Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
3 punkty
-
Pełna bateria wystarcza na nabicie do 2.0Bar czterech kół 29x2,25" i zostaje jeszcze zapasu na około połowę. Więc ma o więcej pary niż co2 i 8 naboi. Ja minimalista jestem, uwielbiam mikroskopijne torebunie ale muszę mieć w nich wszystko co potrzebne do przetrwania z dala od cywilizacji. Dawniej zrezygnowałem z pompki tłokowej na rzecz Co2 właśnie, ale wożąc 4 naboje było i ciężko i dodatkowo w mojej ocenie miałem za mały zapas na wypadek większej awarii. Topump waży 130g, zajmuje mniej przestrzeni, ładuje się w około pół godzinki od stanu całkiem rozładowanego. Przy pompowaniu kół pod rząd rozgrzewa się, po napompowaniu dwóch albo jednego szosowego do wyższego ciśnienia może potrzebować przerwy na ostudzenie. Dla mnie to jest doskonała rzecz. Zrobiłem testy pojemności baterii przed użytkowaniem i po pół roku sprawdziłem degradację - bez zmian. Samorozładowanie też nie ma miejsca, po miesiącu wożenia w torebuni nadal wstrzyknęła mi 4,5 koła do syta. Obudowa nie wygląda na szczególnie skomplikowaną, więc jestem przekonany, że jak się baterie zmęczą (bo są w niej dwie) za 2-3-4 lata i przyjdzie pora na zmianę, to obstawiam, że bez problemu da się wymienić w niej same ogniwa.3 punkty
-
Cześć jako że temat znam dobrze i nie lubię wozić ze sobą ciężkich narzędzi , mam swoje przemyślenia . Zacznę od tego że zawsze w koszulce woziłem multitoola , dętkę i mała pompkę . Czy to na szosie czy w MTB/XC . Następnie przypiąłem w rowerach pompkę do ramy CRANKBROTHERS Gem 😮💨 świetnie się sprawdza i posiada dwa tryby pompowania: wysokie ciśnienie/wysoka objętość . Po jakimś czasie kupiłem dwie torebki podsiodłowe ( MTB i szosa ) LEZYNE Micro Caddy QR , w środku mikro multitool , dętka TPU ,lateksowe rękawiczki , zestaw naprawczy do opon , jakieś drobniaki . Obie torebki najpierw pękły na szwie po sklejeniu trzymały się dzielnie, ale po roku jedna i druga pękła obok plastikowego mocowania . Teraz wszystko przełożyłem do małej saszetki i trzymam w kieszonce koszulki .3 punkty
-
@pierotez 10 000km ? Mówi się, że gdyby ilość przejechanych kilometrów była decydująca, to TdF wygrywaliby wiejscy listonosze.2 punkty
-
Miałem w rowerze tymczasowo odwrotną sytuację, tj. nowa korba GRX 12s (FC-RX610) a do niej zębatka 11s z poprzedniej korby (FC-RX810). Wszystko działało fabrycznie, zero różnicy. Shimano zresztą samo przyznaje, że korby GRX 11s i 12s są tym samym produktem.2 punkty
-
1 punkt
-
Jazdy w grupie nie ładuję na stave bo by mi wszystkie PRy oszukało.1 punkt
-
Nie ilość a jakość. Oczywiście jeśli chcesz skupić się na progresie. Taaaa... Pod warunkiem, że szykujesz się do startów i interesuje cię technika jazdy w peletonie. Bo sporo jest takich zawodników, którzy na ustawkach, wioząc się na kole, trzaskają PR, a jadąc samotnie oscylują wokoło prędkości zarezerwowanych dla graveli 😅.1 punkt
-
No mnie więcej tak to wygląda, luz na łozyskach kasujesz górną śrubą (przez nabitą gwiazdkę) i voila!1 punkt
-
1 punkt
-
Nie, łożysko opiera się na bieżni, sterówki nie tyka1 punkt
-
