Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

JarekHasiuk

Poszukuję osób, które miały wątpliwą przyjemność kolizji lub wypadku rowerowego z "udziałem" słupków stojących na ścieżkach rowerowych w Warszawie, a szczególnie na ścieżce rowerowej na koronie Wału Miedzeszyńskiego. Proszę o kontakt na maila: jhasiuk@op.pl. może to coś pomoże w ciągnącej się latami sprawie o odszkodowanie. Wpadłeś na słupek lub inną niebezpieczną przeszkodę podczas jazdy na rowerze wyznaczoną do tego ścieżką? Znasz kogoś, kto miał podobny wypadek? Napisz do mnie prywatną wiadomość. W 2013 roku podczas jazdy na rowerze wpadłem z dużą prędkością na gruby, metalowy słupek stojący na samym środku ścieżki rowerowej na Wale Miedzeszyńskim. Wypadek przypłaciłem skomplikowanym złamaniem barku, dwiema operacjami i długoletnią rehabilitacją, która do dziś nie przywróciła mi pełnej sprawności w prawej ręce. Pomóż mi dotrzeć do jak największej liczby osób; takich przypadków było więcej (patrz zdjęcie słupka ze śladami opon rowerowych w komentarzu). Z góry dziękuję za udostępnianie i wszelkie info!

SAM_1053.JPG

aaa.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

No dobra, a co mówią na to przepisy? Bo według mnie, naprawdę trzeba się postarać żeby w coś takiego wjechać.

Słupki stoją po to, żeby kierowcy nie omijali korków ścieżką.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor
Napisano (edytowane)

Dokładnie.
No cóż, wypadki chodzą po ludziach ( ostatnio opisywałem swoją glebę i apelowałem, żeby zakładać kask ), więc : "jak sie nie psewrócis, to sie nie naucys" :no:  :icon_wink:
Teraz pytanie, czy ludzie wpadają na takie przeszkody przez gapiostwo, czy brak "skill'a" :icon_question:
A może jedno i drugie... :unsure:
Rozmaitych przeszkód w otaczającym nas świecie jest całe mnóstwo, więc tak naprawdę, to strach z domu wychodzić, bo a to krawężnik za wysoki, a to schody za śliskie...
Niestety trzeba mieć oczy dookoła głowy - jak ktoś nie ma, a do tego gapi się w smartfona, albo panikuje podczas mijanki, czy też zasuwa na pałę po ciemku, to skutki nietrudno przewidzieć...
Oczywiście łączę się w bólu z "ofiarami" takich niespodzianek, ale obawiam się, że niewiele da się z tym zrobić - w przeciwnym razie, tak jak napisał kolega skom25, w takich miejscach będą sobie przejeżdżać i parkować samochody itp., bo kombinatorów jest cała masa ( jakiś czas temu ktoś wrzucał zdjęcia samochodów omijających korek, czy inne utrudnienia ścieżką...)
PS
Na wale po drugiej stronie Wisły, też są podobne pułapki - niektóre złożone leżą w trawie i czekają na gapę...
 

Edytowane przez KrissDeValnor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
EhnatoX
Napisano (edytowane)

Odszkodowanie w mojej opinii się należy. Jest to przeszkoda na drodze, która powinna być z dużym wyprzedzeniem oznakowana plus duża informacja. 

Niedopuszczalne jest żeby na drodze rowerowej gdzie można rozwijać duże prędkości coś takiego stało. 

 

@skom25 Nie ważne czy trzeba się starać czy nie. Takiego czegoś nie może być. 

Edytowane przez EhnatoX

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25
8 godzin temu, KrissDeValnor napisał:

Niestety trzeba mieć oczy dookoła głowy - jak ktoś nie ma, a do tego gapi się w smartfona

Wałem ( samochodem) jeżdżę codziennie. Nagminne jest że ludzie gapią się w telefony.

6 godzin temu, EhnatoX napisał:

Jest to przeszkoda na drodze, która powinna być z dużym wyprzedzeniem oznakowana plus duża informacja.

