Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.11.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
To jest bardzo proste, musisz jedynie wykreślić ze swojego słownika pojęcia takie jak "średnia prędkość" czy "dzienny dystans" i już. Drugi krok to barankowa apostazja, głowa do góry, cyc do przodu, pozycja wyprostowana, zaczynasz zauważać piękno mijanych okolic itp, itd. Potem zauważasz, że jednak nie potrzebujesz mieć czterech różnych chwytów na kierownicy, wystarczy jeden, który jest wygodny. Od tego całego rozglądania się coraz bardziej korci zjeżdżanie w nieznane zakątki okolicznego lasu, czyli szerokopojęta eksploracja - dochodzisz do wniosku, że w sumie to jednak grubsza guma byłaby fajna, bo przejedzie po wszystkim, a nie tylko po żwirze o ściśle określonej gradacji. A stal? Stal jest głównie ze względów estetycznych2 punkty
-
Pociągnę temat gamoni na drogach. Zapowiadał się fajny dzień. @Sobek82 wpadł z wizytą. Pogadaliśmy trochę. Ogarnąłem dzieciaki i wygrzebałem chwilkę wolnego. Szybki obiad i na rower. Znacie mnie, zawszę walę w teren. No niestety, żeby w ten teren dojechać trzeba jednak liznąć asfaltu. No i... Ja wiem, że po 17 już uj widać. Ja wiem, że lecąc przez teren zabudowany wszystkiego można się spodziewać. Ale mam nadzieję, że jedna pinda dzisiaj będzie miała pod górkę zanim zaśnie. Taka sytuacja: jestem na powrocie z lasu. Cisnę szybciutko do domu. Droga gminna, całkiem miły standard, teren zabudowany, oświetlony (słabo, ale jakieś lampy stoją). I tak cisnę. Żeby nie było rower oświetlony. Jeden zawodnik chce wyjechać z posesji tyłem, ja go widzę, on mnie widzi, jest git. 150 dalej podobna sytuacja, ale spoko. Pan kierowca mnie widzi, nie wyjeżdża. 50m dalej patrzę kula się jakieś kombi z naprzeciwka z lewym kierunkiem. Zbliżam się, a ta gapa jak nie pociścnie w lewo prosto na mnie... już dawno tak nie wydarłem na kogoś ryja. Szybki hebel, odbicie na szuter drogi dojazdowej do posesji, powrót na asfalt. Prawie jak manewr z łosiem. Centymetrów brakowało do dzwona. Korek na całą drogę. Stanąłem jakieś 10 dalej i oglądam się za siebie z myślą będę mordował. Pańcia stoi w poprzek drogi przerażona i chyba czeka, aż podjadę ją przeprosić. Już się chcę odpalić, ale słyszę kierowcę z dostawczaka, który jechał za pańcią, jak ją w sposób niewybredny wyjaśnia. Że jak ślepa pi...da, to niech prawko do chipsów schowa, a samochód utopi w stawie na posesji - dla bezpieczeństwa wszystkich. "No nie widziałam", "Jak, k...a pani nie widziała, jak wszyscy na ulicy widzieli, że rower jedzie". Splunąłem w rów i pojechałem dalej z bałaganem w głowie. Postanowienie: Strobo z Bontrager Ion 200 RT, widoczne z kosmosu, nie dało rady. Czas na coś większego z szuflady. I teraz tak..., chromolę odcięcie. Chamsko ustawiam tak, żeby było wygodnie dla mnie i żeby jakiemuś baranowi nie przyszło do głowy odcięcie mnie z linii życia. Niech wali kierowcom w oczodoły. Przynajmniej mnie zauważą - nawet jakby mieli zwolnić i mnie zje...ć. Fak dat!!! Rozpoczynam kampanię "Uwolnić LUMENY, ocalić życie!"2 punkty
-
