Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
Godzinę temu, D1ckSteele napisał:

No jasne że dla wszystkich, dlatego fajnie by było jakby wszyscy umieli się na nich zachować :)

No ale naprawdę jedziesz kilka metrów za kimś, po czym ta osoba się odwraca i usilnie próbuje Cię przepuścić? W jedną taką sytuację bym uwierzył, ale nie że jest to coś co się dzieje regularnie. A jeżeli tak jest, to jakiś powód musi być.

Godzinę temu, wolek napisał:

Ciąg pieszo rowerowy jest dla wszystkich... 

Wszystkich rowerzystów, to miałem na myśli.

Napisano

No właśnie nie dla wszystkich rowerzystów tylko dla tych przynajmniej z kartą rowerową, a więc teoretycznie znających przepisy. 

Działa to też w drugą stronę, na ciągu pieszo rowerowym pierwszeństwo ma pieszy, a dziecko na rowerze poniżej 10 roku życia jest traktowane jako pieszy, imho warto to uszanować, a przy najmniej mieć taką świadomość  @Greg1

Napisano
Godzinę temu, przecietny.kolarz napisał:

No ale naprawdę jedziesz kilka metrów za kimś, po czym ta osoba się odwraca i usilnie próbuje Cię przepuścić? W jedną taką sytuację bym uwierzył, ale nie że jest to coś co się dzieje regularnie. A jeżeli tak jest, to jakiś powód musi być.

Dokładnie tak się dzieje co weekend :) Zrozum, ja nikogo nie popędzam, na luzie bym sobie poczekał aż się zrobi miejsce albo jak zacznę widzieć co jest za zakrętem albo górką i wtedy dzida do przodu.

Napisano
3 godziny temu, przecietny.kolarz napisał:

DDR to nie jest miejsce na pokazywanie kto ma ile siły albo kto jest lepszym rowerzystą. DDR służy do tego żeby przejechać z punktu A do B, a w miejscu docelowym dopiero się wyszaleć.

Oczywiście zdarzają się DDR na końcu świata, totalnie puste i gładkie, więc tam można bezpiecznie pojechać szybciej.

Dziesiątki x powtarzam to samo. Wczoraj wracam WTR-em z puszczy i trzeba było zejść do zera bo przy paśniku na 100 km Wisły z 20 rowerzystów na wale ma postój z delektowaniem się tamtejszymi usługami. Korona mi z łba nie spadła a czym oni się różnią od mamusiek, bąbelków i tak dalej? 

@KrissDeValnor w związku z tym polecam maksymalnie unikać kijowych odcinków bo to też nie tak, że niebezpiecznie jest wszędzie. Ostatnio zjechałem w WTR-u w Górce na Niedzieliska w stronę Brzeska. W 7 km jazdy miałem tyle chamskich zachowań, że obdzielił bym miesiąc jazdy gdzieś bliżej chaty. Tylko co dziwota jak to droga miedzy innymi na Brzesko właśnie a potem Sądeckie klimaty. Nigdy więcej a przecież mogłem jechać bocznymi tylko wyszło by trochę więcej km. 

  • 2 tygodnie później...
Napisano

No i przez takich debili potem jadę jezdnią tam gdzie muszę przejechać i mnnie jakiś typ złośliwie na żyletki mija, albo drze ryja 's..laj na chodnik', choć nawet goofnianego CPRa z falami w behatonie obok jezdni nie ma.

  • +1 pomógł 1
Napisano

@Mentos przede wszystkim w takich miejscach idiotyczny jest przepis o nienajechaniu na ciągłą a jeszcze geniusze chcieli dołożyć z pół metra. Jak gdzieś ktoś rowerem jedzie od czasu do czasu to jest ok ale akurat tu mamy najpopularniejsze miejsce rowerowe w całym kraju plus drogę łączącą Podhale i nie tylko z Sączem. Najgorzej, że ta droga była ostatnio w gruntownej przebudowie i nikt nie wpadł na pomysł DDR-u. 

Napisano (edytowane)
46 minut temu, Mentos napisał:

przez takich debili

Nie martw się - spaliniarze nienawidzą cię z samego powodu jazdy szosą - nie muszą mieć dodatkowych wymówek.

Co do tematu - walka ze skutkami a nie przyczyną. Powiedzmy sobie szczerze - większość ruchu samochodowego nie powinno mieć tam miejsca. Turyści powinni przyjeżdżać zbiorkomem - korona by nikomu nie spadła. Nie widzę również powodu, dla którego kierowca samochodu ma być uprzywilejowany na drodze. 

Edytowane przez RabbitHood
  • +1 pomógł 2
Napisano

No, też jestem za. Busem pod każdą chatę w tym te setki pod wynajem🤣 Piłeś nie pisz taka dobra rada a jak nie piłeś i znasz lokalizację z palca po mapie też nie pisz. 

