Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.07.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
16 punktów
-
15 punktów
-
Bo na górkę wjechałem suchy i już wiedziałem, że z górki ten stan się nie utrzyma13 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Bo, Jadą, jadą chłopcy z zabawy do domu Nie zawadzaj, nie zawadzaj, nie zawadzaj nikomu5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Było na korbie 38 a na kasecie 42 ale żona zaczęła się skarżyć, że zamyka kasetę jak jedzie z pracy to zmieniłem korbę na 42. Niestety GRX400 nie ogarniał takiego setupu więc musiałem użyć koziego łącznika. To przestaje być śmieszne, ona ma lepszy czas niż ja na kilku segmentach.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Na czery zamleczone kola 2 lata temu, teraz do jednego musze dolac. Nie da sie napapowac powyzej 1.5bara. Nie zamierzam czyscic ani zagladac do srodka2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
I tak to się żyje na tej wsi. Ty dasz się karnąć na kierownicy motylowi, on ci w zamian fotkę z góry strzeli.2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
@dfq jak swego czasu robiłem aptekarskie testy precyzji wskazań czujnika z koła , to przy stałym obrocie koła niezależnie od prędkości toczenia błąd pomiaru był praktycznie pomijalny. Obrót koła to jeden impuls zliczający - innej opcji nie ma w tej metodzie. Kiedyś też ktoś podnosił larum ,że jak zrzuca ślad na Stravę to pokazuje mu inny dystans niż było to w Connect. Konkluzja była taka ,że każdy serwis ma swoje algorytmy obliczeń tego parametru obliczonego z różnie zapisanego śladu. I jak faktycznie masz "wypłaszczony" ślad przez " rzadki " interwał to wychodzą różne kwiatki. Przy korzystaniu z innych serwisów czujnik na kole można sobie podarować bo i tak idzie wszystko z GPSa i tego co on "wyprodukuje".1 punkt
-
Big Foot Works Ciężko te trasy nazwać Bike Parkiem, ale tak się reklamują, więc opiszę swoje wrażenia. Są to traski, wyznaczone na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, jakieś 4 km od Sopockiego molo. Sporo miejsc by zostawić auto w pobliżu. Pojeździłem tylko 2 godzinki, czas był mocno ograniczony przez weekendową nawałnicę. Trasy bardzo krótkie, co jest niedziwne jak na wysokość dostępnych tam wzniesień. Bardzo dobrze przygotowane, super oznaczone, dość strome, wąskie, szybkie, z licznym przeszkodami na trudniejszych trasach, a łatwych wiele nie ma. Fajna odskocznia, jak się jest przy okazji w okolicach Trójmiasta, miałem spory niedosyt i byłem pod wrażeniem liczby tras ( 37!), przeszkód i ilości pracy jaka tam została włożona. Na pewno jeden dzień to za mało by wszystko objeździć, ciężko nawet się w tym czasie zapoznać ze wszystkim atrakcjami. Żeby specjalnie jechać kilkaset kilometrów to na pewno bez sensu, natomiast jak trzeba jechać nad morze, bo "ile można w te góry ciągle jeździć" to jest super zabawa.1 punkt
-
Maxxisowy biznesmen https://m.olx.pl/oferty/user/1G14lr/1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Trudno się z tym zgodzić szanowny kolego. Zwykły napęd może być całkowicie obudowany, faktycznie bardzo długie przebiegi wtedy robi a smarowanie jest niezmiernie rzadkie. Raz na 2tys. km i ciągle nie wysycha. Jazda po paskudnej nawierzchni nie wpływa za bardzo na sytuację natomiast wjechanie w dostatecznie głębokie kałuże, jak się jedzie dziesiątki km w burzy frontu atmosferycznego jest w stanie coś tam wypłukać.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bo po tygodniu terminów, lub niepogody, w końcu udało się wyskoczyć w teren. Człowieka coś trafia, jak cały dzień w pracy jest piękna pogoda, wyjście z roboty o 15:30 i pogoda łeb urywa. Do łba można dostać...1 punkt
-
Centymetr w prawo i burza zrobiłaby na mnie piorunujące wrażenie.1 punkt
-
Dokładnie. Dawno nie jechałem tej drogi do przysiółka wiec nie wiem czy coś się poprawiło czy nie. Jak było by nieciekawie typu po opadach albo jakieś gruzowisko to olewasz temat i jedziesz dalej doliną do niebieskiego. Tylko jak pisałem jest dłużej. Szlak czerwony to już taka w zasadzie szersza droga z chyba dwoma miejscami do wypychu.1 punkt
-
Ze Szczawnicy zawsze najłatwiejszy na Przehybę choć dłuższy był podjazd przez Sopotnicki potok do niebieskiego szlaku. Nie wiem czemu ale nigdy te wcześniejsze opcje mi nie podchodziły. Już wolał bym nawet nieco z boku czyli wcześniej odbić w lewo i dostać się do przysiółka na Przysłopie przy czerwonym szlaku. Potem nim samym przez Skałkę. Jakoś tak bardziej grzbietowo i klimatyczniej jest.1 punkt
-
Teraz jestem na szlaku wieczorem wrzucę jakieś ślady. Na początek testowo proponuję podjechać do schroniska Durbaszka szutrem, i potem trawersem, który się zaczyna 40 m wyżej przez trasę wyciągu w lewo. Po jakimś czasie do szlaku na grzbiecie i zjazd szlakiem rowerowym przez łąki do Jaworek. Będzie odrobina pchania, schronisko i pięknie. Na tej podstawie zaplanujesz dalsze dni.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