@rambolbambol cóż za skromność 😁 Ja zatem zareklamuję:2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jak na ten budżet to naprawdę spore wymagania...Jedynie ten model w tym sklepie je spełnia - jeśli rozmiar 20 będzie ok. https://biostern.abstore.pl/ramy-rower-mtb-marki-stevens-devil-s-trail,c107,p12850,pl.html1 punkt
-
W DT Swiss łożyska ustawiają się do pozycji "niskooporowej" dopiero po skręceniu w ramie. (https://www.dtswiss.com/en/wheels/wheels-technology/bearing-technology) Na sucho nie ma co ich testować. Inna sprawa, że nie da się "odczuć" w pedałowaniu oporów łożysk w piastach. To są różnice poniżej progu percepcji. Chyba że je dokręciłeś ile ręka podała... Czy opony przełożyłeś z poprzednich kół?1 punkt
-
Te piasty są bardzo wrażliwe na zbyt mocno dokręcone koło w hakach.1 punkt
-
Ciekawe ,że korba taka nie Cues. Mam nadzieje że nie będzie odlatywała cenowo jak GRX silver. @smw44199 Właśnie odwrotnie, na czarnym wszystko widać. zrób sobie łazienkę w czerni :).1 punkt
-
Tobie zbędne ale jadącym z przeciwka bardzo pomocne. Tak czy inaczej kwestia jak jest uformowany snop światła. Dobre lampki z odcięciem mają dosyć płasko, co pozwala otrzymać dobry zasięg i w miarę równomierne podświetlenie drogi, z szerokością gorzej ale są też takie co potrafią szeroko. Najnowsze generacje lampek mają dwa tryby jak w samochodach, mijania i drogowe, gdzie snop idzie wyżej ale cena nie jest przyjemna. Dobre latarki przeważnie świecą szerzej, co przydaje się w terenie ale brak odcięcia daje się we znaki innym. Ja stosuję lampki z odcięciem, a do tego latarka w terenie. Kusi wziąć te nowsze z 2 trybami ale ciężko się przemóc z ceną. Nie aż tak ładne. Lepsze niż w standardowym okrągłym skupieniu ale nadal sporo światła idzie w górę. Nie ma tak wyraźnej granicy jak np. w lampkach B&M. Nie pamiętam jaką mam optykę, strzelam że 20x60 lub coś zbliżonego.1 punkt
-
1 punkt
-
25 lat temu byl juz internet, skype i inne komunikatory, streamingowe filmy (to troche pozniej), wiec nie konserwowlem jezyka z przed cwierc wieku Ja spotykam ludzi ktorzy 50 lat wieku mieszkaja w Niemczech. Po polsku mowia jezykiem z przed pol wieku. Jak jeszcze dodasz do tego gware slaska lub goralska, to naprawde nie jest latwo zrozumiec jezyk polski. A to tylko jak do Polski przyjezdzaja , w DE uzywaja co drugie slowo polskie . Ja mieszkam w DE dopieo trzy lata, wiec jeszcze nie mam takich manier Moje juz dorosle dzieci, dorastaly poza PL, ale mowia bardzo dobrze po polsku. Nawet nie maja jakigos obcego akcentu, ale moze dlatego ze wychowywaly sie w roznych krajach.1 punkt
-
"Mało widoczny" to duże niedomówienie - po ciemku, bez oświetlenia rowerzysta jest niewidoczny. Wielokrotnie zarówno jako kietowca, jako rowerzysta i jako pieszy spotykałem takich idiotów, bo inaczej ich nazwać nie można. I tylko szkoda tych kierowców, którzy takich idiotów potrącą bo to oni mają problemy i traumę1 punkt
-
Ja swojego Kung Fu Pawiana ładuję zarówno od tyłu, jak i od przodu, więc mogę się coś tam wypowiedzieć. Od tylca sakwami ładuję go jak mam długą drogę (na szosie) albo bardzo ciężkie bagaże do zabrania. Jeśli jednak mam wyskoczyć na szybko z jednorazowo szerokim, dużym ale nie ciężkim czymś typu namiot czy paka jakaś, to leci to na pewno na przód. W terenie jednak znaczenie ma bardziej równomiernie rozłożenie bagaży a nie ich konkretne umiejscowienie.1 punkt
