Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.11.2023 w Odpowiedzi
-
7 punktów
-
7 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Na tym rowerze startowałem w pierwszych maratonach, a potem zmieniałem opony ma szosowe i wyścig ma szosie nawet się zdarzył, tylko moja wersja była stalowa, wcześniejsza, max opony - 47 stery 1 cal… dopiero po dwóch może trzech latach zdobyłem nieodstępną w Polsce Rebę 29 przeskoczyłem na grubsze opony w ramie GF.☺️ Stratos to dobra rzecz!!! Czy w stali czy w alu, cieszy !2 punkty
-
No właśnie, mój także ktoś usunął? I też się do tego odnosiłem i to co ciekawe, że mnie takie treści na forum rowerowym nie interesują, bo mam je w tubie czy TV, ale że nie rozumiem czemu taki zamordyzm tu panuje. I powtórzę, co to w ogóle za argument, że jak się nie podoba to sobie idź gdzie indziej? Skoro jest regulamin i specjalne miejsce do wrzucania takich treści, w ogóle nie związanych z rowerami, a autor zgodnie z tym coś wrzuca i mu temat ktoś wywala? Z tego co pamiętam tam był link do 2 filmików, zero komentarza, nikogo nie obraził, nikomu nie nawymyślał, nie było 8 gwiazdek i w...ć, czyli takie dziś trendy zachowanie więc czemu? p.s. na wszelki wypadek screena sobie zrobię i zapiszę gdyby znów jakiś nadgorliwy admin stosował taką chamską cenzurę2 punkty
-
Koleś ze swoją jazdą rowerem dziwię się, że piachu jeszcze nie gryzie. Najgorsze jest to, że pewnego dnia Bogu ducha winny kierowca samochodu czy ciężarówki będzie miał śmierć lub kalectwo tego imbecyla na sumieniu. Ten podludź przez społeczność rowerową powinien tym bardziej być odrzucony i nastygmatyzowany, bo on bardzo pracuje na stereotyp roszczeniowego pedalarza co nie umie jeździć i jest najważniejszy na drodze.2 punkty
-
Droga nie jest żadnym argumentem. Skoro rower mu nie pozwala na zbliżanie się do pobocza, to znaczy, że facet wybrał sobie nieodpowiedni rower. Tyle. To tak jakbym łyżwy na asfalt sobie ubrał i tłumaczył trąbiącym na mnie kierowcom, że szybciej nie mam jak się poruszać bo wystarczająco ślisko nie jest.2 punkty
-
@Boss - kolesiem to się powinna zainteresować Policja, bo okrutnie szeryfuje. @Tyfon79 - akurat na filmiku który pokazałeś to bohater filmu jest w ślepej strefie autobusu, więć, znowóż, szeryfuje. Abstrahuję od tej ściezki po prawej. Ogólnie, to jakiś bardzo nawiedzony człowiek.2 punkty
-
Tego rowerzystę powinna zaprosić jakaś lokalna grupa kolarska na przejażdżkę, po czym gdzieś daleko na odludziu zaprosić na bok, zabrać mu telefon oraz przednie koło, które oczywiście zwróci się tego samego dnia jego rodzinie, po czym zostawić go samego i odjechać. I należałoby powtarzać to do skutku przy każdym spotkaniu go na drodze. Kierowcy autobusu nic nie tłumaczy - ktoś ma uwierzyć, że kierowca zawodowy nie zna ryzyka wyprzedzania rowerzysty "na gazetę" do tego przy dużej prędkości? Aż się samo nasuwa przypuszczenie, że w tym przypadku robi to celowo w niecnym celu, a tak samo celowo i niecnie postępuje rowerzysta. Możliwe też, że kierowca zna "z trasy" tego rowerzystę, wszak jeżeli jest on znany w środowisku rowerowym ze swoich "wyczynów", to musi być też znany wśród lokalnych kierowców, a tym bardziej wśród kierowców lokalnych autobusów. Z tą ewentualnie "kiepskiej jakości drogą", to jest tak, że gdybym chciał wymyślić najbardziej wredną i paskudną prowokację totalnie ośmieszającą rowerzystów, to pisałbym posty jako "niby rowerzysta" właśnie z tym idiotycznym argumentem, że "droga kiepska" oraz że z tego powodu "tylko blisko środkowej linii da się tam szybko i bezpiecznie jechać rowerem szosowym".2 punkty
-
Nie odpowie to dokładnie na Twój problem, ale to na tyle ciekawa i wartościowa inicjatywa, że pozwolę sobie wtrącić, że: używaną odzież outdoorową różnych marek cyklicznie i podczas różnych akcji czy wydarzeń naprawia Patagonia - bezpłatnie. Ostatnio widziałem, że akcja organizowana była podczas Festiwalu Górskiego w Lądku-Zdroju. Cytuję z programu imprezy: Jeśli to dla Ciebie ważny, dobry ciuch, a naprawę trudno przeprowadzić inaczej, to może przypilnować kolejną edycję? Szy.2 punkty
-
