itr Napisano 17 Stycznia Napisano 17 Stycznia (edytowane) Ślisko, to zamiast brudzić rower -zdjąłem oponę z obręczy Spank Ozzy, te obręcze żle się uszczelniają przy klasycznym oklejeniu, Pierwsza była oklejona Trezzado, i było żle, o niej już zapomniałem. Coś wyklejałem , zapomniałem , tył Krampusa. Drugie koło nowsze( przód Tytusa) okleiłem taśmą ZTR i myślalem luz. Nie było luzu... te obręcze mają zamiast rowka w obwodzie wewnętrznie "górkę" i sztywna taśma łapie klejem na obwodzie w środku centralnie obręczy ( tam gdzie otwory ma szprychy), a bokami powoli mleko się przebija przez klej pod nią, i schodzi przez "szprychy" brzegi na rant opony mają specjalne retencje i ich się nie okleja....Dla potomnych zrobię zdjęcia , mam pomysł jak to obejść... Edytowane 17 Stycznia przez itr 1 Cytuj
itr Napisano 18 Stycznia Napisano 18 Stycznia (edytowane) A czym się różni goryl od srebrnej taśmy? Też po roku, dwóch ulega rozpuszczeniu na mazię i włókna? Spank Ozzy jest taka jedwabista ma strukturę kaszy mannej, co dodatkowo nie pomaga przysysać nowej taśmie Stana się po odtłuszczeniu, ... czyszczenie z resztek klejowo-paskudniczych po duct tejpie np 3m też może być koszmarem. Edytowane 18 Stycznia przez itr Cytuj
kazafaza Napisano 18 Stycznia Napisano 18 Stycznia Po roku na pewno nie, w sumie to po trzech - czterech nadal się nadaje i sprawuje nie ulewając kefiru. Dwa lata to był użytek wakacyjny kilka razy w roku. Najchętniej używam acetonu do pozbycia się resztek kleju z obręczy i ściąga elegancko, polecam, ale w przeciągu! W przyszłym tygodniu będę oklejać obręcze, jak mi zostanie "na koło" to z chęcią Tobie podeślę, wraz z widłem i oponą 1 Cytuj
itr Napisano 18 Stycznia Napisano 18 Stycznia Zaczekaj. Zawsze zdążysz nadać, dziękuję 😀Ha , przecież po widelec może przyjadę osobiście! Hiper realistyczny przekrój - schemat obręczy taśma zachowuje się jak czerwona kreska, stara się zachować sztywny obwód ustalony na górce stąd zrywa klej podnosi się ma bokach i wpuszcza mleko pod spód. Miałem cały obwód w Stanie , i na to jeszcze dodatkowo szersze trezado nawinięte, i nie dało rady . Mam plan nakleić 32 kwadraty z Stanowskiej żółtej taśmy i okleić to kilka razy prawa lewa strona - wąską izolacyjną, aby wkładanie opony nie zrywało kwadratów nad dziurami na szprychy. 1 Cytuj
kazafaza Napisano 18 Stycznia Napisano 18 Stycznia Cytat 😀Ha , przecież po widelec może przyjadę osobiście! Trawnik zawsze czeka na karawannę, a pracownia na ułożenie somy! Kwadratowy plan może zadziałać...ale ja bym i tak zamiast izoldy użył calowego goryla, cietego na pół a nawet jeszcze wężej bo na pewno bedzie lepiej przylegać niż izolka. Dobra, zabieraj te graty i wpadaj na majsterkowanie 1 Cytuj
CoolBreezeOne Napisano 18 Stycznia Napisano 18 Stycznia I znowu poszedłem zimą na rower. Na mieście śniegu brak, więc co mogło by pójść nie tak... Zaczęło się na ulubionej dojazdówce do lasu: Koleinowe lodowisko od bandy do bandy. Za górki przyszedł znajomy z rowerem. Butował już na bazę - ostrzegał. Zrobiliśmy nawrotkę i jakoś dojechaliśmy do asfaltu. On do domu, a ja swoje - asfaltem do lasu. Przecież to tylko tak na polach wyślizgane, he. Dojechałem do lasu, zjechałem z asfaltu i... no jakoś jeszcze się przedarłem do pewnego punktu na mapie - mało uczęszczana droga leśna z lodowymi akcentami. Ale na miejscu, w którym nie było już sensu zawracać... Ło pany,... Każdy skrawek drogi leśnej, po której coś przejechało, przeszło zamieniło się w lodową