Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.10.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
10 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Oczywiście, że będzie "cenzura" - a przynajmniej koniec anonimowości. Niestety wszelkiej maści szuria, gówniarzeria, incele i ruskie trole do tego doprowadzili. Społeczeństwo nie może istnieć gdy spora jego część nie bierze odpowiedzialności za swoje słowa. Wolność słowa to nie anarchia słowa.2 punkty
-
2 punkty
-
O Lapierdalaczach pewnie słyszałeś https://www.klbikes.de/spicy-cf-team-2025 https://www.klbikes.de/spicy-cf-team-frameset O Transition i Scorze pewnie nie https://www.mountainlove.de/de/transition-spire-v1-aluminium-rahmen-schwarz.html https://www.staterabikes.de/p/scor-4060-lt-carbon-frameset-fox-float-x2-factory-30005172LT Czy taka Kona https://www.use-elitebikes.com/enduro/24162-15289-kona-process-x-crdl-29er-indigo-blue-carbon-endurofully-2022-rahmen-neu.html#/1308-grosse-x_large1 punkt
-
To nie działa. Sprawdzałem. Może zamiast coś przemoknąć po 5 minutach przemoknie po 7 ale i tak przemoknie jeżeli materiał nie jest naprawdę waterproof. A na te ostatnie żadnych preparatów nakładać nie trzeba. Natomiast faktycznie warto się zastanowić czy ta wodoodporność jest nam potrzebna. Albo nawet, jak w przypadku ubrań, nie będzie nam przeszkadzać bo ograniczy oddychalność. Wracając do toreb warto mieć jedną np. na górną rurę naprawdę wodoodporną na telefon, gotówkę i inne rzeczy które nie mogą zamoknąć. Ale takiej dętce woda raczej nie zaszkodzi1 punkt
-
Bo mam karbonową korbę XCX Race i zależy mi na niej (Oś 30mm). Muszę zwrócić honor składającemu rower, podkładki są tylko inne. Nie takie cieniutkie aluminiowe tylko pół mm na stronę gumowo plasticzane w formie talerzyków, dobre kilka mm mają tej powierzchni ściskanej. Wątek serwisowy się z tego robi, kończąc temat napiszę tylko, że odkręciłem korbę, odkręciłem zębatkę, wyczyściłem połączenie zębatki z korbą - a wieczorem zrobię test.1 punkt
-
@RabbitHood, no to się akurat zgadza. Ostatnio jak jechałem zimą z chaty Szwajcarską i potem na Kisielin przez las, to było tak samo jak latem No ale zdrugiej stron Yolo z tego co wiem, to zimą nie za specjalnie jeździ, więc nie jest za różowo1 punkt
-
W lubuskim mamy od wielu lat takie zimy, że i błota nie ma. Jest po hydrologiczna susza i piach w lasach sypie się tak samo jak w lecie.1 punkt
-
Super, zewnętrzny wymiar zatem będzie się zgadzał. Potem jeszcze tulejki na wewnętrzne bieżnie, bo przecież na wewnętrznych też się piasta opiera w obie strony. Jestem zdania, że dorabianie dystansów to dramatyczna januszerka.1 punkt
-
Nie rozumiem dlaczego nie kupisz... Skoro masz fundusze, miejsce na garażowanie i chęci do jazdy to chyba wszystko co jest potrzebne 🙂.1 punkt
-
Okres zimowy, to zajęcia z doskonalenia rytmu i techniki. Rowery w zależności od warunków i miejsca, a więc szosy, przełaje, MTB A szosowcy głównie technikę i balans, jednak lepszym wyborem jest tu przełaj i w to się głównie celuje Piszę to oczywiście z punktu widzenia prowadzenia zajęć przez kluby, a nie typowego amatora który nie jest świadom wielu rzeczy i jedzie po macoszemu1 punkt
