Skocz do zawartości

Ranking

  1. dfq

    dfq

    Użytkownik


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      1 264


  2. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      11 611


  3. siemalysy

    siemalysy

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      2 566


  4. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      7 748


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.07.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Bo powalone drzewo nad rzeką.
    12 punktów
  2. 12 punktów
  3. 9 punktów
  4. 9 punktów
  5. SRAM Force E1 z pomiarem już czeka na montaż 🙂
    8 punktów
  6. 4 punkty
  7. Z IPA coś jest ma rzeczy, taki niby specjalny dołączony do czyszczenia matryc i soczewek też zostawiał ślady jak głupi, pal licho na soczewkach z antyrefleksem, ale nawet ma zwykłym szkiełku podczas próby, czyli jak w życiu są czyste i czyściejsze... teraz mam dwa używam do roweru auta malowania, a obiektywy mają odpuszczone.... generalnie trzeba testować, ale nie wpadać w paranoję... U mnie nakupiony GRX, rower w konwersji, ale ponieważ czas goni hydraulika i klamkomanetki poczekają na powrót z urlopu. Przednia przerzutka GRX - obejma bez regulacji, wypada na śrubę od bidonu, sama przerzutka jakaś taka przeinżynierowana. Jadę z 105 2x10, w tym kaseta xt 10s , przerzutka MTB (9s) XT korba 2x już niby 12 s taki mix. Zamiast hydraulki bb7 mtb, a w torbę Road,,, podobno z manetkami 105 MTb lepiej pracuje, sprawdzę. Najlepsze: zabrakło mi zestawu przyłączeniowego do klamkomanetki GRX , na gwałt, ( jeszcze myślałem że dam radę) i nie ma takich dupereli w sklepach od ręki... a w Centrum Rowerowym, duży sklep wiadomo różni ludzie pracują, dużo klientów, magiel znalazł się Pan Michał, poszedł na zaplecze, przyniósł i dał mi " od siebie" bo w sklepie nie ma, a sam zamówił do swojego roweru kilka w paczce i miał zapas, nawet na czekoladę nie dał sobie wcisnąć... fajnie, że jeszcze w sklepach spotykam ludzi, którzy zarobieni po pachy mają w sobie ten bakcyl, i po prostu są po naszej stronie... także plusik!!! Wielki Plus !!! Michały rządzą ! 😀
    3 punkty
  8. Zdjęć nie mam - wtedy był dylemat czy brać aparat fotograficzny czy więcej zapasowych części i z reguły aparat przegrywał ( Zenity były dość duże i ciężkie) A kliny co jakiś czas się dokręcało a jak już się nie dało - to nowy. Wytrzymywały jakoś tak pod 1000 km . Nie było problemu bo nikt sobie nie wyobrażał że może być inaczej. Kilkuset gramowe "idioten kamera " to zdecydowanie późniejsze czasy, filmy lepsze niż ORWO - color też pojawiły się w latach 90-tych.
    3 punkty
  9. bo trasa do pracy ma teraz odcinek specjalny
    3 punkty
  10. Bo Leona. Ławeczka Leona 😉
    3 punkty
  11. Miernik i kapsel, produkcja krajowa z nierdzewki.
    2 punkty
  12. Jak potrzebujecie naprawdę czysty IPA lub inny rozpuszczalnik to warto kupić po prostu analitycznie czysty…
    2 punkty
