Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.01.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Trochę zakupów na zimowe aktywności rowerowe i żeby te aktywności rejestrować w każdej chwili...11 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
Bo mimo, że pół wczorajszego dnia padał obficie śnieg, to niewiele go zostało.8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Druciarstwo w stylu zero-waste! Zainspirowany działaniem smarów na bazie wosku (używam squirta, ale pewnie można podstawić pod dowolny), na warunki zimowe postanowiłem nieco przyoszczędzić, i zamiast wspomnianego-dedykowanego, posmarowałem kiete resztkami dosyć starego środka do konserwacji profili zamkniętych. Leży mi taka pucha od 8 lat na wpół niezużyta, także koszt zerowy. Od smarowania śmignięte ~110km w warunkach śnieg, mróz i trochę soli. Pierwsze "piski" z napędu pojawiły się po około 70km co uważam, że jest całkiem niezłym wynikiem, porównywalnym do tego co osiągałem używając squirta w warunkach niezimowych. Także jeśli komuś zalega taki specyfik i nie wie co z nim począć, to ja zatwierdzam Łańcuch nie zardzewiał, nie zespoił się, nie oblepił, przed kolejnym wypadem powtórzę smarowanie i myślę, że do końca zimy w ten sposób przejeżdżę.3 punkty
-
@Tyfon79 właśnie z powodu długich terminów zacząłem kupować narzędzia i ogarniać samodzielnie tematy związane z serwisem. Wiadomo, że pewnie wyszło drożej niż zlecenie, ale przy 3 rowerach i np. przygotowaniu do sezonu nagle okazuje się, że nabiera to sensu. Szczerze mówiąc przeglądy gwarancyjne do tej pory olewałem. Dwa razy zrobiłem ten 1. W pozostałych przypadkach nawet nie robiłem tych pierwszych. PS Teraz kupiłem taki wynalazek co ma mało gwarancji i do tego wymaga przeglądu co rok. Pewnie zrobię 1 i kolejne oleje. Druga sprawa. Jeżeli za przegląd nowego auta w ASO płacę 1000 zł to 500 za przegląd roweru wydaje się lekką przesadą. Zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę stopień komplikacji i samą wartość przedmiotu przeglądu.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Popatrzycie... Jak się chce to można coś wymyślić i sensownie powalczyć o klienta.2 punkty
-
@Eathan też większość rzeczy robię sam ale nie umiem robić z kołami czy choćby uginacze. Pomijam brak narzędzi. Czy przyjdę z kołem czy damperem nikłe są szanse na wbicie się szybciej do kolejki. Nie mam też takich oczekiwań, nie jestem roszczeniowym chamem. Do tego przewidując takie akcje wszystko do jazdy mam zdublowane. Pamiętam jak się znajomi śmiali po co mi w sumie podobny drugi rower z kat enduro. Już się nie śmieją🤣 Tak poza tym obecnie coś się radykalnie zmieniło. Jeszcze nie tak dawno wielu kupowało rower i ogólnie rzecz biorąc olewało gwarancję. Dziś ta gwarancja to jakiś "Bożek" jest do którego trzeba się modlić i tak dalej. Byle gavelik za parę tys musi mieć taką "opiekę" jak by to był jakiś cud techniki kupiony za miliony. Ćwiczenie logiczne; z powodu zalewu towaru z Azji sytuacja sklepów stacjonarnych jest u nas coraz bardziej tragiczna. Jak ktoś ma się dobrze to miedzy innymi z powodu tego, że rynek tych małych się kurczy co logiczne i paru innych powodów w tym "mienia łeba na karku". By dalej żyć trzeba na maxa dopieszczać lokalnego klienta jak już zdecydował się na zakup stacjonarny. Nagle wpadają ludki z towarem kupionym w gigantycznych sieciach wysyłkowych i tona wymagań. No sorki ale tak to już nie będzie. Chamówę roszczeniową widziałem osobiście miedzy innymi dawien dawno u wymienionego Gianta. Panowie zapominają zdaje się, że to co oni chcą max zaoszczędzić ja i inni muszą już "wyrównać" gdzie indziej. Matematyka i ekonomia się kłania więc jak czytam, że w końcu ktoś gdzieś liczy 3x delikwenta janusza to morda mi się cieszy. Tym bardziej, że jak znika konkurencja robi się monopol na usługi i dyktowanie cen. Czekam jeszcze na nieobsługiwanie brudasów bo zajmują czas w kolejce. Kupujecie za granicą wszystko to łaskawie jak radzi forumowicz wyżej proszę też serwisować tak samo. Zrozumienia na naszym podwórku w tej branży nie znajdziecie. Można płakać ale to nic nie da.