-
Początek faktycznie jest smętny ale to standard w Gorcach. Dopiero jak się wyleci wyżej robi się ciekawie. Tyle, że nie wiem jak tam formalnie jest z jazdą na rowerze, trzeba by to sprawdzić.1 punkt
-
Z Obidowej na Turbacz lecie wygodna stokówka ( Trasa Narciarska Śladami Olimpijczyków) więc w miarę łatwo zdobywać tam wysokość więc to dobra opcja na rower. Ta dolna część trasy to już nie pamiętam jak tam jest ale generalnie powinno być w dół1 punkt
-
Kiedy kupowałem te koła to zapytałem o łożyska i mi odpisali, że: Front 6802x2, rear 63802x2, freehub 6802x21 punkt
-
Ze sto lat nie byłem w Gorcach, ale na ile pamiętam okolice to kierunek zwiedzania bez znaczenia;)1 punkt
-
Zefal Sensa - jakościowo tak jak Camelbak, tyle że zamiast przekombinowanego ustnika ma prosty silikonowy cycek i silikonowy kapturek (taki jak w Podium Dirt). Nie śmierdzi, a ustnik można łatwo rozebrać i wyczyścić.1 punkt
-
Czy Ty właśnie napisałeś, że zawodowcy-szosowcy realizują założenia treningowe na grawelach? Tak Ci powiedział wielokrotny Mistrz Polski? No nieźle... Jako "trenujący" powiem Ci, że nie trenują. No, chyba że pomyliłeś grawela z CX w sezonie jesienno-zimowym, ale to już inna para kaloszy. Co do fatbike to moje zdanie jest takie. Przejechałem się raz w życiu na takim wynalazku (Specialized) i wiem, że był to pierwszy i ostatni raz. Niemniej jednak nie neguje, że jeśli ktoś ma potrzebę jeździć po śniegu, plaży, bądź wygasłym wulkanie to jest to jedyny słuszny wybór. Tak czy owak wygląda toto fajnie i , abstrahując od chińskich elektryków, rozumiem ze może się podobać. To chyba niekoniecznie trafione zastosowanie. Na trenażerze masz możliwość jazdy "w strefach", kontrolowania mocy itp... Fatbike do treningu? Hmm... Chyba nie to autor miał na myśli.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeszcze lżejsze i jeszcze szersze niż DT: https://www.bike-discount.de/en/newmen-evolution-sl-x.r.25-29-rim?number=20130749&__delivery=30&__currency=1&gad_source=1&gad_campaignid=2043254636&gbraid=0AAAAADnpmkDlvAc2wyA0sMndoYP9Ok0fZ&gclid=Cj0KCQjwovPGBhDxARIsAFhgkwT_6sFmXXRuIXrlLs4BHz_Te1I-lEZ3PIaqhoi3cMMgZDP3cbbwe5AaAlnxEALw_wcB A co do kółek to jestem od teraz posiadaczem najcichszych kół w okolicy. Po tekście, że newmeny są ciche poszedłem do piwnicy, zerwałem kasetę z bębenkiem, wyczyściłem, posmarowałem obficie Sram Butter i wygląda na to, że piasta zazębia doskonale a jest cichuteńka. Zobaczymy jak się sprawdzi w boju i czy cisza jest fajna. Bo chyba zaczęła się jakaś moda na ciche piasty, coraz więcej ludzi o tym wspomina. Trzeba podążać za trendami.1 punkt
-
Dt xr361 ma wewnątrz 22,5mm szerokości i waga w okolicach 410g, Jest asymetryczna czyli będzie lepszy rozkład naciągu szprych lewa/prawa strona koła, co wpłynie na lepszą boczną sztywność. Można jeszcze zróżnicować grubość szprych między lewą i prawą stroną i osiągnąć ten sam naciąg po lewej i po prawej stronie koła.1 punkt
-
Rozumiem, że jazda po śniegu, którego u nas jest najwięcej w maju ma być wyznacznikiem zakupu fata zamiast typowego szutrowca... No jak to któryś rower w szopie to tak a tak to chyba coś tu się srogo nie klei.1 punkt
