A w kwesti 'dziś robienia rowerowego'. Świeże ujeżdżanko nowej opony Cinturato Gravel M, na razie 100km. Strasznie trudno 50kę było gdzieś w ver. Classsic znaleźć. Z Litwy ściągałem 😉 Jak na gravelową oponę ciężka, lekko ponad 700g. Ale ścianki grube jakby do DH była, bieżnik też konkretny. Na wewnętrznej 24mm ma te 50-51 szerokości. Na razie na przód, ale na tył jak zetrę obecną to taką samą dokupię. Po kilku terenowych jazdach jest super, fantastycznie trzyma, można zejść z ciśnieniem przy takich ściankach. Warto te frycowe 150g 'zapłacić', zwłaszcza że podejrzewam będzie na dobicia o wiele wytrzymalsza, a snejków na oponach gravelovych z mlekiem oczywiście trochę zrobiłem. Co ciekawe po twardym szutrze czy asfalcie zaskakująco lekko idzie. Nie wiem jeszcze co będzie na mokro. A porównanie do wcześniejszej przedniej Cinturato RC 45mm mam na świeżo, na tyle jeszcze mi ta RC 45mm została.