Napisano (edytowane)
49 minut temu, RabbitHood napisał:

Nie martw się - spaliniarze nienawidzą cię z samego powodu jazdy szosą - nie muszą mieć dodatkowych wymówek.

Co do tematu - walka ze skutkami a nie przyczyną. Powiedzmy sobie szczerze - większość ruchu samochodowego nie powinno mieć tam miejsca. Turyści powinni przyjeżdżać zbiorkomem - korona by nikomu nie spadła. Nie widzę również powodu, dla którego kierowca samochodu ma być uprzywilejowany na drodze. 

Nie rozumiem tego dziwnego podziału. Jak biorę gravela na dach i jadę autem na tripa, to jestem spaliniarzem, jak idę w czasie postoju do Żabki naprzeciwko po amciu i piciu to jestem pieszym, a jak dojadę do celu i ruszam rowerem na tego tripa, np. na około Tatr, to jestem p...ym pedalarzem 🙂.

Tu nie chodzi o uprzywilejowanie, ale współną koegzystencję na drodze i nie utrudnianie sobie życia. @Tyfon79 ma rację, że można by te przygłupawe przepisy o zakazie najechania na ciągła w sytuacji wyprzedzania wolnego jednośladu zmienić. Tak jak jest to np. w niektórych krajach, że rower na podwójnej ciągłej można warunkwo jak jest taka bezpieczna możliwość legalnie wyprzedzić najeżdżając na tą świętą ciągłą. Większośc kierowców i tak przecież tak robi i to łącznie z policją, podobnie jak skręty na zielonych strzałkach bez zatrzymania, jakoś to mogli w końcu zmienić od następnego roku. No ale przepisu z tą ciągłą i wyprzedzaniem rowerzystów czy wolnych jednośladów to zmienić 'niedasie'. Ale najgorsze jest jak na takich kilku kilometrach bez pobocza pod górę jedziesz rowerem nawet blisko krawędzi jezdni, i jakiś kierowca baran by świętej ciągłej nie przekroczyć mija na żyletki, łamiąc przy okazji inny przepis o mijaniu z metrowym odstępem. Albo inny baran za Tobą się ciągnie te 7km/h, jak np. na trasie Szczawa - Lubomierza, a przez niego i za nim jedzie 20 wionych innych kierowców, bo ten p...y służbista nie może przejechać przez ciągłą i wyprzedzić. I się zaczyna, kto z tych za nim się wyrwie i już niebezpiecznie zacznie wyprzedzać, najczęściej wcale nie ten bezpośrednio za nim. Także sytuacje są różne.

Edytowane przez Mentos
  • +1 pomógł 1
Napisano

Daj spokój @Mentos on ma jakieś problemy natury psychicznej z tą krucjatą, z tymi spaliniarzami. Może ktoś go potrącił jak był dzieckiem i został w głowie uraz. Problem z tym rejonem jest miedzy innymi taki, że to zagłębie rowerowe. Topka w kraju i masa ludzi miedzy innymi ma rowery w autach czy na autach a ten proponuje zbiorkom... Natomiast jako, że w górach autem jestem regularnie mało kto przestrzega wyżej wymienionego przepisu. On nawet jest niewykonalny technicznie bo na przełęczach transport ani nie wyrobił by pod górę ani tym bardziej w dół. 

Technicznie nasi drogowcy są upośledzeni w waleniu tych ciągłych linii. Omawiany odcinek to praktycznie prosta często z widocznością na kilkaset metrów i spokojnie przerywane ciągłe powinny być co jakiś czas. Natomiast jaki by przepis nie był nie załatwi takiej akcji jak wyżej bo to już chamówa jest po całości by wlec się specjalnie w dół i na całej szerokości. Ja tam w dół lecę na najtwardszych przełożeniach byle jak najszybciej być na dole. Pomijam czy to czasem nie byli na elektrykach bo w tym rejonie połowa z nich ma siano w głowie co widać wokół Czorsztyna. 

Napisano
1 godzinę temu, Mentos napisał:

Ale najgorsze jest jak na takich kilku kilometrach bez pobocza pod górę jedziesz rowerem nawet blisko krawędzi jezdni, i jakiś kierowca baran by świętej ciągłej nie przekroczyć mija na żyletki, łamiąc przy okazji inny przepis o mijaniu z metrowym odstępem

Żeby było zabawnie w razie draki taniej jest przekroczyć podwójną ciągłą, niż wyprzedzać bez zachowania 1.5m odległości (200zł + 5 pkt vs 300zł + 6 pkt). Ale wiadomo, że dla niektórych bezmózgów wyprzedzanie na żyletkę to jakaś niezdrowa przyjemność i robią to nawet jak mają miejsca pod dostatkiem...