pułapkę. No nie szło jechać. Decyzja tylko dotrzeć do asfaltu i pobawić się w szosowca. Ostro w lewo i pożarówką - na zmianę: jazda, z buta. Butowania było więcej. Jak nie było kolein, to jeszcze można było zaryzykować. Lekkie koleiny, wzniesienia, dołki na kałużę - na piechotkę. Po tej kałuży, która złapała mnie za koło, zdrowy rozsądek zaczął krzyczeć: "DNF, DNF, DNF!!! - wiesz gamoniu jakie są korki na SORze?" No i kilka kilometrów po lodzie przez las z buta do asfaltu. A później szybciutko do domciu. Taka lodowa przygoda I żeby nie było, że mogłem jechać poboczem. Samochodziarze też na to wpadli i w konsekwencji wyślizgali wszyściutko co się dało. 6 Cytuj
Jurek63 Napisano 19 Stycznia Napisano 19 Stycznia Poskładałem Breezera tak wstępnie, ale przewód od hamulca przedniego powinien iść inaczej, chyba. 3 Cytuj
Greg1 Napisano 19 Stycznia Napisano 19 Stycznia Tak z ciekawości chciałem sobie poczytać o tym Breezerze i dowiedziałem się, że to bardzo postępowa i innowacyjna marka - inni eksperymentują i męczą się z kołami 32" a Breezer ma już w ofercie koła 45": A może to jest szerokość opon... 🤔 4 Cytuj
itr Napisano 20 Stycznia Napisano 20 Stycznia W dniu 18.01.2026 o 17:48, kazafaza napisał: Trawnik zawsze czeka na karawannę, a pracownia na ułożenie somy! Kwadratowy plan może zadziałać...ale ja bym i tak zamiast izoldy użył calowego goryla, cietego na pół a nawet jeszcze wężej bo na pewno bedzie lepiej przylegać niż izolka. Dobra, zabieraj te graty i wpadaj na majsterkowanie Dwa goryle zrobią wszystko o czym marzę marznę mażę 😆dzięki za inspirację 1 Cytuj
chester_jds Napisano 20 Stycznia Napisano 20 Stycznia Sobie zaplotłem kółka. No i po raz pierwszy w kalkulatorze DT wstawiłem dane rzeczy od DT i nie jestem zadowolony z tego, co otrzymałem. Mam wrażenie, że gdybym wpisał własne pomiary miałbym nieco lepiej . Nie, żeby to, co mam, było złe, ale wolę większy stopień perfekcji. Teraz muszę znaleźć czas na naprężenie i wycentrowanie. 4 Cytuj
kazafaza Napisano 20 Stycznia Napisano 20 Stycznia Ostatnio też plotłem trzy po trzy krzyże, wszystkie wymiary wrzuciłem w cztery kalkulatory i jedynie Sapim odstawał z wynikiem. A szprychy właśnie od nich. Uznałem, że 3:1 to dobry wynik, olałem ich wyrocznię a rezultat jest wielce zadowalający. Następnym razem nie będę używać kalkulatora firmy, której części posiadam do zaplotu 🤡 1 Cytuj
chester_jds Napisano 20 Stycznia Napisano 20 Stycznia W kalkulatorze DT w ogóle trudno jest znaleźć TĘ część, o którą człowiekowi chodzi. Piast 350 jest pierdyliard rodzajów (tzn. dwa pierdyliardy, bo przednie i tylne), zreszta pomiar suwmiarką tylnej nie chce dać innego wyniku niż 143 mm (fabryka twierdzi, że 142). Zakładam, że mam piasty zwane przez nich "DBCL Road" (disc brake center lock? z bębenkiem HG szosowym 8-11s). No podkusiło mnie, by skorzystać z gotowych predefiniowanych wymiarów, a obmiary na gruncie (ale po fakcie) nieco inne mi wyszły. A obręcze też dziwne... tu wręcz przeciwnie, bardzo ubogo w tych modelach, które znam, wręcz nie wszystek oferty jest do wyboru. A jak na kalkulancji DT zrobiłem obliczenia wedle własnych obmiarów, to wprawdzie wyszły drobne max 1 mm różnice, ale najbardziej zaskakujące było, że dla wyniku typu 290,5 zarekomendowano mi... 292 mm szprychy (i nie, oni nie rekomendują wyłącznie parzystych długości). Swoją drogą dla kołnierzy piast o grubości 3,25 - 3,5 mm to chyba już powinnjo się zacząć różnicować długości szprych zewnętrznych i wewnętrznych, bo wyraźnie różnią się, jak włażą w obręcz. Cytuj
