Skocz do zawartości

Ranking

  1. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      1 312


  2. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      11 296


  3. siemalysy

    siemalysy

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 518


  4. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 807


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.07.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. 8 punktów
  2. Bo przerąbane, że to już niedziela wieczór
    6 punktów
  3. 5 punktów
  4. Bo na finiszu, ale jeszcze przed startem
    5 punktów
  5. Bo w lesie e-ulepek czuje się świetnie.
    4 punkty
  6. Widzi aparat, to od razu pozuje, pozer jeden.
    4 punkty
  7. Grupy XT i XTR z serii M780 i M980 normalnie były produkowane z opcją 40-28 Nie ma nic w złego w napędzie 1x i jest to bardzo dobry napęd dla zawodników, zwłaszcza jak ma się kilka kaset i kilka zębatek do korby, za każdym razem można sobie dopasować rower do terenu i mieć tylko te przełożenia, które są potrzebne. Problem pojawił się, gdy wmówiono "zwykłym" klientom sklepów, że trzeba kupować takie rowery bo tak jest dobrze. Ze zwykłego, wszechstronnego MTB zrobiono wyspecjalizowany sprzęt tylko do jazdy w terenie, najlepiej zawieźć go samochodem na miejsce i tylko tam jeździć bo tylko do tego on jest. A dalej to już poszło z górki - ramy nie mieszczące większych zębatek, brak możliwości przykręcenia przerzutki, brak miejsca na mocowanie przewodów itp. Oczywiście zaraz w brakującą lukę wynaleziono gravela czyli szosę z grubszymi oponami i napędem rodem z MTB. I tak, zamiast zwykłego MTB hardtail, mamy MTB tylko w teren i gravela do jazdy 50/50 "na twarde drogi z nutką terenowej zabawy" czy jak to tam jutubery reklamowały Sam zostałem przy starej szkole, mam korbę 38/26 i kasetę 11/36. Nie startuję w zawodach, nie liczę kadencji, tętna, nie ścigam się z innymi na ułamki sekund. Jestem zwyczajnym rowerzystą, który chciał mieć rower do pojeżdżenia w terenie w weekend i do pojeżdżenia szybciej asfaltami godzinkę przed pracą albo wieczorem po pracy. I takich ludzi z takimi potrzebami jest sporo tylko teraz nie daje im się wyboru jeśli chcą coś lepszej klasy, powiedzmy od Deore 😕 Bo nawet jak grupa jeszcze oferuje takie napędy, to ram już zbytnio nie ma...
    3 punkty
  8. Kiedy w korbach 2x było normalne wstawianie zębatki 40T? Standardem było 36/22.
    3 punkty
  9. @NerfMe Wczoraj się za to zabrałem i jest znacznie lepiej, klamka nadal klika ale już znacznie ciszej i nie denerwuje już tak na postoju Podczas jazdy faktycznie ciężko to wychwycić i jest zauważalne może tylko przy lekkim hamowaniu na równym asfalcie, i to też jak zwrócimy na to szczególna uwagę. Natomiast w naturalnym środowisku MTB (albo E-MTB jak mój ulep) zupełnie tego nie czuć. Film jak to teraz działa: KLIK Oraz zdjęcie krzywki przed polerowaniem i po: Przed Po Dla porównania lewa klamka której nie ruszałem, teraz to ona jest głośniejsza ale póki co dam jej spokój skoro podczas jazdy nie jest to jakoś wyczuwalne (chyba że kiedyś znów będę miał za dużo wolnego czasu to i do niej zajrzę ) Lewa bez polerki/smarowania. (na zoomie dźwięk jest wyostrzony więc klikanie jest dość mocno wyeksponowane/wyolbrzymione).
    2 punkty