Z jednej strony tak. Natomiast nie ma co popadać w paranoję i wszędzie dorzucać znaki pionowe i poziome.

Co znaczy według Ciebie duża prędkość? Żeby się zaraz nie okazało że "kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie". Więc jeżeli na ścieżce jest duży ruch, to powinieneś dobrać odpowiednio prędkość i zachować szczególną ostrożność. Jak ruchu nie ma, to i tak powinieneś być skupiony na jeździe, a wtedy ciężko nie zauważyć takiego słupka.

Z jaką prędkością porusza się typowy użytkownik? 15-20km/h? Przypominam że w Polsce prawo mówi o tym, że rower musi mieć sprawne hamulce. Z takiej prędkości, nawet przy słabym zestawie wyhamujesz na krótkim odcinku.

Żeby nie było że popieram takie rozwiązania, bo nie popieram. Ale czasami wystarczy odrobina zdrowego rozsądku.

PS: Co do tych śladów opon na słupkach, to coś mi się wydaje, że w sporej mierze pochodzą od pojazdów służb oczyszczania miasta a nie rowerów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d
11 godzin temu, skom25 napisał:

Słupki stoją po to, żeby kierowcy nie omijali korków ścieżką.

Kierowcy raczej koroną wału nie będą jeździć ;) Chociaż kto wie, pewnie i tacy by się znaleźli, bo przecież "się spieszą"... Te słupki są przy "skrzyżowaniu" DDR z dojazdem/wyjazdem z terenu i budynków znajdujących się tuż przy Wiśle. Z jednej strony bronią przed wjazdem pojazdów na chodnik i DDR na koronie wału. Słupek jest dokładnie po środku DDR. Z drugiej strony możliwe, że dochodzi tam do pewnych wymuszeń, bo ludzie na rowerach też lubią się spieszyć albo jechać ławą po całej szerokości DDR, bo przecież każdy z każdym musi akurat rozmawiać. Ja tam traktuję takie miejsca jak regularne skrzyżowanie - zwolnij, zachowaj ostrożność.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sznib

U nas na ścieżkach też są takie słupki. Ja w tym nie widzę nic niebezpiecznego. Są pomalowane na biało-czerwono, także widoczne z daleka. Dodatkowo są na środku ścieżki, a środkiem się przecież nie jeździ. Naprawdę, żeby w taki słupek wjechać to trzeba by myśleć o niebieskich migdałach zamiast skupić się na jeździe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25
27 minut temu, m0d napisał:

Kierowcy raczej koroną wału nie będą jeździć ;)

No byś się zdziwił co się tam działo ;) Warszawa to jest stan umysłu i ludzie naprawdę robią dziwne rzeczy żeby tylko oszczędzić kilka minut.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

"wpadłem z dużą prędkością"  

Codziennie mijam na DDR-ach potencjalnych ofiar takich elementów infrastruktury drogowej. Proszę mi wytłumaczyć jak człowiek, który spokojnie i uważnie jedzie ścieżką rowerową  wpada na coś takiego?  Za szybko jedzie, wykonuje chaotyczne manewry, rozmawia przez komórkę, nie obserwuje drogi przed sobą? 

A co do odszkodowania to nie wiem dlaczego, ale cały czas przypominają mi się procesy typy  oskarżenia MC za to, że podana kawa była za gorąca.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d

Po podanych strzępach informacji i tak nie da się ocenić tego, co się tam wydarzyło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Natomiast jak zauważył kolega wyżej, padło stwierdzenie "wpadłem z dużą prędkością". No cóż, ryzyko wliczone w grę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pietern