Bierz tą Mete w M i będzie dobrze. Fajny rower, a widzę, że Ci się podoba a to najważniejsze.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Miałem przejść nad tym do porządku dziennego, ale jednak nie daje mi to spokoju. Chodzi o prawdziwy powód zamknięcia tematu, który założyłem w dziale "Nierowerowe forum ......", w myśl zasady, że wszystko co nie jest zabronione (tu - w regulaminie forum), jest dozwolone. Moderator podał takie uzasadnienie: Stary, daj już spokój z tego typu postami, tematami, filmikami, to jest forum rowerowe. Nie każdy ma tu ochotę przychodzić i czytać o polityce, czy wojnie. Już i tak pełno tego w innych miejscach. Ponieważ sposób korzystania z forów internetowych i ich konstrukcja w żaden sposób nie narzuca nikomu żadnych tematów czy treści i bez żadnego problemu można czytać tylko to, co nas interesuje, całkowicie ignorując niektóre tematy, takie wytłumaczenie wyrzucenia tematu do kosza jest dla mnie nie do przyjęcia. Ja często nawet nie mam świadomości, co się dzieje w temacie który mnie nie zajmuje i w niczym mi to nie przeszkadza, że ktoś tam sobie w taki czy inny sposób debatuje. Może o czymś nie wiem i rozgorzała w tym zamkniętym temacie jakaś burzliwa dyskusja i zaczęły się nieprzyjemne przepychanki (wszedłem na forum dopiero wczoraj późnym wieczorem), a może nic się tam nie działo, ale Moderacja zamknęła temat "prewencyjnie"? Bo jeśli tak, to jest to droga w niebezpiecznym kierunku i jest to pierwszy krok do ograniczania wolności słowa bez ściśle zdefiniowanych wcześniej zasad. Czy złamałem któryś punkt regulaminu? Czy treści, które zamieściłem miały charakter wulgarny, obraźliwy, prowokacyjny? Ja wiem, że dotyczyły tematu poważnego, ale czy na takie tematy nie możemy tu rozmawiać? Biorąc pod uwagę, że filmy były dość długie i po angielsku, nie spodziewałem się jakiegoś szerokiego odzewu, ale gdyby ktoś chciał zadać sobie trochę trudu, przemyśleć i skomentować (w kulturalny sposób) to jaka byłaby z tego szkoda dla kogokolwiek? Czy na forum rowerowym musimy być tylko fizjologicznymi maszynami do napędzania roweru i rozmawiać tylko o technice, V0 max, kadencji czy FTP? Czy jeśli ktoś ma kolegów rowerowych, to po jakimś nieco dłuższym poznaniu (a niektórych kolegów z forum za takich już uważam, choć znamy się tylko na odległość poprzez forum) nie rozmawia z nimi o nieco poważniejszych sprawach, po prostu o życiu? Każdy z nas tutaj jest człowiekiem, ma jakieś poglądy, jakieś doświadczenie życiowe, coś widział, gdzieś był. Może chcieć się wypowiedzieć także w sprawach, które z rowerem nie mają wiele wspólnego. Dlaczego ograniczać tą możliwość już na wstępie?1 punkt
-
Wywoziłem złom do skupu, sto kilo wyszło, 66 zł w zaokrągleniu, pytam chłopa- rowery jakieś są? Jeden wrzuciłem ostatnio do kontenera, zaglądam leży BMX, jeszcze trzy rączki do łopat odkręciłem w tym jedna do fiskarsa, akurat się przyda bo mi psy pogryzły 😉 Trzynaście kilo żywca wyszło, czyli przy wykupie 2 zł za kilo. Reszta na ZFOR Pozdrow'er😘1 punkt
-
Tylko, że ja np. napisałem tylko tyle, że zgadzam się z autorem i jeżeli nie złamał żadnego regulaminu to nie powinien być usunięty, a jeżeli złamał to powinno to być jasno napisane. Poza tym napisałem żeby @marvelo wrzucał filmiki po polsku, bo u mnie kiepsko z angielskim 🙂. I to chyba tyle, a przynajmniej nic więcej sobie nie przypominam.1 punkt
-
1 punkt
-
Kupiłem w tym sezonie do roweru żony, problem był przy pierwszym montażu, założyłem, zrobiłem rest jak w instrukcji i sztyca przycinała się w połowie powrotu, więc zacząłem kombinować i szukać przyczyny, odpowietrzać, pompować, na wyższym ciśnieniu było trochę lepiej, ale wyraźnie zwalniała w pewnym miejscu. Okazało się, że mimo przykręcenia obejmy sztycy, kluczem z odpowiednim momentem była na tyle mocno ściśnięta, że w miejscu gdzie przechodził uszczelniacz po prostu ją blokowało. Śruby popuszczone i działa poprawnie, od czasu do czasu łapie sag i trzeba wykonać reset, ale łapanie sagu może być spowodowane tym, że kombinując dlaczego nie działa, upuściłem minimalną ilość oleju wraz z powietrzem.1 punkt
-