OK, zmyliły mnie kulki jak sądzę z oryginalnego zestawu. Jeśli kąty się zgadzają, na co zwrócił uwagę @leejoonidas, to wrzucasz czerwoną redukcję na rurę sterową amorka, następnie wrzucasz na to czarną bieżnię, (oba elementy z foty 1) aplikujesz wszystko w rower* i cieszysz się świetnie wykonaną robotą 😉👍 Powodzenia! * gdzie uprzednio osadziłeś z powrotem łożysko z foty 2 Inna opcja: https://allegro.pl/oferta/bieznia-sterowa-redukcyjna-1-5-tapered-na-1-1-8-143994732211 punkt
-
Główkę ramy masz pod stery IS42/IS52, czyli masz stery zintegrowane. Obecnie masz w ramie łożyska maszynowe o średnicy zewnętrznej góra 42mm, dół 52mm, które wchodzą bezpośrednio do główki ramy. Ta redukcja podlinkowana przez Ciebie z Allegro będzie pasowała pod warunkiem że twoje dolne łożysko wewnątrz ma kąt ścięcia 45 stopni. Wyciągnij to łożysko i przeczytaj co jest napisane z boku łożyska. Jeśli jeszcze nie masz łożysk sterowych do tej ramy, to kup takie jak napisałem powyżej IS42/IS52, czasami w komplecie z łożyskami jest redukcja z 1/1,5" na 1/1,8". Firma Neco czasami oferuje taką redukcję w komplecie ze sterami. Stery z linku poniżej mają już tą redukcję w komplecie. https://allegro.pl/oferta/stery-zintegrowane-dartmoor-blink-is42-is52-czarne-16005097999?utm_source=google&utm_medium=product-carousel&utm_campaign=product-listing&utm_content=%2Fkategoria%2Fczesci-stery-16449%3Fstring%3Dis42%2Fis521 punkt
-
Jak łańcuch przeskakuje to zużyty napęd - zaczyna przeskakiwać na początku przy silnym nacisku, pewnie z wyłączonym silnikiem nie masz tyle siły. Czy po tych 25 tyś km masz nadal pierwszą kasetę i łańcuch ? To chyba byłby rekord świata 😀1 punkt
-
Oczywiście, że to drugie....ale trzeba oddać sprawiedliwość, że nie wszyscy producenci podeszli do tematu jak Giant i wypuszczali na pałę koła hookless bez protokołów gdzie ludzie nie stosowali się do norm ISO, walili wysokie ciśnienia itp. Tak więc zdarzały się wypadki w tym ten bodajże de Gendta gdzie zastosowano zbyt wąską oponę w stosunku do szerokości obręczy. Od wielu jaycoAlula ściga się na hooklesie bez żadnego incydentu, ja bezproblemowo od wielu lat. Przez parenaście lat jazdy, ścigania amatorskiego ściągnąłem w życiu dwie opony z tyłu (w mtb i szosie)....z haczykowej. Nie bronię tutaj hooklessa, mam i używam, nie mam obaw kupić kolejnego setu na obręczy hookless, ale tylko gianta/cadexa. Każdy niech podejmuje decyzję samemu, rozumiem też brak zaufania. Natomiast nie przekreślałbym tego gianta przez same koła....zawsze można sprzedać za 2,5-3k-szybko zejdą, a za tą kwotę kupić coś raczej gorszego albo chińczyka na haczykowych i po temacie.1 punkt
-
Pytam o 1x11. Dzięki za link i ideę. To mnie skłania bardziej ku Alugear, bo teoretycznie jego linia jest bliższa ramy - offset 2 mm vs Garbaruk 0.5 mm. Nawet gdyby to inaczej mierzyli, to raczej nie powinno być mniej niż te 0.5 mm. Zawsze pozostają podkładki. Podlinkowaną tarczę też rozważę. W moim oryginalnym GTX 810 1x11 łańcuch jest prosty na mniej więcej 5 koronce od dołu, w planowanym napędzie największą koronka będzie mieć 50t, a nie 42t, więc lepsza tarcza bliżej ramy. Jakby co to pozostaje druga wersja Garbaruka z offsetem 3 mm. Kurcze, Zapomniałem o tej zębatce, dzięki. Powinna pasować do korby 810, tylko nie wiadomo, jaką da odległość od ramy na tej korbie, bo jest do napędu 1x12, a wg mojego dawnego doświadczenia i wpisu kolegi wcześniejszego może być bardziej odsunięta od ramy niż zębatki GRX Shimano, Alugear i Garbaruk. Pomyślę, może kupię, nie jest droga, a jest stalowa - to plus dla mnie. Dzięki. Ok. Już mam obraz w głowie.1 punkt
