Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Używam wosku Bike7 Pro Wax, nakładam na łańcuch i zostawiam. Czy powinienem łańcuch jakoś przecierać z nadmiaru wosku, czy jakoś go później czyścić? Myślałem, że wosk na chłodno jest w sumie bezobsługowy i dlatego się na niego zdecydowałem zamiast wosku na gorąco. 

20260603_201820.jpg

Napisano

Instrukcja z netu:

Jak aplikować smar PRO WAX na łańcuch?

  1. Myjemy dokładnie napęd. Najlepiej posłużą do tego dedykowane środki do czyszczenia napędu. Szczególnie polecamy do tego piankę Fenwick's lub produkty marki Bike7(Degrease/Chain Clean)
  2. Kiedy łańcuch już jest czysty i suchy, nakładamy na każde ogniwo pierwszą warstwę smaru
  3. Zostawiamy napęd na 3 godziny
  4. Po upływie wyznaczonego czasu ponownie nakładamy w ten sam sposób kolejną warstwę na łańcuch
  5. Po pierwszej aplikacji wosku, kiedy przyjdzie pora na kolejne smarowanie, wystarczy jednorazowe nałożenie PRO WAX na każde ogniwo łańcucha
  6. Po kilku tygodniach (w zależności od warunków pogodowych, liczby jazd) lub jeśli czujesz, że Twój łańcuch pracuje mniej płynnie, całkowicie odśwież Pro Wax stosując metodę dwuwarstwową.

Z Twojej fotki nie wynika, że aplikacja była "na każde ogniwo", raczej lało się po całości, c'nie? :) 

 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Z tego co widzę, to robiłem dokładnie tak, jak jest w instrukcji. I ja właśnie nakładam wosk na ogniwo. Nie robię tak jak to widziałem u wielu na YT, że przykładają końcówkę do łańcucha, naciskają butelkę i kręcą pedałami. Tyle tylko, że ten wosk jest dosyć rzadki i on rozpływa się po łańcuchu i ścieka. Też nie wydaje mi się, żebym jakoś przesadnie dużo go dawał, bo jest po prostu drogi i oszczędzam.

Napisano

Gdyby spływał i ściekał, to by się tak nie osadzał. Z opisu wynika, że masz go aplikować, jak oliwkę - na ogniwo po kropelce i tyle. I dać oczywiście mu wyschnąć. Jeśli od razu po aplikacji robisz jazdę, to nie będzie działać, wosk w przeciwieństwie do oliwki, musi odeschnąć i nie można zaplikować go na minutę przed jazdą. 

Ale jeśli tyle go zostaje na łańcuchu po aplikacji to przetrzyj ten nadmiar. Zrób parę obrotów napędem, by to, co weszło w ogniwo, lepiej spenetrowało przed wyschnięciem, a to, co na zewnątrz można wytrzeć.

 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Musisz poczekać dość długo aż nośnik odparuje i dopiero wtedy jeździć.

Obawiam się że naczytałeś/naoglądałeś że wosk to remedium na każdy problem, a napęd jest czysty. No niestety, nie jest. U Ciebie jest za dużo brudu, więc rzeczywiście pewnie pojechałeś z jeszcze mokrym woskiem.

Niestety o wiele czyściej nie będzie, napęd będzie głośny już po około 50 km, a zmyć to z napędu jest bardzo ciężko.

Robiłem trzy podejścia do wosku w szosie i gravelu. Naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć zachwytu nad woskami.

  • +1 pomógł 2
Napisano (edytowane)

Od kilometra 0 do 200 masz tak samo cicho?

Jeździłem na Momum i Squirt. Po 50km napęd zaczynał był głośny. Przy około 150km zaczynał już piszczeć.

Może ten Bike7 jest nieco lepszy, ale nie wierzę w bajki o cichym napędzie przez tyle kilometrów.

Edytowane przez przecietny.kolarz
Napisano

Wierz lub nie ale mam cicho. No chyba ze jestem głuchy. Smaruje nie dlatego ze jest głośniej tylko na zasadzie - o kurde dawno nie smarowałem, wypadałoby nasmarować. 95% jazda leśna, bez deszczu. W tym sezonie smarowałem 3 razy, przejechane ok 700 km.

Napisano

Wydaje mi się, że woskowany napęd jest minimalnie głośniejszy od oliwkowanego. Ale naprawdę minimalnie. Poza tym same zalety. Krótki przebieg do pierwszego skrzypienia sugeruje niedostateczne odetłuszczenie przed pierwszą aplikacją wosku. Też to przeżyłem, po 5-10 woskowaniach przechodzi i napęd trwale trzyma poślizg do minimum 150-200 km. A napęd naprawdę czysty (chociaż na kółkach przerzutki potrafi się chyba nadmiarowy wosk gromadzić, więc co circa 2 tysiące km do zdjęcia mechanicznego z kółek).

Napisano

Trochę głupia sprawa, ale może po prostu powinienem co jakiś czas czyścić ten łańcuch? Kiedyś obejrzałem, że taki wosk się po prostu nakłada i zostawia i później po prostu dowoskowuje. Wrzucę go do gorącej wody, żeby roztopiło ten naleciały z czasem wosk.

Napisano

No nie spodziewaj się że napęd będzie czysty i lśniący, bo tak mówią tylko marketingowcy i woskowi fanatycy.

