Skocz do zawartości

Ranking

  1. Jurek63

    Jurek63

    Użytkownik


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      956


  2. spidelli

    spidelli

    Użytkownik


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      6 247


  3. dfq

    dfq

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 266


  4. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 426


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.11.2024 w Odpowiedzi

  1. 9 punktów
  2. 6 punktów
  3. Bo Rezerwat Lasy Radłowskie , posrebrzone-pozłocone.
    6 punktów
  4. Takim to aż miło pokruszyć tłoczki! :))
    5 punktów
  5. 5 punktów
  6. Bo to nie jest reklama piwa tylko polskiej minikuchenki na paliwo pastylkowe
    4 punkty
  7. Bo powinno być 5 godzin później niż było
    3 punkty
  8. Tu chodzi głównie o kierunek siły, który w przypadku tarczówek umieszczonych z tyłu widelca jest bardziej zgodny z kierunkiem otwarcia haków.
    2 punkty
  9. E tam, sranie w banie. Stvzo to zbyt restrykcyjny przepis i ja go nie popieram. Uważam, że ustawiona przed koło lampka nie oślepia tak, jak te wszystkie nawet mniejsze lampki, ale posiadane przez ignorantów i debili - którzy świecą prosto przed siebie - czyli innym w ryj. Jeżdżę w dużym mieście - zawodnika z potężną lampą świecącą nie tam gdzie trzeba spotykam 30 czy 50 razy rzadziej niż posiadaczy słabych lampek, ale skierowanych na wprost. Także: edukacja! A po co mieć 2000lm? Żeby móc tego użyć w odpowiednim scenariuszu. Jak ktoś oślepia, to można użyć mocnego światła żeby zrozumiał. A w terenie, gdzie nikogo nie ma - jeździ mi się o wiele lepiej niż z poprzednio posiadanym Evo 1700. Dla mnie kategoryczne odcięcie jest złe z powodu tego, że nie widzę w terenie krzaków i gałęzi przed twarzą. Pogoniłem Evo bez żalu także z innego powodu - nietypowa konstrukcja jednak do mnie nie przemówiła - konflikt z pancerzami oraz słabe akku sprawiły, że zdecydowałem się na zmianę.
    2 punkty
  10. Wydaje się, że lawa przemyśleń nt. stali zastygła na ament, a tu nagle wulkan wybija i lawa znowu leje się strumieniem komentarzy. Przez te 13 lat istnienia wątku wyklarowały się elementarne podstawy, że stal tak, ale nie paździerzowy Hi-ten. Że Tange, Columbus, Reynolds, True Temper i cro-mo małych producentów tak, ale nawet, jeśli materiał zacny, rower może być kijowy. Że nawet kijowość pojazdu nie stanowi, jeśli pan lub pani dobrze się bawi. Kochamy stal (i tytan) za to i tamto (Google podpowie), ale po prostu podoba nam się bardziej od plastiku i alu. To by było na tyle i jedziemy dalej.
    2 punkty
  11. Moja lampka też ma funkcje świateł drogowych i mijania. Realizują to za pomocą podnoszenia lub opuszczania ww. Działa to nawet szybciej niż automatyka w nowych autach, którym zajmuje chwilę zanim zauważą rowerzystę. Moja lampka kosztowała 25zł na ali i zainwestowałem w 2 e-papierosy po 10zł/sztuka, żeby wymienić w niej aku na łączną pojemność 4800mAh. Ma raptem 400lm i świeci tylko 6h, wiec gdzie mi do profesjonalistów z lampkami za 300, czy 600zł i zdalnym sterowaniem.
    2 punkty
  12. 2 punkty
  13. Bo ostatki fajnej i ciepłej jesieni
    2 punkty
  14. Ale tu chyba chodziło nie o to, że jemu podziękowano, tylko sam podziękował z udziału na forum...Takie odejście w angielskim stylu. A co do pasków, to wielkiej filozofii nie ma... Tylko napinanie może być bardziej kłopotliwe od łańcucha (kiepskie napięcie jest chyba głównym powodem zdecydowanie szybszego zużycia, gdzie zgłaszane przebiegi są dalekie od tych marketingowych), ale i tak uważam, że jest warto... zwłaszcza w typowym mieszczuchu, który ma służyć dzielnie często i krótko, bez zbędnych zabiegów... Jest u nas na forum taki wątek: a kolega @szy ma dużo doświadczeń z paskiem - tych jasnych i tych ciemniejszych...
