Próbujesz nieudolnie odwracać kota ogonem i ośmieszać mnie, tylko że wychodzi Ci to wyjątkowo słabo. Twoje „argumenty” to mieszanka tematów nie mających ze sobą nic wspólnego. Porównywanie peletonu na czasówkach do MTB na zjeździe w mieście to absurd, który sam w sobie dyskwalifikuje Twoje wywody.
Kadencja przy 60,5 km/h na kole 29×2,25" i przełożeniu 32T x 10T to ok. 136 rpm. Na asfalcie, na zjeździe, przez kilkanaście sekund - absolutnie nic ekstremalnego, wbrew temu, co sugerujesz.
W Warszawie jest długa i równa ul. Agrykola, którą jeżdżę regularnie i znam ją doskonale. Za każdym razem, gdy jest pusto i bezpiecznie, szczególnie nocą, zbliżam się tam do 60 km/h - raz 55, innym razem 58, czasem 60, w zależności od wiatru czy dnia. Prędkość na 3 niezależnych pomiarach - Sigma, Garmin, Strava.
GPS potrafi zawyżać maksymalną prędkość, więc zawsze podaję dane z Sigmy, bo są najbardziej dokładne i najczęściej najniższe.
Przykładowy przejazd: Sigma pokazała 59,73 km/h, Strava 62,8 km/h. Ten przejazd podaję nieprzypadkowo, bo jest z 19 maja 2024 - na fabrycznej zębatce 32T, którą wymieniłem dopiero 11 czerwca 2024 na 36T. Od tego momentu przy 60 km/h mam jeszcze zapas przełożenia, ale opór powietrza i opon skutecznie utrudnia przebicie tego wyniku (przynajmniej na Agrykoli).
Jedyne, co wnosisz do tej dyskusji, to przybliżone, oderwane od tematu porównania i puste insynuacje. W praktyce Twoje przykłady nie mają żadnego znaczenia i tylko pokazują, że opierasz się na własnych wyobrażeniach.
@marvelo Słusznie zauważył:
I dokładnie o to chodzi - to świetny przykład, że w krótkim zjeździe, przy konkretnym przełożeniu i konfiguracji, osiągnięcie takich prędkości jest w pełni realne. Jego uwagi potwierdzają, że fakty i pomiary mają znaczenie, a nie wyobrażenia czy teoretyczne porównania.