Tak na logikę to lejesz ten wosk i nie trafia on tylko na piny, ale i wszędzie dookoła. Po jakimś czasie nawet ten wosk który jest w środku zaczyna powoli wychodzić, a przecież nie jest czysty. Znany faktem jest to, że ludzie jeżdżący na trenażerach narzekają że im się wosk kruszy na podłogę.

Właśnie dlatego ja fanem wosku nie jestem. Nie jest cichy, nie jest czysty, smaruje się mniej więcej w tych samych interwałach co inne środki. Przed aplikacją napęd musi być sterylnie czysty, a żeby to zmyć trzeba bawić się gorącą wodą, zamiast użyć normalnego odtłuszczacza.

Jeżeli rzeczywiście wydłuża życie napędu, a ktoś robi 20k rocznie, to może i warto. Tyle że ktoś z nas tyle jeździ i realnie odczuje mniejsze koszty wymiany napędu?

  • +1 pomógł 1
Napisano

Nie chce tu wkładać kija w mrowisko i rozpoczynać nowego flame, ale ostatnio zmieniałem napęd i mam następujące spostrzeżenia.

Jak jeździłem na szosie, to ratowałem 3 łańcuchami, zawsze szejkujac ten ostatnio używany. Robiłem do 8tys rocznie. Napęd wytrzymał ponad 15 tys. (O ile dobrze pamietam). Po przesiadce na MTB enduro, zrezygnowałem z rotacji. Jeździłem na jednym łańcuchu smarując go w miarę regularnie jakimś mugoffem. Po około 9-10 tys. wymienilem napęd. Kiedy zdjąłem stary łańcuch wyraźnie,  było czuć pod palcami jak ciężko się zgina na ogniwach. Różnica pomiędzy nowym i starym była nie tylko wyczuwalna, ale mogę powiedzieć ze kolosalna. Chyba wiec wrócę do szejkowania. I nie chodzi mi tu o trwałość napędu, bo 10tys km to akceptowalny wynik dla ciężkiego enduro, tylko o opory jakie wprowadza taki łańcuch.

Napisano

Ja jadę na gravelu na Squirt. Starcza na trochę ponad 200km, nie jest już wtedy idealnie cichy, ale nie jest to piszczenie/skrzypienie. Po wyschnięciu nałożonego wosku poleruję łańcuch szmatką, wtedy się nie okleja. Ten rower praktycznie nie jeździ w deszczu. W MTB używam smaru oliwkowego, też wycieram po smarowaniu, ale oliwka wychodzi i tak czysto nie jest. I wreszcie rower miejski - ten jest na wszelką pogodę i nie smaruję go wcale…. Mam pasek.  Ostatnio kupiłem łańcuchy KMC woskowane fabrycznie - oszczędza to roboty przy pierwszym woskowaniu (zwycięstwo lenistwa, bo wolę homogeniczne napędy). 

  • +1 pomógł 1
Napisano
W dniu 7.06.2026 o 11:47, Tyfon79 napisał:

yyy 10 tys w enduro na jednym łańcuchu? Chyba 2/3 to po płaskim.

U mnie nie ma ‚po plaskim’. Zawsze jest albo pod górkę, albo z górki. Z tym 2/3 to trafiłeś o tyle ze to jest po asfalcie, a nie w terenie. Z tych 10tys, to ze 3tys to single (w górę i w dół). Z tym ze u mnie sa takie single w ze w dół napędu nie używam :P. Wiec pewnie ze 2tys to podjazdy. 

Napisano

Nic nie robisz źle, ten towar to lepka papka dla hipsterów na gravelach zdobywających szutrowe ścieżki. Ani do MTB w brudne warunki ani do szosy na długie dystanse. Wyrzucić i zapomnieć :) Chcesz sprawdzony wosk - Squirt. Chcesz sprawdzony olejek w miarę czysty i dobrze smarujący - ProLink Pro Gold.

  • +1 pomógł 1
  • Haha 2
Napisano

Hej

Od jakiegoś czasu używam wosków na gorąco. Jest różnica - napęd jest naprawdę czysty, wytrzymuje podobne przebiegi co Squirt.
Nie zostawia natomiast tych nawarstwiających się pokładów smarowań, jak to robi Squirt (na kółkach przerzutki etc).
Mycie łańcucha jest bardzo proste - gotuję chwilę w wodzie, stary wosk po prostu wypływa na powierzchnię.
Raczej nie wrócę już do płynnych wosków.

  • +1 pomógł 1
Napisano

Też od jakiegoś czasu zastanawiam się nad woskowaniem na gorąco i chyba w końcu się zdecyduję. Nie lubię za bardzo ściągać i zakładać łańcucha, ale myślę, że się przyzwyczaję, a ten uwalony łańcuch mi przeszkadza i dodatkowo tak jak piszesz, zbiera się tego syfu też na zębatkach, kasecie. Ten ze zdjęcia wydaje się być dobrą opcją. Cena taka średnia a opinie dobre. Brałem też pod uwagę ten od Silci, ale ponad 2 stówy za niego. Nowy łańcuch 70 złotych, więc też nie ma co się spuszczać za bardzo.

Zrzut ekranu 2026-06-14 101249.png

Napisano
17 godzin temu, chester_jds napisał:

Tylko od czasu nowego prezydenta w juesej kupić Progolda prawie niemożliwe. Czystym przypadkiem w rowerach stosuję właśnie albo Squirta albo Progolda.

Niestety trzeba zamawiać z ebaya 😕 Ja raz odżałowałem, ale wziąłem sobie trzy buteleczki na raz i będzie na długo :) 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...