Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.05.2026 w Odpowiedzi
-
12 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
Zamówił karbon, dostał karton. O jedną literkę chyba afery nie będzie?9 punktów
-
8 punktów
-
Bo zawsze chciałem zdobyć ten najwyższy szczyt nad miastem (udało się dzięki uprzejmości pana rolnika, który mega maszyną zostawił piękne dwa ślady dojazdowe )8 punktów
-
Zapomniałem dodać, że koła, które kupiłem są firmy VYTYV.6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Właśnie takie 40-kilogramowe monstra sieją postrach na chodnikach i drogach rowerowych. Nie jestem przeciwnikiem, tylko należy wyposażyć w tablice rejestracyjne, OC i wio na jezdnię2 punkty
-
Rozmowa z kolegą @uzurpator przypomina karmienie internetowego trolla, który karmi się czyjąś uwagą i czerpie satysfakcję z polemiki jako takiej. Jak już brakuje mu argumentów to wytacza najcięższe działa i sadzi komunały w stylu "wiedza tajemna", "elita" i wylewa gorzkie żale bo on sam musi jeździć na 27,5 z lemondką i na bloki do SPD kiedyś nie starczało... GCN złe? To co dobre? Szajbajk ? Nie dziwię się że kilku solidnych szosowych zawodników, w tym jeden ogólnie znany trener, ewakuowali się z tego forum, skoro musieli czytać te daremne brednie/wypociny i próbować je weryfikować udowadniając, że białe nie jest czarne. Toż to głowa mała co poniektórzy próbują udowadniać... Za chwile na forum zostaną sami piknikowcy/platformowcy i tematy przewodnie będą oscylować wokół montażu koszyku do przewozu psa na kierownicę lub wyboru odpowiedniego dresu do jazdy na ryby. Na wniosek kolegi @uzurpator tematy dotyczące SPD, wkładkek, pomiarów mocy zostaną zakazane, bo to jest przejaw wywyższania się...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Bo dla odmiany postanowiłem się "pościgać" - Bike Maraton 2026 Harrachov-Jakuszyce2 punkty
-
2 punkty
-
Czyli najpierw nie ma dowodów, są opinie. Potem badania na uniwerkach za mało i słabo zrobione. Można zrobić prosty pomiar mocy. Ktos zrobił, ktoś znalazł- też trzeba inaczej... Tak trochę do brzegu podsumowując: Najpierw pada teza: jeżeli wpięcie pozwala generować większą moc, to powinno dać się to zmierzyć. Pojawia się materiał, w którym mierzone są moc, tętno, kadencja i czas. W obu próbach na clipless wychodzi wyższa moc. I wtedy rozmowa przeskakuje na czas, szum, GCN, metodologię, dokładność miernika i brak idealnego eksperymentu. Jasne, ten film nie jest badaniem laboratoryjnym. Ale to nie zmienia faktu, że odpowiadał dokładnie na wcześniejsze pytanie: czy wpięcie może pozwolić wygenerować więcej watów. W tym materiale — tak, może. To nie dowodzi, że zawsze daje lepszy czas. Ale nikt rozsądny nie twierdzi, że jeden film GCN rozstrzyga cały temat naukowo. I dokładnie tak samo jest z Newtonem. Sama III zasada Newtona oczywiście obowiązuje. Ale zdanie „Newton 3, więc reszta wywodu jest bezwartościowa” niczego nie analizuje. To nie jest rozwiązanie układu, tylko retoryczny skrót. Pytanie JWO o stan nieważkości nie miało dowodzić, że w kosmosie magicznie odjedziesz rowerem. Ono pokazywało, że moc w pedałowaniu nie jest po prostu „grawitacją plus masa rowerzysty”. I odpowiedź „zajedziesz nigdzie, bo układ będzie się kręcił” wcale tego nie obala. Ona tylko pokazuje, że trzeba gdzieś zamknąć reakcje sił. Na Ziemi ten układ nie jest swobodny. Rower ma kontakt z podłożem. Rowerzysta ma kontakt z pedałami, siodłem i kierownicą. W sprincie, na stromym podjeździe czy przy twardym przełożeniu pracują ręce, barki, tułów, druga noga i balans ciała. Kierownica nie jest ozdobą, tylko realnym punktem zaparcia. Dlatego twierdzenie, że „sufitem siły na pedale jest masa rowerzysty, bo nie ma innego punktu podparcia”, jest zbyt prostym modelem. Może mieć sens jako bardzo grube przybliżenie spokojnej jazdy siedząc. Ale nie jako opis sprintu, jazdy na stojąco, startu torowego czy stromego podjazdu. III zasada Newtona mówi, że siły mają reakcje. Nie mówi, że jedyną możliwą reakcją jest ciężar ciała działający pionowo na pedał. W realnym pedałowaniu reakcje rozchodzą się przez cały układ: pedały, ciało, siodło, kierownicę, ramę, koła i podłoże. I właśnie dlatego samo „Newton 3” nie zamyka tematu. Trochę zabawne jest to, że w przykładzie z nieważkością sam pokazujesz, że potrzebne są dodatkowe punkty zamknięcia układu: siodło, kierownica, mocowanie ciała itd. Czyli dokładnie to, o czym mówimy na rowerze na Ziemi. Tyle że na Ziemi te punkty już istnieją: są pedały, siodło, kierownica, rama, koła i podłoże. Więc dywagacja z kosmosem nie dowodzi, że limitem siły jest masa rowerzysty. Dowodzi tylko, że bez punktów reakcji cały układ będzie się ruszał. A to jest zupełnie inny wniosek 😀 Brak idealnego eksperymentu nie oznacza, że można ignorować dostępne dane. A „Newton 3” nie oznacza, że masa rowerzysty jest jedynym punktem podparcia.1 punkt
-
@przemeg Eksperyment w którym wykazanoby rzeczywiście różnicę na korzyść wpinania wygląda mniej więcej tak: 1. Mamy miernik mocy i miernik tętna. Idealnie byłoby mieć miernik skonsumowanego tlenu, ale powiedzmy, że to zbyt bizantyjskie. 2. Tętno mówi nam, jaki wysiłek podejmujemy; miernik mocy mówi nam, ile z tego trafia w korby. 3. Robimy np. 50 przejazdów w obu konfiguracjach. Najlepiej na trenażerze. Test in-vivo wprowadza za dużo szumu, ale powiedzmy po 100-200 przejazdach dałoby się jakoś to znormalizować. a) Jeżeli jeździlibyśmy ze stałą mocą, to _jeżeli_ jedna konfiguracja ma przewagę nad drugą, to notowalibyśmy niższe średnie tętno. b) Jeżeli jechalibyśmy pod równe tętno, to jedna konfiguracja będzie miała większą zmierzoną moc. c) Jeżeli w jednej konfiguracji mielibyśmy spójnie wyższą moc i tętno, to ta konfiguracja pozwala na wyższy wysiłek, z jakiejś tam przyczyny d) Jeżeli konfiguracje byłyby ekwiwalentne, to nie byłoby żadnego sensownego wzorca. Teraz weźmy wyniki z GCN całkowicie legitnie, bez krzty szydery. W pierwszym teście Connor był szybciej na platformach, miał wyższe tętno na platformach, ale wygenerował mniejszą moc. Nie pasuje to żadnego wzorca, ale na klipsach Connor wygenerował ~4% wyższą moc. W drugim teście Connor był szybciej na klikach, ale również miał na nich wyższe tętno i moc. Tutaj pasuje pod c), mamy też ~4% więcej mocy. Trzymając się takich danych, możemy zatem przyjąć, że na zatrzaskach generuje się te 3-4% więcej watów, przez