Ścieżki rowerowe, zwłaszcza te wymalowane na poboczu drogi, to niebezpieczne miejsca. Staram się nie korzystać, ale czasem muszę wtedy stosuję wzmożoną  ostrożność. Raz pojechałem szybciej (bez szaleństw 28-30km/h) i skasowałbym siebie o samochód. Problemy mają ci, dla których to główne miejsce jazdy, oni pędzą bez opamiętania, złoszczą ich wolno jeżdżący użytkownicy (np: tacy z dziećmi). Żadna ścieżka rowerowa, którą znam nie nadaje się do "szybkiej jazdy". Problem kolegi jest ostatnio bardzo popularny, czyli jak obwinić kogoś za własną  nieostrożność i poniesione straty. Sztandarowymi przykładami są skutki tego typu roszczeń - napisy na lusterkach amerykańskich aut (że odbity obraz może być zniekształcony) i na kubkach od kawy (że gorąca woda może oparzyć).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
itr
Napisano (edytowane)

Kiedyś na szerokiej ścieżce połączonej z chodnikiem zobaczyłem świadectwo ostatniej nocy, chyba dwie świeżo rozbite butelki, zatrzymałem się oparłem rower o  płotek i zająlem się przerzucaniem wykopywaniem szkła ze środka, w stroju kolarskim, widoczność jak na pasie startowym bez mgły. Z horyzontu wyłania się zapalczywy rowerzysta, wiek poważny, strój pełny, prędkość atomowa. dzwoni trąbi lub klnie ( chodnik i ścieżka szerokie chyba na 8 metrów, bez łączenia, z tej samej równej kostki). Dziad wymusza na mnie żebym się rozstapił, i zrobił mu drogę, szkła aż chrupią mu pod oponami... naprawdę chciałem dobrze :)

 

Taka sytuacja może nam się trafić kiedy my jesteśmy "dziadem" i warto o niej pamiętać,

bo ani pani z pieskiem, ani lala z nosem w komórce, ani rolkarz czy elektronoga nie są warte tego aby cisnąć tylko dlatego że mamy rację!!!! Dziura na ścieżce, słup, psia kupa... wszystko się może zdarzyć.

Złe projekty niestety są, reakcja miejskich służb na dziury i uszkodzenia wolna... ograniczone zaufanie to podstawa

Inny przypadek, zawadziłem o samochód zaparkowany na ścieżce... zagapiłem się, kierowca w środku... Stan prawny w tamtym momencie:

wg Policji mandat dla mnie za brak zachwowania ostrożności.  To podstawa na roszczenie naprawy uszkodzonego samochodu ( było tego 3-4 tys)

możliwości dla mnie - założenie sprawy w sądzie że kierowca mnie naraził itp i odkręcanie ...  Udało się bez mandatu, coś tam zapłaciłem z 300 zł gapowego...

Nie wiem jak jest dzisiaj (prawo i interpretacja), ale trzeba zachować ogólnie ostrożność i nie wolno wjeżdżać w przeszkody... brzmi dziwnie...

Edytowane przez itr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Parafrazując pewną piosenkę o fasolkach : wjeżdżać w przeszkody nie można, wjeżdżanie to rzecz zdrożna :icon_wink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
swimfan

To widze ,że  nie bylem pierwszy na Wale.Ja wjechalem na skladany slupek ktory jednego dnia  byl zlozony jak kosili trawe.Nastepnego dnia byl postawiony:(.Zaliczylem slupek i barierke ponad miesiac na zwolnieniu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, itr napisał:

chyba dwie świeżo rozbite butelki, zatrzymałem się oparłem rower o  płotek i zająlem się przerzucaniem wykopywaniem szkła ze środka

Ja kiedyś też chciałem posprzątać szkło, to parę ***** dostałem że stoję na środku ścieżki :)

Edytowane przez Gawel76

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kipcior

Takie słupki to zło, powinny mieć ze 2m wysokości to byłyby widoczne z daleka. A tak niestety jadąc w grupie można się paskudnie zaskoczyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor
Napisano (edytowane)

Gawel76
To się nazywa nadgorliwość :icon_wink:, przynajmniej w tym i innych *przypadkach.

W sumie jest to jakiś rodzaj rowerowej selekcji naturalnej i mimo, że po mieście praktycznie nie jeżdżę, to jestem za ( oczywiście żart, bo by mnie zjedli rowerowi moherowcy...), a nawet przeciw :icon_lol:

* Ostatnio byłem nadgorliwy w robieniu miejsca pieszym w lesie, to skończyło się pękniętym kaskiem na potylicy...