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Kierowcom wydaje się że za przekraczanie linii ciągłej grozi rozstrzelanie przez powieszenie. Swoją droga ostatnimi laty sytuacja uległa poprawie i ogólnie jeździ się sympatyczniej. Swoją droga konflikt na linii pedalarze-spaliniarze, z podobnym natężeniem, możemy  zaobserwować u Hiszpanów, Włochów i innych Portugalców. Tak więc to nie tylko nasza, rodzima domena.

Oczywiście nic nie upoważnia rowerzystów do robienia trzody, jednak w większości to korzystający z lokalnych wypożyczalni e-bike'ów piknikowcy, którzy w głębokim poważaniu maja świadomych użytkowników i podstawowe know-how. 

1 godzinę temu, Tyfon79 napisał:

Pomijam czy to czasem nie byli na elektrykach bo w tym rejonie połowa z nich ma siano w głowie co widać wokół Czorsztyna. 

Proste. Wszystkiemu winne elektro-pedalarstwo. Bo gdyby nie e-bike'i, to brzuchate janusze nie zapuszczałyby się w rejony wymagające kondycyjnie 😂.

Kiedyś to było 😉.

Edytowane przez KNKS
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, Tyfon79 napisał:

Fajnie co nie, tak z kulturą z dedykacją dla przeciwników budowy CPR-ów w szczególnych miejscówkach ... https://www.facebook.com/reel/1381693973860068  

 

Niezależnie czy można wyprzedzać czy nie, kto czym jechał itd, to szczególnie z Panem w czerwonym jest coś nie tak i powinien dostać solidny mandat. Jak ma prawo jazdy, to można by było się zastanowić czy nadal powinien je mieć. Jedzie sobie jakby był na środku pola, a nie ulicy.

Inna sprawa, że rzeczywiście to działa tak, że ktoś w samochodzie będzie się ciągnął za kimś takim, a potem odbije sobie na następnym rowerzyście który będzie jechał przepisowo.

Edytowane przez przecietny.kolarz
Napisano

@RabbitHood nie podkręcaj tematu bo, że masz chorobę psychiczną tylko w przypadku tej krucjaty antysamochodowej co wyraźnie napisałem. Przynajmniej dwa x Cię prosiłem byś sobie dał siana a pod każdym tego typu tematem a robisz dalej to samo. Tłumy ludzi jak wspomniano choćby transportuje w tych samochodach rowery więc jak nazwać to co robisz? Dla Twojej informacji większość wariatów na drogach w tym tych co na gazetę robi to w amoku jazdy/pracy, zwał jak zwał a nie, że nienawidzi rowerzystów choć tacy też są. Jak tak się zachowywałem w dość niemałym życiu zawodowym to wsjo mi ryba było czy mijam kogoś na rowerze czy skuterem albo motorem. Po prostu klapki na oczach i but w podłodze. Masz jakąś manię usprawiedliwiania każdego nawet najbardziej ujowego zachowania na dwóch kółkach. Napisał byś "tak powinna w takim rejonie być ściecha rowerowa" a nie wymyślać bzdury o autobusach i w sumie wykluczeniu aut z drogi. Tak przy okazji można wracać przez park obok Dunajca. 

 

  • Mod Team
Napisano
W dniu 15.07.2026 o 15:39, przecietny.kolarz napisał:

ktoś w samochodzie będzie się ciągnął za kimś takim, a potem odbije sobie na następnym rowerzyście który będzie jechał przepisowo.

Akurat w tym miejscu gdyby rowerzysta jechał prawidłowo kierowca i tak nie miałby możliwości żeby go wyprzedzić zgodnie z przepisami i musiałby się za nim ciągnąć. Kuriozalne tu jest to, ze oburzenie kierowców jest nie dlatego, ze rowerzyści łamią przepisy, tylko dlatego że rowerzyści uniemożliwiają kierowcom łamanie przepisów.

  • +1 pomógł 2
  • Mod Team
Napisano

No, gdyby było pewne że delikatnie przekroczy i zwolni podczas wyprzedzania to by raczej problemu nie było. Cześć by zrobiła tak, cześć by nawet nie zwolniła, a jak wygląda wyprzedzanie "na gazetę" przy większej prędkości z pewnością większość z nas wie. Dlatego nie dziwię się że niektórzy rowerzyści wolą dmuchać na zimne i nie dać się wyprzedzić.

Napisano (edytowane)

Dmuchać na zimne i nie dać się wyprzedzić?

Podwójna ciągła się kiedyś skończy. No i co, myślisz że potem ktoś wyprzedzi takiego rowerzyste powoli i z wielkim zapasem, po tym jak ciągnął się za nim 5 minut, bo głąb sobie jedzie całą szerokością ulicy jakby był na polu z ziemniakami?

