Jeżdżę od 2021 r. na Kwazar Enduro GT, których chyba już nie ma w ofercie Dandy. Koła absolutnie bezproblemowe wtedy i teraz, z tą różnicą że w międzyczasie zaliczyły kilkadziesiąt wizyt na Enduro Trails, Cyklostopach, Rychlebach itp. miejscówkach. Nadal zero luzów, piasty (DT350) nadal działają bez zarzutu, sztywność również bez zauważalnych zmian.
W kwestii ceny - Dandy Horse to jednak firma i jednak mają swoją markę, którą budują od pewnego czasu. Jednocześnie nie jest to biznes aspirujący do poziomu Enve, Mavika czy DT Swiss, więc ich koła - mimo że nietanie - plasują się gdzieś pośrodku pomiędzy największymi graczami a lokalnymi kołodziejami. Kwestia wyboru. Jedni nie zejdą niżej Enve, inni uznają ich za idiotów, a jeszcze inni wezmą coś pomiędzy.
Ważne, że Dandy to firma, która poważnie podchodzi do konsumenta. Mam na myśli nie tylko dobrą jakość produktów, ale też dobry kontakt z klientem i gwarancję.