Skocz do zawartości

Ranking

  1. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      11 295


  2. ernorator

    ernorator

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 023


  3. kipcior

    kipcior

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      3 137


  4. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      4 806


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.05.2024 w Odpowiedzi

  1. 11 punktów
  2. Bo w środku Mazowieckiego Parku Krajobrazowego jest jeziorko Żółw
    9 punktów
  3. Bo jakiś zlot by tu można było zrobić
    8 punktów
  4. 6 punktów
  5. 4 punkty
  6. Bo u mnie też płasko i beztrawiasto
    4 punkty
  7. Bo w mojej okolicy szczytów nie ma, ale na trawie można się wyłożyć i podziwiać cokolwiek
    4 punkty
  8. Przeważają płaskie tereny a szukasz roweru do jazdy po górach ? Potem będziesz pytał, kupiłem rower górski, co zrobić żeby był szybszy na asfalcie ? Od razu Ci odpowiem - nie będzie bo to rower do jazdy po górach a nie po asfalcie czy utwardzonych drogach szutrowych. On nie ma być szybki tylko ma dobrze sobie radzić w trudnym terenie. Celuj w rowery typu cross, gravel albo nawet fitness. Czyli kierunek taki: https://www.rosebikes.pl/rowery/gravel/adventure/backroad-al https://www.rosebikes.pl/rowery/urban-&-trekking/urban/snake (rowery wybrane przypadkowo - chodziło mi tylko o rodzaje w jakie powinieneś celować)
    2 punkty
  9. Bo to uczucie, kiedy po zdobyciu szczytu można położyć się na trawie i podziwiać widoki
    2 punkty
  10. Kiedyś jeździłem trochę po górach na mtb, gdy o geometrii nawet nie miałem pojęcia, że rowery się nią różnią. Teraz po wielu latach postanowiłem znów pojeździć po górach, wziąłem trialówkę (primala v1) ale właśnie nietypowo złożoną bo z mostkiem 100mm, prawie prostą kiera 720mm, i wąskim prawie szosowym siodełku. Zabawę miałem naprawdę przednią zarówno pod górę jak i w dół, jak i po w miarę płaskich grzbietach ale w błocie rozjeżdżonym przez traktory od ścinki lub zawalone drewnem. Skila nie mam za dużego, ale frajda była niesamowita, czasem miałem wrażenie, że rower sam jedzie. Opony przeznaczone do terenu, dropper i amortyzator który działa, robią dużą różnicę. Niestety tak długi mostek, to znacznie gorsza manewerowość, to jedyne czego mi momentami brakowało. Amor skoku ma 140, ale ani razu go nie dobiłem więc wystarczyłoby pewnie mniej. Idealnie zestrojone dla mnie były przełożenia - z tyłu największa zębatka 51T, na korbie 34T - to dokładnie tyle ile potrzebowałem na najbardziej stromych podjazdach, na których dawałem radę, żeby kręcić na stojąco. Lżejszego przełożenia już bym nie wykorzystał, albo zerwałbym przyczepność tylnego koła, albo przedniego bym nie docisnął wystarczająco na tym rowerze, z kolei jakby było twardsze nie dałbym rady kręcić w niektórych miejscach. Od początku założyłem, że zmienię mostek na krótszy i kierę ze wzniosem siodełko na jakieś przeznaczone bardziej do mtb, ale przed wyjazdem nie zdążyłem i dobrze, zrobiłem to dopiero po powrocie i jakoś gorzej mi się jeździ - choć zwrotność oczywiście dużo lepsza. Też się długo zastanawiałem czy nie wołałbym XC, teraz mam wrażenie, to trial to to czego potrzebowałem.
    1 punkt
  11. Na szutr i asfalt nawet nie potrzebujesz "grubych" opon. Wystarczy dobra technika i nieusztywnianie rąk w łokciach.
    1 punkt
