Skocz do zawartości

[bukłak] Nawadnianie na maratonach - jaki bukłak?


Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Używam obecnie bidonów, ale chcę wypróbować bukłak, żeby lepiej się nawadniać na wymagających maratonach i dłuższych treningach. Na Cyklokarpatach było to popularne rozwiązanie, ale obecnie od tego się odchodzi? Przeglądam fotorelacje i tylko pojedyncze osoby jeżdżą z bukłakiem, a pozostali z bidonami. Musi być jakiś powód.

Na ile to jest wygodne?

Na szybkich i technicznych trasach możesz częściej pić?

Czy to ja mam problem z częstym sięganiem po bidon, utrzymując tempo? :D

Też nie lubię jeździć z ciężkim plecakiem, nie powinienem obciążać kręgosłupa, więc zastanawiam się nad bukłakiem typu nerka. Czy ktoś korzysta i czy to się sprawdza na maratonach? Pomieści mniej wody (ok. 1,5 L) niż plecak, ale więcej nie potrzeba. Myślę nad połączeniem 2 bidony + bukłak, ewentualnie 1 bidon + bukłak. Bidon 500-700 ml, do tego bukłak 1500 ml, to już jest dużo.

Na dłuższych trasach plecak 1,5 kg jest odczuwalny, a zwłaszcza w terenie. Może to jest powód odejścia od bukłaków.

Jaki zestaw bukłak+nerka lub bukłak+plecak polecacie?

Ważne jest też, żeby nie zmieniał smaku wody, co się często zdarza.

Do bidonu lałbym izo, do bukłaka czystą wodę mineralną.

Edytowane przez 1938
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Powodem odchodzenia od plecaków z bukłakiem są przepocone plecy, nie odczuwalny ciężar. Z bukłaków polecam; Camelbak, Hydrapak.Deuter. Te pierwsze mają, IMO, najlepszy ustnik (największy przepływ wody).

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Córka ma bukłak w nerce i chwali ale tam już wiele więcej nie wejdzie. Ja mam w plecaku. Bukłaki z Decathlonu - takie sobie ale działają. Żona ma Source i zarówno ustnik jak lepszy jak i gładkie tworzywo łatwiejsze do mycia. Przy mojej jeździe plecak i tak musi być - na narzędzia, kurtkę i żarcie 

  

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja mam plecak deuter compact exp14 i jak za dużo nie napakujesz, to jest ok (jak za dużo, ale mam tutaj na myśli 5kg+), to w moim przypadku przydałyby się szersze/bardziej miękkie szelki - prawa mnie uwiera po pewnym czasie.

Mam do niego bukłak deuter streamer 3l, nie miałem do czynienia z innymi i cóż, trzeba dość mocno wciągnąć powietrze, żeby się napić, jak chcesz kilka łyków na raz, to tętno może skoczyć :) Mimo wszystko wolę bukłak, ponieważ jak jest w miarę ciepło, to potrzebuję dużo płynów (sporo więcej niż przeciętny Kowalski), dodatkowo podczas szybkiej jazdy w nierównym terenie bidony potrafią wypaść z koszyka.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, sznib napisał:

Powodem odchodzenia od plecaków z bukłakiem są przepocone plecy, nie odczuwalny ciężar.

Dla mnie to i to. Nawet jeśli plecak będzie miał pas biodrowy, to i tak będzie obciążać kręgosłup.

Jeżdżę "po bułki" z U-Lockiem w plecaku i jest bardzo niewygodnie - waga porównywalna do bukłaka z wodą.

3 godziny temu, Wojcio napisał:

Przy mojej jeździe plecak i tak musi być - na narzędzia, kurtkę i żarcie

Na maratony to tylko narzędzia i można je schować do torby pod siodłem. Na dłuższe wypady - bikepacking :D

@hulk14 to odpada, bo chodzi o to, żeby szybko się napić bez zbędnego wysiłku

Chyba wypróbuję obie opcje, czyli nerkę i plecak. Te plecaki od Camelbaka, przynajmniej te, które widziałem w sklepie, nie miały pasa biodrowego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mod Team

Ja od wielu lat byłem "plecakowcem" Na rower zawsze z plecakiem, nawet na krótsze trasy kupiłem mniejszy plecak. W tym roku postanowiłem pójść za modą i kupiłem małą nerkę, bidon, koszyk, uchwyt na pompkę. I teraz krótsze trasy (tak do 30km) jeżdżę bez plecaka. Komfort bez porównania lepszy. Oczywiście na dłuższe wypady plecak musi być, bo i wody trzeba więcej i np. kiełbaskę na ognicho zabrać. Mam Mule'a od Camelbaka i jest bardzo ok.