  10. Ta manipulacja polega na tym, że wybrałem napęd z NAJWIĘKSZĄ rozpiętością dla napędów dwurzędowych w MTB. Szczyt popularności 2x to były kasety 11-36. Właśnie dlatego zrezygnowano z niepotrzebnej przedniej koronki i przerzutki, manetki, bo 1x12 całkowicie zastąpił przełożeniami 2x10 z kasetą 11-36 za którym niektórzy tutaj tak płaczą. Zakładanie młynka 24T do kasety z 51 ząbkami potrzebne jest do czego, do wciągania samochodów na Śnieżkę?
    2 punkty
  11. Jeszcze nie tak dawno to było normalne przy korbach 2x, które dawały mega rozpiętość przełożeń. Ale to było zanim marketingowcy wmówili amatorom, że trzeba jeździć z jedną zębatką jak ci zawodowcy na maratonach Już powoli widać na YT jak hipstery kombinują ze wstawieniem do gravela prostej kierownicy i amortyzatora o skoku 70 mm czyli na nowo odkrywają crossa. Teraz trzeba poczekać aż ludzkość znajdzie odpowiedź na nurtujące pytanie "jak to zrobić żeby z przodu móc używać zębatek o różnym rozmiarze bez rozkręcania korby i podmieniania co chwilę"
    2 punkty
  12. W mz926 sa 3 łożyska kulkowe maszynowe/przemysłowe. W mz922 jest ślizg i 2 łożyska. Wstawiałem tu kiedyś zdjęcia mojego autorstwa z autopsji tych pedryli.
    2 punkty
  13. Bo czerwone na zielonym.... czereśnie....;p
    2 punkty
  14. Gdzieś między Wołowcem a Kozłem
    2 punkty
  15. @Jurek63 15 km, udało się to jakoś skleić i wrócić
    2 punkty
  16. po 12 latach przyszedł czas na rozstanie....
    2 punkty
  17. Jak możesz 400 zł dołożyć to chyba nie ma w tym budżecie lepszej opcji niż Cragger: https://www.bike-discount.de/en/radon-cragger-7.0-3 6.0 jak nie możesz dołożyć, będzie miał chociaż chwalony widelec i, w odróżnieniu od Krossa, czterotłoczkowe hamulce: https://www.bike-discount.de/en/radon-cragger-6.0
    1 punkt
  18. Mój rower przystosowany do prędkości 12km/h odpowiednio kręcąc korbą osiąga bez problemu 28-30 przelotowe. Odpowiedź jest więc bardzo prosta - należy szybciej pedałować. Inwestycja w siebie, to najlepsza z inwestycji.
    1 punkt
  19. Dętkę oraz łatkę musisz zmatowić papierem ściernym (gradacja np. 120 lub 200) po tym zabiegu łatka powinna się dobrze trzymać Bardzo ważny jest też klej, którego się używa - do łatek dołączony jest klej dedykowany do TPU, alternatywnie można kupić u chińczyków taki klej
    1 punkt
  20. Nie ma co się bawić w klejenie, lepiej wymienić dętkę.
    1 punkt
  21. 2rz niszczy koncepcję 50t blatu z tyłu co wiąże się z reorganizacją całego napędu, wtedy najlepiej odsprzedać cały napęd 1xX( opcjonalnie wrzucić go do jakiegoś projektu jako zapasowy rower) i kupić cały komplet 2xX. Pozdrow'er
    1 punkt
  22. Cześć. Kolega bardzo ciekawie odpowiedział na Twoje pytanie. Nie jakość roweru, tylko jakość sklepu. W tym przedziale cenowym wszystkie podzespoły to wersje budżetowe. Dla mnie przy zakupie najważniejsza byłaby dożywotnia gwarancja na ramę. Wszystko inne doprowadza Ci do porządku na przeglądach bądź wizytach gwarancyjnych. Poczytaj sobie trochę o jakości przerzutek,jak również całych napędów. Poczytaj sobie o rodzajach hamulców. Po prostu trzeba zaznajomić się z podstawową wiedzą o rowerach. Pamiętaj, że jeśli coś Ci nie będzie pasowało to możesz sobie to sam przerobić, bądź bardziej zaawansowane modyfikacje oddać do serwisu. Ja kupiłem 10 lat temu kellysa cliff 10, wwszystko w podstawowych wersjach. Po 10 latach chodzi jak złoto. Tylko regularnie czyszczę napęd. Co jakiś czas cały rower. A tak szczerze to mogę tylko narzekać na najtańszy amorek suntoura, który ma mały skok i w związku z moją wagą po kilku wycieczkach do lasu jest zużyty. Natomiast zawsze można w takiej sytuacji go wymienić. Ja po prostu więcej jeżdżę po asfalcie i mam z głowy. Pozdrawiam. Jeszcze tylko dodam, że ja chyba brałbym Rometa. Amortyzator z Indiany to jakiś no name, robiony chyba tylko pod Media Expert 😀