  12. 100mm jest lepsze w zjeździe niż 0mm . Ja co prawda mam traila, ale jak kto mnie wyprzedza, to zwykle jedzie na XC. A często i typy na XC wyprzedzają mnie z góry (bo młodzi dają radę i to nie na na gładkiej ścieżce). Przy twoim mindsecie sugeruję XC z widelcem, ale nie z atrapą - minimum oddzielające ziarno od plew to regulacja tłumienia powrotu i aluminiowe górne golenie. Co do podjazdów na trailu, to geometria się mocno zmieniła - rowery są dłuższe i mają strome podsiodłówki. Ale to raczej rowery do mielenia pod górę a nie ciśnięcia. Kiedyś, na wyścigowym XC na najstromszych podjazdach siedziałem na czubeczki siodełka. Teraz, przy kole 29 bardzo żadko muszę się przesunąć na siodełku dla balansu. Żeby lepiej zjeżdżać, nawet na XC, kup regulowaną sztycę - to game changer. UDH to nie wada. Wręcz przeciwnie.
    1 punkt
  13. Jedyny wosk po użyciu którego miałem czysty napęd. Przebiegi 60-70 km są faktycznie niskie. Ale używając innych wosków napęd wymaga już czyszczenia co kilkaset km. Pytałeś czy Bike7 jest lepszy od Squirt. Obiegowa opinia mówi że tak. Ale używałem Squirt, Smoove, Bike 7 i dla mnie nie ma zdecydowanego faworyta. Chociaż gdybym miał wybrać któryś z tych trzech wziąłbym Bike7.
    1 punkt
  14. Siodełko kupuje się tak jak buty - najlepiej przymierzyć stacjonarnie, inaczej to gra losowa. Też polecam Bontragera - w sklepie zmierzą Ci rozstaw kości kulszowych i to będzie punkt wyjścia do doboru siodełka. Potem sobie przetestujesz ile zdołasz w ciągu 30 dni. Sam tak kupiłem, do 4 godzin jazdy w ogóle nie biorę spodenek z wkładką. Na dłuższe wypady zakładam z taką cienką. Np. wczoraj już czułem ból ale po 10 godzinach w siodle i przy jeździe po dziurawych asfaltach na 6 barach to w sumie nic dziwnego. Przy źle dobranym siodełku pewnie cierpiałbym wcześniej. Edit: doczytałem, że to nie siodło jest problemem
    1 punkt
  15. Tak kraj promuje alkoholizm🤣 @ komary to ciul. Najgorsze to są te zaje. kleszcze roznoszące syf
    1 punkt
  16. Wlepiłem jakieś randomy, szukaj okulary/gogle ochronne na netach albo w lokalnym bhp. W sumie opaska to może być dobry pomysł bo co - dwie pary zauszników? 🥸
    1 punkt
  17. Bo jeszcze przed południem a ja już na powrocie. Ale warto było wcześniej wstać 😁.
    1 punkt
  18. Bo Tatry czają się za horyzontem
    1 punkt
  19. 1 punkt
  20. Bo jak jesteśmy w tematyce górskiej....
    1 punkt
  21. Bo z Nowego Targu w kierunku np. Velo Czorsztyn można pojechać Velo Dunajec i mieć wspaniały widok na krzaki. Ale można też tak
    1 punkt
  22. 1 punkt
  23. Bo wiata de-lux, pełne wyposażenie:
    1 punkt
  24. Bo też z truskawkami 🫠 Pozdrow'er 😘
    1 punkt
  25. Przewrócisz się jeszcze nie raz zanim się nauczysz. Opiszę Ci swoją przygodę z początków jazdy w SPD. Dojechałem do świateł, zatrzymałem się, po czym gleba. Na przejściu stały dwie dziewczyny. Usłyszałem jak jedna mówi do drugiej - niby sportowiec a po pijaku jeździ
    1 punkt
  26. Bo "orła" cień: Bo niedojrzałe
    1 punkt
  27. Bo znowu te truskawki 🍓🍓🍓
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Bo był taki co śpiewał "Keine Grenzen"
    1 punkt