3 godziny temu, hulk14 napisał:

dodatkowo podczas szybkiej jazdy w nierównym terenie bidony potrafią wypaść z koszyka.

Hmm, niedawno kupiłem koszyk Zefala z bocznym wkładaniem, bo tradycyjny nie podejdzie mi do ramy, napieprzam po zjazdowych trrailach i jeszcze mi bidon nie wypadł.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, sznib napisał:

Hmm, niedawno kupiłem koszyk Zefala z bocznym wkładaniem, bo tradycyjny nie podejdzie mi do ramy, napieprzam po zjazdowych trrailach i jeszcze mi bidon nie wypadł.

Ja również mam - prawdopodobnie - ten koszyk, w sobotę wypadł mi bidon na nierównym zjeździe...  Skończyło się na tym, że musiałem go schować do plecaka.

Przy czym ja mam bidony ze stali (nie lubię pić z plastikowych), może się gorzej  trzymają...

 

W każdym razie innym (oczywiście nie każdemu, impreza masowa), co mieli plastikowe bidony, również wypadały.

Edytowane przez hulk14
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na ściganiu się nie znam, więc mogę napisać tylko o kontekście jazdy rozrywkowo-turystycznej, czy jakkolwiek sobie to nazwiemy: bukłak jest wygodniejszy do picia w czasie jazdy, natomiast suszenie tego dziadostwa, a zwłaszcza rury to policzek w twarz całej ekipy:) Obecnie mam oidp trzecią sztukę, w dwóch poprzednich rura zarosła grzybem mimo używania różnych tabsów, czy mieszanin kwasku cytrynowego z sodą oczyszczoną. Sam bukłak łatwo dosuszyć, ale rurka już jest dość oporna...

Obecnie do jeżdżenia wokół komina, lub tam gdzie jest łatwo uzupełnić płyny wożę dwa bidony w koszykach na gravelu, albo jeden w koszyku, a drugi w nerce na mtb, a plecak z bukłakiem biorę tylko na dłuższe jazdy w góry.

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś ktoś polecał bukłak Camelbak + plecak innej firmy (bodajże Kellys). Od tamtego czasu dużo mogło się zmienić. Source ma dobre opinie. Zobaczę, co jest dostępne w sklepach na miejscu. Piszę przede wszystkim pod kątem długich górskich maratonów. Niby są bufety, ale uzupełniając na nich bidony tracisz czas.

Plecak na pewno odczuję go już po kilku kilometrach, więc lepiej wypróbować najpierw na treningu. Raczej pójdę w nerkę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja kupiłem kiedyś jakiś tani plecak z Deca, z bukłakiem. Plecak mi się nie spodobał, odsprzedałem, bukłak został.

W sklepie dla biegaczy kupiłem na jakiejś przecenie plecak biegowy Asicsa - duuuużo lepszy niż tani rowerowy plecak z Dekla - w mojej ocenie lepiej się trzyma i jest rzekomo  wodoodporny. Stary bukłak pasuje, więc czasami używam ich łącznie na rowerze. Ale przede wszystkim mam fajny, malutki i trzymający się pleców plecaczek na jednodniowe, piesze wypady w góry.

Nawet Decathlon ma serie dla biegaczy. Nie wiem czy są lepsze od typowo rowerowych ale może to też jest jakaś opcja do sprawdzenia?

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Jaki to był konkretnie bukłak i plecak?

Stacjonarnie z nerek widziałem tylko to:

https://www.intersport.pl/nerka-camelbak-repack-lr-4-c1478.html

Coś podobnego oferuje Decathlon, ale trzeba zamówić:

https://www.decathlon.pl/p/pas-biodrowka-z-buklakiem-na-rower-mtb-all-mountain-rockrider-4-l-1-5-l-wody/_/R-p-309654?mc=8540533

Oprócz tego standardowe bukłaki Camelbak bez pasa biodrowego, które po przymierzeniu w sklepie są wygodne, jednak te 1,5 kg wody przez 3-4h maratonu raczej będzie odczuwalne. Właśnie pod kątem najbliższych zawodów chcę kupić, bo w zeszłych sezonach był problem z nawodnieniem (jeszcze gorzej na przejażdżkach, jeśli nie ma gdzie uzupełnić wody, bo na imprezach rowerowych zazwyczaj są bufety i można uzupełnić bidony). Jeszcze jest opcja kupić pojemniejszy bidon i uzupełniać w bufetach.

https://www.decathlon.pl/p/plecak-rowerowy-z-buklakiem-camelback-xc-marathon-2-5-l/_/R-p-X8672063?mc=8672063

https://www.decathlon.pl/p/plecak-na-rower-mtb-z-buklakiem-camelback-scudo-13-l-3-l-wody/_/R-p-X8539528?mc=8539528

https://www.decathlon.pl/p/plecak-z-buklakiem-na-rower-mtb-rockrider-st-900-12-l-2-l-wody/_/R-p-10189?mc=8300158 znacznie cięższy

U-Lock w plecaku przez 30 minut już mi wystarczająco ryje kręgosłup.