Wydaje mi się, że już bardziej nie zniżą, czekałbym jedynie na black friday, może być wtedy -10% na cały asortyment i wyjdzie cię już tylko 2600 orjo.1 punkt
-
Komentarze w większości piszą ludzie co go znają albo nawet jak nie to jeżdzą rowerem i przez takiego są potem wrzucani do jednego wora. Czego oczekujesz? Gdyby ktoś wysiadł na przystanku z tego MPK-ku i spuścił mu łomot to ja nie tylko bym klaskał ale jak bym był obok to bym pomógł. Nie rób z siebie takiej dziewicy na dzisiejsze czasy bo jak widać przez takie coś taki patus może robić to co robi. Ktoś zaparkuje nie teges, ktoś zrobi fotę i już kłopoty. Tu tona materiału a patus nietykalny. I co najgorsze zdaje mi się, że nie jest w tym sam. A niech by tak robiło tylko parę % innych rowerzystów to mamy w wielu miejscach opóźnienia autobusów tam gdzie drogi są węższe. Wracając z roboty mam taki podjazd na prawie 1 km gdzie kiedyś przez podobnego głąba już opóźnienie 3 min na kolejnym przystanku. Obok praktycznie wcale nie uczęszczany piękny chodnik, że spokojnie można powolutku korbić. Albo jeszcze lepszy skrót. Jak już pisałem kierowcy i motorniczy zbiorkomu mają chyba status funkcjonariuszy publicznych i marzy mi się wysiadka takiego na przystanku i pałą przez plery. Niestety dużo to kobiety wiec i tak by nie wypaliło. Przy okazji parę dni temu temat w "prasie" krakowskiej i tytuły w okolicach coraz większych kłopotów z rowerzystami. Czyta się i już w drugim czy trzecim zdaniu rozchodzi bo jak by inaczej o głównie kurierów na tych swoich motorynkach. Ale kij temat o rowerzystach przecież jest i się zaczyna w komentarzach...1 punkt
-
Ja rozumiem szadenfrojde, karma itd. Ale tutaj to wybitnie chamówa ze strony kierowcy autobusu, bez względu na buractwo rowerzysty. Jak zwykle rzekę - operator maszyny ważącej 10 ton ma jednak krótszą smyczkę niż operator maszyny ważące 0.01t1 punkt
-
Kto tu jest z Łodzi? Sprawa jest. Trzeba takiemu jednemu pajacowi na rowerku wytłumaczyć w bolesny sposób, co robi źle i jak to wpływa na nasz wizerunek.1 punkt
-
Film powinien być atrakcyjną wizualizacją dla ludzi nowych w kolarstwie, ale bardzo zdeterminowanych, szosowców, którzy szybko uzyskali w miarę wysoki poziom wytrenowania, doinwestowali w sprzęt, strój oraz kondycję. Żyją oni w pewnego rodzaju bańce swojej pasji, wzajemnie pokrzepiają w nadrzędnym na drodze zjawisku kolarstwa amatorskiego... A kolarz na drodze jest dla statystycznego kierowcy jedynie interaktywną przeszkodą, za trafienie której owszem czasem można liczyć się z konsekwencjami. Dlatego napinanie się i walka o miejsce na asfalcie ma charakter rosyjskiej ruletki... można się przeliczyć. Tutaj jechał kolarz natchniony, twardo prawie w osi jezdni, a mógł inaczej, i kierowca pocisku MZK , który ma mentalność - "nowojorskiego ostrokołowca" i zmieści się zawsze, a kto hamuje ten nie jedzie... Widać to co widać, najważniejsze - jak blisko było zgonu, wciągnięcia pod koła... do refleksji dla rydwanów szosowych, czyli np 4 par ,które urządzają sobie trening w dość lokalnie oblężonych ruchem drogach... trafi się kierowca w napadzie agresji, niedowidzący, w nowym wielkim aucie i może kogoś z nas tak samo zaczepić... i położy się kilka osób, a zginąć może nie pierwszy zaczepiony tylko kolejny wywrócony w domino, nawet ze strony przy krawężniku.1 punkt
-
Ten pan może i ma problemy natury mentalnej. Nie jestem fachowcem, to dokładniej nie ocenię... ale zauważ też pozytywy bo jakieś tam są. Co gdyby takich i jemu podobnych na świecie nie było? Czy mógłbyś uczciwie wtedy powiedzieć o sobie, że jesteś osobą zrównoważoną, w pełni poczytalną oraz nie stanowiącą żadnego zagrożenia dla reszty społeczeństwa? Skąd byś to wiedział?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Każdy ma swoją dvpę, musisz testować siodełka i ustawienia, bez tego nie znajdziesz złotego graala Takie rzeczy trzeba bardziej precyzować i w kolejnych zakupach unikać cech jakie je powodują1 punkt
-
A tak dodam gwoli ciekawości - przeglądałem statystyki na expresie i za sam wrzesień doładowało słoneczko dodatkowe 16 godzin z paroma minutami. Te 16 godzin to kupa dodatkowych przejechanych kilosów.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