Sorry, natomiast nie rozumiem tego zupełnie. Z jednej strony chcemy żeby wszyscy byli zadowoleni, a z drugiej słyszę o jakiś metodach żeby nie dać się wyprzedzić.

Kolega mi kiedyś mówił że on jedzie środkiem, bo wtedy samochód nie ma jak wyprzedzić jak jedzie coś naprzeciwko. Dla mnie to jest totalne buractwo i samolubne podejście do tematu, uważając że wtedy będzie lepiej.

Druga sprawa, czy przypadkiem jechanie tak żeby nie dało się wyprzedzić, nie jest łamaniem przepisów? Rowerzysta ma trzymać się prawej krawędzi jezdni. Czyli sugerujesz że ktoś ma łamać przepisy, żeby kto inny nie mógł złamać przepisów? Hipokryzja 200%.

Piszę to jako szosowiec i kierowca samochodu.

Edytowane przez przecietny.kolarz
  • Mod Team
Napisano
Cytat

Rowerzysta ma trzymać się prawej krawędzi jezdni

Na tyle, żeby jazda była bezpieczna. Unikanie niebezpiecznego wyprzedzenia przez samochód to też forma bezpiecznej jazdy.

Cytat

słyszę o jakiś metodach żeby nie dać się wyprzedzić.

 

Żeby nie dać się nielegalnie wyprzedzić. To duża różnica. I nie dla samego faktu że wyprzedzanie jest nielegalne, tylko, że stwarza dla rowerzysty niebezpieczeństwo.

 

Cytat

Kolega mi kiedyś mówił że on jedzie środkiem, bo wtedy samochód nie ma jak wyprzedzić jak jedzie coś naprzeciwko. Dla mnie to jest totalne buractwo i samolubne podejście do tematu, uważając że wtedy będzie lepiej.

Robię tak samo. Jak coś jedzie z naprzeciwka i jednocześnie słyszę z tyłu też, że coś się zbliża zjeżdżam na lewo, żeby uniemożliwić wyprzedzenie. Nazywasz to buractwem? To jak nazwiesz zachowanie kierowcy, który w takiej sytuacji pcha się na trzeciego, wyprzedzając rowerzystę z minimalną odległością, powodując dla niego realne zagrożenie, tylko po to, żeby zaoszczędzić kilka sekund???

  • +1 pomógł 3
Napisano

Dla mnie nie ma tematu. Moje bezpieczeństwo versus czyjś komfort? Wybieram własne bezpieczeństwo. 
jeżeli zjeżdżając umożliwiam mu wyprzedzanie w sposób łamiący przepisy, to niezjeżdżanie jest również dbaloscia o poszanowanie przepisów. 
(tez jestem kierowcą, też wyprzedzam rowerzystow, zawsze z dużym odstępem, da się).

 

  • +1 pomógł 1
Napisano
Godzinę temu, sznib napisał:

Robię tak samo. Jak coś jedzie z naprzeciwka i jednocześnie słyszę z tyłu też, że coś się zbliża zjeżdżam na lewo, żeby uniemożliwić wyprzedzenie. Nazywasz to buractwem? To jak nazwiesz zachowanie kierowcy, który w takiej sytuacji pcha się na trzeciego, wyprzedzając rowerzystę z minimalną odległością, powodując dla niego realne zagrożenie, tylko po to, żeby zaoszczędzić kilka sekund???

Łamaniem przepisów przez obydwie strony i wystawianiem świadectwa wszystkim rowerzystom. Czyli Ciebie przepisy nie obowiązują, tak? Jeżeli nie czujesz się bezpiecznie, możesz w takiej sytuacji zjechać na chodnik.

Godzinę temu, sznib napisał:

Na tyle, żeby jazda była bezpieczna. Unikanie niebezpiecznego wyprzedzenia przez samochód to też forma bezpiecznej jazdy

Bardzo fajna interpretacja przepisów.

Godzinę temu, sznib napisał:

Żeby nie dać się nielegalnie wyprzedzić. To duża różnica. I nie dla samego faktu że wyprzedzanie jest nielegalne, tylko, że stwarza dla rowerzysty niebezpieczeństwo.

Nie dajesz się nielegalnie wyprzedzić, jadąc nielegalnie środkiem ulicy.

Efekt jest taki, że takie zachowanie tylko utwierdza w przekonaniu innych użytkowników dróg że rowerzyści to święte krowy nieznające przepisów.

@chester_jds czyli robisz dokładnie to o czym napisałem. Łamiesz przepisy, żeby kto inny nie mógł. To jest właśnie hipokryzja.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...