Skocz do zawartości

Ranking

  1. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      11 607


  2. dfq

    dfq

    Użytkownik


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      1 263


  3. sky87

    sky87

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      532


  4. marcesco

    marcesco

    Użytkownik


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 281


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.07.2026 w Odpowiedzi

  1. Bo una lattina di Coca-Cola, per favore.
    8 punktów
  2. 8 punktów
  3. Bo można sobie było wybrać powód irytacji.
    6 punktów
  4. Bo te jednośladowe pojazdy bardzo chciałyby być rowerami, no ale się nie da. Cieszę się, że naprawdę się za to biorą. W ostatnim tygodniu zauważyłem w Warwsiawie niespotykaną dotąd liczbę dostawców na normalnych (sic!) analogowych (sic!) rowerach. No szok.
    4 punkty
  5. Po złapaniu kapcia w ruchu miejskim okazało się, że już zużyłem wszystkie łatki z podsiodłówki, więc wpadły dwie nowe oponki do grawela i przy okazji dwie TPU do szosy
    3 punkty
  6. 3 punkty
  7. W takim przypadku nie ma mowy o łamaniu przepisów przeze mnie. Nie zjeżdżam na środek pasa, ale na tyle, żeby uniemożliwić wyprzedzenia. I akurat kilka razy, jak musiałem tak zrobić, to na podmiejskich drogach, bez chodnika. Poza tym, kazać rowerzyście, żeby uciekał na chodnik, bo kierowca hrabia chce go nielegalnie i niebezpiecznie wyprzedzić, zamiast zwolnić na dosłownie kilka sekund? Serio? Jak najbardziej realna. Dlatego w PORD nie ma podanej konkretnej odległości, bo np. na poboczu mogą być dziury, koleiny stwarzające niebezpieczeństwo dla rowerzysty, więc ma mieć możliwość je ominąć. Tak BTW, kiedyś był na YT filmik jak rowerzysta jechał prawie środkiem drogi, a za mim baba i trąbi. A jechał on tak, bo na poboczu były jakieś duże dziury. Nie był to długi odcinek, rowerzysta zaraz jak te dziury minął zjechał do krawężnika, a że babka miał okno otwarte mówi do niej "I co trąbisz?" Ona "Po prawej stronie masz jechać!" - "A nie widziałaś że tam dziury były na poboczu?" - "A co mnie to obchodzi? Po prawej masz jechać!" Jak pisałem, środkiem nie jadę, wystarczy na tyle, żeby się taki debil nie zmieścił na trzeciego. Piszesz, że rowerzyści to święte krowy z perspektywy kierowcy, który chce łamać przepisy, nielegalnie wyprzedzać, stwarzać zagrożenie i domagasz się, żeby w tym celu rowerzyści jechali tak, żeby to umożliwić? I kto tu jest świętą krową?
    2 punkty
  8. Na tyle, żeby jazda była bezpieczna. Unikanie niebezpiecznego wyprzedzenia przez samochód to też forma bezpiecznej jazdy. Żeby nie dać się nielegalnie wyprzedzić. To duża różnica. I nie dla samego faktu że wyprzedzanie jest nielegalne, tylko, że stwarza dla rowerzysty niebezpieczeństwo. Robię tak samo. Jak coś jedzie z naprzeciwka i jednocześnie słyszę z tyłu też, że coś się zbliża zjeżdżam na lewo, żeby uniemożliwić wyprzedzenie. Nazywasz to buractwem? To jak nazwiesz zachowanie kierowcy, który w takiej sytuacji pcha się na trzeciego, wyprzedzając rowerzystę z minimalną odległością, powodując dla niego realne zagrożenie, tylko po to, żeby zaoszczędzić kilka sekund???
    2 punkty
  9. Akurat w tym miejscu gdyby rowerzysta jechał prawidłowo kierowca i tak nie miałby możliwości żeby go wyprzedzić zgodnie z przepisami i musiałby się za nim ciągnąć. Kuriozalne tu jest to, ze oburzenie kierowców jest nie dlatego, ze rowerzyści łamią przepisy, tylko dlatego że rowerzyści uniemożliwiają kierowcom łamanie przepisów.
    2 punkty
  10. Chyba czas na zmianę tematu z: "[kask] problem z doboru kasku" na: "[bibsy] problem z doborem spodenek"
    2 punkty
  11. No i wszystko jasne, kiedy na 830 jest Mocz 3 s, to nie może być dobrze
    2 punkty
  12. Miałem gdzieś na starym dysku, odpaliłem i można haratać dalej
    2 punkty
  13. Bo ten widoczek ze startu traili fajny jest.
    2 punkty
  14. Bo było jeżdżone w Międzygórzu i okolicach
    2 punkty