-
Ratchet będzie też chodził na olejkach i nic mu się nie stanie, kupę ludzi tak jeździ, tych co lubią głośno, nie raz taki bębenek przeglądałem i nic się złego nie dzieje. No może częściej trzeba zaglądnąć i wyczyścić, ale to tylko na plus postępowanie. Jednak zgadzam się też że najlepiej użyć i używam różowego oryginału, ale nie napakowane po korek a nałożona cieńka warstwa ,ałym pędzelkiem. Sprzęgło - całkowicie się nie zgadzam, bez problemu można użyć innego smaru i działa wszystko jak należy, rolki powinny mieć go minimalną ilość. I zgadzam się z innymi, że to doktoryzowanie się nady tym gdzie jaki smar jak to wyżej przedstawiane to już przegięcie, 95% sukcesu to przeglądać, utrzemać czystość i BROŃ BOŻE NIE IŚĆ W TO IDIOTYCZNE POSTĘPOWANIE pt. KARCHER !!!. 😵💫1 punkt
-
Jeśli rozmiar pasuje to fajna promka: https://www.bike-discount.de/en/cube-nuroad-c-62-slx-solareclipse-n-aurum Na zawody wrzucisz opony asfaltowe i tyle. Jedyny minus to jeden blat z przodu. Czasem jak mam gorszy dzień to brakuje mi przełozenia pomiędzy. Ale da się przyzwyczaić1 punkt
-
No ale temat kokego szanowny dotyczył, z czego wynika rekomendacja min i max najwiekszej koronki kasety. I wynika to z budowy przerzutki....i na przykladzie gs vs ss mozna zrozumiec o czy mowa bawet patrzac na r8050 i szosowe min i max koronki. Ss r8050 jest do 28T....gs jest od 28T...chyba można sobie to zmapować na 50T i 45T. I r8050 noe jest z lat 90tych a z 20tych tego wieku.1 punkt
-
Nie noo sarkazm 😀 Oraz zbiór moich doświadczeń 2 letnich na szosie po 50-tce 😉 No ale gdzie oszukałem? Bez pracy nie ma kołaczy. Sam jak nie wyjeżdżę 10kkm rocznie to mogę sobie na wycieczki krajoznawcze pojechać. Za chłopakami co jeżdżą od młodzików a mają często więcej lat ode mnie to utrzymam się góra godzinę. Jak zaczną szalone zmiany to tętno powyżej 170 i muszę odpuścić, no i wracam z tymi spokojniejszymi nie ma wyjścia. 😉 Ale mam zajawkę jak widzę nową fioletową Oltre, ciemną Dogme albo madonke slr w -80% (pejper) to mi skacze ciśnienie 🤭 Chyba że kupię nową Giule GF na 105-ce i będę miał kopa na przyszły sezon.1 punkt
-
Przeglądam Wasze pomysły i potem mi wyskakują takie wynalazki Wydaje się, że to doskonałym pomysłem by zapanować nad tymi kolekcjami narzędzi zbieranych samodzielnie. Gość ma stronę https://earthling.com/blogs/news/the-pocket-rack™-edc-organizer-dramatically-changed-what-i-carry-and-how-i-carry-it i jest tam kilka linków do ALI oraz projekty do druku tych płytek. Ciekaw jestem Waszego zdania na temat przydatności tego wynalazku.1 punkt
-
Ta podlinkowana powyżej bieżnia jest pod maszynowe łożyska - a u Ciebie widze kulki. To niestety nie zadziała. Najłatwiej byłoby kupić dolna miskę pod prostą sterówkę, daj proszę fotę ramy a najlepiej rok i model (jeśli to co innego niż Giant Roam Disc 1 2024). Jeśli tam jest główka 44mm to możesz kupić EC44 i linkowaną wyżej redukcję (masz wtedy opcje powrotu do tapera) albo ZS44 która będzie tylko pod 1 1/8" p.s.: kąty - masz z reguły kąty 36* i 45* a odnoszą się one do osadzenia łożyska na bieżni oraz w misce. Również określane jako kąt wewnętrzny i kąt zewnętrzny.1 punkt
