Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.08.2024 w Odpowiedzi
-
10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
3 punkty
-
Operacje z cyklu "kontrowersyjny outlet dostarcza (prawie) wszystko co zamówisz" ukończone w ostatnich dniach: Kryptonim RCZOHFS9 Wersja OEM w zestawie tylko to co na obrazku. Pakowanie w tym wypadku bardzo porządne, amor owiięty gubo folią bąbelkową siedział sztywno w pudełku z solidnej tektury. Kryptonim RCZBOOST Tutaj odpadła (niesławne storno) korba Rival 1x 40z... Pakowanie takie sobie (tradydcyjnie mało wypełnienia w trochę za dużym pudełku) ale SRAMY były w szczelnych pancernych srebrnych torbach odpornych na DOT więc nic się nie działo.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Wolno, nie wolno, przecież to wszystko tylko wymysły czyjejś chorej wyobraźni. Prawo dziś jest takie, jutro inne. Dziś możesz robić coś w pełni legalnie i uważać się za porządnego obywatela, a wręcz się tym szczycić, a jutro za to samo mogą cię zamknąć i będziesz przestępcą, wytykanym palcem przez tych praworządnych po nowemu. Mnie ludzkie prawo interesuje tylko w takim stopniu, w jakim dotykają mnie ewentualne konsekwencje jego nieprzestrzegania. Jak dla mnie, niekorzystanie z dróg dla rowerów jest obarczone niewielkim ryzykiem mandatu (na szczęście wciąż dość niskiego) i rachunek zysków i strat wychodzi dla mnie na plus, bo jest szybciej, wygodniej i (tak, podkreślam z całą stanowczością), bezpieczniej. Z moralnego punktu widzenia to, czy popełniam jakieś wykroczenie czy nie w ogóle mnie nie interesuje i nie mam żadnych wyrzutów sumienia z tego tytułu. Jadę po drodze rowerem tak, jak chciałbym, by jechał ktoś inny, gdybym to ja był w samochodzie, a on na rowerze. To naprawdę nie jest wcale trudne i bez problemu da się koegzystować. Piszesz tak, jakby poprzez obecność roweru na drodze, przystosowanej do ruchu różnych pojazdów (a rower też jest pojazdem i w żadnym razie nie jest na drodze intruzem, w przeciwieństwie do samochodu na chodniku, który w założeniu ma służyć pieszym), działa się komuś jakaś straszna krzywda. Tak Cię boli, że ktoś po mieście jedzie rowerem 40 km/h (gdy obok jest droga dla rowerów), a już ktoś na skuterze jadący z tą samą prędkością jest ok? Widzisz jakąś zasadniczą różnicę między tymi dwoma pojazdami? Sprawny kolarz bez problemu może się równać dynamiką i prędkością jazdy z legalnym skuterem, a w wielu miejscach będzie nawet szybszy i bardziej zwinny. Nie widzę więc zupełnie sensu istnienia przepisu o obligatoryjnym korzystaniu z drogi dla rowerów i jestem za jego natychmiastowym zniesieniem. Założę się, że w realnym życiu wiele by się nie zmieniło. Ci szybsi i nie bojący się ruchu ulicznego dalej będą jeździć po drogach, wraz z samochodami (tylko teraz już w pełni legalnie, nie dając kierowcom formalnego powodu do nienawiści), a ci niedzielni, użytkowi, lub ci co po bułki dalej będą jeździć ścieżkami dla rowerów, choć może czasem też wjadą na drogę, tam gdzie droga dla rowerów jest zaplanowana bez sensu.2 punkty
-
Potrzeba była na jakąś mocniejszą lampkę do wieczornej jazdy. Magicshine Evo 1700. Kupiłem na bikeinn za niecałe 300zl więc nie tak źle a pierwsze jazdy pokazały że lampka sprawdza się nieźle. Chociaż czas pracy baterii nie jest powalający, więc jak ktoś jeździ jakieś ultra czy po prostu lasami po nocy to pewnie średni wybór, ale da się ładować w trakcie jazdy jak w razie potrzeby.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Mocowanie ham tylnego nie lubi się z mechanikiem , lepiej poszukać hydraulika bo się pancerz z rdzą i brudem po deszczu pozatyka, taka jest mokra optyka. Opony szerokie włochatej łydki nie wydepilują, lajkra tyłka nie opina, także nie mówmy o amore zaszczupłej miłości gdy nadmiar toczy się krągłości. Och na takie grubaski trzeba więcej mieć zapału, bochodzą pomału. 😜 Rubensy dobrze jadą przez krzakensy i malinowe chruśniaki, komfort jest niebylejaki , duże jest dobre1 punkt
-