  15. Ktoś odkrył moją miejscówkę.
    2 punkty
  16. A gdzie ja Ci pisałem coś o umożliwianiu nielegalnego wyprzedzania? Napisałem tylko i wyłącznie to, że jeżeli wymagasz od innych przestrzegania przepisów, to zacznij od siebie i się do nich stosuj. Po pierwsze, rowerzysta ma jechać możliwie blisko prawej krawędzi. Nie oznacza to 5cm od krawędzi, natomiast nie oznacza też środka. Druga sprawa to że na podwójnej ciągłej nie można wyprzedzić rowerzysty. Gdzie jest taki zapis? Nie można przekroczyć podwójnej ciągłej, a można wyprzedzić rowerzystę zachowując bezpieczny odstęp. Jeżeli masz dziurawą drogę, wystarczy machnąć ręką, zjechać na środek po czym się schować. Co to są za bzdury? https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ruch-na-drogach-publicznych-16787340/cz-1-dz-3-roz-5 Ty masz jechać przy krawędzi, a kierowca ma obowiązek zachowania odstępu. Jak Ty nie jedziesz przy krawędzi, to łamiesz prawo dokładnie tak samo jak kierowca wyprzedzający za blisko. Prawo zobowiązuje Cię do bezpiecznej jazdy, więc masz trzymać się krawędzi, sygnalizować manewry itd, a nie jechać środkiem bo boisz się że ktoś Cię wyprzedzi. Chyba Ci się mylą pojęcia. To co piszecie to jest jawne łamanie przepisów, a jednocześnie sami krzyczycie że inni łamią przepisy. Powoduje to tylko i wylącznie to, że inni użytkownicy dróg tylko utwierdzają się w przekonaniu że rowerzyści robią co chcą. Nie popieram tego jak jeżdzą niektórzy kierowcy, sam pisałem o tym wiele razy. Natomiast nie popieram łamania przepisów przez rowerzystów, którzy interpretują przepisy jak im jest akurat wygodnie. Jeżeli Ty możesz sobie wyjechać na środek, to dlaczego kierowca nie może przeciąć podwójnej ciągłej? Twoje prawo jest lepsze niż jego? Nawet dzisiaj miałem dwie kiepskie sytuacje. Facet mnie wyprzedził i będąc na wysokości przedniego koła zaczął hamować i skręcać w prawo. Drugi wyprzedził na gazetę. Co by mi dało jechanie środkiem? Zapewne tyle że zrobili by to samo 5 sekund później, dokładając frustrację że im blokowałem drogę. Debil pozostanie debilem. Jak chce się zmian, to trzeba zacząc od siebie i nie dawać argumentów drugiej stronie.
    1 punkt
  17. Znałem w czasach sportowych sporo debili, którzy w życiu pozarowerowym nie wykazali cech upośledzenia, ale wyjście z nimi ( rzadkie) na szosę, nie na zawodach było koszmarem, dokładnie jak wyżej jechali tak jak się da blisko środka i obserwowanie jak kierowcy mijają ich na gazetę mnie przerażało...technika blokowania przejazdu działa tylno wtedy gdy z drugiej strony jest sznur aut, albo droga ma 3 m szerokości, a dziś w dobie patrzenia w komórki i ekrany od ustawiania klimatyzacji, wiara, że jazda "szeroko" zmusza kierowców do ostrożności jest naiwna, bo w końcu zdejmie nas centralnie na maskę ktoś zapatrzony w ekran... co więcej celowe jechanie daleko od pobocza na idealnym asfalcie ma w sobie element podkurzania drogowych psychopatów ... warto na rowerze znać swoje miejsce i starać się wybierać mądrze 🥹
    1 punkt
  18. Dlaczego jadę środkiem pasa (i dlaczego mam do tego pełne prawo) - Blog rowerowy - KochamRowery.pl
    1 punkt
  19. Widelce Jaguara pękają, i generalnie lepiej na nich nie jeździć żywiołowo, tym bardziej z rezonansem przez dodanie hamulca Canti, dlatego ten kolek wbijano od dołu , żeby był czas na reakcję, kiedy pęka osadzenie sterówki. Rama - u mnie ma już dodane piwoty, ale są bardzo wąsko i niektóre żabie udka nie pasowały, generalnie widelce do piwotów muszą być sztywne, i np ręczna robota Rychtarskiego dla mnie to była padaka - nie umiał skopiować geometrii widelca od Jaguara i zrobił mi wiotkiego erzaca w dodatku zawężając miejsce na oponę do 33... widelec giął się na boki i klocki szorowały po obręczy.
    1 punkt
  20. @dfq Dokładnie potwierdzasz moje odczucia odnośnie tej wkładki. Ona nic a nic nie jest wentylowana. Kumuluje wilgoć jak szalona. Mam prawadziwe pampersy Elastica długodystansowe, które są o wiele grubsze od tych Y coś tam i nie ma problemu z wilgocią w takim nadmiarze jak u chinola.
