Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.06.2026 w Odpowiedzi
-
14 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Siemanczeczko Kochani, Jak najstarsi z Was pamiętają (o ile żyją lub zaglądają), mój debiut w twardej pornografii nastąpił na Forum 7 lat temu, relacją z podróży do Austrii. W tym roku miałem pomysł na powtórkę z Mazur ale romantycznie czyli z namiotem i na krótsze niż 100 km dziennie dystanse, natomiast moja żona wspomniała coś o Czechach. Na początku uznałem to za średni pomysł, ale po namyśle wyszło, że właściwie dlaczego nie? Sto pięćdziesiąt razy przez ostanie dwadzieścia lat w drodze autem do Austrii mijaliśmy miasteczko Mikulov. Zawsze wtedy zastawialiśmy, co to za budowle na wzgórzu, do którego przyklejone jest miasteczko, co to za zamek i inne takie refleksje, na które może sobie pozwolić kierowca i pasażer na ruchliwej krajówce... Mikulov obraliśmy więc za cel naszej rowerowej podróży przez Czechy w 2026 r. Gwoli ścisłości - lub dla kronikarskiego obowiązku (jak kto woli) zaznaczyć należy, że choć formalnie byliśmy w Republice Czeskiej to chyba jednak wyłącznie na Morawach. Podróż była zarazem podróżą sentymentalną w nawiązaniu do romantycznej przygody z 2019 r. Pierwsze dwa dni pokryły nam się chyba w 3/4 z tamtą wyprawą. Co prawda nie udało nam się odnaleźć agroturystyki w Mostowicach (Góry Orlickie) i tym razem trafiliśmy do Lasówki, jakieś 5 km wcześniej, ale drugi przystanek - Hotel Lysice - zabukowaliśmy z wyprzedzeniem. Tym razem zdążyliśmy przed zamknięciem restauracji i było pysznie. Generalnie w dniu wyjazdu ustaliliśmy, że nie bierzemy namiotu i dokonaliśmy rezerwacji noclegów na całej trasie. Trasa: 1. Dom (PL) - Lasówka (PL) 97 km 2. Lasówka (PL) - Lysice (CZ) - 126 km 3. Lysice (CZ) - Dolni Vestonice (CZ) - 84,5 km 4. Dolni Vestonice (CZ) - Mikulov (CZ) autobusem (w poniedziałki niestety zamek nieczynny - dostępne tylko dziedzińce) 5. Dolni Vestonice (CZ) - Sosuvka (CZ) - Moravsky Kras - 77,6 km 6. (CZ)Macocha, Punkevni Jeskynie - pieszo i łodzią 7. Sosuvka (CZ) - Hostejn (CZ) - 74,9 km 8. Hostejn (CZ) - Lasówka (PL) - 75,3 km 9. Lasówka (PL) - Dom (PL) - 103 km (bo szoso a nie bez las). Trasa wytyczana przez mapy.cz ale już drugiego dnia zmieniliśmy profil z turystyki na kolarstwo szosowe - lasy są malownicze ale nie przy takich dystansach. 5-ty dzień dał nam w kość bo w Brnie dość szybko opuściliśmy ścieżki rowerowe i trafiliśmy między tramwaje a auta, a do tego na spore podjazdy, potem dość ruchliwa droga wojewódzka. Najgorszy w ogóle był dzień 8 - deszcz i 9 stopni, naprawdę cieszyliśmy się na podjazdy; na szczęście finisz w Lasówce już w słońcu, więc buty wyschły na ostatni etap. Piwo obłędnie dobre, zawsze podane w kuflu (chyba że pszeniczne - to w szklance), z pianą. 40 - 55 koron to poniżej 10 zł, zdarzało się 650 koron za knedla z gulaszem dla dwóch osób + piwo do tego. Mikulov to kraina wina, a nasza Gospodyni z Penzion Marhulka zachęciła nas do samoobsługi w piwniczce z winami (180 koron za butelkę, jeśli trzeba znajdziecie taniej bezpośrednio u producenta ale skoro jest pod nosem....). W małych miastach a w zasadzie miasteczkach nie ma czegoś jak nasza Żabka - jest COOP. Jeśli obsługa jest czeska, to jest czynny od poniedziałku do piątku do 16.00. Jeśli jest przejęty przez Vietcong to jest czynny 25 godzin na dobę Reszta na zdjęciach... Browar Jedlinka - Czerwony Baron: Tajemnicze wskazówki dla grzybiarzy z levelu advanced... Broumov: Bozanov: Radków (w drodze powrotnej było głową w dół): Orlickie Zahori: Neratov: Gdzieś: Moravska Trebova: i gdzieś: Zamek Lysice: Każdy z nas potrzebuje pocieszenia... Brno, ja nie poznaję ale podziwiam... Ten wzgórz co się rozchodzi o: ten jeziora lazur: Piwniczka z winem: Zamek Mikulov: Miasteczko: A my w drodze na Svaty Kopecek: Svaty Kopecek: Jeszcze raz zamek: Krótka przerwa: Moravsky Kras: Przerwa: To nasza