kazafaza Napisano 21 Stycznia Napisano 21 Stycznia Goryle naciągnięte na obręcz. Mleko, guma i jutro test rajza👍 6 Cytuj
Wojcio Napisano 22 Stycznia Napisano 22 Stycznia Na spotkanie z prezesem firmy, dla której pracuję i którego widuję co kilka miesięcy pojechałem na rowerze, za Wisłę. To że jestem rowerem dostrzegł jak wychodziliśmy z restauracji - zrobiłem wrażenie 😀, bo to gość z ciepłego kraju i miał dwie kurtki. A wieczorem odebrałem CC-4.2 Parktoola i pomierzyłem wszystkie łańcuchy (9) - trzy nowe już zakupione, żaden dla mnie. 🫤 4 Cytuj
chester_jds Napisano 22 Stycznia Napisano 22 Stycznia Wrzuciłem koła na centrownicę i zrobiłem, co należy, poczem wyposażyłem w resztę akcesoriów, no i gotowe do wbicia w gravel (jak skończy się aktualna epoka lodowcowa). Składniki: Z Bike-discount: - piasty DT Swiss 350 (okazało się, że oni mają je najtaniej, ale generalnie poza PL wszędzie było taniej, tylko u nas wyrąbali ceny w kosmos) - obręcze DT Swiss G540db (od tego się zaczęło, obręcz po 14 eurosów była, no żal nie kupić) Z Alledrogo: - szprychy CN Spoke 2 mm (miały być okrągłe J-bendy i czarne) - nyple Sapim 12 mm stalowe (to też eksperyment, lżejsze od mosiądzu, trwalsze od alu) - kaseta Shimano CS-HG700 11-rzędowa 11-34 (akurat najtaniej było na Allegro) - dętki Schwalbe SV17 28/47-622 60 mm (przegiąłem z długością wentyla, to fakt) Z Alitanio: - tarcze Zrace CL (wziąłem co po torach leciało, byle miało zakrętkę do CL, nawiasem mówiąc ta zakrętka taka plastikawa) - opaski na obręcze Pinmoap (szukałem czegoś szerszego niż 15 mm) - opony Ontrack X-Pack 622x45 (a byłem ciekawy no i chciałem coś z brązem, bo kobiety lubią brąz Zakupy na Ali to taki eksperyment procesowy, a nuż to okaże się dobre? Jak będzie niedobre, nie stracę wiele. 7 Cytuj
MrJ Napisano 23 Stycznia Napisano 23 Stycznia W dniu 18.01.2026 o 19:13, CoolBreezeOne napisał: I znowu poszedłem zimą na rower. Na mieście śniegu brak, więc co mogło by pójść nie tak... Zaczęło się na ulubionej dojazdówce do lasu: Mam flashbacki. Co prawda nie z Wietnamu, ale i tak Sajgon był konkretny Mróz, że amortyzatory zamieniały się w sztywniaki, ulice zmrożone, chodniki wcale nie lepsze, no ale "Ja nie pojadę? Potrzymaj mi rajstopy! " 4 Cytuj
kazafaza Napisano 25 Stycznia Napisano 25 Stycznia Sprawdziłem czy kapeć 2.6” (Smart Sam) na obręczy 31mm wewn. (Duroc 35) wlezie do Rockrider XC500S. Z palcem w jakimkolwiek otworze da radę: 3 Cytuj
Eathan Napisano 26 Stycznia Napisano 26 Stycznia Cieszę się, że eksperyment z karnetem na siłkę i katowaniem roweru spinningowego dobiega końca. 3 tygodnie doświadczeń wystarczy. Założenia były takie: sam bez grupy, jazda co 2 dzień lub 3 x na tydzień, brak jazd w weekendy - liczę na jazdy na zewnątrz, najlepiej ok. godziny 18-19, optymalnie 90 minut jazdy, minimum 60 minut, rower maksymalnie podobny do klasycznego. przed zakupem karnetu sprawdziłem i dopytałem o grafiki zajęć grupowych. Plan wydawał się realny, Co poszło źle: grupy z 3 zajęć na tydzień (w pierwszych dniach stycznia) szybko rozrosły się do 4-5, godziny zajęć grupowych spowodowały, że mogłem jeździć po 20, a to skutkowało problemami ze spaniem, rowerki fajne, ale siodła to dramat. Po 60 minutach drętwiał mi tyłek, wkładki w spodenkach nie pomogła, przez drętwiejący tyłek tylko 2 raz dotrwałem do zakładanych 90 minut, pozostałe wizyty to 60 minut. z uwagi na brak możliwości jazdy co 2 dzień musiałem iść w weekendy, nie