    1 punkt
  23. Oczywiście, tak. To jedyna nawierzchnia, która godzi rozwój turystyki rowerowej z polepszeniem możliwości transportowych dla lokalsów, rozsądnymi kosztami, a nawet ochroną przyrody. Tylko w ten sposób można było myśleć o stworzeniu prawdziwej trasy rowerowej, jakie budują Małopolska czy Pomorze Zachodnie. Jednak mając do dyspozycji "tylko" 80 milionów, nie mogło być mowy o budowie 300 kilometrów asfaltowych ddr, to jasne. Ale bez problemu można było pomyśleć o ok. 50-60 kmach dróg rowerowych w asfalcie, którymi można było połatać słabe, nieprzejezdne odcinki, które teraz niszczą wizerunek inwestycji. A może można było położyć nawet więcej km nowych szutrów, o ile nie jeździłyby po nich samochody i gminy miałyby pieniądze na ich remont za 3-4 lata? Myślę, że jedno albo drugie diametralnie zmieniłoby dzisiejszy obraz szlaku. A tymczasem stanęło na tym, że na corocznych targach rowerowych w Utrechcie, najbardziej rowerowo-turystycznej imprezie targowej w Europie, gdzie jedno ze stoisk w polskim pawilonie ma Warmińsko-Mazurskie, nie ma nawet jednego materiału o Pętli. Bo region doskonale sobie zdaje sprawę, że te 80 baniek poszło w błoto. I że takiego "produktu" nie ma sensu promować w Europie, bo Pętla po prostu nie spełnia żadnych cywilizowanych standardów. Dla kontrastu - uwielbiam to pokazywać ☺️ - dwa lata temu podczas prezentacji o Pomorzu Zachodnim w Utrechcie pokazywałem Holendrom tę planszę: To prawie 700 kilometrów, które można wykręcić jadąc w ok. 70% po infrastrukturze rowerowej, a resztę niemal w całości po drogach "przyjaznych" rowerom (leśnych, miejskich, lokalnych). A to infrastruktura rowerowa - cała, nie tylko ddr/cpr, ale nawet pasy rowerowe w jezdniach czy chodniki z ruchem rowerowum - na Mazurach. W porównaniu z Pomorzem Zachodnim, Mazury to trzeci świat. Źródło tego ostatniego - Velomapa i mapa infrastruktury - świetna mapa do planowania, swoją drogą: https://velomapa.pl/infra#8.41/53.933/21.781 Smutek. Szy.
    1 punkt
  24. Jest kupa zapytań, bo kupa ludzi kupuje zupełnie bezsensownie MTB do jeżdżenia po płaskopolsce. Gdyby sobie wybrali rower odpowiedni do potrzeb to by nie mieli problemu z napędem.
    1 punkt
  25. Napęd 3x7 ma więcej miejsca "na brud" i jest bardziej odporny na niego😉 W 2x10 zapuszczenie napędu powoduje problem ze zmianą biegów, która jeszcze w 3x7 nie występuje mimo takiego samego poziomu zabrudzenia 😉
    1 punkt
  26. W przypadku rowerów tej klasy najbardziej istotna jest jakość sklepu i jego późniejsza współpraca w doprowadzaniu roweru do porządku, gdyż w tym przedziale cenowym jakość montażu i komponentów jest... Podstawowa.
    1 punkt
  27. To nie są pancerne opony, ale że przyczepność słaba? Skomentuję to tak:
    1 punkt
  28. Nie mogę sobie podarować, żeby przy tej okazji nie napisać: na ten "szlak" poszło ponad 80 MILIONÓW ZŁOTYCH. Prawie 50 milionów to pieniądze unijne, reszta - z budżetu krajowego i samorządowego. Rok-dwa po otwarciu wszyscy wiedzą, że po drodze jest tak duzo fatalnych nawierzchni, że nie można po prostu wsiąśc w pociąg i jechać, tylko trzeba dokładnie przeanalizować przebieg szlaku, by nie zepsuć rodzinie urlopu bublem za kilkadziesiąt milionów. Szy.
    1 punkt