co jedzie się wolniej lub szybciej? Ci sami panowie doświadczenia moje i @marvelo pod dywan zamiatają. Dlaczego mam szanować to, co piszą, jeżeli ta sama kurtazja mnie najwyraźniej nie dotyczy? Główny problem z przeprowadzeniem eksperymentu, o którym piszę, jest taki, że komercyjne mierniki mocy mają dupiatą dokładność, bo ok 2%. Biorąc pod uwagę, że mówimy tutaj o czymś co robi 4% różnicy... to sam rozumiesz, że to średnie dane. Podobnie jest zresztą z doświadczeniami wyżej wymienionych, bo próbują mierzyć 4% za pomocą jeszcze bardziej dupiatego przyrządu, jakim jest ludź, ze wszystkimi jego wadami i uprzedzeniami. Jak wyżej, jeżeli ja jestem uprzedzony, to koledzy wyżej już nie? To jest to badanie sprzed kilku stron ze sprintem o długości 17s? Moc generowana to iloczyn sił i przesunięcia w czasie. Siła pochodzi z nóg. Sufit tejże siły na rowerze to wg mnie masa rowerzysty, bo nie ma innego punktu podparcia. Zekker próbuje mnie przekonać, że można więcej, wykonując jakąś jogę, wspierając się kierownicę, ciągnąc za korbę pedałem etc. Ale żaden z nas nie ma żadnych danych na ten temat, więc w sumie marudzimy po próżnicy. Ale akurat jest. Patrz wyżej. Na rowerze nie ma sensownego punktu podparcia poza masą rowerzysty. Na rowerze poziomym możesz się jeszcze zaprzeć o fotel. Podobnie było z przykładem, który kolega szył. Co dobrze zauważył @JWO . Poniekąd, z tego powodu ludzie którzy kręcą grube waty mogą jeździć w miarę wygodnie na sztywnych siodłach z minimalną ilością gąbki, bo siła reakcyjna powoduje, że spora część ich wagi jest 'podparta' powietrzem* Kolega itr wpadł na zasadę GIGO. *to skrót myślowy, proszę się nie czepiać.1 punkt
-
Nie mi odpowiadać za innych. My jeździmy 6-18km/h a asfalt do 25. Na wąskich ścieżkach zwalniamy lub stajemy gdy idą piesi i zawsze dziękujemy za ustąpienie miejsca przez pieszych. I szczerze to wielokrotnie na złamanie karku nas analogami wyprzedzają. A jak już tak się czepiamy tej wagi to bez różnicy czy rowerek waży 10kg a siędzący na nim 90 czy rower 40 a na nim 60kg No i racja, tablice rejestracyjne dla kolarzy, to oni jeżdżą po 50 i więcej Nie mam nic wspólnego ze sprzedażą rowerów o których napisałem. Tak, w kilku miejscach napisałem bo jakby Kolega zauważył zalogowałem się na to forum szukając pomocy a przy okazji nie lubię być pasożytem i coś od siebie na forum dodałem1 punkt
-
Tlumnik to na pewno nie wybuchnie. A ważysz dużo powyżej 100 kg?1 punkt
-
Wróciłem właśnie z wycieczki na Kozią Górę, napompowałem do 80 PSI, rebound odkręciłem na maksa i dałem mu trochę popalić. Nie chcę popadać w euforię, ale różnica jest kolosalna. Rower dostał drugie życie. Amortyzator pracuje bezgłośnie, skończyły się trzaski, skrzypienia, metaliczne dźwięki przy dobijaniu i odbijaniu. Przeszkody czy nierówności wybiera znakomicie a nie jak do tej pory, że wszystko szło na moje ręce. W końcu zacząłem odczuwać przyjemność z jazdy. Wjazd na Kozią, bajka. Zjazd starym torem saneczkowym po kamieniach, odwodnieniach, uskokach prawdziwa przyjemność. Zmierzone ugięcie 100 mm przy skoku 130 mm. Na koniec wygląd, czyli najbardziej trywialna rzecz. Czarne lagi dodają lwiego pazura 🫠 a