udało się jeździć co 2 dzień przez grupy i późne godziny dostępności. koło zamachowe 2 razy prawie wyrwało mi nogi z tyłka po tym jak uznałem, że na chwilę przestanę kręcić by złapać tchu uciekłem na siłkę przed smogiem i lodem. Wentylacja sali z rowerami była bardzo skuteczna. Zapach powietrza w sali nie różnił się od tego na zewnątrz. Gryzł tak samo jak smog na zewnątrz. Skończyło się problemami z zatokami Podsumowanie: WIELKI szacun dla tych, którzy potrafią w tej nudzie wytrzymać i kręcić regularnie. U mnie po 6 treningach nuda (nie pomogły słuchawki, filmiki na telefonie) mnie pokonała. Wolę odmrozić jajka na zewnątrz, 110% pewności, że nie kupię trenażera do domu 150% pewności, że te wszystkie plany treningowe nie są dla mnie. Zabija to przyjemność z jazdy. 5 Cytuj
ernorator Napisano 26 Stycznia Napisano 26 Stycznia Na spining poszedłem raz, pierwszy i ostatni. Trenażer mam chyba 4ty sezon zimowy i nadal używam kilka razy w tygodniu. Zwift, Rouvy, Whoosh pomagają bardzo, szczególnie w interwałach. Filmy, książki w Z1/2. Chociaż mi trudno przebić 90 min, zazwyczaj pozostaje w zakresie 60-90. Siłownia jest od tachania żelastwa. Kończę 3 miesiąc na siłowni, 3 razy w tygodniu dzień nóg ♿+ inne specyficzne do roweru, wcześniej w domu robiłem ćwiczenia z wagą ciała potem z hantlami żeby przyzwyczaić nogi do obciążenia. Jeszcze jakiś miesiąc a potem przejdę w fazę utrzymania i skupie się na rowerze. 2 Cytuj
nctrns Napisano 26 Stycznia Napisano 26 Stycznia @Eathan Byłem kilka razy w życiu na spinningu i wiem że to nie dla mnie. Może jakby były jakieś fajne rowerki z pomiarem mocy i podłączeniem do stravy, ale o takie mimo wszystko trudno (ale podobno gdzieś są ). Za to trenażer to dla mnie strzał w dziesiątkę. Na swoim rowerze, można patrzeć na traski na rouvy i pojeździć gdzieś, gdzie raczej mi się nie uda wybrać nigdy w życiu. Nudy nie ma aż takiej, bo raz pod górę, raz z góry, jak w życiu , a inni ludzie bywają na trasie, więc czasem włącza się rywalizacja. No i ja lubię patrzeć na te wszystkie cyferki. Nie próbowałem, ale pewnie dałbym radę jechać na samym liczniku, bez rouvy czy innego zwifta. Mi się podoba. Cytuj
Eathan Napisano 26 Stycznia Napisano 26 Stycznia @nctrns właśnie na takich byłem. Pomiar mocy, własna appka do roweru, plany treningowe i połączenie ze Stravą. https://www.sport-shop.pl/rower-spinningowy-ic5-tomahawk-p-23132.html 1 Cytuj
pecio Napisano 26 Stycznia Napisano 26 Stycznia 8 godzin temu, Eathan napisał: 110% pewności, że nie kupię trenażera do domu Nie jest tak źle. Na Rouvy wrzucisz alpejskiego klasyka i jedziesz prawie 😉 jak w realu. A jeszcze może dojść element zabawy , ustawisz się z kumplem czy tak jak my tu na forum i motywacja gotowa. 1 Cytuj
kazafaza Napisano 26 Stycznia Napisano 26 Stycznia Zabierałem się jak sójka za jeża do operacji przełożenia flaków z Apexa do Rivala. Kurzyły się na widoku chyba z cztery lata. Posiałem tutoriala jak to wybebeszyć / poskładać do kupy zatem posiłkowałem się rysunkami technicznymi i czujem. Cała akcja zajęła mniej niż pięć minut. Duma i browar zasłużone. Jeśli ktoś chętny na singlowe klamki Apexa (jedna guma rozerwana, druga naderwana) w cenie dobrego bronka to niech sunie z prywatą. 4 Cytuj
cyklista Napisano 29 Stycznia Napisano 29 Stycznia (edytowane) Trochę z nudów wymieniłem w swoim zimowy sprzęcie kółeczka przerzutki na prawie nówki 😉 Edytowane 29 Stycznia przez cyklista 2 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.