noclegownia w Sosuvce - znana skądinąd Penzion pod Kolem: Sporo jeszcze zostało do opowiedzenia...8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Trochgę się wykosztowałem, ale wreszcie jest pełne 150mm skoku Ed/ Pierwsze wrażenia z użytkowania; nie dziwię się że w wersji V3 tak rozwalało ten ślizg. Sztyca wraca z bardzo dużą szybkością (i niestety nie można tego regulować), a stuknięcie towarzyszące całkowitemu wysunięciu jest tak głośne, że aż nieprzyzwoite. Pod tym względem imo lepiej było w poprzednim moim mykmyku; trochę wolniejszy powrót, ale i znacznie delikatniejsze stuknięcie.7 punktów
-
Mi się trochę gratów nazbierało przed i po weekendzie: 1. Lemondka Van Rysel z decathlona - kupiłem jakąś tańszą żeby zobaczyć czy warto wykorzystać na zawodach. Jak bym miał tego używać częściej kupiłbym Zipp'a i podniósł podkładkami ze 3cm wyżej. 2. Sram Blips AXS do lemondki 3. Owijak Sram również do lemondki 4. Nowe gumy do łap Apex'a - kupiłem od Rivala; mają trochę inną fakturę na tej gumie ale poza tym to dokładnie to samo. 5. Okulary Julbo Density 0-3. Lekkie to jest niesamowicie i leży na nosie lepiej niż Sutro - ani razu nie musiałem poprawiać ich w trakcie jazdy. 6. Zestaw do łożysk z Aliexpres - myślałem, że to jest to samo co Ztto ale jednak nie do końca. 7. Smar do ratcheta 8. Tarcze hamulcowe III Pro - jeszcze nie wiem do którego roweru pójdą ale za 4dyszki żal było nie brać. Ktoś ich używa? Widziałem sporo pozytywnych opinii.6 punktów
-
Dzięki , dziękuję za link, WR81 👍 Grx 2x10 układa się w całość, ale jednej rzeczy nienogarniam, w lewej klamce nie ma kabla hydrauliki tylko zaślepka , wczoraj kupione 600 pudełkowe, czy to czasem jest czy czasem nie ma ? Nie miałem klamkomanetek shimano z hydrauliką dotąd. Drugie pytanie co to ta mini blaszka w woreczku ? A trzecie - może komuś zaciski takie jak te będą potrzebne, flat uajt czy ikapuczino. To GRX 400 , będą na sprzedaż bo ramy nowoczesnej nie mam i klamki połączę z zaciskami mtb . W razie co afiszuję...5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Od razu mi się przypomniało jak w czasach transformacji jeździliśmy do Berlina handlować fajkami i jedyne co po niemiecku znaliśmy to było: "Zwei große Bier bitte" i każde wyjście do baru, żeby coś zjeść kończyło się tak samo... 😁2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć, Niecały rok spędziłem na emtb typu full power (bosh cx gen 5). Fajnie to podjeżdża, ale jakoś tak nie zaszczepiłem się na to całe ebajkowanie. Ostatnio już praktycznie nie jeżdżę ciężkich tras enduro. Nie skaczę ogromnych hop. Liczyłem, że mając więcej czasu dzięki emtb będę więcej jeździć po trasach mtb, ale jak mam z korby dojechać do lasku wolskiego to przejazd asfaltowy nie daje żadnej przyjemności, ładowanie tego na bagażnik to też kłopot. Także rozważam powrót do lekkich rowerów trail. Na codzień chce rano na szybko wyskoczyć pośmigać po Zakrzówku (trasy xc), lasek wolski, dolinki podkrakowskie. Na wyjazdach jeżdżę głównie obecnie po trasach glacensis, Świerardów. Jak jestem w bike parku to głównie trasy niebieskie ewentualnie te łatwiejsze czerwone ale bez skakania ogromnych stolików. Wiem że najlepiej byłoby zostawić emtb, ale praktycznie będzie się kurzyć w garażu, to już wolę na te okazjonalne ostre podjazdy wypchać rower analogowy. Nie wiem co tam obecnie jest na rynku, ale rozważam: - Scott Spark 920, miałem kiedyś poprzedni model 930 i podjeżdżał jak demon. Ten nowy ma więcej skoku 140/120. Serwis i tak robię w serwisie. Dodatkowo Sparka mogę wyrwać w znacznie lepszej cenie niż katalog. - Canyon Neuron CF8/7, CF8 jest teraz w cenie praktycznie CF7 tylko że malowanie tylko zostało takie niezbyt atrakcyjne przynajmniej dla męskich odbiorców Dodatkowow chat GPT polecił mi jeszcze Treka Fuel EX, i jakiegoś Orbea. Widuje ludzi na roweru Pivot, ale sprawdzałem i ceny są z kosmosu...