przynajmniej tak mi się wydaje. Reasumując, wiem, że są lepsze amorki od RockShox 35 Gold RL, ale ten model w porównaniu do padliny XCM34 to jak wybór między jędrną osiemnastolatką a starą babą. Śmiało go mogę polecić wszystkim tym, którzy mają jeszcze w swoich rowerach sprężynowe amortyzatory, jak ten nieszczęsny XCM. Nie zastanawiajcie się, kosztem paru stówek można naprawdę zmienić udrękę w satysfakcję z jazdy. Dzięki dla wszystkich, którzy mi go doradzili. I jeszcze jedno. Matołowi, który włożył najtańsze sprężynowe badziewie w ten zacny, nie tani Haibike, odbierając radość z jazdy, życzę, by będąc rowerem 85 kilometrów od domu złapał gumy w obydwu kołach 🙂1 punkt
-
@przemeg To jest ten szum o którym mówię, i który na końcu oznacza ~9:22 vs ~9:20 - czyli 0.08% różnicy. Mierząc to miernikiem z 2% dokładności i biorąc pod uwagę dryft tętna - to jest - conajwyżej zachęta do dalszych badań. Zwłaszcza ten pik mocy jest w sumie bezwartościowy, biorąc pod uwagę jak działają mierniki mocy. I nie mogę nie wspomnieć, że fakt, iż GCN jest jaskinią komercji działa przeciwko tezie którą chcesz udowodnić. To, oraz fakt, że nie była to podwójnie ślepa próba etc. I pamiętaj - mojej tezie. Nie chcę udowodnić, że kliki/brak nie robi róznicy ( a mógłbym na podstawie tego filmu ), ale że wpływ ciągnięcia jest znikomy. EDIT: w filmie na 13:12 widać,że tętno na platformach miał niższe.1 punkt
-
@burz Jeszcze nie zamówiłem - czy mógłbyś dla porównania podać ile cm masz swoją "szkitę" - będzie łatwiejszy punkt odniesienia - u mnie stwierdzone kiedyś w e.obuwie 28,5cm EDIT: Zamówiłem 2 rozmiary - jednak ja wziąłem model LT - rozmówkę dobrałem z tabeli zobaczymy co z tego będzie.1 punkt
-
Myślę, że ten filmik wyniesie trochę cyferek do tematu:1 punkt
-
Koła Aviator XC SL. Udało się kupić w bardzo dobrej cenie. Waga z taśmą i wentylami 1150 gramów.1 punkt
-
To akurat jest jedna z największych wad zatrzasków.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czytam te pierdoły wypisywane przez część kolegów i zastanawiam się, czy jechali kiedykolwiek na e-bajku i czy to nie efekt frustracji, że dziadek pod górkę ich wyprzedza? Jak już powyżej napisał @KrzysiekCH: niech każdy robi to co mu pasuje i cieszy się z tego faktu. Nawracać ludzkość na moja jedyną prawdę objawioną to chciałem jak byłem trochę młodszy…1 punkt
-
No nie do końca to tylko ich problem, ponieważ system zdrowia jest finansowany przez "wszystkich", a oni nie uprawiając żadnego sportu, nawet rekreacyjnie, będą z niej korzystać średnio znacznie częściej przez co: usługi zdrowotne będą znacznie gorzej dostępne, a także koszt tych usług będzie znacznie wyższy, tak samo jak składki na finansowanie sż.1 punkt
-
@PiotrWie taaaak REKREACJA ! Najlepiej na elektryku lub w wozie nad Morskie Oko. Dorastają nam cudowne pokolenia cherlawych latorośli. Zwolnienia z "wuefu" , elektryki byle się nie spocić. Nie tak dawno byłem świadkiem jak jednemu " rekreacyjnemu młodzieńcowi " padło zasilanie w trasie. Sierota nie była w stanie bez wspomagania przepchnąć pedałami. Został telefon ratunkowy..... przyjedźcie po mnie........1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