  13. Jeśli chodzi o iGSPORT to nie mogę powiedzieć, że mają jakieś błędy czy zwiechy. Problemem jest ogólna bieda tych urządzeń, jeśli się przystawi je do Garmina. To jakby PRLowski Polononez pod względem funkcjonalności i bajerów. Tyle, że Polonez który działa i się nie psuje. A tak konkretnie, to Garmin (i tylko Garmin) posiada: porządne, szczegółowe i czytelne mapy, godne zaufania trasowanie oraz względnie szybkie wyliczanie tras offline, zaawansowane ustawienia trasowania (można wskazać: punkty pośrednie, kategorie dróg, profil jazdy), wyszukiwanie POI oraz wyszukiwanie po adresie, interaktywne mapy (klikniesz na element mapy, masz jego opis), możliwość planowania i przesyłania tras z komórki do urządzenia w miejscach gdzie nie ma sieci GSM (np pod namiotem) Nawet Karoo nie spełnia powyższych wymagań, nie ma tak dobrego trasowania i nie da się przesłać tras z komórki offline (poza zasięgiem sieci GSM). Wszystkie nie-garminowskie nawigacje są więc dobre pod warunkiem, że wcześniej przygotujemy trasy na komórce lub na kompie. Innymi słowy, routing w nie-garminowskich nawigacjach to bonus, którego można używać do powrotu na wcześniej wgraną trasę, albo awaryjnie w innych przypadkach. Jeśli znajdziemy się samotnie w połowie drogi do Mordoru, to tylko Garmin jest na tyle pewny, żeby nas stamtąd wyprowadzić. Posiadają bowiem 20-letnie doświadczenie w nawigacjach z mapami i są sprawdzone przez turystów z całego świata. I to jeszcze na długo zanim liczniki rowerowe stały się modne. Nawet więc jeśli ich soft jest niestabilny, to nie zmienia to przewag/zalet , które wymieniłem powyżej. Nadal nie da się tu wskazać wiarygodnej alternatywy, bez zaklinania rzeczywistości. Aczkolwiek fakt faktem, że nie każdemu i nie zawsze te jego przewagi są potrzebne. I tylko dlatego na rynku jest miejsce dla innych urządzeń.
    2 punkty
  14. - kamizelka przeciwwiatrowa Endura - "mleko" Stans - bidon Camelbak Podium - okulary Tripout Force - smar do łańcucha WT-1 - głowica do pompki podłogowej z Decathlonu - naboje CO2
    2 punkty
  15. Dotarły składniki mojego napoju 'energetycznego'
    2 punkty
  16. Solidne ogrodzenie, można rower oprzeć 😁.
    2 punkty
  17. Chmury, takie trochę deszczowe.
    2 punkty
  18. Chińskie: siodło ryet 3d, sztyca elita one, spodenki rion, lampka rockbros Niechińskie: pedały i koszulka pamiątka.🙂 ,
    1 punkt
  19. To co trzymam w ręce w tym woreczku to właśnie ta przeciw deszczowa oddychająca kurteczka Endury FS260-Pro Adrenaline Race coś tam. Jak zgnieciesz to się schowa w zamkniętej dłoni i nic nie waży. I wcale nie jest taka delikatna. Męczę ją od ponad roku jak nie dłużej .
    1 punkt
  20. Gdyby nasi kartoflano-buraczani politycy mieli jaja, a nie marne wydmuszki, to oprócz wysokich kar finansowych, wprowadziliby ustawę o bezwzględnej konfiskacie trucheł niespełniających parametrów określonych przepisami. Niech miernoty biorą przykład ze Szwecji.
    1 punkt
  21. Nie wiem czy było, ale naprawdę tak prosta i tak genialna rzecz, aż dziw że tyle kombinacji różnych wielkich oponiarskich firm z nowymi rodzajami wentyli a wystarczyło zwykła nakrętkę z zaworem na gwintowaną rurkę zaworu presta wymyślić. Można łątwo strzelać ciśnieniem przy zamleczaniu kapci, można łatwo dolewać, nic się mlekiem nie zapycha, już mam 3 zestawy - GENIALNE!
    1 punkt