    1 punkt
  21. @HSM grzecznie podpowiem : Nie rozpędzaj się tak z tymi dywagacjami. Tam jest skalowanie dynamiczne, przy większej ilości pól zupełnie inne. Po prostu producent sobie wymyślił tryb dla "ślepych" - Legenda i wartości tej samej wielkości żeby delikwent nie musiał zgadywać jak zapomni co które pole przedstawia. Wartości są dostatecznie duże. ps. Znam Wahoo, miałem Bolta.
    1 punkt
  22. @dfq bardzo pouczająca fotka. Przykład, jak można zmarnować mnóstwo przestrzeni. Cyfry w polach danych zajmują tak na oko tylko połowę dostępnej wysokości pola. Paradoksalnie mimo większego rozmiaru w 1040 jest jeszcze gorzej, bo chociaż pola "urosły" na wysokość to najbardziej z tej zwiększonej wysokości skorzystały napisy - etykiety. One urosły nieproporcjonalnie bardziej do cyfr, które to przecież powinny być najważniejsze. W sumie zera w polu prędkości na 830 są niewiele niższe (jeśli w ogóle) niż na 1040. Załączam podobny ekran ze starego Roama v1. Przy czym to jest ekran wielkościowo porównywalny z 830. Zdjęcie zrobione w pełnym słońcu, padającym przez okno, bez podświetlenia. Dla porównania parametry ekranów Roam v1 / 830 / 1040: przekątna: 2,7" (68,58 mm) / 2,6" / 3,5" (88,9 mm) rozdzielczość: 240x400 / 246x322 / 282x470 Nie piszę tego, żeby przekonywać o wyższości jednego nad drugim, ale żeby pokazać, ile dobry projekt interfejsu potrafi wycisnąć nawet z leciwego sprzętu.
    1 punkt
  23. Można dodać do zbioru aktualny sprzęt i wszystko zasysa się samo automatycznie . Można także dać inne daty dla każdego komponentu. Nie jest to doskonałe dlatego pisałem " namiastka" . Ale zrobili pierwszy krok w dobrym kierunku.
    1 punkt
  24. 1 punkt
  25. Widzicie dach tego dworu? Nie widzicie? A bo widzicie, ja na pole wyszedłem.
    1 punkt
  26. Żeby było zabawnie w razie draki taniej jest przekroczyć podwójną ciągłą, niż wyprzedzać bez zachowania 1.5m odległości (200zł + 5 pkt vs 300zł + 6 pkt). Ale wiadomo, że dla niektórych bezmózgów wyprzedzanie na żyletkę to jakaś niezdrowa przyjemność i robią to nawet jak mają miejsca pod dostatkiem...
    1 punkt
  27. Kurbel nowy bo stary trzeszczał. Zębatka 34T bo bez niej nigdzie nie pojadę. Suport Ninja bo zestaw miał być bezszelestny jak japoński mordulec. Narzędzie do montowania Tokena bo lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć. No i smar Shimano Premium Grease... bo smaczniejszy jest niż miód...?
    1 punkt
  28. Bo w drogę, rowery w Roverze, tylko koła hmm
    1 punkt
  29. 1 punkt
  30. Bardzo ciekawe treści wpadły na powyższą stronę, za co Szanownym Kolegom z serca dziękuję. Nie chodzi nawet o to, że poruszyły sentymentalny nerw w duszy, tylko o fascynującą techniczno-socjalną stronę Waszego bajkowania.
    1 punkt
  31. Bo ta sama miejscówka, tylko na piętrze
    1 punkt
  32. Czołem! Mam wolne przebiegi, pieniądz nie śmierdzi, pieniądz nie śmierdzi, itp. itd. - generalnie, jeśli ktoś ma jakiś bardziej lub mniej dziwny pomysł do zrealizowania, polecam się Wam i znajomym 🎩
    1 punkt
  33. Bo górka był za duża i biegi też były za duże więc wleciała przerwa za fote.
    1 punkt
  34. Przez łąki i pola pędzi fasola.
    1 punkt
  35. Bo przez przypadek znalazłem punkt widokowy w/na staryyym budynku gospodarczym. To jest idealny przykład jak może sołtys z mieszkańcami odpowiednio ogarnąć kasę i temat. Dla mnie bomba 👍
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. Bo Leona. Ławeczka Leona 😉
    1 punkt
  38. 1 punkt
  39. Bo w tv mówili, że będzie padać. Zachmurzyło się, jakby miało padać. I co? I padało.
    1 punkt
  40. Bo ławeczka starszych panów 😄
    1 punkt
  41. No i na co ci ten speedbox? Żeby szybciej jeździć po chodniku? Nie kumam co jest nie tak z seryjnymi rowerami, później będzie nowy temat, bo mi silnik padł. Jakbyś używał roweru zgodnie z przeznaczeniem to gwarantuje Ci, że nie potrzebowałbyś więcej niż 25kmh bo dalej ciągnie cie grawitacja a pod górę i tak więcej nie pojedziesz.