    1 punkt
  15. @smw44199 ...co nie zmienia faktu, że 400 lumenów w zupełności wystarcza do oświetlenia drogi. Nie rozumiem skąd chęć posiadania 2000 lumenów w lampce rowerowej 🤔.
    1 punkt
  16. Panowie @Greg1 @KrissDeValnor, @radoo założył ten temat zniechęcony twardymi przełożeniami w Canyonie na Nexusie 8, który już, tuż tuż miał być kupiony. A tam był gatesowy pasek i w ogóle... więc jakby przyjąć go za punkt odniesienia, to z Cube'a można patrzeć na Hyde Pro albo Editor Race (też mają pasek, też Nexusa 8 i zdecydowanie lepiej pomyślane przełożenie 46/22) i nawet SRP jest w poniżej 5000 zł, tylko niestety są cięższe od tego Canyona Commutera...
    1 punkt
  17. Dlatego na 7 rowerow, tylko dwa stare, stalowe decatlony maja QR. Ale one sluza jak rowery towarowe, do jazdy do sklepu.
    1 punkt
  18. Ja jestem wielkim promotorem Cube Nulane i bardzo często go polecam bo sam mam Cune SL Road czyli poprzednika Nulane - niestety widzę, że ktoś mnie wyprzedził i już go polecił . Polecam jednak nie wersję bazową na Clarisie ale Cube Nulane Pro, który wg mnie jest chyba najlepszym, wręcz wzorcowym przykładem tzw. grawela z prostą kierownicą, bo tak teraz producenci nazywają fitnessy. Rower ten ma bardzo dobry napęd (grawelowy) Shimano GRX 2x10, ze sprzęgłem w tylnej przerzutce wię nie telepie na wybojach, karbonowy widelec, hydrauliczne hamulce, sztywne osie i mieści opony 40mm+ (fabrycznie wychodzi na oponach 40mm) - wszystkie współczesne rozwiązania jakie powinny być we współczesnym rowerze. Poza tym możesz popatrzeć też na rowery fitness/hybrydowe Marin - nie będą one tak dobre osprzętowo jak Cube ale bardzo mi się podobają wizualnie. Koniety też zresztą patrzą na wygląd a nie na osprzęt
    1 punkt
  19. Posiadam podobnej konstrukcji prox'a - też niby ma światła mijania 😉 Służy mi do napierdzielania po oczach na 3 metry przed, tym którzy jeżdżą z takimi cały czas. Póki się samemu barana nie oślepi to nie zrozumie, że robi to innym.
    1 punkt
  20. Problem z tańszymi oponami jest taki że mają opory toczenia na poziomie przewyższającym topowe opony gravelowe. Więc żadnego przyspieszenia nie będzie tylko zmniejszy się komfort jazdy. Poza tym rozmiar to mit z zamierzchłej epoki. Na czym jeździ kolega Tadej ? Na 25C ? Na 28C ? No nie
    1 punkt
  21. W tym roku założyłem GP5000 32C i jestem z nich bardzo zadowolony. Owszem, trzepie na dziurach ale mam wrażenie, że rower odżył, stal się dla mnie taką namiastką szosy endurance. Mam ten komfort, że do jazdy po szutrach (czy ostatnio po polach i lasach) mam drugi rower, więc nie mam problemu z podmianą opon. Fakt, że ten uszosowiony ma kompaktową korbę 50/34 i kasetę 11-34, ten drugi nieco bardziej miękką - 46/36 i 11-36 więc to nie tylko kwestia opon. W zależności od potrzeby biorę jeden rower albo drugi; natomiast żona ma podobny problem do Twojego - kupiła gravela ale na pewną imprezę "szosową" wpadły do niego właśnie GP5000 32C i jej się spodobały. I tak się teraz miota między przekładaniem opon, zakupem drugiego kompletu kół a nawet wymsknęło jej się coś o zakupie szosy
    1 punkt
  22. @muchor GP5000. To taki standard bez kombinowania. Można na nich dobić do 10.000 km. Poza tym są dość odporne na szkło. Masz wersję tubeless i pod dętkę. Wersja pod dętkę z połączeniu z latexem jest bardzo szybka. Jedną z najtańszych ofert na nie ma Biostern: https://biostern.abstore.pl/search/text%3DGrand%20Prix%205000/pl.html Wersja AS jest nieco bardziej odporna i można od biedy zahaczać na niej o łączniki szutrowe. Niestety jest trochę wolniejsza i zbliża się już oporami toczenia do najszybszych opon gravelowych. Jest też bardziej komfortowa przy tym samym rozmiarze co standardowe GP5000. Ja odpuściłem GP5000 32C po jednym sezonie właśnie z uwagi na komfort. Latek mam już trochę podobnie jak Ty i telepanie bardziej odczuwam. No ale to kwestia indywidualna i warunków drogowych wokół nas.