  22. @pecio no to kolejno 1. Kamizelka Kupiłem tę https://pl.aliexpress.com/item/1005010719720724.html?gatewayAdapt=glo2pol i to moje 3 podejście od kamizelki. Mam jeszcze z Decathlona i taką => https://pl.aliexpress.com/item/1005007392654114.html?gatewayAdapt=glo2pol Zdecydowanie ta od YKYW jest najlepsza i najbardziej mi odpowiada. Po prostu mała, łatwo ją zwinąć do kieszonki w koszulce. Robi co ma robić. Mogę z czystym sumieniem polecić. Gdybym miał ułożyć te 3 kamizelki w kolejności to: - YKYW, - RION, - Decathlon, RION jest bardzo ciepły i za mocno się w niej grzeje. Poza tym zajmuje sporo miejsca i zamiast niej wole kurtkę zabrać Kamizelka z Decathlona z siatką na plecach niby ok, ale materiał z przodu zajmuje ogrom miejsca, poza tym zamek nie jest dwukierunkowy i zapięty pod szyję drażni. 2. Nogawki Nie mam nogawek z YKYW (ale chętnie kupię ) mam takie nogawki => https://www.decathlon.pl/p/nogawki-rowerowe-na-chlodne-dni-van-rysel-roadr-bezszwowe/_/R-p-304083?mc=8517197&c=Czarny i używam ze spodenkami YKYW. Z pewną dozą nieśmiałości do tego podszedłem, ale jest całkiem ok. Jak mocno je podciągniesz potem założysz spodenki to siedzi całkiem dobrze i kilka godzin schodzi zanim wysuną się spod spodenek. Jak ubieram je pod gatki z sylikonem w nogawce to siedzą dłużej. Zakładam, że nogawki z kawałkiem sylikonu mogą być tutaj wskazane. Dlatego rozważam zakup czegoś od YKYW. Dodam, że moje doświadczenia z nogawkami wcześniej były dramatem. Mam jakieś nogawki od Martombike i one mi ciągle zjeżdżały. Może to kwestia rozmiaru, ale nie są dobre. 3. Rękawki Używam rękawków tej samej serii co nogawki z Decathlonu. W połączeniu z podstawowymi koszulkami YKYW https://pl.aliexpress.com/item/1005006807816949.html?gatewayAdapt=glo2pol nie mam tutaj żadnych zastrzeżeń. Koszulki nie mają sylikonu w rękawkach. PS Jeżeli chodzi o YKYW to jestem bardzo zadowolony z https://pl.aliexpress.com/item/1005004492756078.html?gatewayAdapt=glo2pol
    1 punkt
  23. Miałem opony Dynamic Sport ciut szersze, przypadkowo, druciane, i były mega szybkie i przyczepne, ale około 2tyś przebiegu starzenie się albo przebieg ( w sumie przecież niski )zmienił je w co rusz przebite penetrującymi szkiełkami. Jeśli nie jeździsz po ddr pod warszawskimi mostami (stłuczka szklana nocy), i nie ważysz 130 kg - kup po prostu najlepsze opony szosowe na jakie możesz sobie pozwolić np Conti typu GP 5000, a jeśli szkło i śmiecie - to zwijane Vittora Zafirro, może wejdą 28? a jeśli nie to 25, odpisywałem komuś na forum ostatnio razem ze zdjęciem spękanych boków takiej starej opony Zafirro, które mimo wady nie mają na powierzchni tocznej śladu po żadnym szkle itp, a jeżdżą po ulicach nocą jesień zima... Jazda na lepszych szosowych oponach Continental GP czy ostatnio Michelin Power Cup jednak jest " natchniona" i raczej nie ma co porównywać do czy Dynamiców czy Zafirro. Dobierz do swoich potrzeb... Michaliny sprawiają jednak wrażenie zbyt "sezonowych", mam może z 500 km przelotu, i pamięć palców mówi, że to opony delikatne... ciężko mi je rekomendować...( obym się mylił i dokręcił na nich bez gumy np 5000 km)
    1 punkt
  24. Sprawdź czy nie wejdą Ci tam opony 28C. Im szersza tym bardziej odporna bo mniejsze ciśnienie i inne rozłożenie obciążeń. Okazjonalnie po szutrach jeździłem GP5000 pod dętkę uważając na boczne ścianki ale na 32C - zero przebić. Potem miałem dobre doświadczenia z GP5000 AS. Te już zdecydowanie mniej ostrożnie traktowałem ale też zero przebić. Sądzę że Conti będzie dobrym wyborem.