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli to Ci jakoś pomoże... po małym gwałcie na AI (która najpierw uparła się, że to koła Fulcrum 🤥) w końcu udało się coś uzyskać. Ale wiadomo, pełnej gwarancji nie można nigdy mieć z tym stworzeniem Dla francuskiej marki Lapierre piasty te produkuje jako podwykonawca znany azjatycki potentat Fastace (często spotykana w katalogach jako edycja Fastace Lapierre Edition). To markowa piasta stosowana w fabrycznych, karbonowych kołach Lapierre przeznaczonych do MTB (np. w modelach XR czy Prorace) oraz wyższych modelach gravelowych/szosowych. [2, 3] Oto poprawne i precyzyjne dane techniczne dla tej konkretnej konstrukcji Lapierre/Fastace widocznej na zdjęciu: Mechanizm zapadkowy Piasta wykorzystuje klasyczny, bardzo głośny i trwały system 3 potrójnych zapadek (3 triple pawls). [2] Każda z trzech zapadek posiada potrójne ząbkowanie, co drastycznie zwiększa powierzchnię styku i zapobiega przeskakiwaniu napędu pod dużym obciążeniem (np. w rowerach MTB i E-MTB). Konstrukcja opiera się na pierścieniu o 30 punktach zaczepu (30 POE), zapewniając szybką reakcję na naciśnięcie korby. [2] Rodzaj i konfiguracja łożysk W całej piaście (wraz z bębenkiem) pracują 4 uszczelniane łożyska maszynowe (kartridżowe) o podwyższonej odporności na błoto i wodę: [2] W korpusie piasty: 2 łożyska maszynowe (najczęściej popularny standard 6903 lub podobny o średnicy dostosowanej do sztywnej osi Thru-Axle). [2] W bębenku freehuba: Kolejne 2 wysokiej klasy uszczelniane łożyska maszynowe, które dbają o płynny obrót kasety podczas jazdy bez pedałowania.1 punkt
-
1 punkt
-
Powrót z Garniaka EE2 na budżetowe rozwiązanie z racji że coraz rzadziej ostatnio korzystałem z navi.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Właśnie kończę tygodniowy pobyt na Rugii. Wyprawą tego nazwać nie można - raczej wyjazdem za starszym szwagrostwem. Ogólnie bardzo miłe wspomnienia. Po pierwsze - bułki ze śledziem - pycha. Po drugie sieć szlaków rowerowych - nie dotarłem do idealnej mapy, ale daje się planować fajne wycieczki bez jeżdżenia po szosach. Z Głowę, gdzie mieszkaliśmy zrobiliśmy 4 wycieczki o długości 45-60km i przewyższechniach nawet powyżej 500. Arkona, park Jaksmund, Sassnitz, Binz. Jak kto mocny, i chce dłuższych tras, to musi kombinować. Plaże piękne, ale pogoda nie sprzyjała plażowaniu. Masa tras rowerowych (i zakazy rowerów na pieszych). Autobusy z przyczepami na kilkanaście rowerów, kolejka wąskotorowa z wagonem na rowery i parkingi rowerowe. Królują elektryki. Ceny - całkiem - całkiem - bułka ze śledziem za 3.50 i małe piwo (0%) za 2 euro to sympatyczna przegryzka na trasie. Ale taką bułkę za 5,50 też się znajdzie. Kurorty z klasą, nie nachalne. Sympatyczne. Ja i żona jeździliśmy naszymi Marinami DSX i to znakomite rowery na te warunki. Szwagrostwo ledwo nadążało na swoich elektrykach. Polecam na łagodne wyjazdy w ładnej okolicy. Chętnie tu wrócę za 20 lat1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dopiero co skończyłem skręcać. Przesiadka z aluminiowej emondy. BMC Teammachine SLR01 v2: - Koła karbonowe zrobione przez Szobaka z Rzeszowa 44mm piasty DTSwiss350 54T - Korba i kaseta ultegry 50-34, 11-34 12s - Klamki i przerzutki 105 DI2 - Pedryle FAVERO Assioma PRO RS-2 - Siodło SELLE ITALIA Max SLR Boost Gel Superflow - Gumy Conti Gp5000 30mm + dętki TPU Waga 7,2kg bez pedryli. Pozdro dla szybkierowery.pl, którzy z ramą sprzedali mi standard kierę w zestawie z niepasującym top capem od wersji aero.1 punkt
-
Podobno końca świata nie będzie, bo w Tokio jest już jutro. Ja tam w Tokio nie byłem, czy jest już jutro nie widziałem, więc mam pewne wątpliwości co do tego końca.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Tytuł mnie zmroził " Raj dla żywych emerytów " . Czyli po odwaleniu "kity" nie ma co tam jechać 🤣 Fajne tereny godne odwiedzenia . @Wojcio 👍1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