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@Jurek63, u mnie jest trochę w nadmiarze na dojazdówkach do lasu. Wpadnij i bierz ile ci potrzeba 🙃 Bo panowie off-roadowcy dalej nie dali już rady ❄️2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Ostatnio miałem podobną sytuację, też stery CC ale rama z puszek po piwie. Już chciałem miskę wyciągać i piłować ale jednak depnąłem mocniej w imadło i pykło. Nie polecam, rama była „po przejściach”, pierworód ją później dobił skutecznie. Kiedyś zaś szlifowałem miskę FSA The Big Fat Pig - cholera turbo wysoka, też opierała się na frezowanym stopniu w ramie. Dało radę Lepiej podłubać w misce za trzy dychy niż w ramie za trzy tysie!1 punkt
-
Różnią się mocowaniem do kierownicy. M6100 mają przesuniętą obejmę i # dołożoną "podpórkę" w miejscu obejmy w klamlach m6000/mt501. Tym samym mogą być kapryśne pod względem pracy ze starszymi manetkami przerzutek (idealne ustawienie może być "trudne").1 punkt
-
Masz problem z tym, że ludzie się buntują przeciwko złodziejskim marżom i cenom usług? Niczym się nie różni procedura serwisu po 200km roweru kupionego tu czy tam a PL należy do Unii Europejskiej czy się to eurosceptykom podoba czy nie. Mało tego, serwisy z których miałem okazję korzystać kupując np nowe rowery to zawsze były nieroby, papraki i 100 razy bardziej wolę samodzielnie wszystko robić i się nauczyć - niż zlecać 'lokalnym biznesom'. A jak już zdarza mi się wejść do lokalnego biznesu to widzę ceny +40% od tego, co jest oferowane w internecie. I jeszcze żeby montaż był gratis czy regulacja to bym może zrozumiał wyższą cenę. Każdego kto ma rower serdecznie zachęcam do samodzielnego serwisowania, nauki, odpowiadam na pytania i pomagam użyczając narzędzia.1 punkt
-
Tym bardziej dziwi narzekanie na lokalne ceny. Skoro ktoś grubo przyoszczędził to niech wstydu nie robi i niech wspiera lokalne biznesy. Albo, niech jedzie na serwis do Unii gdzie rower zakupił, może jest taniej1 punkt
-
UCI w nowych przepisach od tego roku juz zadbała o eliminacje takich "potworków" dodając między innymi max szerokość widelca przedniego.1 punkt
-
Zabawne są sytuacje gdy ludzie chcąc oszczędzić kilka złotych kupują sprzęt za granicą a potem gdy przyjdzie do serwisu / gwarancji to jest foch bo lokalnie drogo. A czasem jeszcze dochodzi lament bo sklep do którego się chodziło najczęściej jedynie po dętki albo linki nagle zamknięty. Można uznać argument gdy sklep rowerowy bierze więcej za obsługe roweru zakupionego gdzie indziej, że oni rower składali i wiedzą jaki jest jego stan. Cenniki są dostępne online, taka na przykład Wysepka bierze 200zł za "obcy" rower. Sytuacja podobna do paragonów grozy, gdzie ceny są wyeksponowane ale ciężko januszowi czy grażynce użyć zwojów do przeliczenia i zsumowania zamówionych rzeczy.1 punkt
-
Takie druciarstwo. Stary spd nie dał już się wyregulować. Nawinąłem trochę nici nylonowej między ośkę a uszczelkę korpusu. Chodzi o to by uszczelka weszła w korpus. Luzu nie ma, nić posmarowałem. Jeździć obserwować, byle do wiosny. Jakby mieć taką podkładkę, albo dostęp do drukarki 3d W sumie to można z plastiku jakiegoś wyciąć, no nie wiem. Edek: To chyba inspiracja twórczością @kazafaza 😅1 punkt
-
@Wojcio wyczuwam nową niszę rynkową... rowery treningowe. Dura Ace Di2, karbonowe koła i rama zalana betonem w środku.1 punkt
-
@Wojcio "Marzyłem, żeby pojechać..." - to rozumiem, z tym się utożsamiam. Ale "do pracy" w tym samym zdaniu? Zgroza. Zgroza.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja miałem bardzo dobre doświadczenie z Fabryczną. Mieliśmy 3 Gianty (został jeden). Choć obawiam się, że standardowy zerowy to sprowadzenie podokręcania śrub i koniec, a nie rozbieranie do goła i składanie jak w laboratorium.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
