girek
Użytkownik-
Liczba zawartości
246 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Dodatkowe informacje
-
Skąd
powiat pszczyński
Ostatnie wizyty
7 444 wyświetleń profilu
Osiągnięcia użytkownika girek
-
No dobra, to był clickbait. Pytanie brzmi: czy z parkingu na Palenicy Białczańskiej można podjechać rowerem do schroniska przy Morskim Oku i zostawić tam rower (gdzieś, gdziekolwiek) na kilka godzin? Czy latem w ogóle jest opcja zostawienia gdzieś roweru czy są takie tabuny turystów, że nie ma szans. Nigdy tam nie byłem - właśnie ze względu na tabuny turystów - i jak patrzę na szlak to 2/3 prowadzi asfaltem od parkingu do schroniska. Aż się prosi żeby się podwieźć...
-
Kurica nie ptica, Cieszyn nie Czechy. Tam się napijesz co najwyżej dobrej Kofoli IMHO
-
Byłem na podobnych wczasach w zeszłym roku i nawet poznaję niektóre miejsca np. tą groblę między jeziorami Startowaliśmy z Taboru (tam zostawiliśmy auto) i jechaliśmy w poprzek aż do Breclav i stamtąd pociągiem do Pilzna skąd znowu do Taboru. Przebiegi mieliśmy mniejsze, cały czas jechaliśmy jakimiś dróżkami po wiochach i mniejszych mieścinach, niestety w dwóch miejscach trzeba było przejechać przez spore górki, szczególnie przez park narodowy Brdy między Pilznem a Pribram i między Pocatki a Telcz (to miasteczko w ogóle bardzo polecam). Wprawdzie cały czas asfaltem ale tego babskiego narzekania na podjazdach to już bym nie chciał drugi raz słuchać. Piwo - szczególnie Pilzner Urquel, który jest robiony tylko w Pilznie, już zapomniałem jak może pachnieć i smakować piana z piwa i po pierwszym łyczku w barze autentycznie byłem bardzo pozytywnie zaskoczony.
-
[Holandia rowerem] parkowanie samochodu w umiarkowanej cenie
girek odpowiedział girek → na temat → Turystyka rowerowa
@Seb Super, dzięki za rady! Mają poczucie humoru. Muzeum nie zwiedzę ale najwyższą górę Holandii prawdopodobnie tak. -
Czołem Co roku wybieramy się z Żoną na rowerowe wczasy bez dzieci i najczęściej robimy tak, że samochód parkujemy w jakiejś miejscowości, bagażnik rowerowy wsadzamy do samochodu a my robimy tour po danym rejonie. Samochód musi zostać w jednym miejscu przez 8-10 dni. W tym roku chciałbym uderzyć do Holandii a ponieważ nigdy w tym kraju nie byłem to zastanawiam się jak wygląda kwestia zostawienia auta na ww. okres? Jeżeli chodzi o miejsce startowe to może być jakakolwiek miejscowość - duża albo malutka, na południu lub północy. Może ktoś zna lepiej ten kraj i coś podpowie? Zastanawiam się czy celować w parkingi P&R ? Ale czy mogę tam parkować nie mając biletu na komunikację publiczną? A może szukać bezpłatnych parkingów w najmniejszych miejscowościach? Nie mam problemu za płaceniem za postój ale nie chciałbym żeby to było 3 euro za godzinę jak przy centrach miast
-
Czołem Mam starego crossa, w którym chciałem wymienić amortyzator na tani, sztywny widelec. Kupiłem coś takiego https://www.centrumrowerowe.pl/widelec-accent-treking-pd25222/?v_Id=153365 Na stronie sklepu rura jest bez lakieru ale w rzeczywistości lakier dochodzi do 2/3 rury. Rzecz w tym, że na fragmencie lakier kończy się "łagodnie" a na fragmencie jest jakby odłupana warstwa co tworzy "schodek" ok. 1 (?) mm. Obawiam się, że ten schodek wypada w miejscu łożyska. Pierwszy widelec miał ww. wadę w dosyć dużym zakresie - odesłałem. Przyszedł kolejny, który ma dokładnie to samo tylko na mniejszą skalę. Czy w sytuacji, gdyby rzeczywiście wypadło to na kulkach łożyska sprawę załatwi np. ręczne zeszlifowanie papierem ściernym? Może opalenie lakieru? Szkoda mi czasu na kolejne pakowanie i zwroty, szczególnie biorąc pod uwagę niską cenę. Co myślicie?
-
[manetka grx820] jak się tym jeździ bez rękawiczek
girek odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
@RabbitHood a czuć różnicę w stosunku do "gładkich" ?? przy dłuższej jeździe ma się rozumieć -
Poważnie pytam. Rozważam dwa rowery (Esker 5.0 1x12 albo Merida Silex 700) gdzie są takie klamkomanetki. I te klamkomanetki mają moce wyżłobienia w różne strony, jak przymierzałem się w sklepie to było to dużo mniej przyjemne niż gładki GRX400, który jest np. w Silexie 400 i który leżał mi bardzo dobrze. Nigdy w życiu nie jeździłem w rękawiczkach latem, nienawidzę tego. Eskera Apex sprzedałem bo miał niewygodne (dla mnie) manetki, których nie mogłem ustawić. Pytam bardziej doświadczonych - czy Waszym zdaniem da się na tych karbowanych manetkach jeździć długie dystanse z gołymi rękami czy te wyżłobienia będą dawały się we znaki? Napęd 1x12 jest dla mnie idealny ale te klamki....