    1 punkt
  25. U mnie były widelce 1/4" i wybór takich ekspanderów był bardzo ograniczony - zastosowałem PRO.
    1 punkt
  26. Chłopcy, w tej ofercie spodenek YKYWBIKE producent sam pisze, że w te same spodenki wszywa różne kolory wkładek i że to ta sama wkładka, ale w różnych kolorach...
    1 punkt
  27. Poczytać na pewno nie poczytasz bo były to tak głęboko przed internetowe czasu że nawet sztuczna inteligencja nie wie że istniał Akademicki Klub Cyklistów we Wrocławiu - zanikł jak cała turystyka studencka spod znaku Almaturu ok 1983r. Jeśli chodzi o modyfikacje to napisałem już praktycznie wszystko co pamiętam , mój Huragan leżał długo w piwnicy ale z 10 lat temu poszedł na złom, nawet nie odzyskałem swojej Shimano Eagle z końca lat 70. Kilka lat temu bagażnik oddałem w prezencie komuś kto planował wyprawę do Hiszpanii i pytał o wytrzymały bagażnik. Ja osobiście byłem na kilku wyjazdach na Węgrzech i w ówczesnej Czechosłowacji - robiliśmy w dwa tygodnie ok 1000 -1200 km z całym sprzętem a lekkiego wtedy nie było - woziliśmy pomiędzy 40 a 50 kg. Na zachód nie pojechałem - trzeba było mieć wtedy jak dobrze pamiętam 130 dolarów co przy czarnorynkowym przeliczniku było sumą dość niewyobrażalną ( za jakieś 25 dolarów czteroosobowa rodzina spokojnie żyła miesiąc) . Na Węgrzech spotkaliśmy na kampingu w Köszeg grupę z RFN którzy prawie rozpaczali bo uszkodzili przerzutkę ( była to Compagnola Grand Turismo) i oczywiście w sklepach nie było nic - widać było stamtąd Wiedeń ale mieli jakąś wizę na jeden wjazd więc nie wiedzieli co zrobić - poratowaliśmy ich przerzutką ZZR która działała na 4 z ich 6 trybów ale i tak było zachwyceni - mogli jechać dalej. Uszkodzoną Compagnolę naprawiono w zakładach wojskowych i kolega dumnie jeździł chyba z jedynym egzemplarzem na pewno we Wrocławiu. Jeśli chodzi o stał to w innym wątku ( w dziale o rowerach 27,5 całą wątek o starym rowerze Scotta) są zdjęcia mojego Anlena Sable którego kupiłem w 1992 - rama Tange Cro-Mo, kompletna grupa Deore DX oprócz przedniej przerzutki LX z serii 550 którą ten model promował więc jest z 1990 lub 1991 r. DX pomimo 36 lat i całkiem sporego użytkowania działają całkiem dobrze a klamki hamulcowe są super - bardzo długo nie miałem podobnych.
    1 punkt
  28. My w tym okresie też budowaliśmy rowery - bo to co można było kupić nas nie satysfakcjonowało. Oczywiście nie mieliśmy możliwości budowy tam - więc musieliśmy się zadowolić tymi co były. Kupowaliśmy trochę przechodzone Huragany i przeplataliśmy koła na opony 1i3/4, ponieważ miały być do turystyki zakładaliśmy błotniki, oświetlenie ( najlepiej dynama zintegrowane z lampą z NRD, pięciobiegowe wielotryby 14-22 i robione na zamówienie przez ślusarza bagażniki które wytrzymywały spokojnie obciążenie 50 kg. Baranek zostawał, po eksperymentach z umiejscowieniem manetek ( dźwigniowych ) ustaliliśmy że najwygodniej je mieć na fajce w miejscu gdzie dzisiejsze rowery mają mostek - trzeba było dorobić dodatkowy wspornik do linki ale udało nam się ( tak samo jak element podnoszący hamulec tylny) znaleźć dojście do prototypownia wojskowych