-
Strasznie się doktoryzujecie z tego smarowania Rower to nie prom kosmiczny i stosowanie dedykowanych środków smarnych, tam gdzie sprawdzają się dobrze zamienniki ogólnego przeznaczenia za ułamek ceny to zabawa dla purystów (ew. serwisów komercyjnych). Odnośnie hamulca ciernego w przerzutkach to używam łożyskowego shc220 - da się bez problemu wyregulować odpowiednią siłę jego działania, starcza na 3-4x dłużej niż dedykowany. Smar do sprzęgła star ratchet (dt special) - wyjątkowo niska odporność na wodę, tutaj też IMO lepiej sprawdzają się specyfiki chałupnicze - nie gniją łożyska piasty i bębenka i nie zapieka się pierścień zabieraka wkręcany w korpus piasty. Kiedy jeszcze użytkowałem przekładnie planetarne to wszystkie u mnie chodziły na samochodowym oleju przekładniowym. Pewnie do alfine czy rohlofa, ze względu na ich cenę, stosowałbym dedykowane, ale do nexusa IMO szkoda kasy.1 punkt
-
Założony temat odnośnie smarów rowerowych postrzegam jako niezmiernie ważny. Być może przez wielu będzie oceniony jako akademicki, ale taki ma właśnie być. Przypomina mi to rozważania na temat rodzaju opon do roweru i pytania typu: "Jakie opony są najlepsze do roweru ?" . O ile w przypadku opon, jest on bardziej intuicyjny i zrozumiały z uwagi na przeznaczenie danej opony, w przypadku smarów do roweru już tak nie jest. Wymaga to wiedzy na temat mechaniki mechanizmów rowerowych oraz właściwości fizyko-chemicznych substancji smarujących. Można trywializować zagadnienie smarów, tak jak można iść do baru mlecznego na zupę krupnik (na bazie kostki rosołowej) za parę złotych i zaspokoić swoją biologiczną potrzebę przetrwania. Można posmarować smarem ŁT43 za parę złotych, a generalny cel również zostanie w takim odniesieniu osiągnięty. My idziemy zdecydowanie dalej. Skupiamy się na daniu wyrafinowanym. Bogatym w składniki odżywcze, witaminy i mikroelementy. Z drugiej strony, nie chcemy płacić za to tam, gdzie nie ma potrzeby. Nie brniemy na siłę w dania z gwiazdkami Michelin. A część puszek mi je przypomina. Stosowanie dedykowanych smarów do danego mechanizmu, jest często obligatoryjne z uwagi na politykę gwarancyjną, co ma wówczas narzucone, ale jasne prawnie uzasadnienie. Zastanawiać może cena danego smaru. Myślę, że to ma odbicie w niszowości zastosowania jakim jest przemysł rowerowy. Smar rowerowy jest budowany przez zespół technologiczny danej fabryki - gdzie liczą się w mechanice rowerowej generalnie 3 rzeczy. Niskie opory jakie smar generuje, trwałość filmu jaki tworzy podczas pracy i trwałość w latach pracy na obciążenia, oraz co kluczowe - odporność na wodę. Budowanie takiego smaru, często w długim czasie, obarczonym testami i zasobami ludzkimi, gdzie efektem końcowym ma być maźnięcie nim na elemencie rowerowym, a nie sprzedaż na beczki do wielu gałęzi przemysłowo - motoryzacyjnych, może koszty generować. Z drugiej strony, skoro firma, która podjęła się tego zadania, aby taki smar pod siebie opracować, liczy, że efektem normalnym jest