    1 punkt
  42. Pa ja komenty poleciały i jaki piecze dupcia niektórych. Poziom mułu albo niżej. Stawiam miliony, że prują się najwięcej ci co kochają samoróbki albo ci na ęduro z milionem skoku dumnie paradujący po mieście. Kondycji ma to zero bo gdyby miało cokolwiek jako choćby młody czy w sile wieku chłop to nawet nie pomyślało by w tym kierunku. Oczywiście, że wszystko jest wyjaśnione tylko niektórzy nie umieją czytać miedzy wierszami. Laska trafnie wspomniała o kozaczkach popylajacych po DDR. Analogia do prostaków szybkiej prostej na drogach. Gość jasno też powiedział, że ci co to robią nie oczekują by rower był rowerem. Hitem dla mnie jest "muszę mieć odblokowany by wcześniej być w domu". To jest jakaś jednostka chorobowa do leczenia i jak się tego nie zrobi to trzeba tępić jak zarazę. Całe to towarzycho wzajemnej adoracji ma tylko jeden cel być szybciej. Szybciej do lasu, z lasu, do roboty, ..., do grobu. Ponownie napiszę bo widzę, że z inteligencją to niektórzy mają wybitny problem. Trzy najistotniejsze kwestie. Po pierwsze kwestia masy bo to co wielu kupuje czyli dla szpanu elektryki z milinem skoku to nie to samo co lekki elektryk typu do turystyki, gravel, szosa. Masa własna części tych tuczników też robi swoje. Taki tucznik nawet lekkim elektrykiem nie poleci i szybko i długo. Kwestia druga ostateczna misiaczki od podkręcania to DYNAMIKA JAZDY. Napisać jeszcze raz? Jak nie kumacie to napisać sobie nad ścianą i może kiedyś dotrze. Jedyne elektryki z jakimi w tym aspekcie idzie konkurować razem z użytkownikiem to szosa czy gravele. Każdy inny analogowy rower nie ma tu startu a tym bardziej coś ala enduro/AM. Trzecia skala co widać choćby w górach. Elektrykiem poleci każda nawet najgorsza kondycyjna łajza. Czyli chyba więcej nie trzeba pisać. Uwielbiam ten slogan "wszystko zależy od kierownika". Polikwidujmy znaki, przepisy na drogach bo są ci fajni. Broń dajmy każdemu bo przecież też kilku znajdzie się fajnych. Przepisy niestety ustala się na coś powyżej średniej czyli takiego tucznika do tego matoła z małym fiutkiem, który będzie leciał DDR-em na maxa albo co też padło jakiegoś Pakistańczyka, który w obcym kraju chciał by wozić żarcie po swojemu. Nikt was nie zmusza do ani posiadania ani tym bardziej użytkowania. Do lasu przyczepka jak robią czasem ci od quadów czy moto i już jest się szybciutko w domciu. Ja mam kurna znosić jadąc spokojnie na relaksacyjną traskę jakiegoś półgłówka, który najpierw musi popylać ile fabryka dała do lasu a potem może z powrotem jak będę wracał. Noo jednak nie bardzo. W Ameryce mają więcej. Droga wolna przecież. Pakować manatki i jazda. Mam nadzieję, że pomogłem wyjaśnić proste zdaje się tematy. Nie trzeba dziękować
    1 punkt
  43. No właśnie jest jak jest a wszystko zależy od kierującego czymkolwiek jedzie. Ale ciągle mówienie że odblokowywany rower to potencjalny morderca jest kłamstwem. Może w dobrej wierze ale jednak. Co do silników to czytałem że są projektowane na 45 kilometrów tym bardziej że przecież te same silniki i osprzęt np w USA jeździ 20 mil a to więcej od 25 kilometrów. Problemem dla tych co odblokowują jest w 100% utrata gwarancji.
    1 punkt
  44. Nie, rynek amerykański - tak, na brytyjski - nie, limit jest unijny. Skąd pomysł że pod górę 40 km/h? Zakładam że dzielimy się doświadczeniami, nie wyobrażeniami o tym co mogłoby być gdyby? Mogę ci powiedzieć - z praktyki - nawet 1000w silnik z dowolnie dobranym blatem i konfiguracją napędu nie pojedzie pod górę 40 kmh. Bez pedałowania i manetki razem wziętych nie pojedzie nawet 30. Nie powodują zużywania niczego szybciej. Te silniki mogą dużo więcej niż to jaki mają założony kaganiec. Chodzi o tzw ból dupy wymierającego forum Tu jest w większości skansen osobliwości i dość szeroko (choć nie na 100%) sztywność światopoglądu.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...