zakładów we Wrocławiu gdzie mam dorobiona odpowiednie elementy. Z manetkami na dolnym chwycie też eksperymentowaliśmy ale nam nie pasowało. Pomijając geometrę nasze rowery były podobne - można dziś je uznać za proto-gravele. Na tak przerobionych rowerach zwiedzaliśmy Polskę i demoludy, na studiach gdy już przy pewnej dozie samozaparcia dało się jechać na zachód robiliśmy wyjazdy po Hiszpanii, Francji czy Włoszech a nawet moich czterech kolegów pojechało z Wrocławia do Grecji ( chcieli jechać pociągiem na dwumiesięczny objazd ale dostali wizę na 2 tygodnie więc postanowili pojechać z Wrocławia do Aten i powrotem, wracając zahaczyli o Wiedeń) W prezentowanym rowerze zastanowił mnie tylny hamulec - jakie były ewentualne korzyści z tak nisko umiejscowionego hamulca bo błoto łapał na pewno bardziej niż standardowy na górze koła.
    1 punkt
  29. Gacie od U-BOOTA . 😁 Państwo Środka wzięło na klatę te trzy euro nowej daniny. Nic nie zapłaciłem przy odbiorze. Tak na szybkiego , materiał milusi w dotyku ale wkładka nie wygląda na Elastica . Później zrobię dokładnego doktorata.
    1 punkt
  30. Też je wielbiłem aż zmacałem Pedro's i stałem się ich wielkim fanem A dzisiaj po raz pierwszy stawiałem tublesa benzyną i zapalniczką. Najpierw WD-40 ale chyba mam podróbę bo ledwo zapłonął, lakier do włosów (Wella 5) używany do gripów też nie dał rady ale ekstrakcyjna...buchnęło ogniem, oponka wpełzła na rawkę i przez chwilę poczułem się jak Ghostrider. Niestety była to hulajka a nie bicykl ale +1 do expa wjechało
    1 punkt
  31. Bo w tv mówili, że będzie padać. Zachmurzyło się, jakby miało padać. I co? I padało.
    1 punkt
  32. Bo ławeczka starszych panów 😄
    1 punkt
  33. Kiedy idąc do roboty dostajesz sms-a od Księżniczki
    1 punkt
  34. Bo przyśpiesz (Łuk Mużakowa)
    1 punkt
  35. Mój kundelek. Miałem kiedyś srebrną szosówkę Peugeota z naklejkami Tour de France. Odsprzedałem koledze który go odnowił i zmodernizował. Ostatnio przesłał mi jego zdjęcie na plakacie z rajdem rowerowym. Obudził we mnie znowu chęć posiadania szosy. Tym razem szukałem białego kruka czyli z ramą damki głównie do jazdy po mieście. Pojechałem do Pani z ogłoszenia OLXa po szwedzkiego Crescenta. Cena zakupu dokładnie tyle ile wyszło paliwo Dokupiłem dłuższą rurę podsiodełkową, nowe opony i dętki, linki i pancerze. Z zasobów w piwnicy wykorzystałem inne siodełko, nowe pianki na kierownicę, oświetlenie. Reszta w "oryginale". Nazwałem go kundelkiem bo widać, że ktoś mocno mieszał przy wymianie kół, modyfikację na singlespeeda i prostą kierownicę. Mam przełożenie 2.5 bo z tyłu 18 zębów, z przodu 45. Fajnie i dosyć komfortowo sunie po nierównościach a czy singlespeed się u mnie utrzyma to czas pokaże bo jak na razie to dla mnie nowość. Na co dzień jeżdżę damką KTMa z Deore XT.
    1 punkt
  36. Bo podjazd w Falsztynie w pełnym słońcu trochę męczy
    1 punkt
  37. 1 punkt
  38. Bo wydmy (Mierzeja Kurońska) @chester_jds Ja też widzę normalnie. Może masz blokadę na imgur.com - firewall, vpn ?. Z tamtąd są linki.
    1 punkt
  39. Bo dalej z buta @Sobek82 a tam ulep 😀
    1 punkt
  40. Kolejny krok do przejścia w SPD na wszystkich rowerach
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...