sukces finansowo-marketingowy. Stad eliksiry o unikalnych właściwościach i mają one swój koszt. Przykładem jest Sram Butter (firma Sram opakowuje gotowy smar Slickoleum) oraz RSP Slick Kick. Smar łączący w sobie przeciwstawne właściwości. Z jednej strony ma nadawać ekstremalna śliskość, z drugiej trwałość filmu i ochronę mechaniczną. Można by wypryskać golenie smarem silikonowym uzyskując genialną i ekstremalną śliskość, o wiele lepszą od wszystkich dedykowanych smarów. Problem w tym, że trwałość filmu smaru silikonowego w takim układzie była by chwilowa, a efekt smarowania utrzymał by się tylko na kilkunastu ugięciach amortyzatora. I patrząc na te puszki ze smarami trzeba powiedzieć, że nie istnieje smar, który by łączył to wszystko w jednym. Tak jak nie istnieje opona rowerowa, która ma doskonała przyczepność w każdych warunkach, najniższe opory toczenia, jest nie do przebicia i zapewnia ciszę totalną. Podział który wprowadziłem na smary: łożyskowe, przekładniowe i ślizgowe ładnie to porządkuje. Bo dalszą dyskusję można już prowadzić w obrębie danej grupy. Tak jak można toczyć dyskusję o rosole - czy lepszy jest z grubszym makaronem, czy z cieńszym, czy dużo warzyw czy mało, czy z kury czy wołowy, a może mieszany. Pomidorowa to inna grupa. GRUPA ŁOŻYSKOWA Nie znalazłem uzasadnienia, aby stosować przemysłowe smary o VG 460. Nie używałbym tego nigdzie. W rowerze VG220 to już nadmiar. Topowe łożyskowe smary rowerowe mają VG 100-150. Mobil XHP 222 - to dla roweru smar Haevy Duty. Top wytrzymałości i wodoodporności. A przy tym cena bije wszystkie smary. Z pewnością warto mieć tubę 400g za 20 zł tego smaru. Do roweru i wszelkich zastosowań motoryzacyjno-gospodarczych. Zamiast wiaderka "tawota" Mała "wada" - górne opory toczenia. Shell Gadus ma również fajną ofertę i widziałbym tu dwa smary Gadus V100-2 oraz Gadus V220-2 jako pole do eksperymentów za 20 zł tuba 400g. Pierwszy zapewni niskie opory toczenia, drugi większą odporność na wodę. Oba mechanicznie spełniające TOP wymagania piast rowerowych. Można się bawić jeszcze w smarach Fuchs, SKF czy innych szukając odpowiedników. Motorex Bike Grease 2000. To smar łożyskowy barierowo-ochronny. Różne opinie. Ci którzy szukają doskonałej ochrony mechanicznej oraz odporności na wodę - tu to znajdą. A nieprzekonani, to grupa, która szuka niskich oporów - i tu jest rozbieżność w odczuciu serwisantów i użytkowników, bo inne smary mają "śliskość w toczeniu" namacalnie lepszą. Finish Line Premium Grease to Motorex Bike Grease 2000 w lżejszej wersji. Oba smary mają na sztandarze barierę przed wodą i utrzymanie skuteczności smarowania. Opory toczenia to sprawa trzeciorzędna. Zgrupował bym też 3 smary łożyskowe od najbardziej turbo: Fuhs Silkolene RG2, Finish Line Ceramic Grease i Shimano Premium Grease. Grupa turbo, jak chodzi o minimalne opory toczenia. Odporność na wodę - w odwrotnej kolejności. Myślę, że stąd cena Shimano Premium Grease - bo łączy turbo, skuteczność smarowania i największa z tych 3 wymienionych odporność na wodę (oczywiście nie taką jak u góry wymienione smary). GRUPA ŚLIZGOWA Smar do linek np. Cable Grease . Lepszy efekt można uzyskać smarujac po sezonie dobrą linkę, niż wymieniając