Może nie ma co się spieszyć i najpierw wypróbować go na treningach (a wtedy można bez pośpiechu zamówić w necie bukłak Source lub Deuter).

A jeszcze mam pytanie odnośnie bukłaka w nerce. Czy tutaj jest tak samo, że woda pozostaje w rurce? Od plecaka różni się tym, że wężyk nie zwisa na ramieniu, ale jest owinięty wzdłuż pasa biodrowego i ustnik przypięty na magnes. Czy na maratonach to taki dobry pomysł...

Edytowane przez 1938
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem coś takiego:

https://www.decathlon.pl/p/plecak-rowerowy-z-buklakiem-500/_/R-p-10188

 

Natomiast "Twój" Camelbak

https://www.decathlon.pl/p/plecak-na-rower-mtb-z-buklakiem-camelback-scudo-13-l-3-l-wody/_/R-p-X8539528?mc=8539528

bardziej przypomina mój obecny plecak (to raczej nie jest 1:1 mój ale coś w ten deseń):

plecak-do-biegania-asics.jpg

 

Rockrider jest długi i wąski a - moim zdaniem - wygodniejszy będzie taki "obejmujący" pas - chyba lepiej przylega do pleców, w końcu to propozycja dla biegaczy ale może sprawdzi się też w MTB. Co do wentylacji pleców... cóż. Ja używam go sporadycznie.

 

BTW - a nie masz opcji dołożenia bidonów? Jeśli masz możliwość to na widelcu z powodzeniem można dwa koszyczki zamocować - są specjalne adaptery. W moim starym rowerze pod sakwy miałem tylko jeden fabryczny uchwyt na rurze podsiodłowej, w dodatku niefunkcjonalny po zawieszeniu torby pod ramę. Dlatego umieściłem tam narzędziownik , a dwa bidony po 650 ml na stalowym widelcu. Sięganie po nie było nawet wygodniejsze niż pod ramę.

 

Widziałem też taki uchwyt, który podwajał mocowania na koszyczki - wkręca się go w mocowanie a on się rozdwaja na boki i możesz dwa koszyczki zamocować. Opcja raczej na skośną rurę niż na podsiodłową, bo jednak wystaje to na boki.

 

Edytowane przez spidelli
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

4F też miał podobne plecaki. Pochodzę jeszcze po sklepach w wolnym czasie. Ale wątpię, że mając wewnątrz ładunek 1,5 kg kształt plecaka, pas biodrowy i inne paski cokolwiek pomogą oprócz ustabilizowania plecaka. Ciężar będzie opierał się głównie na barkach, obciążając kręgosłup. Może się mylę.

Jakie macie pomysły z dodatkowymi bidonami na wyścigach? To nie wyprawa dookoła Polski.

Na TDPA uczestnicy upychali dodatkowe bidony w kieszonkach i przyczepiali w różnych miejscach roweru, ale to była szosa, nie MTB. Trudniej było zgubić.

Kolejny maraton ma 55 km i 850 m przewyższenia. Przewidziane są 2 bufety. Uzupełnianie bidonów w bufecie to potencjalnie strata kilkunastu sekund, zgubienie grupy (strata prędkości). Poza tym nigdy nie można zakładać, że w bufecie będzie woda. Ale z drugiej strony jeśli bukłak miałby sprawiać więcej problemów...

Druga kwestia to koszyki. Te marki Syncros (czyli Scott), które mi dobrali w sklepie (innych nie było), są ciasne, sztywne, ciężko się wkłada bidon, więc do zmiany w pierwszej kolejności. Takie rzeczy to pozostaje chyba tylko w Internecie zamawiać.

Wypróbuję obie opcje (plecak i nerka), ale chyba lepiej najpierw na treningu.

 

Edit: Problem z U-Lockiem w plecaku może być spotęgowany tym, że mam teraz bardziej pochyloną pozycję, mniej korzystną dla kręgosłupa.

