jakby sam pedałował? Nie mówię o rozwijaniu 70 km/h na manetce, ale naprawdę co byłoby złego w podniesieniu limitu wspomagania do choćby tych 32 km/h? Ludzie kupują te nielegalne chińczyki i tworzą ulepy, bo jakiś baran założył nieżyciowy kaganiec na legalny rower wspomagany, czyniąc go nieefektywnym i nieatrakcyjnym. Jadąc legalnym elektrykiem musiałbym się wciąż ograniczać z prędkością, by korzystać ze wspomagania, bo już poniżej prędkości, z którą zwykle jadę, wspomagania jest odcinane. To jest bardzo uciążliwe, irytujące i całkowicie neguje sens posiadania takiego roweru dla mnie.
    1 punkt
  31. @marcesco 182 ku gwiazdom , 84 " kwintala" jeszcze żywej wagi 😉 i kupiłem XL rozmiar EU . Kompresja taka w sam raz . Jedyny mankament to wszycie wkładki oraz to z czego została wykonana. Mój elaborat na temat tych gaci w wyśmiewanym 😉 wątku o kaskach 🤣.
    1 punkt
  32. @szajbna z tego wynika, że @pecio na na imię Beata
    1 punkt
  33. Bo odkąd tam byłem pierwszy raz, naście lat temu, to marzyłem, by tam przejechać się moimi Heksem i właśnie się udało
    1 punkt
  34. Chyba czas na zmianę tematu z: "[kask] problem z doboru kasku" na: "[bibsy] problem z doborem spodenek"
    1 punkt
  35. Przyszedł następca wysłużonej Prox Vega. Zobaczymy jak to się sprawdzi. Przy okazji chciałem sobie życie ułatwić i zainstalowałem na swoim Karoo apkę od lenne0815 żeby przednią EVO1700 kontrolować z poziomu komputerka. Niby apka działa ale średnio mi to leży i chcąc wrócić do oryginalnego rozwiązania okazało się, że przycisk na obudowie nie przestał reagować i lampką można sterować tylko przez apkę - no... nie polecam. Dodatkowo zobaczymy co to za hype na wentyle od BBB - nie powiem wyglądają całkiem, całkiem...
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. Bo ten widoczek ze startu traili fajny jest.
    1 punkt
  38. Ktoś odkrył moją miejscówkę.
    1 punkt
  39. Widzicie dach tego dworu? Nie widzicie? A bo widzicie, ja na pole wyszedłem.
    1 punkt
  40. Bo to wyłącznie prośba o identyfikację kominów z tego kiepskiego zdjęcia... Widok na północ/północny wschód z Góry Wielkanoc. Jak ktoś wie to proszę na priv żeby tutaj kierownictwo się nie burzyło 🙂.
    1 punkt
  41. Kurbel nowy bo stary trzeszczał. Zębatka 34T bo bez niej nigdzie nie pojadę. Suport Ninja bo zestaw miał być bezszelestny jak japoński mordulec. Narzędzie do montowania Tokena bo lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć. No i smar Shimano Premium Grease... bo smaczniejszy jest niż miód...?
    1 punkt
  42. Z racji odświeżania relacji z rowerem zacząłem pimpować sztywniaka, którego ongiś zbudowałem dla pierworodnego, a który to szytwniak ciągle przegrywa rywalizację z CSem. Ma to swoje zalety, z najważniejszą - mam sztywniaka dla siebie, biorę kiedy chcę i jadę gdzie chcę. Ostatni nabytek - RS Pike 140 mm. Cóż mogę rzec, dobra rzecz
    1 punkt
  43. Chińskie: siodło ryet 3d, sztyca elita one, spodenki rion, lampka rockbros Niechińskie: pedały i koszulka pamiątka.🙂 ,
    1 punkt
  44. Miernik i kapsel, produkcja krajowa z nierdzewki.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...