ją na badziew. Sprawdza się też PTFE w sprayu. I tu pytanie, bo spotkałem się z różnymi opiniami - jedni linki smarować, inni że nie. Te można, a tamte nie można. Fajnie jak by ktoś rozwinął ten watek smarowania linek. Smar do amortyzatorów: Sram Butter, RSP Slick Kick. Cel - zmniejszyć do minimum tarcie statyczne, czyli klejenie się plastikowych tuleji i uszczelek gumowych do anodowanych goleni. Odpowiada to za responsywność amortyzatora na niewielkich nierównościach. Za resztę pracy odpowiadają już bebechy amortyzatora (sprężyny / oleje itd.) Przemysłowy smar: Slickoleum lub Molykote G-4500 FM. GRUPA PRZEKŁADNIOWA Smar do bębenka piasty: Freehub Grease Smar do przekładni Nexus: Internal Hub Grease Ma być płynnie, responsywnie i zabezpieczać przed tarciem jakie tam zachodzi. Teoretycznie - gęsty olej byłby ideałem. Ale ze względu na konstrukcję, że nie są to mechanizmy ciśnieniowo zamknięte - olej by wypłynął. Stąd smary przekładniowe, półpłynne NLGI 0 o VG 80-100. Wymienione dwa w tej grupie lub przemysłowe np. Eccoil EXP 0 GRUPA BEZ ALTERNATYWY Smar do Ratcheta Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. Ratchet DT Swiss działa jak osiowe sprzęgło zębate, gdzie tarcze rozłączają się przy wolnobiegu i zazębiają natychmiast po podaniu momentu. Smar decyduje, czy zrobią to szybko i czysto, a ochrona zębów zostanie zachowana. Smar do krzywki sprzęgła Shadow RD+ Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. W krzywce RD+ smar ma zlikwidować nadmiar tarcia statycznego i utrzymać stałe tarcie dynamiczne, czyli wyrównać tarcie, a nie je nadal zmniejszać (dążyć do likidacji). To jest cały sens tego układu i powód, dla którego smary wcześniej wręcz zalecane w instrukcji Shimano (Premium Grease, czy stosowane przez serwis Internal Hub Grease) zostały zastąpione tym specyfikiem.1 punkt
-
Mój zestaw przetrwania w MTB 29" to podsiodłówka Evoc Saddle Bag S, a w niej: - dętka 29" light Conti - pompka Topump TB2 Pro - szydełko i knoty Lezyne - adapter presta-AV, spinka do łańcucha - narzędzia z zestawu Topeak: grzechotka, skuwacz, łyżki, bity hex 3-4-5-6-8, torx25, krzyżak - łatki Topeak - iboprom, nospa (bo moje nerki lubują się w produkcji kamyczków) - czyściki do okularów i chusteczki gdyby trzeba było coś wytrzeć 🙃 Wszystko to popakowane w pocięte cyclami tpu, bo tylko do tego się te dętki nadają TPU idealnie izoluje względem siebie te graty, dodatkowo zabezpiecza przed wodą, głównie kompresorek. A dętkę przed uszkodzeniem od innych fantów.1 punkt
-
@Miro1970 no kurde czegoś tu nie rozumiem, przecież Shimano GRX ma dostępną zębatkę 38t: https://www.bike-discount.de/de/shimano-grx-fc-rx610-1-12-fach-kettenblatt-20136161-40368194 Owszem, piszą pod 12s ale to jest w pełni wstecznie kompatybilne.1 punkt
-
1 punkt
-
To w sumie zabawne bo stosuję u siebie tylko dwa rodzaje smarów - litowy do miejsc wrażliwych i grafitowy wszędzie indziej. Połączenie pedałów z korbą? Cokolwiek. Środek pedałów (ośka/tuleje/śruby) - tak samo nawet grafit się nada. Ogólnie ja rozumiem "audiofilskie" podejście do rowerów - kogoś stać może sobie całą półkę chemii postawić - nikt nikomu nie zabroni.1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