-
1 punkt
-
Ta gęsta zawiesina to nie mgła, nie dajcie się zwieść. To dwutlenek węgla wydalany przez krowy wiejskie, mleczne, pasione na podgórskich łąkach. Jak się mocno zaciągnąć, to można wyczuć w ustach posmak budyniu mlecznego.1 punkt
-
Z rowerowym coś się porobiło, nawet mieli przez dłuższy czas info na stronie, że im telefon nie działa i proszą o kontakt mailowy? Jakoś podejrzanie to wygląda. Wydałem u nich kupę kasy i zawsze byłem zadowolony - do ostatniego zamówienia w zeszłym roku (jakaś pierdoła) którego nie byli w stanie wysłać przez 3 miesiące, choć towar niby mieli na stanie. Od tamtego czasu unikam, choć mam u nich stały rabat 12%:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja sobie pocisnąłem ćwiarteczkę w zeszłą niedzielę. Wpadło 256 km, w tym Góry Sowie. Okazało się, że mój zegarek naliczył mi 360 metrów przewyższeń, podczas gdy Komoot wyszacował podczas rysowania trasy 2400 m. Dobrze, że na kierownicy był eTrex, ten policzył 2100 m. przewyższeń. Firma Polar, której urządzeń używałem postanowiła zaktualizować aplikację PolarFlow w związku z premierą jakiejś idiotycznej opaski dla spaczy; przy tej okazji upupili synchronizację wszystkich starszych urządzeń, w tym mojego licznika M460 (inni też płakali, sprawdzone w sieci). Stąd awaryjnie zegarek na kierownicy. Niestety, okazało się, że mają buga w oprogramowaniu zegarków (oficjalne stanowisko firmy) stąd całe 360 metrów przewyższeń u mnie. Ponieważ już kilka lat temu mieli skopane zegarki Grit X - też źle liczyły wysokość - nawet tu popełniłem wielką recenzję na forum (Zegarek Grit X - dlaczego nie polecam), więc nie ogarniają tematu, postanowiłem pożegnać się z tą firmą Dwie dramatyczne wtopy i to w czasie mojego największego rocznego wyzwania1 punkt
-
A ja bombę sobie zaliczyłem w ostatnią sobotę na Bike Maratonie. Ale nie jakąś tam zwykłą bombę. To było największe bombardowanie w mojej rowerowej karierze ever. Niby człowiek przygotowany do startu, aż tu zza któregoś drzewa zaczynasz słyszeć szepty... "ty już sobie dzisiaj pojeździłeś". No i po w miarę dobrym starcie, jak na mnie, odjechaniu tym, których planowałem, musiałem... Ach, zrobiłem sobie rykowkowisko, tak żeby było lżej na duszy. Pokrzyczałem na jagodowe krzewy, poleżałem sobie na mchu zastanawiając się nad sensem życia. Silnik wysiadł, ale komputer jeszcze coś tam miał baterii na rozruch. Kilka razy jeszcze odcinało po drodze, ale DNF nie wpadł1 punkt
-
Smarowidło do łańcucha, kupione znacznie wcześniej niż inne graty z foto, (jak to fajnie siedzi na łańcuchu w różnych warunkach), inserty dla Garmina od majrenda (była gleba i trzeba wymienić), dwa razy zestaw koronek 10-12-14-16 (dla mnie i dla kumpla) i Ninja w miejsce zajechanego BB-MT800-PA (u kumpla).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pamiętaj, że marudzenia się naczytasz a z reguły ci, którzy nie mają żadnego z opisywanych problemów - się nie odzywają. Ja np od lat nie miałem żadnego dramatu i z 530 i z 1050. Zawsze należy brać przynajmniej małą poprawkę na marudzenie.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