Edytowane przez 1938
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fakt, wyścig rządzi się innymi prawami... Dodatkowe bidony mogą nie zdać egzaminu. Nie sprawdzałem, jaka jest najmniejsza pojemność bukłaka, ale chyba poniżej 1,5 l jeszcze coś znajdziesz? Te półtora kilograma wody rozłoży się jednak inaczej, niż U-lock. Poza tym, z czasem wody będzie ubywać. Możesz też nie zalać do pełna. Nie wiem, ile trwa przejazd tych 55 km, bo to nie mój świat ale może ten niewygodny plecak nie będzie aż taki straszny? 

A jeśli jednak, to pozostaje nerka.

Patrzyłeś na jakichś forach dla biegaczy? Oni pewnie maja podobne dylematy...

Masz rację, że paski z plecaka stabilizują ale z drugiej strony, jak ktoś biegnie z plecakiem, to ten plecak mocno "pracuje" mu na plecach, więc kwestia rozłożenia ciężaru powinna być tam równie ważna co stabilizacja. Ciekawie wyglądają takie kamizelki biegowe - Salomon ma w ofercie, tylko to pieruńsko drogie.

Udanego wyboru!

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Przerobiłam plecaki z bukłakami i ostatnio jeżdżę z nerką Evoc Hip Pack 3 Pro. Rewelacja. Ramiona nie są tak napięte jak przy plecakach (mam plecacki Camelbacka i Deuter Race Exp Air). Na styku pleców z nerką plecy też są po jakimś czasie mokre, ale nie ma porównania z wygodą do plecaków. Moja nerka ma też bardzo fajny elastyczny pas, który jest szeroki i nie uciska. Ostatnio na piesze wycieczki w góry też wolę tę nerkę niż plecak (wycieczki jednodniowe).

Bidony, które dobrze trzymają się na wyrypach i nie wypadają, to te na systemie Fidlock, ale nie jest to najtańsza impreza. Za to są bardzo wygodne i polecam kupić te z pokrywką na ustnik.

Jeśli chcecie patent na bezstresowe czyszczenie bukłaków, bidonów i wszelkich pojemników na napoje, to trzeba kupić Corega Tabs w aptece albo markecie, zalać bukłak ciepłą wodą, wrzucić 2 tabletki i po 10 minutach przez ustnik spuścić wodę, a potem wypłukać. Kumpel ostatnio w ten sposób skutecznie wyczyścił zasobnik na wodę w lodówce. Corega jest sporo tańsza niż dedykowane tabletki do czyszczenia bukłaków dostępne w sklepach turystycznych, a równie skuteczna.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.05.2022 o 20:41, 1938 napisał:

Druga kwestia to koszyki. Te marki Syncros (czyli Scott), które mi dobrali w sklepie (innych nie było), są ciasne, sztywne, ciężko się wkłada bidon, więc do zmiany w pierwszej kolejności. Takie rzeczy to pozostaje chyba tylko w Internecie zamawiać.

Ja jestem z nich bardzo zadowolony. Owszem są ciasne, ale uważam to za plus. Może ładne bidony Camelbaka (z których też jestem zadowolony) już nie są ładne, bo zostały odrapane przez koszyki, ale nie ma opcji teraz zgubić bidonu na korzeniach i innych wybojach, co wcześniej mi się zdarzało z innymi koszykami. Przemyśl kupowanie luźniejszych, o ile już tego nie zrobiłeś, bo na cofaniu się po bidon dużo więcej stracisz.

Co do plecaka/nerki. Wcześniej jeździłem ze zwykłym, nierowerowym plecakiem i przeszkadzały mi przesuwające się ramiączka, do tego był dużo większy niż potrzebowałem. Dlatego zacząłem poszukiwać czegoś rowerowego. Nastawiałem się na nerkę, żeby nie było problemu z ramiączkami co się przesuwają itp. oraz kwestia rozmiaru - uważałem, że 1.5l mi starczy. Niespodziewanie dostałem w prezencie plecak Deuter Race 8l. Bukłaka do niego nie kupiłem jeszcze, ale wypowiem się o samym plecaku. Trochę byłem zdezorientowany jak go dostałem, bo byłem nastawiony na nerkę. Jednak plecak jest bardzo wygodny, nie raz zapominałem, że w ogóle go mam na sobie, nie wiem czy nerka byłaby taka wygodna. Ma pas biodrowy, na klacie między ramiączkami też jest zapięcie. Na plecach też ma pasy o strukturze pianki, które ograniczają pocenie się pleców. Wożę w nim telefon, portfel, klucze, pompkę, jakieś przekąski itp, z kilogram jest. Bukłak do niego ma 2l, ale nikt nie mówi, że musisz do pełna lać. Także tyle o plecaku - polecam, jak o bukłaku też masz dobre opinie to jest to dobra opcja.