    1 punkt
  23. Widziałem na YT tego speca Park Tool jak wciskał tloczki taką dedykowaną "breszką". Nawet przez chwilę chciałem ją kupić ale ostatecznie podkradłem żonie drewnianą szpatułkę z kuchni 😎
    1 punkt
  24. W centrum rowerowym stoi taka fajna stal, wyprawówka, na Mikroszifcie, piękny widelec, nawet oś już przelotowa, w ramie sterczą zapasowe szprychy zapięte sprytnie, cena zaporowa, chyba nikt nie kupuje, to nisza. Czy stalowe krosy się sprzedają - nie wiem, ale też nie namawiałbym nikogo obiecując gruszki na wierzbie. Zawsze - odradzam widelec z aluminium... poza tym jestem wyrozumiały Gadamy tu o stali jako towarzystwo wzajemnej adoracji... znamy jej plusy, minusy, szpanusy. Są rowery stalowe urzekające, są aluminiowe i węglowe też świetne.
    1 punkt
  25. Bo taki tam widoczek popoludniowo - niedzielny, ni to cimno, ni to zimno, jechando-listopando:
    1 punkt
  26. No ale właśnie o to chodzi w tym rowerze, że wzdycha do starych konstrukcji wprowadzając nieco świeżości pod kątem geometrii i rozmiaru koła Dlaczego zaraz muszą go wszyscy rozumieć? Czemu nie może po prostu powstać i tkwić w swojej niszy bez konieczności szufladkowania? Sobie zrobił i ma, jednemu się spodoba, innemu nie. Nie sądzę żeby ten rower powstawał z myślą o zwojowaniu mainstreamu. Jak ktoś chce szczegóły, to tu są szczegóły
    1 punkt
  27. Kazdy z Was ma trochę racji, ale też trochę racji nie ma. Lepiej powiedzcie mi, gdzie kupić mostek ahead cromo na 31,8. Spawanie w szopie odpada.
    1 punkt
  28. Jakby mnie ktoś zapytał, z którego roku jest ten rower, to bym powiedział, że tak z końca lat dziewięćdziesiątych, tylko przerobiony chałupniczo pod 27'5 (bo nie widać nawet na drugi rzut oka, że to 29"). Nawet proporcje ramy i kąty się zgadzają. I tak, kilkanaście lat temu też reanimowałem podobnego strupa z takiego właśnie okresu, ale nawet to mu nie pomogło i ostatecznie zdechł na złomie
    1 punkt
  29. z tego. że nie ma i w zasadzie nie było takich na rynku, plus ten jest ze stodoły od Takiego Del Guru krótkie majtki długa broda, Rycerza Rowerów nadętych na niby byle jakie ...nie pytaj wielbiciela Trabanta czemu nie wielbi Tesli.
    1 punkt
  30. Takie rowery wszyscy tłukli ze stali 25 lat temu i więcej, tylko na mniejszym kole. Z czego więc wynika podjarka?
    1 punkt
  31. Bo coś się powiększyło. (A może coś zmalało?)
    1 punkt
  32. Pęknięcia zacisków QR (czy samoistne wypadnięcie koła) oczywiście mogą się zdarzyć. Najczęściej przyczyną jest błąd użytkownika, lub wada produktu. Przykład u mnie z 2009 roku, kiedy kupiłem nowe na rynku, tytanowe zaciski Soul Kozak. Wszystko było jak to u mnie złożone jak należy. Na jednym z podjazdów, kiedy ścigałem się z kolegą - zacisk pękł od wewnątrz przy nakrętce, przez co zarysowałem ramę, urwałem przerzutkę XTR i coś tam jeszcze było do wyrzucenia. A na koniec wywaliłem kupę kasy na powrót taksówką do domu. Producent oczywiście najpierw się wypierał, ale finalnie dostałem zwrot kasy. Zdjęcia jak poniżej:
    1 punkt
  33. 1 punkt
  34. Bo nieprzyzwoicie ładna pogoda. 😁
    1 punkt
  35. Bo prosta droga przed opadami 🌧️
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. Bo wprawdzie asfalt jest równy ale profilaktycznie wziąłem fulla gdyby gdzieś jednak była dziura
    1 punkt
  38. 1 punkt
  39. Spodnie rowerowe MTB Rockrider Expl 500 zimowe, chociaż mają dziury wentylacyjne to polecam. Nie są na tyle przewiewne żeby przeszkadzały w użytkowaniu
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...