  30. Trochę strzelanie w ciemno. Z wiekiem pojawiają się problemy. Rok może już mieć znaczenie. Więc to że było Ci wygodnie 2-3 lata temu w tej samej konfiguracji nie oznacza że będzie tak dalej. Zrobiłbym 2 rzeczy. Po pierwsze porozciągał uda z tyłu żeby odciążyć kręgosłup przy pochyleniu. Trzeba to robić powoli ale co najważniejsze regularnie, codziennie kilka minut. Powinieneś odczuć pierwsze zmiany już po 3-4 tygodniach. Druga rzecz. Siodełko. Ten model jest bardzo miękki i pomimo tego że ma kanał ulżeniowy może powodować ucisk tkanek miękkich. Poza tym jest mocno pofalowane i przy prawidłowym ustawieniu tył jest mocno podniesiony do góry. Więc możesz się z niego zsuwać co obciąża ręce. Jeżeli podniesiesz przód to zwiększasz ucisk na krocze co może powodować drętwienie. Należałoby je wymienić na inne, twardsze i bardziej lub zupełnie płaskie. Ale z siodełkami to totalna loteria więc nie ma sensu silić się na polecanie. Najlepiej wypróbować takie które można oddać po testach. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to Bontrager (można oddać w ciągu 30 dni) tylko trzeba ustalić w sklepie czy dostaniesz gotówkę do ręki: https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/części-rowerowe/komponenty-rowerowe/siodełka-rowerowe/siodełka-do-rowerów-fitness/siodełko-bontrager-sport/p/14011/?colorCode=black Poza tym wchodzą w grę np.: https://www.selleitalia.com/st-5-flow/ https://www.selleitalia.com/st-5-flow-1/ https://www.centrumrowerowe.pl/siodelko-ergon-st-gel-pd24723/?v_Id=156646
    1 punkt
  31. Kwestia nie wagi czy kierownicy tylko marketingu. Kiedyś były rowery turystyczne ale teraz taka nazwa nie jest cool więc producenci przemianowują je na gravele, rowery fitness, hybrydowe i co tam jeszcze w dziale marketingu im przyjdzie do głowy. Generalnie gravel (patrząc tylko w kategoriach rozsądku i wydajności) ma sens z kierownicą typu baranek, kiedy ma optymalne przełożenia, opony i co najważniejsze - jest użytkowany przez wysportowaną osobę która lubi (i jest w stanie) szybko jeździć. Przeliczając na km/h zalety objawiają się powyżej 30 km/h. Ale żeby się złożyć wygodnie na baranku trzeba robić ćwiczenia rozciągające, żeby jeździć szybko trzeba trochę potrenować. Więc 99% osób które turlają się 20-25 km/h nie zauważy różnicy pomiędzy gravelem a crossem. Poza tym że na crossie będzie im wygodniej, mniej zapłacą a przy tej samej cenie dostaną lepszy osprzęt. Więc odpowiedz sam sobie jakie masz możliwości fizyczne wtedy będziesz wiedział czy gravel dla Ciebie ma sens. No chyba że chcesz kupić gravela bo Ci się podoba - to też nie jest nic złego. W końcu rower to zabawka.
    1 punkt
  32. Bo ktoś tu gnije 30+ amerykańskich vanów i jednego Mercedesa 😄
    1 punkt
  33. Bo stop hodowli truskawek! (przykleiłem rower superglue do słupa)
    1 punkt
  34. Wszystko zaczęło się dokładnie Ale link do obrazu już nie działa 🫠 Bo to było dokładnie 6 lat temu🫠 Pozdrow'er😘
    1 punkt
  35. Bo mam wątpliwości czy to naprawdę truskawki - smakują ciut inaczej 🤡
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. 1 punkt
  38. Bo pogoda nie dopisała, ale tak było zaj3biście
    1 punkt
  39. Może po prostu nie kombinuj i kup sakwy z regulacją górnych haków
    1 punkt
  40. 1 punkt
  41. Udało się rozwiązać problem, przyczyną był za mocno skręcony tłumik Kwik Toggle w dolnej części że sprężynką i podkładkami. Wedle manuala siła dokręcenia to 2nM, a było dowalone niemiłosiernie. Tak, że rada dla wszystkich, którym brakuje skoku w amorach Manitou z Kwik Toggle. U mnie teraz pełne 100mm.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...