Edytowane przez KrissDeValnor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76

@Kipcior

Mogą mieć i 10 metrów wysokości, jeżeli będziesz się patrzył w koło to i tak nie zauważysz. Takie słupki nie przesuwają się same celując w ciebie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
RBTS

Takie słupki nie powinny stać na ścieżce, niezależnie od intencji zarządcy drogi. Sam nie miałem na szczęście "przyjemności" spotkania z nimi, ale widziałem wypadek z udziałem dziecka, niedaleko zresztą miejsca przedstawionego na fotografii. Szczególnie niebezpieczne są te ustawiane tuż przy samym skrzyżowaniu z ulicą, gdyż uniemożliwiają lub utrudniają opuszczenie skrzyżowania w razie zagrożenia kolizją.
Zwolenników słupków stojących na DDR zapytam - czy takie słupki (lub odpowiednio solidniejsze) powinniśmy ustawiać także na szosach? Bo niby czemu nie? Np. na zakrętach, by uniemożliwić wyprzedzanie w niebezpiecznym miejscu...
Swoją drogą jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowy dróg dla rowerów! Jesteśmy przez nie coraz bardziej spychani z ulic i szos. Gdyby cały ruch rowerowy, wsparty odpowiednio egzekwowanym prawem, szedł ulicami i szosami, kierowcy siłą rzeczy musieliby zachowywać odpowiednią uwagę i bezpieczeństwo.
Dla wyjaśnienia dodam, że reprezentuję frakcję szosową, dla której tzw. ścieżki są szczególnie uciążliwe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sznib
Teraz, RBTS napisał:

czy takie słupki (lub odpowiednio solidniejsze) powinniśmy ustawiać także na szosach?

Ależ są i na szosach. I nieraz powyginane widziałem.

Np. u nas na Lwowskiej:

https://www.google.com/maps/@49.7829122,22.7991946,3a,75y,73.05h,58.86t/data=!3m6!1e1!3m4!1sTW9-vgEM0hJA5wH_DRIQkw!2e0!7i13312!8i6656

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrissDeValnor

Na Wale Zawadowskim też jest taki kwiatek : https://www.google.com/maps/@52.1631884,21.131439,3a,75y,117.71h,71.27t/data=!3m6!1e1!3m4!1sWVi2G9tvTIAKz6pFZV-Mcw!2e0!7i13312!8i6656  - kiedyś wyglądało to dość skromnie i było ograniczeniem dla kierowców próbujących ominąć garb spowalniający, a teraz są tam jeszcze pasy rowerowe i solidniejsze słupki ( w jeden ktoś przydzwonił - niewykluczone, że ciężarówka z budowy POD, a jeśli osobówka, to współczuję ), więc rowerzyści też muszą uważać ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kipcior

@Gawel76 u siebie takich nie kojarzę ale miałem okazję przejechać się po Warszawie. Było coś koło 23, deszcz leje, jechaliśmy w kilka osób. Właściwie nie ma opcji, żeby jadąc na przedzie go nie zauważyć. Ale jadąc za paroma osobami to po prostu słupek się nagle wyłania. Ten co jechał pierwszy musiał ostrzegać resztę. Nikt się nie nadział ale było blisko i jest to po prostu niebezpieczne. To nie jest coś czego bym się spodziewał zobaczyć na drodze rowerowej. I nie bardzo kojarzę po co one tam w ogóle stały. Nie znam miasta ale z tego co widzę po śladzie to był Wał Miedzeszyński.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76

Takich przeszkód w Warszawie jest pełno. Ja też wolałbym żeby ich nie było ale niestety są i pewnie szybko nie znikną

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • szymon2477
      Przez szymon2477
      Cześć,
      Skradziono rower SPARTACUS CROSS 4.0 grafitowy w nocy z 19.03.2019 r. na 20.03.2019 r. przy ul. Mlądzkiej 48 w Warszawie. Rower wygląda jak na zdjęciu.. 
      Za pomoc w odnalezieniu przewidziana nagroda.
      Mój numer kontaktowy 668479915
      Pozdrawiam, 
      Szymon Zawadzki