-
Raczej sugeruję z prawnikiem specjzlizującym sie w kwestiach wypadków komunikacyjnych. Pały jak obrały jakies stanowisko w sprawie to będą go bronić jak Częstochowy. Do tego zawsze po najmniekszej linii oporu. Jesli masz zastrzeżenia co do stanu roweru (oświetlenie, hamulce itp.) to pplicja może to celowo bagatelizować bo to dla nich odgrzwbywanie sprawy, dodatkowe analizy itp.1 punkt
-
Dobrze że podkreśliłeś że "Twoim zdaniem"/ Moim zdaniem. dopiero jak zainstalowałem manetkę XT to się zaczęło fajnie biegi zmieniać - po dwa w górę w dół. A jeżdżę tylko elektrykiem. I nic się nie dzieje. Bo nie robię tego "na chama" tylko myślę gdzie zmieniać Nie. Jest wiele elektryków na wypasie z XT i nie ma problemu z manetką. Powinieneś dodać "ludzie na elektrykach których ja spotykam.." Pomaganie sobie wyższym trybem wspomagania zamiast przerzutką to klasyczny rookie mistake i tak, 90% ludzi którzy wzięli elektryka z wypożyczalni właśnie tak robią. A jak się trochę pojeździ to pięknie widać że oprogramowanie jest tak zrobione żeby premiować kadencję. No, ale to trzeba trochę pojeździć i to na nieprzerabianym, czytaj spełniającym normy elektryku. Czyli bez "manety" i nieodblokowanym. A jak widać społeczeństwo uważa że to błąd Tak pokrótce to znowu wrzucasz wszystkie elektryki i wszystkich ich używających do jednego worka. A to błąd. W tej chwili można sobie poustawiać to jak długo silnik ciągnie. I w boschu i w shimano. A odpuszczenie nogami daje tyle samo co w manualu - choć w jednym masz rację - nie w turbie. Podczas jeżdżenia na maksymalnym trybie wspomagania można dużo krzywdy przy przerzucaniu zrobić. Ale - o czym wspomniałem wcześniej - jeżdżenie na turbo to rookie mistake i naprawdę przy jeżdżeniu po górach nie jest potrzebne. No, ale to moja opinia1 punkt
-
Po dogłębnej analizie obejrzanych 17 zdjęć w internecie jestem zdania, że to rozmiar S1 punkt
-
1 punkt
-
Też na wiosnę. I na lato. Stwierdziłem że się przydadzą bardziej przewiewne buty. 2 jazdy próbne już zaliczone. Na razie powiem tyle że ok, ale Freeridery Pro jakoś wygodniejsze.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bo warto zajechać tam, gdzie dawno się nie było - zwłaszcza jesienią1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Panowie muszę tu wyrazić swoje spostrzeżenia po pierwszych kilkudziesięciu km bo moja żona nie wie co do niej mówie. Po pierwsze to nie wiem dlaczego tak długo nie jeździłem na szosie. Byłem zaskoczony, że jest całkiem komfortowo. Nawet kostka która czasami denerwowała na fullu, dzisiaj przejechana bez większej spiny i na porównywalnym dyskomforcie. Wiadomo krawężniki i te sprawy trzeba uważać . Tak samo jak wjechanie z drogi na chodnik i na odwrót . Parę razy zdarzyło mi się szukać hamulców. No i jestem pod wrażeniem jak szybko się napędza i jak łatwo da się ta prędkość utrzymać. Według wszelkich ksiąg rozmiar 52 byłby dla mnie za mały, ale okazał się na tę chwilę idealny. Do wszystkich, którzy się zastanawiają. Bierzcie taką, która wam się podoba1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
