Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
6 Sierpnia 2009 - 18 Października 2026
-
Rok
18 Października 2025 - 18 Października 2026
-
Miesiąc
18 Września 2026 - 18 Października 2026
-
Tydzień
11 Października 2026 - 18 Października 2026
-
Dzisiaj
18 Października 2026
-
Wprowadź datę
06.10.2026 - 06.10.2026
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.10.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Co Wy wiecie o umieraniu 😁 ? Ja dwa razy zaliczyłem "tunelik" 💀. Raz to nawet cały "przelewitowałem" w stronę włączonej Magene AT1600 😁 ( lokowanie produktu 🤣). Staję przed spiżową bramą , nawalam aby otwarli i słyszę z drugiej strony "kto tam ". Odpowiadam "Piotr " , po chwili słyszę "jaki Piotr ? " . No to znowu dukam " no jaki , no normalny Piotr " . Riposta za bramy " jak nie święty Piotr to spier......j " . Po czym otwieram oczęta " trząchany " na "ojomie " przez panią z personelu.4 punkty
-
zastanawiające jest to, że w małych rozmiarach teraz były stosowane koła 27,5, a będą 30,5 chociaż 29 podobno były za duże? WTF4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ja pisałem kilka postów wyżej (z kontekstu wnioskuję, że przeoczyłeś) - polecam.1 punkt
-
Centrum Rowerowe. To moja druga reklamacja w tym sklepie i druga załatwiona terminowo i bezproblemowo.1 punkt
-
@pecio spokojnie! Kara będzie sroka i wiele dupogodzin do wykręcenia wspólnie1 punkt
-
Obecnie na rynku jest sporo rowerów grawelowych do 5 tys. zł, które są wystarczająco dobre dla 90% "normalnych" użytkowników, które mają sztywne osie, hydrauliczne hamulce i napędy grawelowe typu GRX 2x10, więc nie można ich nazywać pułapką. Sam od ponad 2 lat mam Kellysa Soot 50, którego tyram na codzień jako commutera, i jako rower na dłuższe, kilkudziesięciokilometrowe popołudniowe czy weekendowe przejażdżki, i jako rower na jakieś bikepackingi i trasy 100+. Nawet zdarzyło mi się startować w jakichś maratonach grawelowych. Napęd GRX 2x10 jest bardzo odporny na wszelkie warunki, trudy codziennej eksploatacji i niedociągnięcia w regulacji (nie miałem potzreby regulować go od nowości). Napęd jest trwały i tani w eksploatacji. Mam na nim przejechane jakieś 5 tys. km i napęd ciągle żyje, mimo, że za bardzo o niego nie dbam, nie pucuję go i nie woskuję co jazda, raz na miesiąc czy dwa przetrę go szmatą i naoliwię a dwa razy w roku umyję pianką Fenwicks1 punkt
-
Nie widzę, po piwsku w upale po ostrym wysiłku łeb bym mnie bolał1 punkt
-
https://velonews.pl/posts/8964-schwalbe-potwierdza-30-5-cala-pomiedzy-29-a-32-pojawi-sie-kolejny-rozmiar-kol?start_date=2026-09-27 schwalbe już rzeźbi opony 30,5" wiec coś jest na rzeczy1 punkt
-
Skoro masz już mtb i chcesz go zostawić, żeby mieć czym jeździć po lesie, to bym się nie pchał w grawela tylko bym kupił szosę endurance, gdzie wejdą opony 35-38c. Kiedyś, tzn. jakieś 4-5 lat temu, takie w grawelach się zakładało. Zresztą, jeśli tym mtb nie jeździsz po jakimś ciężkim terenie tylko po szutrach tak jak piszesz, to też zmień opony na jakieś "szybsze". Wracając do szosy endurance, zwanej też Road+ lub AR (All-Road), to na oponach 35 czy tym bardziej 38c, spokojnie oblecisz dobrej jakości szutry. Nawet na 28-30c się da. Grawel będzie zamulał na szosie i na gorszych drogach leśnych też będzie odstawał od mtb. Ja jak chcę jechać do lasu to biorę mtb, jak nam ochotę na większy dystans w szybszym tempie to biorę szosę i trasy dopasowuję do typu roweru. Co prawda mam też grawela ale głównie używam go jako commutera i w związku z tym, że często pracuję na kontraktach poza domem, to zabieram go ze sobą, żeby nie wozić ze sobą dwóch rowerów tylko żeby mieć jeden w miarę uniwersalny i na tych wyjazdach używam go jako Road+ z oponami semi-slick 40c. Jakbym nie miał grawela to zabierałbym ze sobą mtb na "szybkich" oponach. Ale jeśli jeszcze nigdy nie jeździłeś na baranku to proponuję wypożyczyć na weekend taki rower, np. w Decathlonie, i zobaczyć czy Ci to pasuje1 punkt
-
Trochę nie zgodzę się, może z przekory. Tzn. zależy, czego człowiek oczekuje. Ale za 5400 jest Marin Nicasio 2. Masz stalową ramę (nie do zarąbania, nie trzeba się martwić, że się gwinty uszkodzą bo dokręciłeś jakąś śrubkę na 8Nm zamiast na 5Nm), karbonowy widelec, napęd 2x10 GRX, miejsce na naprawdę szerokie opony, sztywne osie i UDH. Czy to jest "szczyt możliwości technologicznych" branży rowerowej? No nie. Ale tak naprawdę, to czego takiemu rowerowi brakuje, jeśli ktoś nie zamierza się ścigać? Kaseta x10 11-36 ma fajny rozkład przełożeń (11–13–15–17–19–21–24–28–32–36T), łańcuch jest tani jak barszcz, wszystko zwyczajnie działa, hamulce hamują, przednia przerzutka wydłuża żywotność kasety, bo jedzie się na trochę większych zębatkach dzięki blatowi 46T. Jakbym miał więcej rozumu, to bym sobie sam tego Nicasio 2 kupił, ale nie, musiałem kombinować, bo "kółka 650b to taki fajny wynalazek" i teraz mam za swoje.1 punkt