    • krism4a1
      Przez krism4a1
      Czas eventu: 03-10-2018, godz. 05:45, miejsce: Szczecin (ul. Witolda Starkiewicza)
      Jak co dzień wyruszyłem do pracy, rano jest już ciemno, było lekko wilgotno, dodatkowo miejsce jest słabo oświetlone. Ulica prowadzi w dół (kilka procent, kiedyś miałem na liczniku chyba ok 6 - 7%) zwykle w tym miejscu mam ok 35 km/h.
      Na środku drogi, z pomiędzy zaparkowanych równolegle samochodów beztrosko, bez refleksji babeczka wyprowadziła psa prosto pod koło. Zdążyłem tylko w myślach wrzasnąć "gdzie?". Później niezły lot nurkujący i twarde pierdyknięcie w asfalt. Powiem, że pierwszy raz mnie tak zatkało, przez dłuższą chwilę nie mogłem nabrać powietrza. Facet z samochodu który się za mną zatrzymał od razu na mój widok kręcił 112. Karetka - SOR, prześwietlenia, tomograf, szycie itp. Pani doktor z kliniki chirurgi szczęki powiedziała ciekawą rzecz. Mianowicie wg niej "takich" tu jest na pęczki , powiedziała że ludzie coraz częściej jeżdżą w kaskach i o ile urazów czaszki jest mało, to takie wypadki jak mój kończą się prawie zawsze dużymi urazami około szczękowymi (złamania, przemieszczenia itp.) Ciekawi mnie czy są na to jakiekolwiek statystyki, tak szczegółowe. 
      Straty urazowe? stłuczone kolano, łokieć, ogólnie żebra. pięć szwów wewnątrz ust, siniki i szlify na twarzy poniżej kasku i okularów.
      Rower? Musiał spaść z góry na siodło, bo wgniotło je w sztycę (złom) porysowany ekran licznika, kokpit ocalał bo mam rogi i to one przyjęły uderzenie jako drugie. 
      Ciuchy? O dziwo "szpej" nie ucierpiał za dużo, kurtka cała (poza krwią) spodnie też, podobnie rękawice (krew zeszła) zniszczone okulary i kask.
      Niestety odszkodowanie pociągnę tylko z mojego ubezpieczenia NNW (chyba, są jakieś inne środki dochodzenia roszczeń o których nie wiem), plus dobrego z tego, że L4 jest 100% płatne (32 dni)

    • zibi_722
    • Rafix
      Przez Rafix
      Materiał na YouTube
      Sprawa zostaje skierowana do dochodzeniówki, kierowca samochodu będzie karany za wypadek spowodowany wymuszeniem pierwszeństwa.
      Ja natomiast mam wątpliwości co do tego, co rowerzysta chciał zrobić. Widać, jakby chciał wjechać szerokim łukiem, bez sygnalizowania skrętu, w uliczkę, z której wyjeżdżał kierowca Seata. Sam samochód wychylił maskę tuż za murek po prawej stronie (patrząc z kierunku jazdy kierowcy Seata), ale przed latarnią, czyli na oko gdzieś w obrębie chodnika.
      Co wy myślicie? Może jest ktoś z Bydgoszczy i zna to miejsce? Może jednak ocena KGP jest mocno wątpliwa?
    • SRC
      Przez SRC
      Praca - serwisant rowerowy / sprzedawca w sklepie rowerowym/narciarskim
      Szukając ambitnych sumiennych ludzi do naszego zespołu proponujemy pracę w rozwijającej się firmie Ski Race Center w Pruszkowie. Zajmujemy się handlem sprzętem rowerowym oraz narciarskim. Prowadzimy sprzedaż stacjonarną i internetową. Poszukujemy serwisanta z umiejętnościami sprzedażowymi do całorocznej pracy przy serwisie i sprzedaży rowerów oraz sprzętu narciarskiego.
       