W dniu 6.05.2022 o 06:01, spidelli napisał:

Te półtora kilograma wody rozłoży się jednak inaczej, niż U-lock.

Też myślę, że 1.5l wody w bukłaku zajmującym dużą część plecaka będzie "lżejsze" w odczuciu od U-locka leżącego na spodzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Koszyków Syncros da się używać, tylko trzeba się przyzwyczaić. Kupiłem w międzyczasie Elite Race i są jeszcze sztywniejsze. Chyba współpracują tylko z bidonami Elite. Próbowałem też polecany wyżej Fidlock - u mnie niestety koliduje z drugim bidonem. Ciekawy pomysł jako trzeci bidon np. na górnej rurze.

Natomiast nie zgodzę się, że z bardziej elastycznych koszyków można zgubić bidon jak go poprawnie włożysz do końca.

Z bukłaku na razie zrezygnowałem. Na maratonach są bufety, a na rekreacji lepsze dodatkowe bidony. Co do plecaka, to dostałem kiedyś w pakiecie startowym plecak Quechua NH100 10 litrów i przy obecnych temperaturach przesiadłem się na niego. Pustego nie odczuwam w ogóle, a z lekkimi przedmiotami (klucze, odzież) ledwo co. Więc jak mam coś przewieźć, co nie wejdzie do podsiodłówki i co się do niego zmieści, to korzystam właśnie z niego. Max obciążenie to 5 kg.

Deuter Race 8l - słyszałem pozytywne opinie - jednak sam plecak trochę waży - nie odczuwasz tego w ogóle?

Edytowane przez 1938
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie uważam, że jakoś dużo waży. Spojrzałem na podobne Thule i Camelbak i porównaj sobie np. wielkość pasa biodrowego. Camelbak go nie ma, Thule ma cienki pasek. Deuter ma szeroki i wygodny pas rozkładający nacisk. Jest przez to cięższy, ale też wygodniejszy. Masz też wersję Race Lite 8l, która jest lżejsza, ale tam np. brakuje odblasków, dolnej kieszeni w której masz pokrowiec na deszcz, mniejszy (gorszy) pas biodrowy. Plecak dla mnie jest wygodny i nie przeszło mi ani razu przez myśl, aby sprawdzać czy jest jakiś lepszy, bo ten mnie całkowicie zadowala.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W małych plecakach z bidonem pasek służy głównie stabilizacji - szczególnie przy pochylonej pozycji ma znikome znaczenie. Do tego trzeba wziąć pod uwagę kwestię brzucha - dobrze jak pasek plecaka (albo nerka) nie tnie zawodnika przez pół...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Wojcio napisał:

pasek służy głównie stabilizacji - szczególnie przy pochylonej pozycji ma znikome znaczenie.

Tak się właśnie zastanawiałem kiedyś komu to jest potrzebne? Jeszcze rozumiem przy turystycznych plecakach gdzie skaczesz po jakiś głazach i drzewach. Ale na rowerze (z różnymi plecakami!) nigdy nie miałem problemu ze stabilnością. Fakt mam szerokie plecy - ale to chyba nie ma znaczenia?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.05.2022 o 07:14, sznib napisał:

Żona ma taką i mogę polecić. Ja mam takiego Camelbaka i bardzo podoba mi się rozmieszczenie przegródek, bo można upchnąć sporo drobiazgów i wygodnie. Jednak sam bukład to porażka - ten wielki dekiel z uchwytem jak patelnia nie sprawdza się w nerce. Podobno ostatnio wymyślili jakiś nowy patent na zamykanie, więc może nowsze modele będą fajniejsze w obsłudze.

Z plecakiem jeździłem i wiem, że już to tego nie wrócę, bo jednak nerka dużo wygodniejsza. Mój standardowy zestaw na rower to bidon (Fidlock), rzep na dętkę, CO2, łyżkę i zestaw ratunkowy pod ramą + nerka, gdzie oprócz wody, mam portfel, telefon, multitoola, syzoryk, ultracienką kurtkę i jakieś batony itp.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Wojcio napisał:

pasek służy głównie stabilizacji - szczególnie przy pochylonej pozycji ma znikome znaczenie

23 minuty temu, RabbitHood napisał:

Jeszcze rozumiem przy turystycznych plecakach gdzie skaczesz po jakiś głazach i drzewach.

Mam zgoła odmienne zdanie... Mam dwa Deuter`y i właśnie przy turystycznym (amatorskim) zastosowaniu jest mniej potrzebne. Na rower niezbędne żeby plecak się nie "tłukł" 😉.

 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...