-
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
girek odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 18
girek odpowiedział Odi → na temat → NIERowerowe forum na max!
@JWO Dzięki za podzielenie się tym doświadczeniem. Mam jeszcze dwa pytania. Jaki przedział wiekowy? Jaki rodzaj pracy wykonujesz? -
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
girek odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Ja też, Romet Pelikan się nazywał jeżeli dobrze pamiętam -
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
girek odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
Jako, że zadałem tytułowe pytanie to pozwolę odpowiedzieć sam sobie po 2 latach użytkowania 1x: a) W starym trekingu przerobionym na na napęd 38 x 7 przełożeń - super! do jazdy po mieście i wokół komina w zupełności wystarczy, rower jest lekki i prosty. b) w HT do jazdy rekreacyjnej głównie po górach i górkach - dla mnie bez różnicy z dwoma tarczami. I tak dobrze i tak super. Jedyny minus (?) widzę taki, że bardzo długie odcinki podjeżdżam na największej zębatce 51 (albo sąsiedniej) z bardzo dużym przekosem bo przednia tarcza jest przesunięta w kierunku małych koronek. Ale czy to ma wpływ na zużycie napędu? No i na największym blacie przerzutka jest mocno wyciągnięta w dół, łatwiej zahaczyć o coś niż przy koronce 32 np. c) Do jazdy z sakwami i długich wycieczek - w Eskerze 5.0 z napędem 1x Apex (przełożenie było chyba 1) ewidentnie brakowało przełożeń na górkach, bez sensu do jazdy z sakwami. Teraz do tego celu mam przerobionego crossa z napędem 22/36 x 8 i jest idealnie. Nie ma górki, na którą nie wjadę z bagażem a dla celów turystycznych i tak nie jeździ się szybciej niż 30 km/h. Ogromny plus jest też taki, że po podjeździe na górkę jestem zdyszany ale nie mam stanu przedzawałowego a to ważne w rekreacji. Czyli dla tych celów dla amatora jak ja zdecydowanie rekomendowałbym 2 x -
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
girek odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Dzisiaj o tym rozmawiałem z Żoną jadąc samochodem i widząc nową ścieżkę wybudowaną wzdłuż ruchliwej drogi, na istniejącym rowie odwadniającym, za bardzo grube pieniądze (pod DDR jest położona kanalizacja deszczowa, to robi koszt). Na prawo i lewo hektary pól rolniczych, można budować lotnisko na tym. No więc ruch na drodze jest naprawdę duży a droga prosta więc kierowcy sypią. Na tej drodze znajoma straciła życie bo siatki z zakupami ściągnęły ją pod ciężarówkę. Jest duże ryzyko, że na tej nieoddzielonej DDR stałoby się podobnie. Z drugiej strony głupi manewr kierowcy i przejedzie po tobie bo oddziela nas 10 cm krawężnika. Jak w spokoju jechać takim DDR z mniejszymi dziećmi albo puszczać je do szkoły?? Tymczasem kilka kilometrów dalej, nowa ścieżka poprowadzona po polach, ZA rowem odwadniającym, dużo taniej i dużo bezpieczniej bo dalej od jezdni (screen poniżej). Uwierzcie mi, że jakość jazdy nie do porównania. W terenie zabudowanym nie ma to znaczenia ale przy drogach gdzie jeżdżą stówką i więcej to jest mega różnica. -
[Pierwszy gravel - używany] Merida silex 400 lub inny gravel
girek odpowiedział wiciu23 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
@bzyk69 gdzie kupowałeś rower? zaciekawił mnie Silex ale wolałbym kupić w jakimś sklepie stacjonarnym, który doradzi to i owo a jesteśmy z tej samej okolicy... -
[Bankructwa w branży] Bankructwo GT faktem, kto następny?
girek odpowiedział wr81 → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Zdecydowana większość tych osób jest wynajmowanych przez agencje pracy - jak narzędzia. Często oznacza to zero stabilizacji, najniższa płaca, żadnych benefitów, często śpią wynajmowanych norach po kilka osób co te osoby akceptują bo i tak zarabiają więcej niż u siebie. Nie ściąga się fachowców, których brakuje w Polsce tylko ludzio-narzędzia do obniżania kosztów i ryzyka. Pytanie czy o to nam chodzi i jak to wpływa na sytuację polskich pracowników oraz polskich firm próbujących produkować własne, markowe produkty. Jakieś 20 lat temu pracowałem na produkcji w fabryce dużego koncernu i wyglądało to tak, że nasi koledzy z Niemiec, którzy robili podobne rzeczy co my i mieli wydajność 0,8 naszej otrzymywali 5 x większe wynagrodzenie plus zakaz nadgodzin jeżeli związki się nie zgodzą plus ogromna ochrona przed zwolnieniami grupowymi, itd. Później do fabryki trafili Polacy z agencji pracy - to były początki tych instytucji. I od razu zakończyła się rozmowa o podwyżkach albo lepszych warunkach bo na Twoje miejsce zawsze mogli przyjąć tymczasowego. To, że przy okazji spadała jakość i BHP mało kogoś obchodziło bo w polskich montowniach często rządzą "project managerzy" i dyrektorzy finansowi, dla których nieraz ważniejsze jest wykazanie się wskaźnikami na bieżący okres niż długoletnie prosperity koncernu a tym bardziej prosperity jakichś "fizoli".