      Wymagamy znajomości branży rowerowej/ narciarskiej oraz umiejętności diagnozowania i serwisowania rowerów. Praca w okresie letnim polega głównie na naprawianiu i serwisowaniu rowerów oraz sprzedaży (rowerów i akcesoriów) w sezonie zimowym sprzedaż sprzętu narciarskiego. Dużym atutem będą umiejętności sprzedażowe i dobry kontakt z klientem.
       
      • Jeśli posiadasz pasję, interesujesz się sprzętem sportowym (rowery/narty),znasz podstawy serwisowania rowerów i szybko się uczysz, wyślij swoje CV, pragniemy abyś rozwijał się razem z nami.
       
      WYMAGANIA jakie posiadasz lub wkrótce będziesz posiadać:
       
      ⦁ doświadczenie w serwisowaniu oraz naprawie rowerów (regulacja przerzutek, hamulców, centrowanie kół wymiana łożysk -suport/stery, piasty etc., wykonywanie przeglądów pełnych/regulacyjnych, składanie nowych rowerów)
      ⦁ posiadanie wiedzy teoretycznej z dot. technologii stosowanej w rowerach i nartach oraz akcesoriach.
      ⦁ samodyscyplina, terminowość i skrupulatność umiejętność organizacji pracy oraz współpracy w zespole
      ⦁ kreatywność - w naszej firmie samodzielność oraz inicjatywa poprzez wdrażanie dobrych rozwiązań jest bardzo mile widziana
      ⦁ dbanie o porządek na stanowisku pracy i rzetelność
      ⦁ komunikatywność podczas obsługi klienta i stwierdzania ekspertyzy serwisowej
      ⦁ umiejętność sprawnej obsługi skrzynki mailowej oraz komputera.
      Mile widziane:
      ⦁ umiejętność obsługi komputera, tworzenia zamówień, składania reklamacji.
      ⦁ mile widziane umiejętności związane z wprowadzaniem produktów treści w serwisach internetowych (sklep online)
      ⦁ bardzo mile widziane doświadczenie w startach w zawodach rowerowych na poziomie amatorskim (zawodowym tym bardziej : )
       
      Obowiązki:
      ⦁ wykonywanie prac serwisowych związanych z rowerami: regulacja przerzutek, hamulców, układów napędowych, wymiana części rowerowych, wykonywanie pełnych przeglądów, składanie nowych rowerów,
      ⦁ profesjonalne doradztwo w zakresie wymiany części oraz wykonywanie ekspertyz
      ⦁ profesjonalne doradztwo przy zakupie rowerów
      ⦁ profesjonalne doradztwo podczas zakupu sprzętu narciarskiego
      ⦁ dzielenie swojej pasji z klientami (narciarskiej/rowerowej)
      ⦁ dbanie o ekspozycję oraz dostępność towarów
      ⦁ w sezonie zimowym pomoc w realizacji wysyłek ze sklepu internetowego.
       
      Oferujemy:
      ⦁ całoroczną pracę (latem serwis/sprzedaż rowerów, zimą sprzedaż sprzętu narciarskiego)
      ⦁ możliwość rozwoju zawodowego - szkolenia, możliwość podnoszenia kwalifikacji. Jeśli posiadasz umiejętności manualne (techniczne) a brak ci doświadczenia, to szybko Cię nauczymy
      ⦁ atrakcyjne zniżki na sprzęt sportowy
      ⦁ świetna atmosfera w młodym wyspecjalizowanym środowisku pasjonatów sportu
      ⦁ w przypadku studentów proponujemy elastyczny grafik
      ⦁ możliwość awansu i rozwoju umiejętności w dynamicznie rozwijającej się firmie.
      Zainteresowanych dołączeniem do naszego zespołu prosimy o przesłanie CV z krótkim listem motywacyjnym na adres:
      jacek@skiracecenter.pl
      22 723 00 30 Proszę koniecznie dopisać poniższą formułę:
      „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych dla realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dn. 29.08.97 roku o Ochronie Danych Osobowych Dz. U. Nr 133 poz. 883)."
×