  29. Raz na kwartał trza coś wrzucić w temacie 😜
    1 punkt
  30. Skoro Nino Schurter jeździ na 38T, to 40T rzeczywiście jawi się jako ekstrawagancja 😁.
    1 punkt
  31. Znalazłem bajkpakera pod Dino i pościeliłem mu trawę na ogródku, żeby nie kimał po rowach. Dłuuuga noc na translatorze zaowocowała wymianą doświadczeń, anegdot i poglądów. Teraz Alex ciśnie na Gdańsk, potem do Wilna. A ja cisnę młodzież na roweru, póki nie pada. https://www.instagram.com/belousoff_cool_trip?igsh=dHNkYXduYzBkbjlv
    1 punkt
  32. @Electronite W terenie może brakować lżejszego przełożenia - zależy kto, gdzie i jak jeździ, ale w tym przypadku to pewnie i tak bez znaczenia (zgaduję asfalty i DDR). Poza tym, to przy typowym napędzie MTB (powiedzmy blat 32 z kasetą 10 -51) i przeciętnej nodze, powinien być jeszcze zapas przełożeń - bez problemu przy rozsądnej kadencji ma się te 25 -30 km/h przelotowe, i to na 3 lub 4 z mniejszych zębatek. Jeśli komuś brakuje prędkości, to albo jest mocny, albo mu się tylko tak wydaje Ewentualnie używa roweru niezgodnie z przeznaczeniem, czyli ciśnie MTB ostro po asfaltach i z górki (też asfaltowej)... Ja ostatnio poczułem, że 12 bieg (czyli u mnie 10 zębów) jest nieco za twardy na płaskim przy 40 -45 km/h, albo inaczej - przeskok z 11 biegu (12 zębów) wymaga jeszcze mocniejszego kręcenia i zwiększenia obrotów (wiadomo - nie ma nic za darmo, ale to już twarde przełożenie).
    1 punkt
  33. Przy 40T może być za twardo na podjazdach. Polecam 36T jako złoty środek.
    1 punkt
  34. Bo rowerowe lato nie trwa wiecznie ...już niebawem Anki, zimne noce i chłodne poranki...
    1 punkt
  35. Bo światłopadanie przez korony drzew.
    1 punkt
  36. Bo prom po drugiej stronie, na szczęście kładka była po lewo.
    1 punkt
  37. Bo rowery trzy pojechały nad Niagarę, ale jednak Mordor bardziej pasuje
    1 punkt
  38. Powitoł Iiiiiii dalej Pan zmieniał żonce vki na tarcze, i ładne paralaxy za 100: A na miejscu pan miał też deorki za flaszkę, więc nie mogłem się powstrzymać
    1 punkt
  39. 1 punkt
  40. 1 punkt
  41. Chłopcy, każdy robi własny bilans zysków i strat. Każdy buduje swój rower i akcesoria pod swoje potrzeby. Ja nie znoszę sprzętów montowanych na ramie a pompka pod koszykiem na bidon to dla mnie najkoszmarniejszy z koszmarów, na równi z niesymetrycznie zamontowaną lampką na kierownicy. Zakupu dokonałem dlatego, że niektórzy znajomi już mają i bardzo chwalą, pobawiłem się i zdecydowałem na własną. U mnie dodatkowy aspekt jest to kwestia gabarytu o której wspominałem - mam Lezynkę Sport Drive HV która mieści się do mojej minimalistycznej podsiodłówki na styk na ukos, po usunięciu gumowych zaślepek oraz wężyka. Na dodatek spakowanie tego wszystkiego zawsze było kłopotliwe dla mnie, wymagało nieco gimnastyki. A teraz mieści mi się wszystko bez najmniejszego kłopotu. Rozładowywanie w spoczynku będę monitorował, zrobiłem test ilości napompowania po zakupie, dwukrotnie już. Naładowałem na fulla, spakowałem. Za miesiąc zrobię ponowną weryfikację i dowiem się czy straciła tyle co nic, czy może połowę ładunku. I dopiero wtedy ocenię czy to elektrośmieć czy nie. Jeśli będzie wymagała ładowania raz na miesiąc czy trzy - dla mnie spoko, i tak już kilka klamotów na rowerze ładuję. Do pompki dodany jest pancerny worek strunowy z adnotacją, że należy ją chronić przed wodą i wilgocią, transportować w tym carry bagu.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...