Wygląda na takiego rewelacyjnego w zakrętach https://www.mediaexpert.pl/rowery/rower-elektryczne/rowery-elektryczne/rower-elektryczny-sharp-bk-gs03-eg-m21-szary?utm_source=FB_DPA&utm_medium=cpc&utm_campaign=DPA_remarketing_add-to-cart_BF&utm_content=Instagram_Stories&utm_facebook=DPA_remarketing_add-to-cart_BF|REM_ATC_2-30d|DPA_carousel&utm_fbc=120203821355490745&utm_fbg=120203821365090745&utm_fba=120203821366410745&utm_id=120203821366410745&utm_term=120203821365090745&fbclid=PAZXh0bgNhZW0BMAABpuVGEb5VQYvtUnfBx5ynfk1qHxAMAlG0Gn7AZpOPf4201hUdyLuXHUFahw_aem_wNFHo1oSYQ6z625e4No-tg1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie zrozum nas tutaj źle, ale podpowiedź kolegi @CRMOCAAD wcale nie była jakaś diabelnie zła. Po prostu jakość seryjnie zastosowanego widelca w tym rowerze pozostawia wiele do życzenia. Tak wiele, że możesz zdecydowanie więcej osiągnąć tańszym/takim samym kosztem montując tam widelec sztywny. Dobry widelec amortyzowany to wydatek wiele wyższy niż te, które podlinkowałeś. Swoją drogą to ciężkie kowadła, które nie pracują, szybko się zacierają a ich jakość jest niesamowicie marna. Dają tylko złudną namiastkę tłumienia nierówności Szukaj czegoś co ma jakikolwiek tłumik olejowy i sprężynę powietrzną. W przeciwnym wypadku to pieniądze wyrzucone w błoto.1 punkt
-
Szkoda pieniędzy, bo taka atrapa amortyzatora, zwłaszcza używana, szybko przestanie działać i wrócisz do punktu wyjścia.1 punkt
-
To kup sobie rower 1600 taniej bez gwarancji a jak z ramą coś się stanie to szukaj nowej. A Canyon akurat nie ma super ram, generalnie ich oferta przy dzisiejszych promocjach i modelu sprzedaży to tak już średnio atrakcyjna.1 punkt
-
Nie chodzi o czy chce, czy nie, ale na przygotowanie człowieka na rozczarowanie. Trzeba mieć realistyczne oczekiwania względem tego, co się robi i z tym nastawieniem kupować ... cokolwiek właściwie. Każdy z nas miał okres zafascynowania nowolepszym i trzeba ten etap przejść. Gdyby było inaczej to woda w bidonie i kanapka w tylnej kieszeni wpływałaby na jazdę inaczej niż woda i rzeczona kanapka w brzuchu. Z czego najlepszą taktyką na przyśpieszenie przed podjazdem byłoby zjedzenie śniadania. Wyobraź to sobie - jedziesz w peletonie, chcesz atakować, więc najpierw zjadasz 500g snikersów jadących w kieszeni i JAZDA! To jest zbyt daleko idące uproszczenie. Prawidłowe stwierdzenie to: Sufitem korzyści z redukcji masy jest procent redukcji masy roweru z rowerzystą. I to występuje podczas podjeżdżania w próżni. W praktyce - można się do tego zbliżyć jedynie na bardzo stromych podjazdach ( takie 5% w górę ). Ale. Jeżeli OP swojego OCRa zredukował z 8kg do 7kg i sam waży, strzelam, 70kg, to uzyskał te 1% korzyści - więc na podjeździe o odpowiednim nachyleniu podjedzie te 1% prędzej przy tej samej mocy. Podczas jazdy po równym, to korzyści z redukcji masy są czysto iluzoryczne - chyba, że mówimy tutaj o jakimś kryterium ulicznym, gdzie trzeba non stop zmieniać prędkość pomiędzy 10 a 30km/h. Ale nawet wtedy sufitem jest, w tym przypadku, te 1%..1 punkt
-
Przejechaliśmy z doliny Glemmtal do Salzachtal przez przełęcz Klinglertörl (2,059 m). "Przejechaliśmy" to trochę przesadzone - było trochę pchania, był podjazd wyciągiem. Ale rzecz w tym, że w Austrii jazda w górach i lasach jest z zasady zabroniona, chyba, że na danej drodze jest dozwolona. I informacja o szlakach dopuszczonych dla rowerów jest trudno dostępna (poza bikeparkami i oficjalnymi szlakami rowerowymi na szutrówkach). Dokopanie się do informacji, że jakaś trasa jest A - przejezdna, B - dozwolona jest zawsze wielkim sukcesem. Ale w zamian takie trasy są bardzo mało wyjeżdżone, czasem to lekki ślad na trawie, czasem wąska, zagłębione ścieżka. Koszt tej wyprawy to powrót doliną, a przedtem zjazd 1000m w pionie na 10km czyli test odwagi albo hamulców. Ale nagrodą przejazd przez przepiękne góry - w oddali lodowce i szczyty 3000 i krowy.1 punkt
-
1 punkt
-
Odczucia są subiektywne i nie mają większego znaczenia. Znaczenie mają tylko twarde dane. Jeżeli chcesz odchudzić rower i/lub mieć drogi rower - jak najbardziej, przecież to Twój rower i Twój hajs, nikogo to nie powinno obchodzić. Tylko co tutaj próbujemy Ci przekazać, to czy przejedziesz tę samą trasę rowerem ważącym 7,8kg, a 7,6kg - różnicy w prędkości nie będzie żadnej istotnej.1 punkt
-
Dostałeś sporo sensownych odpowiedzi, więc temat można zamknąć i rozpocząć szyderę, bo autor jest albo trollem, albo nie potrafi czytać. Próbowałeś przed jazdą się dobrze wysrać? To kolejne 0.5kg czyli pełen bidon.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Poczytaj tytuł tematu- co cię wkurza na rowerze?? A mnie wkurzają inni rowerzyści może tacy jak Ty? dzwonek jest jak najbardziej na pieszych i innych rowerzystów bo na kogo innego?? Wyprzedzając kogoś dobrze jest zadzwonić ostrzegawczo. Będąc pieszym wkurzają mnie szosowcy i grawelowcy najbardziej bo gonią z prędkością dżwięku i łatwo o kraksę, na dokładkę wyprzedzaja często z prawej strony nieuki.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