-
Na schodach to wylądowałem biodrem na kancie, i to przy próbie najazdu na podjazd pod klatką (lekko z kąta, ale zawsze trafiałem) @cervandes Mogłeś zgapić od @Sobek82 Dynda Horsy, i byłbyś bezpieczny1 punkt
-
@uzurpator bo te schody to się gravele jeździ a nie endurówką Chyba, że nie chodzi o te obok A4 tylko o tych od drewnianego kościółka w dół. Wtedy lecisz na metrorowerze A ta tak poważnie w Parku Kościuszki też miałem dzwona na schodach. Błąd w strategii. Na przyszłość robisz tak: - koła zostają na zewnątrz, - wchodzisz i żonie zakładasz czapeczkę urodzinową, wsadzasz piszczałkę, - bez słowa wychodzisz, - wracasz z kołami i zaczynasz dziękować żonie za niespodziewany prezent Zaskoczenie będzie tak duże, że masz gwarancję przeżycia1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Po zbyt długim czasie wróciliśmy z żoną na Glacensis. Z powodu wygłodzenia singlowego przejechaliśmy dziś pętle: Łaszczowa, Kłodzka, Złota, Chwalisław, Dwie przełęcze i Złoty stok. Razem 80km i ponad 1700m pionu. W baterii 430Wh zostało mi 8% a oszczędzaliśmy jak Poznaniak z Krakowianką na wakacjach w Szkocji. Pięknie. Do Barda wróciliśmy o zachodzie słońca.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć wszystkim, Każdy, kto lubi pochwalić się swoim rowerem na forum po nowym buildzie, serwisie czy w trakcie ciekawej trasy, zna ten klasyczny manewr: szukanie odpowiedniego patyka, kasku pod pedałem albo opieranie roweru o znak/drzewo, żeby ustawić go idealnie od strony napędu (drive-side) z korbą w poziomie. Często jednak idealne światło i kadr psuje jakiś drobiazg: patyk podtrzymujący suport rzuca się w oczy, w tle za kołem stoi kosz na śmieci, zaparkowane auto albo plątanina gałęzi zlewająca się ze szprychami i ramą. Ręczne maskowanie i stemplowanie w Photoshopie czy GIMP-ie bywa czasochłonne, zwłaszcza w okolicach szprych, łańcucha czy wózków przerzutki. Ostatnio sprawdzałem webowe narzędzia oparte na AI do usuwania niechcianych obiektów i porządkowania tła za pomocą prostych poleceń tekstowych. Przy prostych elementach (np. usunięcie patyka podtrzymującego rower czy pojedynczego śmiecia w kadrze) potrafi to zaoszczędzić sporo dłubania, chociaż przy gęstym tle za szprychami algorytmy czasem potrafią się pogubić. (Dla zachowania pełnej transparentności: współpracuję z projektem AI Photo Editor – imgphotoeditor.ai, gdzie testowałem takie scenariusze na fotkach rowerowych). Jak Wy podchodzicie do zdjęć swoich maszyn? Zostawiacie surowe kadry prosto ze smartfona z "podpórkami", czy retuszujecie tło przed wrzuceniem do galerii albo na forum?1 punkt
-
Rower bez patyka wygląda nienaturalnie .1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Można myśleć o alkoholu w kategoriach wyboru, jaki każdy z nas podejmuje samemu... zdrowie, dziś mówi się jednoznacznie: zero.... Nie jestem fanatykiem, nikomu nie zaglądam do kubka. Warto jednak zbliżać się do zera, dla zdrowia 🙂 lubię smak piwa w lecie, ale stworzyłem sobie narrację- nie wypite piwo cieszy mnie bardziej od wypitego... im starszy tym mam większy apetyt na życie, i szkoda mi czasu na alko...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zigfir - 18 743 km (mtb, szosa + trenażer) [11022 km outdoor] D1ckSteele 8377km(szosa, gravel, trenażer) provayder - 6835km (MTB, szosa, rolka 529km) szamysz83 - 5925 km (MTB, trochę chomik) smw44199- 5707m (cross outdoor) chester_jds - 5365 km (grv, xc) ernorator - 5183km (szosa, gravel, trenażer) Jacekddd - 4171km (velomobil - rower poziomy) dfq - 3840 km [outdoor] Sansei6 - 2266 km (MTB) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] spidelli - 1921 km (gravel: 1460, szosa: 461, trenażer: 1031 - nie liczony do sumy michalr75 - 1840 km (MTB) JWO - 1545 km (MTB) Revolta - 1221 km (mtb) schwinn0 - 446 km (trenażer) Chyba się starzeję, z roku na rok coraz słabiej Coraz trudniej się zmobilizować do jazdy ciągle tymi samymi trasami wokół komina... MTB sprzedane.... Jak żyć? PS. Chociaż przesunąłem swój limit z 300 km na raz na 350. Był apetyt na 400 km ale burza mnie przegoniła do domu1 punkt
-
1 punkt
